Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1165 postów 19570 komentarzy

BEZ SMAKU

Katogoria - Iza Rostworowska. Crux sancta sit mihi lux / Non draco sit mihi dux Vade retro satana / Numquam suade mihi vana Sunt mala quae libas / Ipse venena bibas

Do braci liberałów.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O wolności i trójkącie.

WOLNOŚĆ

Pierwszym w histori Wszechświata aktem woli obdarzonej wolnością było powiedzenie Bogu 'Non serviam' przez Drugiego.

Oznacza to, że szatan proponuje relacje nie oparte na ofiarności, ale na ''ty sobie,  ja sobie'';- kiedy się przewrócisz, ja cię nie podniosę, a kiedy będziesz mnie potrzebował, ja nie przyjdę.

Boga to zasmuciło i odwrócił się.

 Nie będzie więc wspólnej gry w piłkę, patrzenia na gwiazdy, budowania, nie będzie nic wspólnego. Nie będzie  wspólnej radości, będzie osobna. Potem, z samotności będzie przyglądanie się i ocena. Będzie zazdrość, wobec lepszego. Będzie krytyka i rywalizacja. Będzie przewrotna krytyka i nieuczciwa gra by nadrobić braki talentu i mocy.. Gorszy będzie niszczył dzieła Lepszego.

Można w takiej sytuacji ustalić między sobą jakieś zasady ( prawo) , ale czy druga strona ich dotrzyma jeśli nie ma dobrej woli? Nieufność staje sie koniecznością.

 

Tak narodził sie liberalizm.

 TRÓJKĄT

Ja wybieram słuzbę. Bóg jest moim przyjacielem, a kto nie przyjaźni się z Bogiem, ja z nim sie nie przyjaźnię.   Jak postanawiasz służyć sobie, nie tracisz  mojej miłości, ale  ja ciebie opuszczam dopóki nie zmienisz zdania. Nie ma mowy o żadnej współpracy bo ci nie ufam.

Jesli chcesz zostać liberalnym politykiem i proponujesz relacje oparte na "każdy sobie'', to ja na ciebie nie zagłosuję, bo nic nas nie łączy.

KOMENTARZE

  • wielkie nieporozumienie
    ...uchwyciłes chyba sedno NIEZROZUMIENIA wolności - zarówno przez część liberałów jak i przez antyliberałów WOLNOŚĆ jest MYLNIE rozumiana jako "każdy sobie"...

    ...a to nie ma nic wspólnego z istotą wolności...
    (późno już, jutro wyjaśnię)
  • @circ
    > Ja wybieram słuzbę Bogu.

    OK, ale jak już Pani to zdecyduje, wybierze ten najważniejszy cel, obierze tą jedynie słuszną drogę ideologiczną, to trzeba wziąć się za jakieś bardziej przyziemne sprawy, by móc w ogóle żyć, aby móc aktywnie te cele realizować. Jak wybierzemy cele wyższe, trzeba mieć środki, by żyć. Trzeba wybudować sobie dom, zarobić na jedzenie, zbudować i utrzymać sobie państwo. Państwo jest niezbędne do życia tak jak powietrze i jedzenie. Można oczywiście umrzeć, ale w ten sposób odwracamy się od Boga, wybierając śmierć dokonujemy samobójstwa, a więc grzeszymy. A więc musimy starać się żyć - oczywiście nie za wszelką cenę, ale jednak życie jest wartością wyższą - nie najważniejszą, ale ważną. Aby żyć musimy budować i utrzymać państwo.

    Czy to może być byle jakie państwo? Czy służąc Bogu nie musimy starać się o to, by to państwo było dobre? Czy olewając państwo, albo uznając, że wszystko jedno jakie jest, dobrze służymy Bogu? Czy w służbie Bogu nie jest ważne jakie stosujemy środki by się utrzymać przy życiu? Przy życiu, które chcemy całkowicie poświęcić Bogu?

    Ktoś wybierający służbę Bogu może zdecydować się, że najlepsze państwo, w którym chciałby żyć, byłoby liberalne. Wybrałby liberalizm jako najlepszy budulec państwa. Państwo, w którym najlepiej mógłby służyć Bogu, państwo, które najlepiej służyłoby życiu, dzięki któremu można by najlepiej i najdłużej służyć Bogu, najlepsze państwo byłoby liberalne, w takim by się najlepiej żyło. Czy ktoś dokonujący takiego wyboru odwraca się od Boga? Może się myli, może błądzi, ale jeśli jest o tym przekonany i potrafi to solidnie uzasadnić, to też odwraca się od Boga?

    A jak wybiera najlepsze buty, w jakich chciałby chodzić, by służyć Bogu, najlepszy dom, w którym chciałby mieszkać, służąc Bogu, to też odwraca się do Boga? Źle służy Bogu ten, kto chce mieć dobre buty, dobry dom czy dobre państwo? A kościół może zbudować? Może być ładny i funkcjonalny, czy wszystko jedno?
  • @GPS.65
    //to trzeba wziąć się za jakieś bardziej przyziemne sprawy, by móc w ogóle żyć, aby móc aktywnie te cele realizować.//

    Napisałam o przyziemnych sprawach, ('' Nie będzie więc wspólnej gry w piłkę, patrzenia na gwiazdy, BUDOWANIA''), ale sie nie rozpisuję, bo szanuję czas i inteligencję czytelnika, bo kieruję sie miłością.

    //Czy służąc Bogu nie musimy starać się o to, by to państwo było dobre?//

    Biblia pisze kiedy państwo będzie dobre- wtedy, kiedy jego obywatele będą kierować się miłością Boga i bliźniego.
    Bóg to mówi do ludzi, jako swoje OSTATNIE SŁOWO, czyli nic innego nie wchodzi w rachubę, żadne inne pojęcie, metoda, ideologia.
    Bóg to nie ideolog i ideologów nie lubi, bo psują jego dzieło. Ideologia to grzech przeciwko Bogu-Prawdzie.
    Mozna zyć bez ideologii i polityków, ale nie mozna zyć bez Boga.


    Jako budulec państwa wybieramy więc słuzbę Bogu i miłość do Boga. Przeciwnie niż szatan, który powiedzial;-jestem wolny, buduję na mojej wolności, sam, bez Boga.


    //A jak wybiera najlepsze buty, w jakich chciałby chodzić, by służyć Bogu//
    Wybieram takie, które były robione w służbie Bogu i ludziom, nie sobie i mamonie.
    Ja też nie pracuję dla pieniędzy, ale dla Boga i ludzi, a pieniądze są tylko owocem. I znam takich ludzi, sporo ich jeszcze zostało, nie wszystkich uwiedliście i przymusiliście. Wielu z nich nie ma pracy, bo wolą zgnić, niż być niewolnikami mamoniarzy podszywających sie pod ''wolnościowców''.

    Kościoły też projektuje i buduje sie dla Boga i ludzi, przynajmniej kiedyś tak bywało, dopóki sowieto-komuno-liberałowie nie dorwali sie do żłobu i nie zniewolili rynku.
  • @Freedom
    oki.

    Bardzo jestem ciekawa, ale raczej wiem co zostanie powiedziane, wysiedziałam sie kilka lat na forum Michalkiewicza.
  • @circ
    > Mozna zyć bez ideologii i polityków, ale nie mozna zyć bez Boga.

    Bez ideologi nie można poznać Boga. By poznać Boga, trzeba sobie najpierw zadać pytanie: po co żyć? Zwierzęta sobie takich pytań nie zadają, bo tylko dzięki ideologii, którą jest w stanie zrozumieć tylko człowiek, możemy znajdować na nie odpowiedzi. Czy zwierzęta żyją z Bogiem, służą mu?
  • @circ
    > Jako budulec państwa wybieramy więc słuzbę Bogu i miłość do Boga.

    Czyli konkretnie jakie przepisy? Czego zakazujemy poddanym władzy państwowej, byśmy służyli Bogu? A może pozwalamy na wszystko?

    A co w takim państwie, które jest zbudowane na służbie Bogu i miłości do niego zrobimy z tymi, którzy Bogu nie będą służyć, ale wybiorą za najwyższą wartość piłkę nożną? W ogóle nie będą chcieli Bogu służyć i kierować się miłością do Boga, tylko będą służyć dryblowaniu, główkowaniu, strzałom na bramkę, stałym fragmentom gry, taktyce meczowej i będą na okrągło rozgrywać mecze i to będzie dla nich najważniejsze? Co to państwo służące Bogu, zbudowane z miłości do Boga, z nimi zrobi?
  • @GPS.65
    Czy nie mogę Pana poznać bez znajomości jakiejś tam ideologii?

    Wręcz przeciwnie, ideologia przeszkadza ludziom sie poznać, bo jest zasłoną. Nie wiadomo co za zasłoną siedzi, może małpa która nauczyła sie tej ideologii na pamięć i powtarza bezmyślnie.

    Dla poznania Boga ideologia nie jest potrzebna, ale Słowo i doświadczenie Boga.

    „Gdzie jest mądrość? Zagubiła się w wiedzy. Gdzie jest wiedza? Utonęła w morzu informacji”.

    JPII powiedział, że sens zycia odnajdujemy tylko w ofiarności. Po to zyć.

    I myli Pan słowo z wiedzą, a wiedzę z ideologią.
  • @GPS.65
    Nie jest Pan dobrze zwerbalizowany, nie odrobił Pan lekcji znajomości i rozumienia podstawowych pojęć i nie widzę, by to był jakiś problem dla Pana.

    Jest Pan natomiast ciężarem dla rozmówców, którzy włozyli czas w to, by rozumieć o czym mówią.
  • @GPS.65
    Czy Pan czytał co ma do powiedzenia Matka Boża do Pana?

    http://circ.nowyekran.pl/post/46346,28-31-grudnia-i-1-styczen-2012-adam-czlowiek
  • @circ
    > Dla poznania Boga ideologia nie jest potrzebna, ale Słowo

    Słowo musi mieć sens, musi składać się w sensowne zdania, musi mieć jakiś cel, musi czemuś służyć, zdania muszą być ze sobą spójne, logiczne, muszą ten cel sensowne opisywać. To jest ideologia.

    > I myli Pan słowo z wiedzą, a wiedzę z ideologią.

    Wiedza to odpowiedzi na pytania typu: jak? ile? itp... - jak to działa?, jaki jest tego mechanizm?, ile tego jest?, jakie prawa tym kierują? itd... Odpowiedzi na pytania typu: po co? dlaczego? jaki jest tego sens? to ideologia. Religia to ideologia, nie wiedza.

    Słowo to język. Bóg nam o sobie opowiedział językiem, a nie dotykiem, czy innymi zmysłami. Religia to ideologia spisana słowami.
  • @circ
    > Czy Pan czytał co ma do powiedzenia Matka Boża do Pana?

    To mam czytać, czy jakoś poczuć, doświadczyć?
  • @GPS.65
    Jaką mam gwarancję, że liberał mnie nie oszuka i nie zje, skoro wybrał wolność jako podstawę relacji, jak szatan?

    Co tam za tą wolnością stoi prócz braku deklaracji co do celów?

    Sam Pan zadaje pytanie ''po co zyć?''

    Bóg na to pytanie dawno dał odpowiedź. Dla miłości.

    A wy uporczywie odrzucacie miłość i zawieszacie decyzję.
    Nie macie więc naszego zaufania.

    Wolność to NIC, początek, punkt w którym trwa oczekiwanie na deklarację miłości. Wolnośc to czas przed narzeczeństwem.
  • @circ
    > liberał mnie nie oszuka i nie zje, skoro wybrał wolność jako
    > podstawę relacji

    Skąd wniosek, że liberał wybrał wolność jako podstawę relacji? Czy żeglarz, który wybrał nawigację jako podstawę, wybrał ją jako podstawę wszelkich relacji? Czy żeglarz, który uważa, że nawigacja jest najważniejsza to taki, który wybiera sobie żonę kierując się kompasem?
  • @circ
    > Sam Pan zadaje pytanie ''po co zyć?''

    Nie zadaję wcale tego pytani, tylko je cytuję jako pytanie, które jest podstawą ideologii. Bóg odpowiadając na to pytanie dał nam ideologię.
  • @circ
    > A wy uporczywie odrzucacie miłość i zawieszacie decyzję.

    Które moje zdanie, w której notce świadczy o odrzuceniu miłości?
  • @GPS.65
    > Jako budulec państwa wybieramy więc słuzbę Bogu i miłość do Boga.

    Czyli konkretnie jakie przepisy? Czego zakazujemy poddanym władzy państwowej, byśmy służyli Bogu? A może pozwalamy na wszystko? //

    hehe, jakie ''przepisy''
    Taki wielki liberał, a nie umie żyć bez przepisów. Przecież proponujecie wolność, a mówicie przepisy.
    Idioci.

    //A co w takim państwie, które jest zbudowane na służbie Bogu i miłości do niego zrobimy z tymi, którzy Bogu nie będą służyć, ale wybiorą za najwyższą wartość piłkę nożną? //

    Nic nie zrobimy. Są wolni. Będą se grali w piłkę. Chyba, że chcieliby sięgnąć po władzę. Wtedy ich nie wybierzemy, bo zaniedbywaliby służbę społeczną, poza tym piłkarz to marna kwalifikacja do gospodarowania wspólnym.
    A Pan co zrobi, jak zgłosi sie piłkarz by zaprojektować most, albo kościól?
    Podziękuje mu, tak?
  • Czy do tego by podziękować za współpracę potrzebny jest jakiś ''przepis''?
    Chyba widać kiedy sie ktoś nie nadaje.

    Kiedy ludzie miłują Boga, rozumieją sie bez przepisów, bo znają i rozumieją zasady wyższe.
  • @circ
    > Przecież proponujecie wolność, a mówicie przepisy. Idioci.

    A Wy proponujecie państwo bez przepisów? Kretyni.
  • @GPS.65
    //Które moje zdanie, w której notce świadczy o odrzuceniu miłości?//

    Jeśli jest pierwsze przykazanie na pierwszym miejscu, to na tym pierwszym miejscu nie zmieści sie drugie, ani piąte, bo jest kolejność według ważności.
    Objawionej kolejności nie wolno zmienić.

    Jak Pan sadzi drzewko, pierwsze wykopuje dołek, nie odwrotnie.
  • @GPS.65
    //Nie zadaję wcale tego pytani, tylko je cytuję jako pytanie, które jest podstawą ideologii. Bóg odpowiadając na to pytanie dał nam ideologię.//

    Bóg dał nam odpowiedź, nie ideologię. Na to pytanie odpowiedź jest jedna, nie pięć, ani siedem.

    Ideologii może być nieskończona liczba. Ideologie mozna budować na jakimkolwiek bozku, jest ich mnóstwo.
  • @circ
    > Nic nie zrobimy. Są wolni. Będą se grali w piłkę.

    OK. A w takim razie liberałowie mogliby sami uczyć swoje dzieci i nie posyłać ich do szkół państwowych? Będziemy mogli sobie to sami finansować, czy będziemy musieli Wam oddać nasze pieniądze by Wasze dzieci mogły się za darmo uczyć w szkołach państwowych? A będziemy mogli sobie oszczędzać na starość po swojemu, czy będziecie nas zmuszać do oszczędzania w sposób przez Was zdefiniowany? Czy tylko piłkarze będą mogli być wolni w Waszym państwie, a liberałowie będą musieli Wam służyć, czy też dacie wolność liberałom?
  • @circ
    > Bóg dał nam odpowiedź, nie ideologię. Na to pytanie odpowiedź jest
    > jedna, nie pięć, ani siedem.

    Przykazań jest dziesięć. To jest ideologia. Biblia zawiera wiele słów, nie jedno. Po co dzieci uczą się religii przez kilkanaście lat, jeśli religia to jedna odpowiedź na jedno pytanie? Proszę zostać katechetką i nauczyć w 5 minut wszystkie dzieci religii, a zaoszczędzimy miliony na zbędnych katechetów, którym to zajmuje lata.
  • @GPS.65
    //Skąd wniosek, że liberał wybrał wolność jako podstawę relacji? Czy żeglarz, który wybrał nawigację jako podstawę, wybrał ją jako podstawę wszelkich relacji?//

    Stąd, że liberalizm jak głoszą jego wyznawcy uznaje wolność jako fundament ustroju. Nie nawigację, ani sztukę gotowania.

    Miesza Pan pojęcia, nawigacja to umiejętność, jak mówienie wieloma językami, umiejętność prowadzenia auta.

    Ustrój opiera sie zaś na umowie, co jest zasadą postepowania wobec innych osób. Ta zasada jest fundamentem prawa, nauki, kultury, każdego działania. Np. kiedy jestem sędzią i sądzę według zasady miłości, tak sądzę, by ofiara i oskarzony odnieśli jak najwięcej dobra.
    Kiedy jestem architektem, działam dla dobra klienta, ale i sąsiadów i miasta, i innych, a moje dobro jest tu ostatnie.
    Kiedy mam fabrykę, dobro moich pracowników jest równe z moim, oblicza to moje sumienie biorac mnóstwo czynników pod uwagę.

    Kiedy mam zysk na pierwszym miejscu ( bo wybrałam wolność od Boga, czyli egoizm) sumienie nie ma tyle pracy, bo idę najkrótszą drogą do celu.
  • @GPS.65
    //OK. A w takim razie liberałowie mogliby sami uczyć swoje dzieci i nie posyłać ich do szkół państwowych? Będziemy mogli sobie to sami finansować, czy będziemy musieli Wam oddać nasze pieniądze by Wasze dzieci mogły się za darmo uczyć w szkołach państwowych? A będziemy mogli sobie oszczędzać na starość po swojemu, czy będziecie nas zmuszać do oszczędzania w sposób przez Was zdefiniowany?//

    To wy mówicie o przepisach. My mówimy o miłości.
    Rozumie Pan co to znaczy?
    Każdy będzie czynił to, co uszczęśliwi jego i innych.
    Pierwsze są obowiązki stanu, więc katolik pośle swoje dzieci do szkoły katolickiej, bo tam dziecko nie dostanie po ryju od gówniarza wychowanego przez liberałow. Zapewne dyrektor szkoły katolickiej nie będzie chciał przyjąć do niej dzieci liberałów, i słusznie.
    Wy więc załozycie sobie swoje szkoły, za swoje pieniądze.
    Na pewno państwo gdzie katolicy zarządzają wspólnymi pieniędzmi, nie będzie liberałom zabierać pieniędzy na katolickie szkoły i odwrotnie.
    Dla biednych i głupich rodziców społeczeństwo będzie musiało zrobić skladkę na szkoły, ale tacy to zawsze margines kilkuprocentowy.
    Kiedy ludziom zwrócić wolność, zawsze znajdą sobie pracę i swoje miejsce.
  • @GPS.65
    //Przykazań jest dziesięć. To jest ideologia. //

    W judaizmie. W Ewangelii jest jedno przykazanie, miłości.
    Cytat z notki;
    ''Będzie krytyka i rywalizacja. Będzie przewrotna krytyka i nieuczciwa gra by nadrobić braki talentu i mocy.. Gorszy będzie niszczył dzieła Lepszego.
    Można w takiej sytuacji ustalić między sobą jakieś zasady ( prawo) , ale czy druga strona ich dotrzyma jeśli nie ma dobrej woli? Nieufność staje sie koniecznością.''
    To właśnie Dekalog/prawo bez miłości.



    //Biblia zawiera wiele słów, nie jedno. Po co dzieci uczą się religii przez kilkanaście lat, jeśli religia to jedna odpowiedź na jedno pytanie? //

    Po to by takie głąby jak Pan pojęły dlaczego miłość jest najważniejsza.
    I by kiedy dorosną budowały relacje na miłości. Bez zbędnego ideologizowania.
  • @GPS.65
    //> Przecież proponujecie wolność, a mówicie przepisy. Idioci.

    A Wy proponujecie państwo bez przepisów? Kretyni.//

    Proponujemy miłość zamiast przepisów. Chyba prześcignęlismy was w ofercie wolnościowej.?

    Miłość jako fundament wszystkich umów i postępowania.
  • @circ
    Biedna, naga, slepa i glucha jestes kobieto.
  • @GPS.65
    //Proszę zostać katechetką i nauczyć w 5 minut wszystkie dzieci religii, a zaoszczędzimy miliony na zbędnych katechetów, którym to zajmuje lata.//

    Tak, to jest tak proste, że wystarczy 5 minut, o ile dzieci miały Boga w domu.
    Dzisiejsi katecheci borykają sie z progeniturą lewaków, stąd zajmuje to tyle czasu ile teraz mnie tłumaczenie Panu prostych rzeczy.
  • @GPS.65
    //A Wy proponujecie państwo bez przepisów? Kretyni.//

    Dobrej kucharce nie trzeba przepisów.
    Stwórca był kucharzem doskonałym.
    Przepisy dał złym kucharzom.

    Powołał nam też świętych, czyli dobrych kucharzy.
    I dał każdemu anioła do pomocy. I Kościół.
  • Moim zdaniem Korwin jest agentem,
    bo aż takim głupcem nie mozna być z takim ilorazem.

    Na logikę biorąc, innego wyjaśnienia nie widzę.
    Dowodów nie mam, ale są mocne poszlaki.
  • Agent to człowiek kupiony.
    Czy mozna być agentem nieświadomym?
    Mozna, jeśli mamona zaćmi umysł i sumienie.
    Sporo tu takich pożytecznych idiotów na NE.

    Ale fakt, czasem wystarczy zaawansowana pycha.
  • @GPS.65
    //Słowo musi mieć sens, musi składać się w sensowne zdania, musi mieć jakiś cel, musi czemuś służyć, zdania muszą być ze sobą spójne, logiczne, muszą ten cel sensowne opisywać. To jest ideologia. //

    Słowo musi być przede wszystkim Prawdą obejmującą świat materii i porządek ducha, Prawdę poznaną i rozumianą dzięki otwarciu sie na Ducha św. Co liberałowie mają za Prawdę? Poznanie rozumowe? Widzieliśmy to u racjonalistów, owoce znamy.

    Właśnie, słowo musi mieć cel.
    Co jest celem liberałów?

    Celem chrześcijan jest ofiarna miłość. W miłości jest sens.
    Jaki sens proponują liberałowie? Satysfakcję, sukces, przyjemność? Mają zapewne wiele celów, ale wszystkie służą egoizmowi.

    //Wiedza to odpowiedzi na pytania typu: jak? ile? itp... - jak to działa?, jaki jest tego mechanizm?, ile tego jest?, jakie prawa tym kierują? itd... Odpowiedzi na pytania typu: po co? dlaczego? jaki jest tego sens? to ideologia. Religia to ideologia, nie wiedza.//

    Jak już mówiłam, rozum bez wiary jest martwy i nietwórczy.
    Ideologia nie jest twórcza, nie tworzy informacji nowych, czyli takich na które umysł reaguje zaskoczeniem. Twórczość, kreatywność w każdej dziedzinie jest owocem współpracy z Duchem sw., nie wypocinami racjonalistów.
    Religia to nie jest więc ideologia opisana słowami.

    Pan nie ma pojęcia o czym mówi.
  • Bardzo ciekawa dyskusja, ale
    jest jedno nieporozumienie. Otóż liberalizm sprawdza się tylko w środowisku ludzi głęboko wierzących i służących Bogu.
    Nie można bowiem dwóm panom służyć. Albo uznaje sie prawo bliźniego do określania co jest dobre a co złe i wtedy mamy ustroje nie liberalne, albo uznajemy, że każdy ma sam to określić i wtedy ustrój państwowy musi być liberalny, by nie stawiać ludzi w konflikcie z sumieniem. Czy może być chrześcijańskiego państwo nie liberalne? Otóż nie może takie powstać, bo... Nie będziesz miał cudzych Bogów przede mną. Ponieważ Bóg jest nieogarniony przez człowieka więc każdy z nas ma fragmentaryczny jego obraz i tak ma zostać. Nie wolno tego wyobrażenia w żaden sposób obrazować, opisywać i żadną miarą nie można narzucać tego obrazu drugiej osobie.
    Czyli nie można mówić mu co ma robić, bo każdy ma mieć możliwość wielbienia swojego Boga jak chce.
    I druga sprawa. Co do godności mężczyzna i kobieta są sobie równi, więc i każda kobieta jest równa drugiej a każdy mężczyzna jest równy drugiemu, kto więc może mówić bliźniemu co ten ma robić.

    Ale warunek by ten system działał i był skuteczny jest jeden - wszyscy musimy być jednym Kościołem i mamy prawo, a nawet obowiązek pouczać się na wzajem co do moralności, by jeden nie gorszył drugiego! Czyli ja nie mam prawa mówić Circ co ma dzisiaj zrobić ze swoim życiem, ale jak zauważę, że jej działania przynoszą złe owoce, to mam obowiązek o tym jej powiedzieć i oczywiście tak sam jest relacja między nią a mną.
    Można wiec powiedzieć, że skutkiem Dekalogu jest powstanie najbardziej liberalnego systemu społecznego, ale tym bardziej będzie on liberalny im ludzie go tworzący będą bardziej posłuszni Bogu i bardzie ku niemu zorientowani. A ponieważ wtedy jeden będzie chciał nosić brzemiona drugiego to współdziałanie między ludźmi będzie się dobrze układać mimo, że będzie spontaniczne.
  • @circ
    .."Moim zdaniem Korwin jest agentem,
    bo aż takim głupcem nie mozna być z takim ilorazem.

    Na logikę biorąc, innego wyjaśnienia nie widzę.
    Dowodów nie mam, ale są mocne poszlaki"..

    Nie wiem na pewno, czy Pani wpisuje się w chór niżej opisanych krytyków liberalizmu, ale sądzę,że tak.
    Otóż Ci krytycy przez całe ostatnie dwudziestolecie, które pamiętam ,kazali kontrdyskutantom wskazać jakikolwiek kraj na świecie ,w którym panują idee klasycznego ,konserwatywnego liberalizmu. Obrońcy wolności gospodarczej przebąkiwali coś o Tajwanie, Singapurze, Stanach sprzed I WŚ.mało było tych przykładów i krytycy liberalizmu triumfowali-cały wg nich tzw"cywilizowany świat" chce solidaryzmu społecznego, "społecznej" gospodarki rynkowej( cokolwiek by to miało oznaczać) , rozbudowanego systemu świadczeń socjalnych. Dziś o dziwo wszyscy za krach piramidy finansowej zbudowanej na długu winią drapieżny kapitalizm, którego głównym wyznacznikiem jest wolnośc gospodarcza. Czy ten dysonans nie daje Pani czegokolwiek do myślenia?
    Proszę również nie obrzucać inwektywami zwolenników wolnego rynku, nie dorabiać im gęby bezdusznych egoistów. Chwali się Pani kilkuletnią obecnością na forum Michalkiewicza. straciła Pani w takim razie ten czas bezpowrotnie, bo ani Pani nie wyniosła żadnej wiedzy z felietonów autora strony, ani Pani nie przekonała SM do zmiany poglądów. Michalkiewicz mówi wyraźnie,że solidaryzm społeczny, czyli mówiąc po ludzku miłosierdzie względem potrzebujących MUSI ODBYWAĆ SIĘ NA ZASADZIE DOBROWOLNOŚCI. proszę to jedno zdanie wydrukować sobie grubą czcionką i powiesić nad łóżkiem, żeby mocno dotarło do Pani świadomości. to jest bowiem główna zasada ustroju liberalnego, która wprost wynika z wiary katolickiej.
  • @circ
    ///Moim zdaniem Korwin jest agentem,
    bo aż takim głupcem nie mozna być z takim ilorazem.///

    Można. Agenci to nie są jakieś jednostki bez skazy. Zresztą wystarczy się przypatrzeć jeżeli się ma analityczne spojrzenie że tutaj mamy do czynienia z osobą nerwową. Wprawdzie silną intelektem, ale jednak z pewnymi zaburzeniami. Jak chyba większość polityków.
  • Wolność jest Darem Bożym, kiedy zniewolenie Klątwą Szatańską...
    ..., także Twoje łże-słowo bynajmniej w tym artykule od Dobrego nie pochodzi, jako że klasyczny liberalizm ma źródło w nieprzymuszonej Wolnej Woli, kiedy nawet ChaDecki socjalizm wypływa wprost z diabelskiej ideologii marskistowskiej.

    Ponadto Bóg stworzył człowieka na swoje własne podobieństwo, czyli bynajmniej nie jako komunistycznego kolektywistę, tylko właśnie libertariańskiego indywidualistę.

    Z w/w względów jako cnotliwy Chrześcijanin sam stoję po stronie Paleolibertarianizmu, czyli Wolnościowego Tradycjonalizmu Ewangelicznego i choćbyś nie wiem jak się Circ starała, to nie przyprawisz mi swoją pokrętną mową żadnych rogów, jako że w Dniu Sądu Ostatecznego z resztą Konserwatywnych Wolnościowców będę stał niewzruszenie po stronie Prawdy Objawionej Jezusa Chrystusa, a nie bynajmniej tych "kato-lewaków", którzy w faryzejskim duchu chcieli Ludzkość Ubezwłasnowolnić w swoim wynaturzonym bezprawiu (człowiek najpierw jest bowiem Jednostką Autonomiczną, a dopiero później Społeczną, gdyż tylko wtedy jego sumienna Wolność Wyboru ma sens).
  • @RAJan Wszystko Ci Wolno ale ponoś konsekwencje
    Jesteś w błędzie.

    Miłość wypełnia się w relacji z drugim. Miłość sama dla siebie w tym co nazywasz "autonomią" ma specyficzny wydźwięk - egoizm.

    Miłość jest ściśle związana ze wspólnotą ona sama dla siebie nie istnieje.

    "Miłość" samego siebie to zwykły egocentryzm.

    Człowiek zaś niej jest "najpierw " on jest ledwie ... dzisiaj - jutro go nie ma.

    Chrystus = Miłość = Zbawienie POWSZECHNE


    Wolna wola to konsekwencje i tylko tyle. Zachłystywanie się "wolną wolą" to mgła mająca prowadzić do zapomnienia , że będą konsekwencje = manto ( kop z raju, potop , śmierć sodomitów).
  • @jax
    Tu rozważam czy liberalizm jest egoistyczny: http://gps65.nowyekran.pl/post/30222,czy-liberalizm-jest-egoistyczny

    A tu jak się ma liberalizm do przykazania miłości: http://gps65.nowyekran.pl/post/44073,liberalizm-a-przykazanie-milosci
  • @circ
    > Po to by takie głąby jak Pan pojęły dlaczego miłość jest najważniejsza.

    Nie potrafi Pani jednak opanować swojego prostactwa? Przecież to można ukryć? Po co tak obnażać swój prymitywizm? Czy Pani chamstwo wynika z przykazania miłości?
  • @Uparty ...na opak w liberalnym przekleństwie czy liberalizm w ramach od... do i ani kroku dalej ?
    Pierwotne chrześcijaństwo jest wspólnotowe nie liberalne.
    Liberalizm jest na wskroś przesiąknięty duchem jego źródła czyli satanizmem masońskim.

    Przekształcanie idei to doktryna masońska to orwelowskie Wojna znaczy Pokój.

    Chrześcijaństwo opiera się na kanonach czyli ZAKAZACH i NAKAZACH by w ramach tych zaleceń pozostać w kontakcie z Bogiem. Złamanie określonego paradygmatu czyli postępowanie w myśl liberalnej zasady "róbta co chceta" jest dozwolone - masz wybór - PRZEKLEŃSTWO i POTĘPIENIE

    Albo liberalni chrześcijanie mają problemy z tożsamością i gadają głupoty albo CHRZEŚCIJAŃSTWO TO LIBERALIZM PEŁEN NAKAZÓW I ZAKAZÓW.

    : )))))
  • Niedawno byłem świadkiem
    sytuacji, w której sympatyczna pani policjantka doradzała ofierze przemocy domowej cierpliwość.
    Najpierw powiedziała, że trzeba sprawę skierować do sądu, a kiedy powiedziałem, że sprawa w sądzie może trwać np. 3 lata, przez które ktoś nad tą osobą się będzie znęcać, 'mundurowa' wyskoczyła z tą cierpliwością. Na pytanie - przez ile lat trzeba być cierpliwym powiedziała - być może do końca świata.

    Gdyby prawo było oparte na dobrym paradygmacie, to policjanci nie zachowywaliby się tak kretyńsko. Gdyby wiedzieli, że podstawową zasadą jest "bronić słabszego" (co wynika z Przykazania Miłości), a nie "postępować zgodnie z KPK i regulaminami", to mogliby być faktycznie użyteczni.

    Jakby tego było mało - jeśli nic nie zrobimy, będzie gorzej.
    Godfrey Bloom w wywiadzie dla 'Prison Planet TV' mówi, że:
    Prawo restrykcyjne, które określa, co jest zakazane, zostaje cichaczem (w USA i w UE) zastępowane prawem preskrypcyjnym - listą tego, co jest dozwolone (wszystko inne jest zakazane).
    Dojdzie do tego, że jedynymi prawdziwymi przestępstwami będą te - przeciwko biurokracji.
  • @GPS.65
    ???Tu rozważam czy liberalizm jest egoistyczny: http://gps65.nowyekran.pl/post/30222,czy-liberalizm-jest-egoistyczny

    A tu jak się ma liberalizm do przykazania miłości: http://gps65.nowyekran.pl/post/44073,liberalizm-a-przykazanie-milosci???

    I co niby mam tam zrobić ? Zmieść Pańskie poglądy z NE ? One są prymitywnie naciągane więc bez problemu można się z nimi rozprawić.
    Pamiętam Panu jednak kasowanie moich (wyjątkowo łagodnych) komentarzy i jako reprezentantowi kołtuńskiej nieuczciwej postawy nie będę nabijał wejść.
  • @RAJan
    http://voxdomini.com.pl/modlitwy/angelus.html
  • Szanownym Dyskutantom
    proponuję zapoznać się z encyklopedyczną definicją liberalizmu:

    http://www.ptta.pl/pef/pdf/l/liberalizm.pdf

    z której jasno wynika, że znaczy on COKOLWIEK. skojarzenie z protestanckim namnożeniem sekt, na gruncie jednej Wiary, jest jak najbardziej adekwatne. wszyscy chcą wolności, ale nie potrafią zgodzić się co do jej definicji. kto jest bardziej wolny - wielki kapitalista, czy żebrak? zależy co rozumiemy pod pojęciem wolności. a co rozumiemy? ano każdy rozumie co mu się podoba, bo jest wolny. błędne koło.
  • @GPS.65 Liberał i cenzor w jednym ... jedno gadam a czynię jak komunista ?
    Pan czepia się autorki zaś nie potrafi znieść sensownej krytyki swojej masońskiej myśli stąd jako piewca liberalizmu nieustannie zakazuje temu czy tamtemu wejścia na swoje poletko płytkiej dywagacji.

    Patrząc na mnożące się szeregi obrońców liberalizmu , zastanawiam się tylko jak masoneria była w stanie wyhodować sobie tak szerokie grono użytecznych idiotów , piejących w ten sam rytm.
    W ten sam sposób starają się odwracać znaczenie słowa i w ten sam sposób szukają usprawiedliwienia. To jakaś masońska szkółka niedzielna czy tylko wpływ tefałenu na masy.
  • @jax
    // Patrząc na mnożące się szeregi obrońców liberalizmu , zastanawiam się tylko jak masoneria była w stanie wyhodować sobie tak szerokie grono użytecznych idiotów , piejących w ten sam rytm. //

    Moim zdaniem w tej historii występuje mężczyzna, wąż, niewiasta i jakieś produkty ... konsumpcyjne (w tym może jakieś owoce...).
  • @jax
    Liberalizm jest doktryną społeczna i gospodarczą powstała w społeczeństwie teokratycznym- chrześcijańskim z chrześcijaństwa wypływającym i do chrześcijaństwa nawiązującym.
    Po drugie- chrześcijaństwo wcale nie opiera się na kanonach, chyba, że masz na myśli kanony wiary- ale żaden z nich, nie jest ani zakazem, ani nakazem. Jeśli chodzi o Dekalog, to żadne z przykazań nie jest tak zabezpieczone, by nie można było jego złamać. Są one w rozumieniu Miłosierdzia bardziej propozycją i opinią, co dobre a, co złe niż nakazem lub zakazem - mimo takiej "ostrej" formy gramatycznej.
    Co więcej wiadomo, że nikt nie jest w stanie przestrzegać tych przykazań i że wszyscy jesteśmy grzeszni.
    Natomiast to, że masoni przejęli liberalizm od chrześcijan i po swojemu go rozumieją to zupełnie inna sprawa. Tak samo jak libertyni przejęli poglądy św. Tomasza z Akwinu na aborcję, ale z tego nie wynika, że feministki sa tomistkami albo że tomiści są feministkami.
  • @Uparty
    Nazywanie liberałów masonami to tak samo jak nazywanie masonami architektów. Uznawanie, że liberalizm o idea szatańska, bo masoni używają podobnego słownictwa, to to samo co twierdzenie, że architekci i inżynierowie budowlani to dzieci szatana, bo od nich wywodzi się masoneria. Operowanie takimi schematami myślowymi i sloganami propagandowymi to nie tylko zwykła głupota, ale też celowe działanie agenturalne mające na celu dezintegrację społeczeństwa.
  • @GPS.65 muszę Panu nadać zaszczytny tytuł mojego ulubionego kabareciarza
    Ciężko jest nie znaleźć źródeł "rewolucyjnej" (do dzisiaj) liberalnej myśli , ale przecież można się zapierać i udawać że sprawy nie było.

    Szanowny Panie dziećmi szatana mogą być nawet księżą o ile do masonerii należą a mogą - wolna wola , ich wola.



    Za to dziękuję
    Rodzynek tak szkaradny że aż "piękny" : ))) . Wyniesiony pewnie ze studiowania demagogi socjalizmu. Aż dziw bierze , że nie było w nim o zaplutych karłach reakcji, imperializmie i dywersantach.

    :)))) Operowanie takimi schematami myślowymi i sloganami propagandowymi to nie tylko zwykła głupota, ale też celowe działanie agenturalne mające na celu dezintegrację społeczeństwa. :))))


    Ale jak się zastanowić to jest : ))) i karzeł i dywersant tyle że NOWOMOWA nieco inna :))) taka jakaś liberalna.


    Z wielką wesołością pozdrawiam Serdecznie : )))
  • @Asadow
    ///Dojdzie do tego, że jedynymi prawdziwymi przestępstwami będą te - przeciwko biurokracji.///

    I tak naprawdę się dzieje. Ponieważ biurokracja robi to co jej się podoba (widzimisizm) więc normalny człowiek oponuje temu bezprawiu, więc popełnia przestępstwo przeciwko świętej władzy no i zawsze wychodzi na to samo. Dostałeś wyrok niesłusznie to musisz być cierpliwy i go znosić, a jak nie chcesz go znosic i sprzeciwiasz się bo jest bezprawny i nieuczciwy to i tak musisz. Prosta piłka. Tu nie trzeba żadnych Godfreyow i innych tłumaczy, to zwyczajnie szatan rządzi przy pomocy swoich kurew wszelkiej maści na stołkach.

    http://www.youtube.com/watch?v=-yoooQvXnQY
  • @Asadow
    ///Niedawno byłem świadkiem sytuacji, w której sympatyczna pani policjantka doradzała ofierze przemocy domowej cierpliwość. ///

    Pani policjantka jest bardzo porządnym pomocnikiem szatana. Swoją służbę wykonuje wzorowo. Zasluguje na pochwałę.
  • @Uparty
    Pierwszy argument niczego nie dowodzi gdyż

    Obecny świat jest tak skonstruowany , że błogosławiona , twórcza idea chrześcijańska jest zaczynem powstania WSZELKIEJ współczesnej myśli społecznej. Łatwo więc podpisać KAŻDE stwierdzenie jako wywodzące się z nurtu chrześcijańskiego. Ale To nic nowego gdyż nawet z gnozą lęgnącą się w łepetynach chrześcijan wczesnych wspólnot „walczył” w swoich listach święty Paweł już u zarania chrześcijaństwa. Równie dobrze można powiedzieć i udowadniać idiotyzm, który ujmę w słowach „ Chrześcijaństwo jest źródłem powstania …satanizmu”. Pewnie dałoby się to nawet bronić skutecznie.

    ‘’Po drugie- chrześcijaństwo wcale nie opiera się na kanonach, chyba, że masz na myśli kanony wiary- ale żaden z nich, nie jest ani zakazem, ani nakazem.’’

    Nooooo to dopiero wolta. Czy sugerujesz że Chrystus nie powiedział kogo się wyprze a kogo uzna za swojego ? Czy sądzisz że wskazał rzeczy chwalebne i sprawy niegodne ? Czy pokazał na przykładach w przypowieściach co jest zgubne a co zbawienne? Czy sugerujesz że kara dla Sodomy jest dowodem akceptacji jej PRZYKŁADNEGO liberalnego postępowania ?

    ‘’Dekalog, to żadne z przykazań nie jest tak zabezpieczone, by nie można było jego złamać.’’

    Kto potrzebuje przewrotnych interpretacji by wiedzieć co czynić a co nie ? Czy mało jest wyraźnych ostrych nakazów płynących od samego Chrystusa.

    Powtarzam WOLNA WOLA to jedynie KONIECZNOŚĆ , NAKAZ PONOSZENIA KONSEKWENCJI. Nic ponadto. Albo postępujesz ZGODNIE Z ŻYCZENIEM BOGA albo PRZEKLEŃSTWO POTĘPIENIA.

    Połączenie Boga w liberalnych interesach bankowców i handlarzy oraz ich Wolnego prawa do wolnego handlu w miejscach publicznych najlepiej „pochwalił” Chrystus za pomocą BATA.

    Natomiast jestem przekonany o tym co piszesz o zaufaniu i tu się zgadzam - w takim jak Twoje deklarowane niezłomne zawierzeniu Chrystusowi jest najwyższa łaska, wszystko inne jest poniżej.

    Co do poniższego to oczywiście rozumiem i nie oponuję ale też dostrzegam deprawację płynącą ze wskazanych przykładów i nie muszę na to dawać zgody.

    /// Tak samo jak libertyni przejęli poglądy św. Tomasza z Akwinu na aborcję, ale z tego nie wynika, że feministki sa tomistkami albo że tomiści są feministkami.///
  • @jax
    Moim zdaniem jesteś w błędzie co do istoty chrześcijaństwa. To wcale tek nie jest, że każdy grzech powoduje potępienie człowieka, bo grzech odpuszczony nie! To jest właśnie różnica między starym testamentem w którym Prawo było kamieniem, o który człowiek się potyka a miłosierdziem Chrystusa.
    Nigdzie nie ma przykładu w którym Chrystus nakazywał by przyjęcie swojej nauki, swojej osoby. Kto chce ten przyjmuje, a kto nie chce ten nie przyjmuje, więc i wszelkie nakazy i zakazy są bardziej radami lub propozycjami.
    Nieprawdą jest również stwierdzenie wszystkie idee społeczne pochodzą z chrześcijaństwa. Mamy przecież platonizm w wynikający z niego hellenizm, mamy ewangelię diabła, czyli stoicyzm Seneki - a takich przykładów jest więcej.
    Poza tym Chrystus nie zakazał ani bankierstwa, ani handlu, tylko wygnał ludzi handlujących ze świątyni, ale sam pochwalił sługę, który złożył powierzony mu kapitał na wysoki procent u bankiera. To nie jest tak, że w przenośni przypowieść jest prawdziwa a dosłownie nie jest. Jest ona prawdziwa i dosłownie i w przenośni.
  • @jax - nie ma Wspólnoty bez dobrowolnej więzi Autonomicznych Jednostek...
    ..., dlatego też Pan Bóg najpierw stworzył Wolnego Człowieka, aby dopiero później mógł on założyć Rodzinę, a na samym dopiero końcu Społeczność.

    To bezbożni Komuniści na pierwszym miejscu postawili diabolicznie ubezwłasnowolnioną komunę i stąd tacy jak Pan w równie kolektywistycznym duchu wypaczają Naturalny Porządek Boży.
  • Mnich pustelnik żyje po Bożemu w odróżnieniu od ateistycznego komunisty...
    ..., pomimo że domeną tego pierwszego jest Samotnia, zaś tego drugiego "Wspólnota"/Komuna.

    Także już na tym prozaicznym przykładzie można jednoznacznie stwierdzić, iż nie ma na świecie Prawości bez Wolności (albowiem tylko dzięki Wolnej Woli każdy z Nas może stanąć świadomie po stronie Dobra, zaś będąc do niego siłą przez innych przymuszony nie jest godzien Życia Wiecznego).
  • @prawi co wiec
    //Otóż Ci krytycy przez całe ostatnie dwudziestolecie, które pamiętam ,kazali kontrdyskutantom wskazać jakikolwiek kraj na świecie ,w którym panują idee klasycznego ,konserwatywnego liberalizmu. Obrońcy wolności gospodarczej przebąkiwali coś o Tajwanie, Singapurze, Stanach sprzed I WŚ.//

    Milczą liberałowie o państwach Ameryki PŁd. w szczególności Meksyku, gdzie masoneria zrobiła sobie poletko doświadczalne dla swoich ideologii, w których na przemian rządzili socjaliści z liberałami, dewastując kraj gospodarczo i moralnie, mordując księży i katolików. Proszę sobie dokładnie pogooglować.
    To byłoby mało, gdyby nie fakt, że dokładnie możemy prześledzić skąd wzięła sie ta idea ustrojowa-otóż narodziły sie obie z filozofów reformackich i protestanckich, co można prześledzić. Stąd krwiożercze mordy na katolikach, bo te ''religie'' mają to w genach, nienawidzą Kościoła Piotrowego i mają kompleks papiestwa, są wytworem rozumu nie Ducha św jak wszystko co sztańskie. To sztan pierwszy głosił wolność bez miłości.

    //Michalkiewicz mówi wyraźnie,że solidaryzm społeczny, czyli mówiąc po ludzku miłosierdzie względem potrzebujących MUSI ODBYWAĆ SIĘ NA ZASADZIE DOBROWOLNOŚCI. proszę to jedno zdanie wydrukować sobie grubą czcionką i powiesić nad łóżkiem,//

    Tak, tyle że dobrowolności nie wynależli protestanci, reformaci ( oni mordowali wszystkich, m. in Indian) ani Michalkiewicz, ale właśnie Kościół Chrystusowy, bo takie jest przesłanie Ewangelii, dobra wola-czyli dobrowolność. Liberałowie to nędzni naśladowcy, jak komuniści.

    Nie potrzebujemy więc żadnych kapłanów nowych religii do wykładu Prawdy ewangelicznej.
  • @RAJan
    //liberalizm ma źródło w nieprzymuszonej Wolnej Woli, kiedy nawet ChaDecki socjalizm wypływa wprost z diabelskiej ideologii marskistowskiej.//

    Liberalizm jak i marksizm pochodzi z jednego pnia, z Lutra, a ten od diabła. Już Luter głosił wolność od wszystkiego, stąd miał kochanki, był mordercą i oszustem.
    Marksizm to WOLNOŚĆ, równość i braterstwo. Liberalizm odrzucił dwa człony i objawia sie niedoukom jako Zbawiciel.
    Pan ma braki w wiedzy, proszę sie douczyć uczciwie, zamiast opierać sie na własnych domniemaniach-fikcji.
  • @GPS.65
    Moje chamstwo wynika z niecierpliwości i oburzenia na klasyczne niedouctwo, lenistwo i brak dociekliwości.
  • @Uparty
    Owszem lecz grzeszyć w nadziei wybaczenia to grzech przeciwko Duchowi Świętemu a ten jak wiesz JEST NIEWYBACZALNY.

    Oczywiście że nie ma nakazu wielbienia Chrystusa ale ci którzy świadomie odrzucili Jego naukę mimo że ją znali nie znajdą usprawiedliwienia. Wręcz przeciwnie Znajomość Jego nauki nakłada większe obowiązki wobec tych którym więcej dano.

    Platon to akurat przykład myśli naturalnej zgodnej z tezami chrześcijaństwa i przez kulturę chrześcijańską propagowanym. Bez rozwoju tej właśnie chrześciajńskiej cywilizacji utopijna myśl Platona nie miałaby racji bytu. Seneka podobnie był propagowany przez chrześcijaństwo i dzięki pięknej koncepcji duszy i cnót mógł znaleźć się w chrześcijańskiej szkole myśli filozoficznej mimo ostatecznej klęski własnej koncepcji - samobójstwa.

    Kultura hellenistyczna w związku z liberalnym humanizmem poniosła klęskę lecz jej myśl /błędna / jest ostoją wielu nurtów i deprawacji kręcących się w koło cywilizacji chrześcijańskiej. W końcu to Apollo czczony w hellenizmie jest synonimem ... czystego zła.

    Odpuśćmy sobie dywagacje pseudofilozoficzne

    Co do przykładu. Bądźmy więc ściśli Pochwalił nie sługę lecz kogo ? LIBERAŁA ? który zbiera gdzie nie sieje i bierze co nie jego ? Scena to SĄD a Postać kluczowa przypowieści to sędzia. Całość to pochwała władcy i despoty , który ruga LIBERALNEGO sługę. Sługa zrobił co sobie umyślił w pustej liberalnej głowie. Sługa zrobił co chciał bo mu było wolno Usłyszał więc :
    "Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Takie roszczenia mają się nijak do istoty liberalizmu. Ale są zgodne z tym co mówię

    WOLNOŚĆ WYBORU - TO JEDYNIE KONIECZNOŚĆ PONOSZENIA KONSEKWENCJI nie jest to żaden nakaz do robienia sobie co się chce.

    Owszem jest przyzwolenie nawet na wolny wybór drogi deprawacji ale są też surowe konsekwencje zwane karami.
  • @jax
    //Patrząc na mnożące się szeregi obrońców liberalizmu , zastanawiam się tylko jak masoneria była w stanie wyhodować sobie tak szerokie grono użytecznych idiotów , piejących w ten sam rytm. //

    A tak, że głupcy są dosłowni i wierzą w etykietki nie pojmując ich prawdziwego znaczenia i żródła.
  • @Asadow
    //Moim zdaniem w tej historii występuje mężczyzna, wąż, niewiasta i jakieś produkty ... konsumpcyjne (w tym może jakieś owoce...).//


    ;-))))))))))))
  • @Uparty
    //Liberalizm jest doktryną społeczna i gospodarczą powstała w społeczeństwie teokratycznym- chrześcijańskim z chrześcijaństwa wypływającym i do chrześcijaństwa nawiązującym.//

    Dodajmy tu, że chrześcijaństwem nie jest ewangelicyzm, ani protestantyzm, a liberalizm właśnie tam powstał, jest cheretycki i rozumie to tylko ten, kto rozumie wiarę Kościoła. Ze taki jest pokazują owoce,- nazizm, marksizm, dwie wojny, ludobójstwa na katolikach w Ameryce Płd.- to owoce tych herezji.



    //Po drugie- chrześcijaństwo wcale nie opiera się na kanonach, chyba, że masz na myśli kanony wiary- ale żaden z nich, nie jest ani zakazem, ani nakazem. //

    Katolicyzm nie opiera sie na kanonach, a herezje mnożą przepisy, co chyba widać jak na dłoni.
  • @Uparty
    //Moim zdaniem jesteś w błędzie co do istoty chrześcijaństwa. To wcale tek nie jest, że każdy grzech powoduje potępienie człowieka, bo grzech odpuszczony nie!//

    Ale w heretyckich naśladownictwach chrześcijaństwa nie ma spowiedzi, stąd powtarzają w nieskończoność te same grzechy, np. liberalizm który wszędzie gdzie sie pojawił doprowadzał do nędzy i terroru.
  • @RAJan
    //Także już na tym prozaicznym przykładzie można jednoznacznie stwierdzić, iż nie ma na świecie Prawości bez Wolności //


    Z tym że jest wolność z Bogiem i wolność bez Boga.
    Wolnośc bez żywej wiary, katolickiej! prowadzi do zła. I to widzimy na przykładzie każdego liberalizmu już zaistniałego-GPS mówi zresztą o przepisach. Projekt konstytucji napisanej przez Michalkiewicza jest masoński i pokrętny, czysto urzędniczy.
  • @RAJan
    W dodatku kiedy liberałowie poniosą porażkę, zaraz inni liberałowie twierdzą, że tamci liberałowie byli nieprawdziwi. Skąd my to znamy?

    Ano z nieskończenie długiej drogi do komunizmu przez socjalizm.
  • @RAJan nie masz pojęcia o czym piszesz i rzucasz obelgi więc przeczytaj
    KOMUNIŚCI ?

    32 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 33 Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. 34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je 35 i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby. 36 Tak Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy "Syn Pocieszenia", lewita rodem z Cypru, 37 sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów.

    LIBERALNA WOLA - MOJE CO MOJE - nasze co nasze ?

    “...pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją, Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a jakąś część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. Ananiaszu – powiedział Piotr – dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzać tym coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Słysząc te słowa, Ananiasz padł i wyzionął ducha”.

    ...Jego wspólniczka żona za swoją liberalną i antykomunistyczną myśl ...też życiem wyrównała zapłatę za "biznesik" na boku.
  • @circ
    to dobrze ,że zgadzamy się, iż wszelka dobroczynnośc powinna wypływać z własnej i nie przymuszonej woli. to oczywiście wynika z Pisma Świętego, a Michalkiewicz to jedynie podkreśla -to jasne. Skoro jałmużna jest obowiązkiem chrześcijanina , a wynikać ma z własnej nieprzymuszonej woli to każda redystrybucja dochodów przez aparat Państwa musi być uznana jako niechrześcijańska. to jeden z postulatów liberałów. inny to nieskrępowana konkurencja gospodarcza. Pani być może uważa, że skoro na jednej ulicy istnieje już piekarnia i produkuje wystarczającą ilośc pieczywa, to po sąsiedzku nie powinna powstać kolejna, bo konkurencja z nastawieniem na zysk jest nieetyczna. liberałowie uważają ,ze wszelka konkurencja wymusza rozwój, jest więc błogosławieństwem . tutaj jest pole do dyskusji, skoro kwestię pomocy ubogim już rozstrzygnęliśmy.
  • Liberałowie zakładają, że natura ludzka jest dobra, tymczasem jest ona popsuta po grzechu pierw.
    i o tym wie doskonale Szatan, Pan tego Swiata, dlatego głosi liberalizm, czyli wolność, bo wie że TU wygra.

    Jedyną obroną przed każdym złem jest silna więż z Bogiem i o tym trzeba informować maluczkich i musi to robić państwo. Informować o szatanie i Bogu, o dobrym i złym-nie o wolności tylko.

    Informacyjna rola państwa nie polega na restrykcjach i przepisach. Polega na pouczaniu w wolności. I tu jest sedno.

    A wy chcecie przepisów i formalizmów, kłamiąc o wolności.
  • Liberałowie proponują nam więc wolnośc i przepisy jakie sami ustanowią
    W praktyce okazuje sie, że mnożą przepisy aż do całkowitego zniewolenia ludzi.
    Taki jest cel szatana.
  • To samo robi socjalizm, mnoży przepisy
    bo liberalizm i socjalizm pochodzą z TEGO SAMEGO pnia ideologicznego.
  • @circ
    "Milczą liberałowie o państwach Ameryki PŁd. w szczególności Meksyku, gdzie masoneria zrobiła sobie poletko doświadczalne dla swoich ideologii, w których na przemian rządzili socjaliści z liberałami, dewastując kraj gospodarczo i moralnie, mordując księży i katolików. Proszę sobie dokładnie pogooglować.
    To byłoby mało, gdyby nie fakt, że dokładnie możemy prześledzić skąd wzięła sie ta idea ustrojowa-otóż narodziły sie obie z filozofów reformackich i protestanckich, co można prześledzić. Stąd krwiożercze mordy na katolikach, bo te ''religie'' mają to w genach, nienawidzą Kościoła Piotrowego i mają kompleks papiestwa, są wytworem rozumu nie Ducha św jak wszystko co sztańskie. To sztan pierwszy głosił wolność bez miłości."
    dlaczego konserwatywni liberałowie mieliby przyznawać się do konotacji z marxistowskimi huntami rządzącymi w krajach Ameryki płd? o ile wiem za wzór podawane jest Chile po interwencji gen. Pinocheta., który zaprowadził rządy prawa i zliberalizowal gospodarkę.
  • @circ
    ///A tak, że głupcy są dosłowni i wierzą w etykietki nie pojmując ich prawdziwego znaczenia i żródła.///

    A ja bym dodał że tylko pozornie dosłowni, bo jak się im powie jakąś prostą prawdę to dla nich bywa ona tak wielce drażniąca że nie chcą nie tylko spróbować czy uwierzyć ale są w stanie wyjść z siebie i dołożyć jeszcze temu kto tą prostą prawdę głosi. Chyba że głosi ją ktoś z majestatu władzy. Co zresztą jest dla mnie jednoznaczne. Takimi niewolnikami rządzi podskórny strach, to on ich napędza, nie szukają wybawienia w Bogu, nie modlą się o to, szukają jakiejś ofiary która ich wybawi. Nie chcą podejmować wyzwania, walki o siebie, o wolność. To jest rozumowanie prostackie, wykrzywione a nie proste.

    Ani na lewo ani na prawo.
    PROSTO!
    Na smoka!
  • @RAJan
    Prawdziwa wolność jest trudniejsza niż wam sie wydaje.
    Bywa zgodą na cierpienie, w imię wolności innych właśnie.
  • To wszystko już było i sie nie sprawdziło, co było jesne dla tych którzy czytają encykliki.
    Rewolucja meksykanska... mniejszy skrót [3]
    Równie fatalnie zakonczyla sie walka przedstawicieli drugiego z radykalnych nurtów rewolucji meksykanskiej - anarchistów. Teorie anarchistyczne przywedrowaly do Meksyku wraz z emigrantami z Europy (glównie z Hiszpanii). Glównymi przedstawicielami meksykanskiego anarchizmu byli bracia Enrique i Ricardo Flores Magón. Od lat studenckich byli uczestnikami ruchów antydiazowskich. Z czasem ich poglady ewoluowaly od tradycyjnego, meksykanskiego liberalizmu do anarchizmu. W 1900 roku, Ricardo wraz z trzecim z braci Magón Jesusem zalozyl pismo Regeneración. Pismo, które pierwotnie mialo sluzyc wymianie pogladów na temat reformy meksykanskiego systemu prawnego i politycznego, szybko przeksztalcilo sie w forum antydiazowskiej opozycji. Za swa dzialalnosc bracia Magón byli wielokrotnie aresztowani. W 1904 roku Enrique i Ricardo, uciekajac przed przesladowaniami ze strony rezimu, wyjechali do USA. Jako anarchisci, równiez tam spotkali sie z represjami. Wielokrotnie aresztowany i wieziony Ricardo, w 1918 roku, zostal skazany na 20 lat wiezienia, gdzie 22 listopada 1922 roku zmarl.

    Magonisci, w ramach Liberalnej Partii Meksyku, stworzyli najbardziej radykalny i najpelniejszy dokument programowy poprzedzajacy wybuch rewolucji. Zaprezentowany przez magonistów program reformy panstwa zawieral sie w 52 punktach i zakladal m.in.: czteroletnia kadencje prezydencka, bez mozliwosci ponownego wyboru; przywrócenie wolnosci slowa; wprowadzenie obowiazkowej edukacji dla dzieci do 14 lat; opodatkowanie dochodów Kosciola i nacjonalizacje jego wlasnosci; przejecie przez panstwo ziem nieuprawianych przez latyfundystów, a nastepnie przekazanie jej bezrolnym chlopom; zwrot ziem wspólnotom i indywidualnym Indianom; osmiogodzinny dzien pracy dla robotników; ustalenie placy minimalnej; wolne niedziele, itp.

    Program magonistów byl na tyle praktyczny i realistyczny, ze 23 jego punkty w calosci, a 26 z niewielkimi zmianami, zostaly wlaczone do konstytucji z 1917 roku.

    Sam Magón i jego zwolennicy, ze wzgledu na swój radykalizm zostali zepchnieci na margines polityczny przez umiarkowanych liberalów. Politycy tacy jak Madero, umiejetnie wykorzystywali hasla gloszone przez magonistów dla pozyskania zwolenników wsród robotników (podobnie jak w przypadku hasel zapatystów wykorzystywanych dla pozyskania chlopów).

    Porewolucyjne spoleczenstwo Meksyku, Ricardo Flores Magón wyobrazal sobie nastepujaco:

    "[…] Wszystko co sie produkuje powinno byc przekazywane do ogólnego magazynu w kazdej wspólnocie, z którego wszyscy powinni miec prawo brac wszystko to, co jest niezbedne - wedlug wlasnych potrzeb […].

    Wybierajcie wiec: nowy rzad, który oznacza nowe jarzmo czy tez wyzwolenie i zniesienie wszystkich ciezarów religijnych, politycznych lub jakiegokolwiek innego porzadku. […] macie prawo otrzymywac calkowity produkt waszej pracy, gdyz kapital nalezy do wszystkich - mezczyzn i kobiet, starców i dzieci […]".
  • @circ
    Rozumiem zatem, że liberałowie są dziećmi szatana, bo chcą przepisów, a Pani postuluje zniesienie wszelkich przepisów, a zatem zlikwidowanie prawa w państwie. A państwo powinno zająć się informowaniem o Bogu, a nie egzekwowaniem prawa, czyli przepisów, a ludzie powinni się kierować miłością i wtedy utworzą dobre państwo - z miłością i bez prawa. Dobrze zrozumiałem Pani propozycje polityczne?
  • @circ
    ależ szanowna Pani. poglądy wyżej wymienionych "Magonistów" to jakaś mieszanka anarchosyndykalistycznokomunistyczna. u nas odpowiednikiem mógłby być Palikot, który chociaż z przyzwoitości nie nazywa siebie liberałem, ale socjaldemokratą.
    zresztą w USA demokraci nazywaja się liberals a cóż mają wspólnego z konserwatywnym liberalizmem? są jego dokładnym zaprzeczeniem.
  • @circ
    Dobra notka i równie ciekawa dyskusja. Widzę w niej jeszcze inny trójkąt niż opisany w notce. Z trzech stron przemawiają do ludzi z różnym skutkiem takie głosy:
    1. "ty się nie liczysz, państwo i jego prawo się liczy" - komuniści
    2. "tylko ty się liczysz, państwo się nie liczy" - liberałowie
    3. "Bóg się liczy, ty, rodzina, sąsiedzi, naród, inne narody" - katolicy

    Głosy 1 i 2 to tylko różne techniki niewolenia. Nie ma w nich zaczepienia w Bogu, miłości, prawdzie, źródle dobra i porządku. Spór między liberałami i komunistami jest jak rodzinna kłótnia, bo i ojciec wspólny. Widać też, że liberałowie wciągają do tej kłótni katolików umieszczając ich na siłę po przeciwnej stronie stołu za pomocą takich określeń jak "wy socjaliści", "wy komuniści", "wy kato-lewacy", itp. Upraszczając, gdy ktoś nie zgadza się z liberalizmem jest wg liberała komunistą.

    Circ, muszę jednak zgodzić się z GPS.65 w sprawie przepisów. Państwo musi istnieć, więc i jego prawo musi istnieć. Spór nie dotyczy tego, czy przepisy mają istnieć, czy nie, tylko z czego to prawo stanowione ma być wywiedzione. I w tym miejscu masz całkowitą rację. Wszystko porządkuje wyjście od miłości, w tym cały system prawny, a nie wyjście od przemocy fizycznej, co próbuje robić GPS.65, fałszując przy tym znaczenie podstawowych pojęć.
  • @circ
    Po tak burzliwej dyskusji, mogę tylko powtórzyć: uchwyciłaś sedno NIEZROZUMIENIA wolności.

    Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jest wielce prawdopodobne, że mówicie to samo - tylko różnymi językami.

    Zgadzacie się ze sobą - tylko używacie różnych słów, a własciwie tych samych słów ale z różnych słowników.

    Może gdybyście zechcieli NIE UŻYWAĆ etykietek - ale mówić wprost prostym językiem - to okazałoby się, że chodzi Wam o to samo.

    Pozdrawiam
  • @prawi co wiec
    //dlaczego konserwatywni liberałowie mieliby przyznawać się do konotacji z marxistowskimi huntami rządzącymi w krajach Ameryki płd? o ile wiem za wzór podawane jest Chile po interwencji gen. Pinocheta., który zaprowadził rządy prawa i zliberalizowal gospodarkę.//

    Dlaczego mieliby sie przyznawać? Bo to prawda, tyle, że oni są zbyt leniwi dy dociec korzeni każdego liberalizmu i każdego socjalizmu i byt głupi, bo zrozumieć że wszystko wierze sie z prostej aksjologii. Są różne aksjologii, w tym jedna jest prawdziwa i prowadzi zawsze do wolności i dobra.

    Pinochet to był katolik i działał po katolicku, na ideach sie nie znał, więc liberalizm nie był tam liberalizmem, ale doktryną i aksjologią chrześcijańską.
  • @eugen
    nie szukają wybawienia w Bogu//

    i to jest przyczyną. Oni nie znają Boga.
  • @GPS.65
    Rozumiem zatem, że liberałowie są dziećmi szatana, bo chcą przepisów, a Pani postuluje zniesienie wszelkich przepisów, a zatem zlikwidowanie prawa w państwie. A państwo powinno zająć się informowaniem o Bogu, a nie egzekwowaniem prawa, czyli przepisów, a ludzie powinni się kierować miłością i wtedy utworzą dobre państwo - z miłością i bez prawa. Dobrze zrozumiałem Pani propozycje polityczne?//

    Mniej więcej tak. Silnikiem ma być więc nie ideologia, ale wiara i działanie w wierze katolickiej, bo wykład KK jest wykładem Chrystusa, niezmanipulowanym.
  • @prawi co wiec
    //... poglądy wyżej wymienionych "Magonistów" to jakaś mieszanka anarchosyndykalistycznokomunistyczna. u nas odpowiednikiem mógłby być Palikot, który chociaż z przyzwoitości nie nazywa siebie liberałem, ale socjaldemokratą.
    zresztą w USA demokraci nazywaja się liberals a cóż mają wspólnego z konserwatywnym liberalizmem? są jego dokładnym zaprzeczeniem.//

    Jak Pan sam widzi, liberałowie próbowali już wszelkich sposobów i nazw, i zawsze wychodzi im gówno. Te wszystkie podziały w łonie szatana są sztuczne i nigdy nie oddają Prawdy. Etykietki to zasłony kłamstwa.
  • @Poruszyciel
    Dobre podsumowanie.

    //Circ, muszę jednak zgodzić się z GPS.65 w sprawie przepisów. Państwo musi istnieć, więc i jego prawo musi istnieć. Spór nie dotyczy tego, czy przepisy mają istnieć, czy nie, tylko z czego to prawo stanowione ma być wywiedzione.//

    Co do przepisów;
    To, że są wywiedzione z paradygmatu miłości skutkuje zasadami, nie przepisami prawa.
    Zasada to jakość, która nie wymaga rozwinięcia w przepisach, a każde jej rozwinięcie jest nadużyciem i grzechem przeciw Prawdzie.
    Ludzkość od zawsze to wiedziała.
    Taoiści mówili-''zasada na górze, szczegóły u dołu''
    Konfucjanizm to popsuł, bo rozwinął zasady interpretując szczegóły i wprowadzając przepisy. To był koniec mądrości i sprawiedliwości, oraz początek upadku.

    Zasadą jest miłość, prawda, czystość, dobro i nie wolno tego interpretować przepisami. Sprawiedliwość ma sie dokonywać na sali sądowej , gdzie przykłada sie zasadę do sprawy, indywidualnie.
    Do tego sędziów trzeba wykształcić na mędrców, nie robotów.
    I tak niegdyś bywało.
  • @Freedom
    //Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jest wielce prawdopodobne, że mówicie to samo - tylko różnymi językami.//

    Bynajmniej.
    Z różnych żródłeł wywodzimy Słowo.
    To żródło jest istotne, bo rodzi różne aksjologie, całkiem sobie przeciwne.

    Różnice językowe to tylko widzialny formalizm. Zródło!
  • @Freedom
    Chrystus mówi, że przyniósł wolność.
    I to samo mówi szatan.

    Kto mówi prawdę?
  • @Asadow
    //Moim zdaniem w tej historii występuje mężczyzna, wąż, niewiasta i jakieś produkty ... konsumpcyjne (w tym może jakieś owoce...).//

    Piat' kilogramm jabłok pierwowo miczurinskowo sorta :-)
  • @Poruszyciel
    > a nie wyjście od przemocy fizycznej, co próbuje robić GPS.65,
    > fałszując przy tym znaczenie podstawowych pojęć.

    Bardzo proszę tego typu zdania, odwołujące się do mnie, poprzedzać frazą typu: "wydaje mi się". Bo bez tego sugeruje to, że takie są moje próby, a to nieprawda - to tylko tak się Panu wydaje.

    Ja nie wychodzą od przemocy fizycznej uzasadniając to jakie przepisy w państwie powinny być, a jakie nie. Ja wychodzę od moralności. To czy przemoc fizyczna jest dopuszczalna, czy nie, uzależniam od tego czy jej użycie jest zgodne z moralnością, czy nie.
  • @jax
    Dobrze, to ja nie jestem liberałem, ale libertarianinem. Nadal jestem masonem?

    Albo jeszcze inaczej - w ogóle moje poglądy polityczne nie mają nazwy, tylko są opisane w tej notce: http://gps65.salon24.pl/314308,prawicowy-kanon-aksjologiczny - nadal jestem masonem?
  • @Poruszyciel 1..2..3..
    Podsumowanie prawie dobre tyle że jakoś tych komunistów nie mogę tu dostrzec ;)
    Nikt do nich nie należy. Za to liberałowie próbują zamaskować wszystko co im się nie podoba za pomocą tej rdzawej komuszej łatki.

    Mając na uwadze obecny wielce liberalny rząd, który w istocie jest pomiotem powstałym z poparcia zgromadzenia czerwonych kacyków oraz spec układów pod egidą loży szkockich trzeba mieć się na baczności przed wolnością jaką oferują owi sztandarowi liberałowie.

    Lekceważenie wpływu układów stowarzyszeń i porozumień nieformalnych jakie niesie masoneria – właściwy propagator liberalizmu jest poważnym błędem. To jak lekceważenie niejawności procedur przetargowych , która to właśnie niejawność jest korytem i gwarancją rozkwitu korupcji.

    Co do GPS65 jestem przekonany że nie zrozumiałeś jego inspiracji, jest znacznie bardziej radykalny w liberalizmie niż udaje wpinając tak już i Boga w każdej formie do tej wypaczonej doktryny rodem z Gomory i Sodomy.

    Bóg wobec Liberalizmu :

    „ Oto przygotowuję dla was nieszczęście i snuję przeciw wam plan. Nawróćcie się więc każdy ze swej złej drogi, a uczyńcie lepszymi wasze drogi i wasze czyny !

    12I rzekli oni: "Na próżno! Chcemy raczej pójść za swoimi własnymi przekonaniami; każdy będzie postępował według popędu swego przewrotnego serca".


    A później jak zwykle ...łomot z nieba za...niewinność /jęczą liberały / w końcu wolna wola. No tłumoki skończone z liberalnym zacięciem nie nauczeni przypowieściami , Biblią i przykładami . Chcą po swojemu ? Dostana ....jak zwykle.
  • @GPS.65
    //Ja wychodzę od moralności.//

    Jakie jest żródło moralności i jaka jej pierwsza zasad, Paradygmat?? Bo ''moralności'' są różne.

    Jak sie wykłada ta moralność, czyli aksjologia?
  • @circ
    > Chrystus mówi, że przyniósł wolność.
    > I to samo mówi szatan.
    > Kto mówi prawdę?

    Nie interesuje mnie to co mówi szatan. Ale nawet jeśli mówi to samo co Chrystus (w co bardzo wątpię) - to ja nie mam wątpliwości, kto mówi prawdę.

    Mało tego, jestem pewien, że Ty też nie masz wątpliwości - tak samo jak RAJan czy GPS.65

    > //mówicie to samo - tylko różnymi językami.//
    > Bynajmniej.

    ;)
    Mam to udowodnić? Przecież sama już to zrobiłaś:
    > liberalizm nie był tam liberalizmem

    Ty nazywasz Pinocheta katolikiem, GPS.65 nazwie go liberałem - a mówicie dokładnie o tym samym człowieku i o tych samych jego czynach i żeby było śmieszniej tak samo je oceniacie :)


    Jeśli nadal tego nie widzisz - to spróbujcie od tej pory nie używać etykietek, czyli słów takich jak "liberalizm, marksizm, lewak, komunista, socjalista, a nawet katolik" - bo żadnego z tych słów nie ma w biblii.

    Wyobraźcie sobie, że rozmawiacie z dziećmi - i musicie im w PROSTYCH SŁOWACH wyjaśnić co jest dobre a co złe - POTRAFICIE?
    (bo jestem pewien, że dojdziecie wtedy do tego samego)


    Na przykład piszesz:
    > mnożeniu przepisów aż do całkowitego zniewolenia ludzi.
    To jest dobre czy złe?
    Jestem PEWIEN że wszyscy odpowiecie tak samo :)

    Inny przykład:
    > Prawdziwa wolność (...) bywa zgodą na cierpienie
    Prawda to czy nie?
    Jestem PEWIEN, że wszyscy odpowiecie tak samo ;)


    Proponuję rozmawiać takimi prostymi słowami - i zaczać od podstaw, np:
    - Czy nauka Chrystusa prowadzi do wolności i dobra?
    - a zatem czy wolność jest dobra?
    - Czy Bóg dał człowiekowi wolną wolę?
    - Czy dobrze pojęta wolność opiera się na dobrowolności - a więc braku przymusu?
    - Czy człowiek powinien móc robić innym to na co ma ochotę?

    Rozmawiajcie prosto, bez etykietek a wtedy jestem PEWIEN, że Ty, GPS.65 i RAJan odpowiecie na te pytania TAK SAMO :)
  • @GPS.65
    Czy Pan wie co to kanon?
    Kanon (z gr. od "kané" miara, pręt mierniczy, "kanon" reguła postępowania)

    Pacz Pan jak liberaly popsły prawo.
    Proszę porównać liczbę kodeksów w różnych krajach.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_%28zbi%C3%B3r_praw%29

    Im bardziej cywilizowany, tym mniej.

    A Kościół?
    2 tys lat funkcjonował bez prawa, tylko z wykładem wiary i trzymał sie mocno.
    Aż go szatan ołabił i zmusił do przyjęcia prawa.

    Kodeks prawa kanonicznego – wspólna nazwa kościelnych aktów prawnych zawierających zasadniczy zrąb prawa kanonicznego Kościoła katolickiego.

    Przez bardzo długi okres katolickie prawo kanoniczne nie było skodyfikowane. Składały się nań kanony soborów powszechnych, dekrety synodalne, akty prawne pochodzące od papieży i normy zawarte w tradycji kościoła. Te ostatnie, oczywiście, nie były nawet spisane. Do celów jurysdykcyjnych posługiwano się prywatnymi zbiorami norm. Ostatecznie przybrały one formę Corpus Iuris Canonici.

    Pierwszym aktem prawnym, który zasłużył na miano kodeksu prawa kanonicznego (czyli systematycznego zbioru norm dotychczas istniejących, ale o własnej mocy obowiązującej) był kodeks prawa kanonicznego z 1917 (Codex Iuris Canonici, Pii X Pontificis Maximi iussu digestus, Benedicti Papae XV auctoritate promulgatus), promulgowany 27 maja 1917 przez papieża Benedykta XV bullą Providentissima Mater Ecclesia, który wszedł w życie 19 maja 1918.

    Kodeks ten utracił moc obowiązującą w wyniku wejścia w życie kodeksu prawa kanonicznego z 1983, (Codex Iuris canonici auctoritate Joannis Pauli PP. II promulgatus), promulgowanego 25 stycznia 1983 przez papieża Jana Pawła II konstytucją apostolską Sacrae disciplinae leges. Kodeks ten wszedł w życie 27 listopada 1983.

    Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku dotyczył zarówno dyscypliny w Kościele łacińskim jak i Kościołach Wschodnich uznających prymat Biskupa Rzymu. Nowe prawo kanoniczne dla tych Kościołów zostało zawarte w kodeksie kanonów Kościołów wschodnich (Codex canonum Ecclesiarum Orientalium auctoritate Joannis Pauli PP. II promulgatus), promulgowanym 18 października 1990, również przez papieża Jana Pawła II, konstytucją Sacri canones. Kodeks ten wszedł w życie 1 października 1991.
  • @jax
    Komuniści teraz są liberałami.
  • @GPS.65
    O masonie tylko o sam może powiedzieć że nim jest ale może się zaprzeć. Wiec skąd mam wiedzieć czy Pan nie czaruje, ale mniejsza o to.

    Stoi Pan w Pozycji - Jestem raz tym, a później tamtym, to postawa poszukująca więc nie określona do końca.

    Broni Pan wolności TO BARDZO DOBRZE ale proszę mi wierzyć, że bardziej mnie interesuje czy jest Pan Katolikiem nie z papieru. Czy jest pan katolikiem wierzącym. Czy zbiera się Pan do modlitwy ze mną , z circ , z Polonią w niedzielnej mszy świętej i razem z nami łączy się przez eucharystię w Chrystusie ? To mój dylemat wobec Pana. Czy może mi Pan odpowiedzieć wprost , szczerze i zgodnie z prawdą ?
  • @circ Prawda !!!
    O tak !!!! Zmiana poglądów z
    " Komunizm ponad wszystko na Liberalizm ponad wszystko."

    Lub

    "Komunizm najwyższym dobrem narodu na Liberalizm najwyższym dobrem narodu."

    Teraz kiedy kacykowie komunizmu uwłaszczyli się na majątku , kiedy koncentracja kapitału jest hmmm...kominowa to dbają by i otoczenie było właściwe , by ludziom samym nie przyszło do głowy , że coś tu chyba nie gra. W końcu te błyskotliwe fortuny wyrosły na długach , które będą spłacać nasze wnuki. Jak zabezpieczyć się przed myśleniem ? Dajmy ludziom LIBERALIZM - własność jest święta a wolność biznesu ojojojoj aj waj... ta to już jest najświętsza itd... itp...
  • @Asadow
    Moim zdaniem w tej historii występuje mężczyzna, wąż, niewiasta i jakieś produkty ... konsumpcyjne (w tym może jakieś owoce...).

    Genialne ale i troszkę zatrważające ...
  • @Freedom
    //Ty nazywasz Pinocheta katolikiem, GPS.65 nazwie go liberałem - a mówicie dokładnie o tym samym człowieku i o tych samych jego czynach i żeby było śmieszniej tak samo je oceniacie :)//

    Gdyby nie był katolikiem, ale liberałem, zmarnowałby to państwo, jak zrobili to liberałowie (masoni) w Meksyku, więc nazywanie go liberałem jest kłamstwem. On usłuchał jakiegoś liberała częściowo, bo sam znał sie na wojsku tylko i na zdrowym rozsądku. Nie wiedział, że mu to wystarczy.

    //Jestem PEWIEN że wszyscy odpowiecie tak samo :)//

    Więc po co liberalizm?
    Skoro tak odpowiamy, znaczy, że mamy to od zawsze, nie od liberałów.

    Pytanie o żródła jest jednak fundamentalne.

    Czy szatan mówi o tej samej wolności?
    Więc skąd wolność?

    Z miłości jak mówi Jezus, czy z natury, która jest królestwem szatana po grzechu?
  • @circ
    Generalnie masz rację (wiem, że wiesz, ale jakoś muszę zacząć), ale akurat z kodeksami, to trochę zły przykład. Ruscy po prostu rozbili kodeksy na rozdziały i nazywają każdy rozdział - kodeksem.

    Trzeba by porównać łączną objętość kodeksów w znakach albo w ilości przepisów (pewnie wyjdzie na to samo, że ruscy mają najwięcej).
  • @Asadow
    //Ruscy po prostu rozbili kodeksy na rozdziały i nazywają każdy rozdział - kodeksem.//

    A kodeksy na artykuły, artykuły na przepisy, przepisy na paragrafy, do tego jeszcze interpretacje.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Artyku%C5%82_%28prawo%29

    A sądy są coraz głupsze, wyroki absurdalne i niesprawiedliwe.
    Sprawy ciągną sie latami i gdyby zapytać sprzątaczkę w sądzie, od razu orzekła by sprawiedliwie, w minutę. Po co te koszty i bóle?
    Dla władzy totalitarnej i kuzynów królika na państwowych posadach.
  • @circ
    Przechodzimy na "Pani" - bo okazała się Pani manipulantką bez rozumu:
    http://circ.nowyekran.pl/post/46719,rzucam-rekawice-korwinowi-mikke

    > Więc po co liberalizm?

    To Pani ma fetysz tego słowa - mi ono nie jest do niczego potrzebne.
    I dopóki się Pani nie nauczy rozmawiać prostym językiem - bez zbędnych epitetów i etykiet - nie mam ochoty na dalszą rozmowę.

    A najpierw proszę usunąć te oszczerstwa dotyczące mojej osoby w podlinkowanym wpisie - bo to podła manipulacja Pani chorej wyobraźni.
  • "Do braci liberałów"
    .. dobrze, że nie do mnie..:)

    Ładnie.. do wiosny wam zejdzie..

    Powodzenia .
    PS. Oczekując liberalizmu ..tymczasem robię remanent.. z miłością jak co roku.
  • @jax
    > Czy zbiera się Pan do modlitwy ze mną , z circ , z Polonią w
    > niedzielnej mszy świętej i razem z nami łączy się przez eucharystię
    > w Chrystusie ? To mój dylemat wobec Pana. Czy może mi Pan
    > odpowiedzieć wprost , szczerze i zgodnie z prawdą ?

    Nie. Wolę modlić się sam, lub w innym towarzystwie, bo nie lubię faryzeuszy promujących żydowską cywilizację, takich jak Wy. Wasza wiara jest fałszywa, a słowa pokrętne, propagandowe i niszczące. Ale najgorsze jest to, że operujecie tylko sloganami przepisanymi z broszurek propagandowych - nic nie potraficie napisać od siebie, żadnych własnych przemyśleń, żadnej samodzielnej analizy. Pogadać przez Internet, na odległość, czasami mogę, ale na pewno nie chciałbym się z takimi osobami spotkać, czy jakkolwiek działać w praktyce.

    No i najważniejsze: nie mam zamiaru zadawać się z prymitywnymi chamami, którzy nawet przez Internet nie potrafią pohamować swojego prostactwa obrażając innych i złośliwie przysrywając. Znajomość z kimś takim opanowanym nienawiścią, złośliwością, chamstwem, a zatem złymi, szkodliwymi, destrukcyjnymi uczuciami nikomu nic dobrego przynieść nie może. Nawet pisząc o miłości używacie mowy nienawiści. Wszystkim wygrażacie od masonów i szatanów. To jest chore, nienormalne, destrukcyjne. Piszę o circ i jax - Polonii nie czytałem jeszcze.
  • @Freedom
    Gdzie popełniłam oszczerstwo?

    Przytaczam Pański post od którego zaczął sie dialog.

    //''Po tak burzliwej dyskusji, mogę tylko powtórzyć: uchwyciłaś sedno NIEZROZUMIENIA wolności.

    Pozwolę sobie tylko zauważyć, że jest wielce prawdopodobne, że mówicie to samo - tylko różnymi językami.

    Zgadzacie się ze sobą - tylko używacie różnych słów, a własciwie tych samych słów ale z różnych słowników.

    Może gdybyście zechcieli NIE UŻYWAĆ etykietek - ale mówić wprost prostym językiem - to okazałoby się, że chodzi Wam o to samo.''//

    Dodam tu jeszcze, że to ja nie używam etykiet, ani żadnych protez ideologicznych w stylu ''liberalizm'', ''socjalizm''
    Katolikom nie są one potrzebne. To wy ich uzywacie, twierdząc, że jest to zgodne z chrześcijaństwem.
    Korwin w dodatku głosi rozdział ideologii od Kościoła, co robi z niego czystego lewaka.

    Zywej całości nie da sie rozkawałkować. W swoim rozumie nie umiem podzielić przekonać na religijne i resztę. To niemożliwe, więc Korwin to oszust.
  • @konserwatystka
    ;-)))))))))

    nawet nazwa ''liberalizacja przepisów'' mnie złości.
    Prawo trzeba całkowicie uprościć, a właściwie od nowa wysnuć ze żródła.
    To będzie kilka zasad i całe długie studia by je dobrze rozumieć.

    Dlaczego posługujesz sie językiem kłamców?
  • @GPS.65
    //Nie. Wolę modlić się sam, lub w innym towarzystwie, bo nie lubię faryzeuszy promujących żydowską cywilizację, takich jak Wy. //

    Trzeba tu wysokiej sztuki, by statek żydowski prowadziç między wielu Scyllami i Charybdami.
    Tę sztukę posiedliśmy i posuwamy się naprzód ostrożnie, màdrze, pod najchwalebniejszymi patriotycznymi i liberalno-humanitarnymi sygnaturkami.
    Goje sà osły panie Lipman! Przecież oni z zachwytem łykajà truciznę, byle by na sygnaturze była wypisana recepta lekarska .
    Pomyśl pan, czy my żydzi, dopuścilibyśmy kogo bądź z obecnych do wzięcia w swoje ręce prasy
    żydowskiej i przemawiania na cały świat w naszym imieniu!
    Precz! Precz! to byłyby nasze pierwsze słowa do takich szarlatanów.
    Do własnego gniazda nie wpuścimy kukułek.
    My nie obłàkańcy i nie bydlęta. Sami władamy mowà artykułowanà!
    W dalszym ciàgu Dikis natrzàsa się z wychowanych przez żydów pisarzy rosyjskich.
    Obrobiliśmy na swój ład całe sfory bezradnych, nieuckich, cynicznych i szpetnych pismaków. Błoka wynieśliśmy między niewidzialne geniusze. Andrejewa nad geniuszem, a Bosiaka moskiewskie rozdziawy, z prostodusznościà swego bohatera narodowego Horkija - nie gasnàcym słońcem na wiekuistym nieboskłonie. A te, Iwanuszki - duraczki, uwierzyli nam, myśleli. . . myśleli, że my na serio.
    Cha-cha-cha . . .! Słuchaj pan dalej - ze łzami w oczach i rozdętà od śmiechu twarzà ciàgnàł Dikis -Wszak nie zaprzeczysz, żeśmy literacki Olimp rosyjski. . .cha-cha-cha . . . przemienili w gnojny cuchnàcy
    chlew, zmusiwszy każdego, wprowadzonego doń przez nas, olimpijczyka, by chrzàkał i smrodził, jak mu
    się podoba, .....''//


    Co za żydowska iście przewrotność liberałów. Walczą z Chrystusem od wieków ci zydzi wszelkimi przewrotnymi metodami.
    Widać Pan też zydłak.
  • @GPS.65 Dziękuje za szczerość...mimo wszystko
    ///////@jax
    > Czy zbiera się Pan do modlitwy ze mną , z circ , z Polonią w
    > niedzielnej mszy świętej i razem z nami łączy się przez eucharystię
    > w Chrystusie ? To mój dylemat wobec Pana. Czy może mi Pan
    > odpowiedzieć wprost , szczerze i zgodnie z prawdą ?

    Nie. Wolę modlić się sam, lub w innym towarzystwie, bo nie lubię faryzeuszy promujących żydowską cywilizację, takich jak Wy. Wasza wiara jest fałszywa, a słowa pokrętne, propagandowe i niszczące. Ale najgorsze jest to, że operujecie tylko sloganami przepisanymi z broszurek propagandowych - nic nie potraficie napisać od siebie, żadnych własnych przemyśleń, żadnej samodzielnej analizy. Pogadać przez Internet, na odległość, czasami mogę, ale na pewno nie chciałbym się z takimi osobami spotkać, czy jakkolwiek działać w praktyce.

    No i najważniejsze: nie mam zamiaru zadawać się z prymitywnymi chamami, którzy nawet przez Internet nie potrafią pohamować swojego prostactwa obrażając innych i złośliwie przysrywając. Znajomość z kimś takim opanowanym nienawiścią, złośliwością, chamstwem, a zatem złymi, szkodliwymi, destrukcyjnymi uczuciami nikomu nic dobrego przynieść nie może. Nawet pisząc o miłości używacie mowy nienawiści. Wszystkim wygrażacie od masonów i szatanów. To jest chore, nienormalne, destrukcyjne. Piszę o circ i jax - Polonii nie czytałem jeszcze.
    //////////////

    Ciężkie wyznanie ....

    Czemu więc udziela Pan rady katolikom w katolickiej zakładce skoro ma Pan ich w nienawiści ? Czemu głosi Pan słowa kościoła katolickiego skoro Tak Pana irytuje ?

    Tak jak Pan napisał dla osiągnięcia celu posłuży się subiektywnie "moralnymi" metodami " ///w tym siłą, podstępem, spiskiem, knuciem itd..."/// To o obalaniu państwa ale skoro wobec Kościoła Katolickiego jest Pan nastawiony agresywnie .....to jak widać i tu Pan działa.

    Za szczerość chylę kapelusza choć przyznam , że bardzo mnie Pan zasmucił.
  • @jax
    Ja piszę publicznie do wszystkich, którzy to zechcą przeczytać, a nie do Was. A Was, czyli Pana i Panią circ, nie uważam za katolików, bo każdym swoim słowem, swoim chamstwem i złośliwością, przysrywankami w co drugim komentarzu, wydumanymi insynuacjami, zmyślonymi zarzutami wykluczacie się naszej, katolickiej wspólnoty, bo grzeszycie.
  • @jax
    > Podsumowanie prawie dobre tyle że jakoś tych komunistów nie mogę tu
    > dostrzec ;) Nikt do nich nie należy. Za to liberałowie próbują zamaskować
    > wszystko co im się nie podoba za pomocą tej rdzawej komuszej łatki.

    Tak, masz rację :-) osób nie ma, ale liberałowie mówiący głosem 2 polemizują z głosem komunistów 1, więc go słyszą, więc chyba puszczają go sobie z magnetofonu pod stołem, a katolików sadzają po przeciwnej stronie stołu i mówią "wy socjaliści", "wy kato-lewacy", jakby to katolicy byli autorami marksizmu i socjalistycznego państwa. Retoryka zmieniła z komunistycznej na liberalną (opozycyjna do komunistycznej), ale państwo socjalistyczne ma się nadal bardzo dobrze i od 1989 cały czas puchnie w gąszczu przepisów i rosnącej armii urzędników. Przez 20 lat liczba ludzi zatrudnionych w administracji państwowej wzrosła czterokrotnie. To jest owoc idei komunistycznego państwa prawa, w którym człowiek jest na drugim planie, a Boga nie ma w nim prawie w ogóle, tzn. został zastąpiony państwem. Pod tym względem liberałowie mają rację, chcą uwolnienia ludzi od ciężaru państwa (ja też tego chcę), ale działają jak francuscy rewolucjoniści, chcą krwi państwowej, aby zyskać wolność od państwa, magiczne źródło szczęśliwości, nie widząc, że już są w szponach nowej bestii, która ich coraz bardziej niewoli.

    > Lekceważenie wpływu układów stowarzyszeń i porozumień
    > nieformalnych jakie niesie masoneria – właściwy propagator
    > liberalizmu jest poważnym błędem.

    Rozmawiamy teraz o tym, co widać i słychać. To opisujemy. Ja się zgadzam, że masoneria - mecenasi i animatorzy tego, co opisujemy, są prawdziwymi oponentami, trudnymi do analizy i opisania, bo działają zakulisowo. Już pisałem w innej dyskusji, że komunizm i liberalizm to zgrany duet w marginalizacji roli Kościoła i zwalczaniu chrześcijaństwa. Komunizm robił to otwarcie, a liberalizm dokonuje tego przebiegle. Widać jednak, co jest wspólnym interesem przy wdrażaniu obu tych ideologii przez "starszych i mądrzejszych".
  • @circ
    > Gdzie popełniłam oszczerstwo?

    A czyta Pani w ogóle to co Pani sama wypisuje?
    Czy pisze Pani co popadnie i klika bez zastanowienia "publikuj"?

    Zainsynuowała Pani, że ja uważam, że Chrustus i szatan niewiele się od siebie różnią, cytuję:
    "Różnią sie tylko słowami jak mówi liberał o nicku Freedom"

    I pyta teraz gdzie popełniła oszczerstwo??!!??!! Co Pani, białą czcionką pisze czy co? Nie widzi Pani tego?!

    > Prawo trzeba całkowicie uprościć, a właściwie od nowa wysnuć ze źródła.

    Uważam dokładnie tak samo.

    A Pani zwyzywała mnie już od liberałów
    (mimo, że komentarz wyżej pisze Pani "ja nie używam etykiet, ani żadnych protez ideologicznych w stylu ''liberalizm'')

    Wie Pani co to oznacza? (skoro myślimy tak samo a ja zostałem zaszufladkowany przez Panią jako liberał)

    Że mam pełne prawo nazwać Panią teraz "liberalną świnią podszywającą się pod katoliczkę"

    I powiesić taki post na stronie głównej - przyjemnie będzie?

    (niech się pani nie martwi - zemsta jest czymś niegodnym w oczach takiego "liberała" jak ja)
  • @GPS.65
    Niepotrzebne te dodatki , mój smutek wynika z chwilowej zadumy nad zgnilizną Pańskiej mentalności. Ma pan czelność pisać o Moralności wiodąc ją przez plugawe rejony własnych fanaberii.

    Co Pan tu wypisuje świadczy o Panu. Co pisze pan o sobie świadczy o pomieszaniu z poplątaniem.
    Sam Pan nie jest pewny co niby Pan za kierunek chce prezentować


    ///

    Dobrze, to ja nie jestem liberałem, ale libertarianinem. Nadal jestem masonem?

    Albo jeszcze inaczej - w ogóle moje poglądy polityczne nie mają nazwy, tylko są opisane w tej notce: http://gps65.salon24.pl/314308,prawicowy-kanon-aksjologiczny - nadal jestem masonem?
    GPS.65 04.01.2012 21:28:31 ///

    Sam Pan to najlepiej określił

    NIC PAN NIE REPREZENTUJE więc nad czym tu dumać skoro wobec braku klasyfikacji własnych wypocin broni Pan liberalizmu ...na wszelki wypadek
  • Czy gdyby Ghandi przyznał się,
    że w skrytości ducha był liberałem lub libertarianinem, to czy znaczyłoby to, że był żydem i masonem?

    Odp: TAK.

    A gdyby Mojżesz się też przyznał...?

    Odp: w takim razie na 100% był masonem i bardzo prawdopodobnie - także żydem...


    To smutny wniosek, z tej niezwykle ciekawej i pouczającej dyskusji...
  • @Poruszyciel
    Nic dodać nic ująć - sam bym tego lepiej nie wyjaśnił ...sobie :)
  • @Asadow
    Nic dodać, nic ująć. Dzięki
  • @Asadow - 23:54:24
    przepraszam żydów, którzy nie są liberałami ani masonami, że użyłem określenia ich pochodzenia etnicznego w tym - mam nadzieję - niewinnym żarcie.
  • @circ 23:06:35 :"Dlaczego posługujesz sie językiem kłamców?"
    W którym miejscu .. słoneczko?
  • żeby było jasne,
    co mam na myśli:

    Zupełnie niezależnie wyszło mi, że aksjologiczne ekwilibrystyki pewnego libertarianina prowadzą do napisania na nowo Talmudu.

    Łopatą: można służyć masonom - myśląc, że się jest nie wiadomo jakim mądralą i patriotą...
  • @Freedom
    Ma Pan kłopoty z wnioskowaniem.

    Uważa Pan, że liberał GPS i Korwin powołując sie na słowo ''wolność'' które jest pojęciem załozycielskim liberałów, jest tą samą wolnością, która wynika z chrześcijaństwa- bo liberałowie na chrześcijaństwo sie powołują, mówią nawet że Chrystus był liberałem, bo głosił wolność.
    Ja więc dowodzę, że i szatan powołuje sie na wolność.

    Mówi Pan, że GPS i ja mówimy to samo, tymczasem ja twierdzę, że liberalna wolność z jej założeniami metodami, filozofią i owocami, oraz żródłem pochodzenia wskazuje na szatańskie żródło tej ''wolności''.

    To nie oszczerstwo, ale logiczne wnioskowanie.
  • @Asadow
    //Czy gdyby Ghandi przyznał się,
    że w skrytości ducha był liberałem lub libertarianinem, to czy znaczyłoby to, że był żydem i masonem?//

    Oznaczałoby to, że ma poglądy żydomasońskie. A czy jest ? Jest nieświadomie.

    http://izrael.org.il/opinie/1867-guy-bechor-strategia-mahatmy-gandhiego-a-zmiany-demograficzne-w-izraelu.html

    Ciekawy artykuł pokazujący, jak szatan rękoma nieświadomych masonów, zydów, sowietów generuje chaos na świecie, a jego autorzy budzą sie z ręka w nocniku nie pojmując skąd takie owoce, bo założenia było ''dobre'', humanistyczne, pełne współczucia dla słabszych i przepełnione haslami wolności i braku przemocy.. Mimo tego świat stacza sie w otchłań zła, wojen, agresji.
  • @konserwatystka
    powiedziałaś, że czekasz na liberalizm.
  • @Poruszyciel
    Dobrze to ujałeś.
  • Modlitwa w ciszy
    Panie, otwórz nas na obecność Ducha Świętego, który mieszka w nas i we wszystkich ochrzczonych, wzbudź w nas potrzebę modlitwy jedności, której Jezus tak pragnął.

    Słowo Boże: 1 Kor 1, 9-16
    W liście tym Paweł zaprotestował przeciwko stronom, które dzielą społeczność Kościoła w Koryncie. Zakazuje wszelkiego ducha podziału, mówi, że Chrystus jest niepodzielony i jest jednym, który został ukrzyżowany za wszystkich.
    "Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym. A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? Dziękuję Bogu, że prócz Kryspusa i Gajusa nikogo z was nie ochrzciłem. Nikt przeto nie może powiedzieć, że w imię moje został ochrzczony. Zresztą, prawda, ochrzciłem dom Stefanasa. Poza tym nie wiem, czym ochrzcił jeszcze kogoś.”

    Adoracja
    Dziękujemy Ci, Panie, za chrzest, który czyni nas wszystkich należącymi do Chrystusa i członkami Jego Ciała Kościoła. On jest Tym, który łączy nas w naszej wspólnocie pomimo różnic charakteru, zdań czy wrażliwości na sprawy Kościoła. Pomóż nam, Panie, zaangażować się w modlitwę i pracę na rzecz jedności wszystkich ochrzczonych.
    Przepraszamy Cię, stojąc przed Tobą Panie, za podziały, których jesteśmy sprawcami; prosimy Cię o przebaczenie za nasze grzechy przeciwko jedności w naszych relacjach rodzinnych, w naszym miejscu pracy, w naszej parafii, w naszych wspólnotach kościelnych.

    Modlitwa wstawiennicza
    Modlimy się i dziękujemy Ci, Panie Jezu, za wszystkich ochrzczonych, których chcesz utrzymać w jedności wiary i chrztu dla chwały Boga Ojca.
    Prosimy o przebaczenie za nasz brak miłości do naszych braci Chrześcijan, za nasze podziały, które rozczłonkowują Ciało Chrystusa.
    Prosimy Cię: Daj nam jedno serce, jedną duszę, aby świat uwierzył w Ewangelię.
    Ref: Panie, zgromadź nas w pokoju Twej miłości.
    Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za Twój święty Kościół, za czystość wiary, moc Twojej nadziei, wrażliwą miłość na ubogich.
    Przepraszamy Cię za wszelkie wynoszenie się ponad innych. Ref:
    Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za Twój Kościół katolicki, który ustanowiłeś domem modlitwy dla wszystkich narodów. Ref:
    Przepraszamy za wszelkie podziały Kościoła i brak modlitwy. Ref:
    Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za Kościół Apostolski, zakorzeniony w wierze Apostołów, zbudowany na fundamencie proroków.
    Przepraszamy za grzechy tradycji ludzi mylonej z dziedzictwem apostołów. Ref:

    Zjednoczeni we wspólnej modlitwie dzieci Boże, mówmy: Ojcze nasz

    Modlitwa
    Przedwieczny i miłosierny Boże, Ty jesteś Bogiem pokoju, miłości i jedności, prosimy Cię za sprawą Ducha Świętego, przywróć Twój Kościół, Ciało Chrystusa w jedno. Pomóż nam odnaleźć Twoją jedyną i odwieczna Prawdę, która powstrzymuje od niezgody. Również, abyśmy mieli tylko jedno serce i abyśmy całkowicie zwrócili się ku Jezusowi Chrystusowi, naszemu Panu, przez Którego wielbimy Cię Ojcze jednymi ustami w Duchu Świętym. Amen.

    Błogosławieństwo i pieśń: Abyśmy byli jedno, podajmy sobie ręce
  • @circ - Pani uprawia tutaj typową Propagandę Komunistyczną i nic więcej...
    ..., albowiem w promarksistowskim PRLu "nowomowa" znaczyła akurat coś zupełnie innego, a niżeli głosiła i stąd lewactwo w Polsce od tego czasu dalej zupełnie wypacza pierwotne pojęcia, nadając im zupełnie odmienne znaczenie (np. ich pseudoliberalizm nie ma nic wspólnego z klasycznym liberalizmem opartym na ODPOWIEDZIALNEJ WOLNOŚCI, lecz jedynie z hedonistyczną quasi-wolnością "od pasa w dół" i dlatego jest on na wskroś socjalistyczny, a nie bynajmniej wolnorynkowy).

    Dlatego kiedy ja optuję za poniższym DOBREM:

    http://nczas.home.pl/wiadomosci/ameryka-polnocna/instytut-goldwatera-miejsce-gdzie-wolnosc-wygrywa/

    To Pani w ignorancyjnym duchu wybiera dalej poniższe ZŁO:

    http://nczas.home.pl/wiadomosci/polska/fundacja-republikanska-o-2012-roku-mniej-wolnosci-wiecej-podatkow/

    Dlatego też zupełnie mnie nie dziwi Pani analfabetyzm historyczny:

    http://mises.pl/blog/2007/12/11/murray-n-rothbardnotatka-na-temat-katolicyzmu-protestantyzmu-i-kapitalizmu/

    Z powyższego jasno wynika, że Wolnościowy Liberalizm narodził się w Kościele Katolickim u hiszpańskich scholastyków, którzy z tomizmu wyprowadzili daleko przed protestantami antysocjalistyczną postawę.
  • Człowiek nie doceni żadnego DOBRA bez Wolnej Woli...
    ...i dlatego właśnie Pan Bóg nie ubezwłasnowolnił ludzkiego Sumienia, tylko wpisał w nie pełną Dobrowolność Wyboru, aby mógł on świadomie dostąpić Królestwa Niebieskiego, a nie jakąkolwiek przemocą (w tym nade wszystko właśnie antyindywidualistycznie kolektywistyczną) miał być do niego doprowadzony.

    Niestety tutejsze Kato-lewactwo kompletnie tej PRAWDY nie pojmuje, dlatego też na Wolność Człowieka patrzy z taką samą pogardą, jak Szatan.
  • @RAJan
    Tak, wiele wskazuje, że Katolicyzm to w istocie - krypto-komunizm.
    Komunizm - komunia święta - czyż nie widać tu głębokiego związku?

    ****

    Ciągle ktoś maluje fałszywy napis - "wyjście", a za chwilę okazuje się, że to tylko inna, co najwyżej odmalowana i przemeblowana - cela więzienna.

    Z PRL "udało się" nam ucieć do EUro-totalitaryzmu, teraz na rozczarowanych czeka kolejny ratunek: libertarianizm.

    Ale prawdziwe drzwi do wolności, liche, z niemalowanego, szorstkiego drewna ciągle stoją otworem. Tylko tak trudno je dostrzec...
    Czy dlatego, że mają kształt krzyża?
  • @Asadow - w Bożym Raju panował właśnie Wolnościowy Libertarianizm...
    ..., gdyż nikt tam o złodziejskich podatkach, czy niewolniczym socjalizmie nawet nie słyszał - także najpierw się zapoznaj z samym Manifestem Libertariańskim, a dopiero później pluj na niego swoim zawistnym jadem.

    http://chomikuj.pl/Rynki_Finansowe/Instytut+Misesa+-+Wolny+Rynek/Murray+N.+Rothbard+Manifest+Libertaria*c5*84ski,277320033.pdf
  • @Asadow - P.S. Kato-lewak nie jest żadnym wiernym KK, tylko marksistą...
    ...(patrz. marksistowska teologia wyzwolenia) udającym Katolika (taka diaboliczna postawa była przez bł. JPII od samego początku ostro krytykowana).
  • @RAJan nadal nie łaczysz faktów ...Obudź się człowieku
    Powołujesz się na tekst wybitnego pochodzącego z polskiej rodziny żyda i głębokiego lewaka wiecznie rozczarowanego prawicowymi konserwatystami. Nie ma się co dziwić że uny wszelkiego zła doszukuje się w KOŚCIELE KATOLICKIM . Jednak Twój pomieszany idol ujawniał się między innymi w swoich próbach współdziałania z Nową Lewicą w USA i wiecznym oskarżaniem Konserwatystów o „ anarchię komunistyczną” . W swojej wyimaginowanej wojnie na planie państwo – obywatel nie był w stanie dostrzec TOTALITARYZMU KORPORACYJNEGO do , którego ostatecznie zawsze prowadzą plany liberalne. MONSANTO , COCA-COLA, Chiquita to przykłady zniewolenia i upodlenia całych społeczności czasem małych narodów.
    Ciekawy jest wpływ na powołanie szkoły monetarystycznej Austriackiej a dokładniej instytutu von Misesa niejakiego hrabiego Coudenhove-Kalgeri który przybył do USA w 1940 roku jako protegowany i beneficjent ….Fundacji Rockefellera

    Ciekawe są tarcia wewnątrz instytutu np. Herzfeld o samym autorze tej notki pisała , że w instytucie von Misesa najbardziej znanym lewackim pupilkiem był /ciekawe stwierdzenie / „radziecki apologeta” Murray Rothbard”

    Do dzisiaj idzie im „z górki” i wszyscy liberałowie wyzywają siebie nawzajem i wszystkich do koła po dziś dzień od KOMUCHÓW : )))

    Warto przyjrzeć się wzorom godła owego instytutu bo to ciekawa rzecz i dla badaczy okultystycznej symboliki masońskiej bardzo wymowna - oczywista.
    http://mises.org

    Bez szkoły austriackiej byłoby ciężko wprowadzić NWO czy wcześniej korporacyjnej prywatnej globalnej kontroli pieniądza - kontroli absolutnej władców nad masonami czyli iluminatów – niewidzialnych / Rocefellerów i Rothschildów dalej Wartburgów i kilku innych władców rodów korporacyjnych .

    Ich wpływ na syjonistyczną masonerię pewnie znasz, ale uznajesz to za mało istotny fakt , warty pominięcia milczeniem.
  • @RAJan
    W Bożym Raju panował jeden nakaz (i za razem - jeden zakaz), którego nijak nie da się wywieść z libertariańskich manifestów i innych wypocin.

    Na nic nie pluję, za to Ty kłamiesz lub mijasz się z prawdą, kiedy Ci braknie argumentów.

    Po to Bóg próbował Abrahama, po to dostaliście opierdziel za Amalekitów, żeby Was nauczyć, że macie być posłuszni Bogu, a nie - prawu, czy własnym wymysłom.
    Nic nie dotarło...

    Szkoda gadać.
  • @circ
    OSTATNIE MOJE SŁOWO W TEJ DYSKUSJI:
    (i będzie z tego notka, bo to zbyt ważny temat)


    > Miłość więc jako idea założycielska ustroju i prawa.

    Dokładnie TAK!
    To samo uważam ja - tak samo zapewne uważa GPS.65 oraz RAJan.

    Miłość wyklucza przymus.
    Miłości nie da się zadekretować - ale można bronić siebie i bliźnich przed przymusem - i to jest JEDYNY powód zorganizowania się wspólnoty w państwo - wypełniając tym samym Chrystusowe przykazanie miłości "abyście się wszyscy wzajemnie miłowali"


    ------- i teraz najważniejsze --------------

    oboje się zgadzamy: MIŁOŚĆ JAKO IDEA ZAŁOŻYCIELSKA USTROJU I PRAWA, tylko, że

    Ja mówię: państwo powinno być gwarantem dobrowolności - bo to najwięszky dar Boga wynikający wprost z jego MIŁOŚCI i ze Słowa Bożego

    Pani mówi: państwo nie może być oparte na wolności - bo światem rządzi szatan co wynika z abecadła kościoła (i z googla)

    Cytując pytanie z Pani kolejnej notki: kto ma rację ????????????????


    (pełny komentarz tutaj: http://circ.nowyekran.pl/post/46719,rzucam-rekawice-korwinowi-mikke#comment_334562 )
  • @circ
    Ty chcesz circ dobrze. Ale to dobrze kosztuje luksus wielu którzy mają w nosie twoje dobrze. Obawiam się że ta walka jest bezcelowa. Modlić się można ale liczyć że synagoga szatana się nawróci. He. Ja mam na koncie nawracanie własnej rodziny i to nie od razu tak jak ty na łatwiznę bo oni i tak by nie zrozumieli. Natomiast nawracanie na właściwe postępowanie wiąże się z takim wysiłkiem że... najlepszy byłby kij.

    Proponuję pooglądać Zaklinacza Psów na National Geographic, dużo się można nauczyć. Tylko że jest warunek żeby kogoś tak nawrócić trzeba mieć nad nim władzę. A tutaj jest to niemożliwe bo to oni mają władzę nad nami. Patowa sytuacji i tylko siła wyższa może ją rozwiązać, ale głupotą jest czekanie na to że coś się stanie. W starym testamencie są wzmianki o tym.
  • @Asadow - Bóg nie pozbawił człowieka NIGDY Wolnej Woli...
    ..., gdyż stworzył go na własne podobieństwo, a nie bynajmniej jako bez reszty poddanego mu niewolnika i właśnie dlatego umożliwił mu skosztowanie owocu z Drzewa Poznania Dobra i Zła.

    Dlatego też swoimi szatańskimi łgarstwami mnie nie wyprowadzisz w pole, gdyż tylko diabelski pomiot od samego początku pragnie ludzi na wszelkie możliwe sposoby ubezwłasnowolnić i Tobie podobni kato-lewacy w faryzejskim stylu tylko demonicznemu Lewiatanowi służą wbrew wolnościowym/libertariańskim Naukom Chrystusowym.
  • @jax
    > Warto przyjrzeć się wzorom godła owego instytutu bo to ciekawa rzecz
    > i dla badaczy okultystycznej symboliki masońskiej bardzo wymowna
    > - oczywista. http://mises.org

    Czy mógłbyś rzucić trochę światła na symbolikę tego godła? Dziękuję.
  • @jax - św. Tomaszowi z Akwinu i scholastykom hiszpańskim judaizmu nie wmówisz...
    ..., podobnie jak jakiejkolwiek odmiany lewactwa, więc z tym swoim socjalistycznym korporacjonizmem i masońskim interwencjonizmem możesz co jedynie uderzać do takich samych etatystycznych "czerwońców" jak Ty sam, bo zarówno Rothbard, jak i Mises byli wierni wolnościowym ideom klasycznego liberalizmu, jaki wyprowadzali wprost od wyżej wymienionych duchownych Kościoła Katolickiego (z czym z wiadomych względów nie ważysz się nawet polemizować, skoro o faktach się nie dyskutuje).

    Dlatego też nie dziwię się zupełnie, że na wskroś antywolnościowy Nowy Porządek Świata w iście marksistowsko-goebbelsowskim stylu przypisujesz tym, którzy są dla niego największym wrogiem (libertariańska "szkoła austriacka" jest bowiem ostatnim bastionem obrony Wolnych Krajów przed socjalistycznie-faszystowskim reżimem), albowiem ChaDeccy Unioniści Tobie podobni już dawno przeszli na antyspołeczną stronę demonicznego Lewiatana i bez złodziejskiego socjalizmu już sobie nawet życia nie wyobrażają.
  • @Freedom - tych zdeprawowanych Faryzeuszy tutaj już od Antychrysta...
    ...nie odciągniesz, bo oni wyłącznie idą za fałszywymi prorokami Bestii, byle tylko Wolnego Człowieka do reszty swoją "żmijową mową" ubezwłasnowolnić (czyt. marksistowska teologia wyzwolenia wali od nich na kilometr).
  • @RAJan
    > tych zdeprawowanych Faryzeuszy tutaj już od Antychrysta
    > nie odciągniesz

    Być może masz rację - ale ponieważ jest to rybryka dla katolików - więc piszę to w nadzieji, że czytają to również prawi, normalni ludzie słuchający lub poszukujący Słowa Bożego :)
  • @RAJan, @Freedom
    > libertariańska "szkoła austriacka" jest bowiem ostatnim bastionem
    > obrony Wolnych Krajów przed socjalistycznie-faszystowskim reżimem

    Czy możecie mi Panowie wyjaśnić, dlaczego ta Missesowa szkoła austriacka jest także bastionem rezerwy częściowej, czyli kreacji pieniądza z powietrza przez bankierów i zadłużania nimi po uszy wszystkich rządów tych Wolnych Krajów?
  • @RAJan POlecasz nam tu LEWAKA i żydowskiego emigranta za WZÓR ? Czy jesteś ślepy czy tylko baaardzo naiwny ?
    Skoro tak naiwnie i bezkrytycznie podchodzisz do swoich źródeł to musisz uważać bo gdy na ścianie pojawi się napis lizaczek to możesz sobie.... jęzor pokaleczyć.

    Czytasz co opublikował dla mas tworząc stada użytecznych idiotów. Ludzie inteligentni też są naiwni jak widać. Skoro opublikowano to oznacza że tak jest ?

    Liberalizm jest esencją masońskiej myśli humanistycznej - znasz pewnie manifest humanistyczny i wiesz czym jest.

    Liberalizm jest zasłoną dymną dla idiotów , którzy głosząc jego ideologię ZOSTANĄ SAMI. rozproszone stado jednostek jest dokładnie tym co mamy tutaj, na NE czy innych portalach. Tym stadem łatwo kierować.

    Dzięki liberalizmowi Owszem uda się doprowadzić do alienacji jednostki lecz celem liberalizmu NIE jest powszechny dobrobyt społeczny a jedynie totalitaryzm korporacyjny.

    http://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M

    Mieszanie religii do tego tematu jest niepotrzebne bo wystarczą argumenty racjonalne . Zresztą wskazuję Tobie cytaty z Ewangelii a Ty zamiast się do nich odnieść wykrzykujesz coś o komunistach.

    NIE pochwalam Komunizmu ale wierzę w siłę wspólnoty chrześcijańskiej
    Jeżeli masz wątpliwości to pytaj . Nie musisz jazgotać bez sensu bo niby krzywda się Tobie dzieje i liberalizm Ci obijają.
    NIE daję zgody na deprawację ale wolności nie mam zamiaru naruszać.

    Patrz dalej niż na to co podsunięto Tobie pod nos w ładnym opakowaniu liberalizmu.

    Zadam Tobie zadanie na bystrość umysłu
    Ciekawostka - Gdzie na NE istniej realny rzeczywisty policzalny program liberalny odnoszący się do wartości chrześcijańskich ?
    Jakie wyciągniesz wnioski ?
  • @Poruszyciel
    Zapewniam Ciebie że i na odkrywanie tych kart przyjdzie czas lecz nie teraz. Batalia jeszcze się nawet nie rozpoczęła pomruki wrogich maszyn w polu nie warto ujawniać gdzie uszykowano im "groby" ;)

    Zresztą nie mamy tu do czynienia z mistrzami sztuki lecz użytecznymi idiotami zainfekowanymi sterowalnym socjotechnicznym entuzjazmem.

    Szkoda na nich argumentów wiedzy i pouczenia.

    Widzę po Twoich uwagach , że samo racjonalne podejście wystarczy by zburzyć spokój w ich zapętlonych rozumkach.
  • @Freedom - ich już nie Ewangelizujesz na Wolnościowe Słowo Boże...
    ..., gdyż oni już dobitnie udowodnili na łamach owego załganego do szpiku kości wątku, że wyłącznie sami egzystują w oparciu o łże-nowomowę z lewackich podręczników (przykład poniżej).

    http://nczas.home.pl/publicystyka/pro-panstwowa-nowo-mowa/
  • @Poruszyciel
    "Szkoła austriacka" jest nade wszystko za standardem złota, gdzie jest niedopuszczalna jakakolwiek "kreacja pieniądza z powietrza".

    Za tzw. dłużnym pieniądzem fiducjarnym (tzn. nie mającym pokrycia w kruszcowych dobrach materialnych) to są właśnie Ci Twoi tutejsi kato-lewacy, których tak nieporadnie starasz się bronić.

    Natomiast co się tyczy samego Instytutu Misesa, to ten (jak można się przekonać na zalinkowanym poniżej przykładzie) stoi nade wszystko na stanowisku Bożego przykazania NIE KRADNIJ, które z kolei tutejsi marksistowscy ChaDecy traktują perfidnie po macoszemu.

    http://mises.pl/blog/2010/11/15/kelly-czy-politycy-sa-w-stanie-nam-pomoc/
  • @RAJan : ) Ty to się wysilasz w nowomowie - jestem pod wrażeniem pięknej demagogii
    ///...."czerwońców" jak Ty sam, bo zarówno Rothbard, jak i Mises byli wierni wolnościowym ideom klasycznego liberalizmu, jaki wyprowadzali wprost od wyżej wymienionych duchownych Kościoła Katolickiego (z czym z wiadomych względów nie ważysz się nawet polemizować, skoro o faktach się nie dyskutuje).//

    Podejmij z sympatią : )

    RAJanku drogi nie tylko żydek Rothbard , którego tak hołubisz nie tylko liberałowie , nie tylko masoni , nie tylko faszyści , nie tylko sataniści i nie tylko KOMUNIŚCI byli inspirowani /w taki czy inny sposób/ piękną ideą Kościoła Rzymsko Katolickiego - ideą chrześcijaństwa w ogóle.

    Świadczy to wyłącznie o prawdziwej wielkości Chrystusa i Jego dzieła jakim jest Jego Kościół.

    Co z tego, że chcesz katolickiego usprawiedliwienia dla tej własnej (przyswojonej ?) obleśnej myśli , w czym ma Tobie to pomóc, w demontażu wspólnoty chrześcijańskiej? Czyj to cel , faktycznie Twój ?
  • @RAJan
    Czy Pius XI i inni papieze którzy potępili liberalizm nie znali hiszpańskich scholastyków?

    Te wszystkie teksty Smitha i Misesa znam bardzo dokładnie i prześledziłam na czym sie opierają. Wypłynęły z Lutra i niemieckich i protestanckich filozofów i podpierają sie na silę błędnie rozumianymi scholastykami. Kiedy byli scholastycy nie było liberalnej herezji która jest szatańską interpretacją wolności głoszoną przez zydów. Niech żydzi nie wciskają nam tu interpretacji Ewangelii, bo od tego ekspertami są doktorzy Kościoła.

    Mamy przykazania Kościoła i to wystarczy nam za naukę ustrojową.
    Czy jestem ekonomistą, czy politykiem spowiadam sie w konfesjonale z grzechów opisanych przez Kościół i opartych na nauce Jezusa, nie ideologów liberalizmu. Nie liberał mnie będzie sądzil na sądzie Bożym, ale Jezus, z wykładni Kościoła, nie błędnych nauk.

    Co ja powiem po śmierci Bogu- ze Smith tak mi kazał? Smith mnie usprawiedliwi?

    Wierzę Katechizmowi nie scholastykom, którzy zyli w średniowieczu, kiedy nauka Kościola dopiero sie rodzila.

    Powtarzam, szatan też głosi wolność, tyle, że inaczej niż Jezus.

    Wykładnią paradygmatu ustrojowego i państwowego jest List do Tymoteusza.

    ''Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. 6 Zboczywszy od nich, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie. 7 Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co stanowczo twierdzą. 8 Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, 9 rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, 10 dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, 11 w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono.''

    Gdybyśmy tego przetrzegali na płaszczyźnie publicznej i ekonomicznej, wszyscy byliby wolni od zniewolenia prawem.

    Liberałowie gdzie rządzą, tam mnożą prawo bez opamiętania, co nie przeszkadza im głosić, że wolność miłują ponad wszystko. Tak, miłują swawolę dla siebie i ucisk prawem dla innych.
  • @circ do mnie: "posługujesz sie językiem kłamców?"
    .. bo czekam na liberalizm... czekam na wolność wyboru mojego postępowania, które dał mi Bóg.
    Czekam na liberalizm gospodarczy, który wywali na zbitą mordę wszystkich oszustów ..
    ..tych dziś ..od manipulowania narodem w sprawie leków produkowanych przez bandyckie firmy farm... zapisywanycch przez kastę oszustów mieniących się lekarzami.. i sprzedawanych przez farmaceutów, którzy nie mają cienia przyzwoitości.

    .. i tych oszustów, którzy wmawiają narodowi, że była w Smoleńsku katastrofa i manipulują w necie na wszystkie możliwe sposoby.

    Nie ma wolnych mediów.. nie ma wolności.. nie ma prawdy..

    .. bo nie ma Boga w sercach tych ludzi.. sowieckie roboty.

    I nie zarzucaj mi bzdur.. bo sama w to nie wierzysz. Wiem to na pewno.
  • @RAJan
    //i dlatego właśnie Pan Bóg nie ubezwłasnowolnił ludzkiego Sumienia, tylko wpisał w nie pełną Dobrowolność Wyboru, aby mógł on świadomie dostąpić Królestwa Niebieskiego//

    Nie, Bóg NIE mówi, że dzięki wolnemu wyborowi automatycznie wkroczymy do Królestwa. Bóg mówi, że wkroczymy do Królestwa wtedy, kiedy będziemy sie miłowali i świadczyli to uczynkami miłości.

    To co Pan powiedział mówi szatan. Tak też mówił Luter, że każdy będzie zbawiony, nawet największy grzesznik.
  • @RAJan
    //w Bożym Raju panował właśnie Wolnościowy Libertarianizm...//

    aż Adam wziął i zgrzeszył.
    Odtąd skończyła sie wolność i zaczęła niewola.

    Chrystus nas wyzwolił, O ILE miłujemy Boga i bliźniego i trwamy w komuni z Bogiem.
  • @RAJan
    //Kato-lewak nie jest żadnym wiernym KK, tylko marksistą...//


    W latach 70. we Włoszech ruszyła wielka kampania na rzecz legalizacji cywilnych rozwodów, antykoncepcji i aborcji, wbrew wyraźnie negatywnemu stanowisku Kościoła rzymskokatolickiego. LIBERALNE media, lewicowe partie polityczne i fundacje kobiece organizowały liczne audycje medialne, warsztaty, konferencje i wiece proaborcyjne, a włoskie miasta, szczególnie na północy kraju, wrzały od kilkusettysięcznych demonstracji feministek, antyklerykałów i anarchokomunistów.

    Wielu heteroseksualistów odwiedzało miejsca spotkań homoseksualistów i transwestytów jak i brało udział w paradach gejowskich. Niektóre partie polityczne (głównie LIBERALNE i socjaldemokratyczne) do swych programów dołączyły obronę praw i realizację postulatów ruchu LGBT.

    Legalizacja aborcji lub LIBERALIZACJA prawa aborcyjnego, m.in. w Wielkiej Brytanii (1967), Kanadzie (1969), Finlandii (1970), Stanach Zjednoczonych i Danii (1973), Szwecji (1974), Francji i Austrii (1975), Niemczech Zachodnich (1976), Izraelu i Nowej Zelandii (1977), Włoszech i Luksemburgu (1978), Norwegii (1979) i w Holandii (1980/1981).''

    KTO WAM PŁACI ZA WPROWADZANIE DO POLSKI LIBERALIZMU?
  • @eugen
    Tylko że jest warunek żeby kogoś tak nawrócić trzeba mieć nad nim władzę.//

    Bóg ma władzę nad światem, a tego nie wykorzystuje bo dał wolność.

    By kogoś nawrócić, trzeba sie modlić do Boga o rozum dla niego i o łaskę wiary. Łaskę uprzedzającą. Ofiarować posty i pokutę.
  • @RAJan
    //gdyż stworzył go na własne podobieństwo, a nie bynajmniej jako bez reszty poddanego mu niewolnika i właśnie dlatego umożliwił mu skosztowanie owocu z Drzewa Poznania Dobra i Zła.//

    hehe, tak właśnie wąż kusił Ewę.

    Jesteś posłańcem Synagogi węża.
  • @RAJan Ale Czy ty masz jakieś pojęcie o czym piszesz czy ktoś Tylko tak Tobie nawtykał głupot ?
    Ty to chyba nie masz kompletnie o niczym pojęcia ... nawet nie jesteś w stanie rozróżnić że jedna szkoła może mieć rozmaite nurty


    Standard złota wg. opiewanego przez Ciebie Rothbarda nie jest żadnym rozwiązaniem. "Najlepszym gwarantem przeciw inflacji jest prywatny system bankowy z prywatnymi mennicami........ "

    To właśnie w skali globalnej mamy mamy czyż nie ?
    Hm…prywatna mennica ? Czy tego nie mamy już w Polsce ?

    dalej
    " Emisja pieniądza nie powinna być domeną monopolu banku centralnego, ale jednocześnie konkurujących ze sobą banków komercyjnych, które to dopiero zapewnią odpowiednią podaż pieniądza."

    Nie państwo ale Banki Morganów , Rocefellerów , Rothschildów itp. to mamy też i w POLSCE.

    Czy potrafisz to zobaczyć czy dalej dasz się zwodzić entuzjastycznym grupom niedouków. Popisujesz coś o Bestii popijając łapczywie z jej zatrutego kufelka. Bystrości Tobie od tego nie przybędzie.

    A może i nad Tobą niepotrzebnie się pochylam ? Czy Ty w ogóle jesteś Katolikiem czy modlisz się z nami czy co niedzielę łączysz się w Chrystusie przez eucharystię z nami ? A może mataczysz tu tylko ot tak dla siania zamieszania ? Określ się o ile potrafisz ?
  • @circ:"Legalizacja aborcji lub LIBERALIZACJA prawa aborcyjnego"
    Jeśli o mnie chodzi to mówię tylko i wyłacznie o liberaliźmie gospodarczym.

    Liberalizm w sprawach obyczajowych wzięli sobie na tapetę czerwoni bo ich idee gospodarcze okazały się dla świata deczko zgubne i padły trupem bladym. .. czyms się muszą odróżniać od reszty to wzięli się za aborcję i ekologię. MOskwa tak sobie umysliła.. acha jeszcze wmawiąją ludziom, że to całe zło od żydów i masonów.. żeby wszyscy zapomnieli jakie zbrodnie sowieci uczynili światu.
  • @RAJan
    // Bóg nie pozbawił człowieka NIGDY Wolnej Woli... //

    No właśnie. Nigdy nie twierdziłem, że pozbawił.
    Bóg wyposażył człowieka w wolną wolę.

    Jeśli raj był wzorem wolnościowego libertarianizmu, to przyjmujemy następującą zasadę dla państwa:
    "mamy wolność, każdy robi co chce, ale jeśli ktoś zgrzeszy (czyli poza zasadą wolności są jeszcze przykazania boże) - zwijamy manatki, opuszczamy karaj i idziemy na wygnanie".
    Czy o to Wam chodzi?

    Nie w tym rzecz, że wolność jest zła, albo katolicy mają coś przeciwko niej. Sęk w tym, że uznanie wolności jako najważniejszej zasady budowania państwa prowadzi w końcu do swojego własnego zaprzeczenia. To takie zgniłe nasionko, które musi w końcu wydać zły owoc.
    Nauczanie społeczne Kościoła Katolickiego nie nakazuje ograniczać wolności albo przymuszać do miłowania bliźniego. Wmawiane podobnych bzdur jest zwykłą nieuczciwością.

    Jeszcze niedawno Circ napisała mi, że prawo powinno być takie - że mogę sobie jeździć po drodze slalomem albo na czerwonym świetle - JEŚLI NIE POWODUJĘ ZAGROŻENIA albo WYPADKU.
    Różnica jest taka, że do dojścia do takiego poziomu wolności Circ wystarcza jedna zasada, a GPS.65 potrzebuje ich czternaście.
    Ta dysproporcja jest tylko preludium. Ustawienie wolności na szczycie drabiny zasad, z których wywodzi się prawo wymusza inflację przepisów - interpretacje do interpretacji do interpretacji, z których każda uściślająca poprzednią, ma coraz więcej paragrafów i punktów.
    W końcu prawo służy już tylko ukrywaniu przywilejów dla wybranych i furtek do krzywdzenia słabszych.
  • @Poruszyciel
    Kaduceusz, Dekalog i szarfa - na niej dwie sześcioramienne gwiazdki ( Dawida, Izraela) i jako trzeci kwiatek z pięcioma płatkami, wygląda jak hibiskus.
    Nazwa Rose of Sharon pojawiła się po raz pierwszy w roku 1611, w tłumaczeniu z hebrajskiego na j.angielski), w wersji King James Biblii wg adoracji "Pieśń Salomona" (2:1).

    Sharon była jedną z największych i najpiękniejszych dolin w Palestynie za czasów króla Salomona. Była to bardzo żyzna ziemia, pokryta różnorakim kwieciem. Jednym z nich była szarońska róża (Hibiscus syriacus), która symbolizuje doskonałego człowieka. Jedna z oblubienic Salomona, Shulamite była zwana Różą Szaronu ze względu na swoją urodę i delikatność. Pewnie to ona śpiewała Salomonowi tą pieśń, która przetrwała wieki.
    http://www.swiatkwiatow.pl/foto/hibiskus-ketmia-roza-chinska-8211-hibiscus-rosa-sinensis_3962.jpg


    Kaduceusz (także kerykejon, gr. κηρύκειον kērýkeion, łac. caduceus ‘laska heroldów’, od gr. kēryks ‘herold’) – symboliczna laska.

    Stanowi symbol (znak) pokoju i handlu. W sztuce przedstawiana jest zwykle w formie prostego kija (pierwotnie z drewna oliwnego lub laurowego) z 2 oplatającymi go wężami, które pochylają ku sobie łby (symbolizują mądrość, równowagę sił). Niekiedy bywa zakończona parą skrzydeł lub ozdobiona wieńcem, przewiązana wstążkami.

    W starożytnej Grecji była oznaką nietykalności keryksa. Służyła do uśmierzania sporów. Według mitologii greckiej i mitologii rzymskiej należała do atrybutów boskich posłańców: boga Hermesa (Merkurego) ii bogini Iris.
  • @RAJan
    //nie odciągniesz, bo oni wyłącznie idą za fałszywymi prorokami Bestii, //


    Jak nie można kogoś pokonać na gruncie logiki argumentów, nalezy go opluć?
    Znamy to z Protokołów Mędrców.
  • @jax
    //NIE pochwalam Komunizmu ale wierzę w siłę wspólnoty chrześcijańskiej//

    Przecież komunizm stworzyli zydzi by spokraczyć i wyszydzić komunię, bo szatan jest małpą Boga.
    Czy my mamy sie z tego powodu zydom tłumaczyć?

    Tak samo przekręcili greckie Parthenos-dziewica, na Pantheros ( pantera)- imię rzymskie, i głosili że jest P. biologicznym ojcem Jezusa.
  • @RAJan
    Zydzi ukradli nam państwo po wojnie. Gomółka im troche pogonił kota, ale po 89-tym znów wzięli władzę.

    Nie zwiedziecie nas globalistycznymi teoriami, że państwo koniecznie musi być złe, bo państwo polskie przez całe wieki było dobre, mimo siły wrogów.

    My, katolicy nie oddamy wam polskiego państwa, psie syny.
  • @circ
    Widzę, że Pani ustosunkowuje się do wszystkiego co jest wojną na epitety i etykiety - a bardzo wygodnie i zgrabnie OMINĘŁA PANI NAJWAŻNIEJSZE, więc powtórzę:

    Ustaliliśmy:
    MIŁOŚĆ JAKO IDEA ZAŁOŻYCIELSKA USTROJU I PRAWA
    i teraz:

    jeden mówi: zatem państwo powinno być gwarantem dobrowolności - bo to najwięszky dar Boga wynikający wprost z jego MIŁOŚCI i ze Słowa Bożego

    drugi mówi: państwo nie może być oparte na wolności - bo światem rządzi szatan

    Kto ma rację ??
    Kto służy Bogu a kto szatanowi ???
  • @circ
    ///Tylko że jest warunek żeby kogoś tak nawrócić trzeba mieć nad nim władzę.//

    Bóg ma władzę nad światem, a tego nie wykorzystuje bo dał wolność.

    By kogoś nawrócić, trzeba sie modlić do Boga o rozum dla niego i o łaskę wiary. Łaskę uprzedzającą. Ofiarować posty i pokutę.///

    Zgadzam się. Tylko jak to odnieść do twojego potrząsania braćmi? To potrząsać czy nie potrząsać? Bo ja mówię że potrząsać ale właśnie wtedy kiedy się ma nad nimi władzę. Inaczej pozostaje się tylko modlić i ufać że Bóg wie co robi.
  • @Freedom:"drugi mówi..światem rządzi szatan"
    Matko .. kto tak mówi?

    Circ?

    [Przecież nie mogła zwariować..]
  • @Poruszyciel
    > Czy możecie mi Panowie wyjaśnić, dlaczego ta Missesowa szkoła
    > austriacka jest także bastionem rezerwy częściowej

    Nigdy się nie powoływałem na austriacką szkołę - do swoich przekonań,które prezentuję na blogu dochodzę raczej sam - bo są dla mnie bardzo spójną i logiczną wizją świata, zgodną z naukami Chrystusa.

    Wiem, że Boży ład w naszym ludzkim życiu na ziemi jest możliwy - i bardzo prosty technicznie do zrealizowania. Bóg jest dobry i wszystko co stworzył jest dobre. To "ludzie ludziom zgotowali ten los"

    Dlatego nie wiem czemu akurat do mnie skierował Pan to pytanie - z RAJanem łączy mnie tylko tyle, że czytam jego komentarze i rozumiem.

    Moja odpowiedź na zadane pytanie jest natomiast taka:
    Nie znam austriackiej szkoły na wyrywki - ale jeśli jest tak, że uważa ona rezerwę częściową za coś dobrego - to austriacka szkoła SIĘ MYLI.

    Zapraszam na swojego bloga - jeśli Pan zechce się przekonać co myślę o rezerwie częściowej:
    http://freedom.nowyekran.pl/post/41916,zbiorowy-gwalt-ekonomiczny

    Pozdrawiam
  • @konserwatystka
    > [Przecież nie mogła zwariować..]

    a jednak...

    "To abecadło Kościoła, -szatan jest panem tego świata"
    http://circ.nowyekran.pl/post/46719,rzucam-rekawice-korwinowi-mikke#comment_334415

    "Panem tego świata/praw natury jest szatan."
    http://circ.nowyekran.pl/post/46719,rzucam-rekawice-korwinowi-mikke#comment_334336
  • @konserwatystka
    //Matko .. kto tak mówi?

    Circ?

    [Przecież nie mogła zwariować..]//

    A nie widać kto jest Panem TEGO świata?

    Jeszcze Chrystus nie jest Królem, bośmy go nie obrali. On Czeka...czeka...czeka.
    Po to misja Faustyny i Celakównej.


    Czy liberałowie chcą przyjąć Chrystusa za Króla?
  • @Freedom
    Wiem, że Boży ład w naszym ludzkim życiu na ziemi jest możliwy - i bardzo prosty technicznie do zrealizowania. Bóg jest dobry i wszystko co stworzył jest dobre. To "ludzie ludziom zgotowali ten los"//

    Tak-Przyjdź Królestwo Twoje i misja miłości.
    Czy liberałowie uznają Chrystusa za Króla?
    Czy sami sie chcą koronować?

    W projekcie Konstytucji Michalkiewicza słowa o Bogu nie ma.
    Bóg wam jest potrzebny by uwodzić katolików.
  • @circ:"A nie widać kto jest Panem TEGO świata?"
    .. a jednak.. ale to nic.. to tylko dziś.. jutro będzie nowy dzień.. la donna..


    "Czy liberałowie chcą przyjąć Chrystusa za Króla?"

    Chrystus już od dawna jest Królem.. Króluj na Chryste..." a liberałowie, którzy są katolikami mają Go w sercu.
    A liberałowie ateiści i innowiercy to nie wiem.. co mnie obchodzą. Anic. NIc mi nie szkodzą bo są liberałami.
  • @circ
    > Czy liberałowie uznają Chrystusa za Króla?

    Niech się Pani zdecyduje czy pyta pani mnie lub innego rozmówcę - czy chce mnie Pani zmusić żebym odpowiadał za innych ludzi?
    Pani jest tak pyszna, że uroiła sobie, że może uznać lub nie Chrustusa za Króla?!?!?
    ON JEST KRÓLEM - a Królestwo Jego jest NIE Z TEGO świata !!!

    Człowiek może co najwyżej otworzyć przed Chrystusem swoje własne serce - i Bóg tam wtedy zamieszka.


    > W projekcie Konstytucji Michalkiewicza słowa o Bogu nie ma.

    Być może dlatego, że Michalkiewicz jako człowiek wierzący i myślący wie, że jakiekolwiek DOBRO może wyniknąć tylko z dobrej woli (dobrowolnie) - nie można wymusić Dobra Konstytucją ani przepisami.

    Być może dlatego, że jest to projekt niekompletny konstytucji - bez preambuły która jest odpowiedniejszym miejscem na "słowo o Bogu"

    Być może dlatego, że rozumie, że konstytucja dotyczy czegoś tak marnego (w porównaniu z Bogiem) jak organizacja jednego z państewek na planecie Ziemia (a więc organizacji storunków między ludźmi na określonym terytorium) a Królestwo Chrystusa jest nie z tego świata.

    A najlepiej niech Pani spyta Michalkiewicza - a nie używa go jako kolejnej ETYKIETKI w rozmowie z innymi.
  • @Freedom
    // Być może dlatego, że Michalkiewicz jako człowiek wierzący i myślący wie, że jakiekolwiek DOBRO może wyniknąć tylko z dobrej woli (dobrowolnie) - nie można wymusić Dobra Konstytucją ani przepisami. //

    Być może myślący, że wie, a tkwiący w błędzie?

    Było sobie państwo liberalne. Każdemu było wolno robić, co kto chce.
    Był tam jeden umierający z głodu. Z własnej winy (np. zgubił klucz do spiżarni, a portfel mu ukradli, z pracy wyrzucili itd.). Oczywiście każdy mógł mu pomóc, ale jakoś nikt nie chciał.
    Ale okazało się, że jest przepis (przez przeoczenie) - "Głodnych nakarmić".
    Państwo - swoim zwyczajem długo radziło i ustanowiło przepisy szczegółowe, wykonawcze, rozporządzenia i dyrektywy, przyznało w końcu fundusze - i - ktoś w końcu z urzędu musiał tego biedaka nakarmić. Jakimś cudem gość jeszcze dychał. Po tym jak go nakarmili i odżył, znalazł pracę, wezwał pogotowie zamkowe i żył długo i szczęśliwie. Tak oto z przymusu ustawowego wynikło dobro.
  • @circ
    //Jeszcze Chrystus nie jest Królem, bośmy go nie obrali. On Czeka...czeka...czeka.//

    Ależ nie! Jest królem. Tylko my ten fakt olewamy i się nie słuchamy.
    W swoim mniemaniu wygnaliśmy go z tronu i posadowiliśmy na nim neutralność światopoglądową i poprawność polityczną.
    I chociaż tylko się nam tak zdaje - On nie wysyła na nas sił prewencji, nie inwigiluje (no - może się zagalopowałem ;-), nie represjonuje, nie nasyła płatnych morderców ani nie odbiera praw publicznych... On czeka... czeka... czeka.
  • @konserwatystka
    Chrystus już od dawna jest Królem.. Króluj na Chryste..." a liberałowie, którzy są katolikami mają Go w sercu.//

    Chrystus jest miłością. Liberałowie nie mają w sercu chrystusowej miłości.
    Głoszą szatańską wolność, czym gorszą maluczkich, milcząc o Bożej miłości i nie przyjmując jej za pierwszą Zasadę.
    Bóg dał wolność wszystkim duchom, złym i dobrym.
    Złe nie skorzystały, bo odrzuciły miłość, powołując sie właśnie na wolność. To robią liberałowie, naśladują złe duchy.
  • @Freedom
    //Pani jest tak pyszna, że uroiła sobie, że może uznać lub nie Chrustusa za Króla?!?!?//

    Jezus powiedział Celakównej, że jest Królem, ale nie tego świata. By być królem tego świata potrzeba mu naszej zgody. Króla na tym świecie obiera lud. Nie przychodzi sam sie namaścić.



    //ON JEST KRÓLEM - a Królestwo Jego jest NIE Z TEGO świata !!!//

    I wam w to graj. Nie z tego, bo niektórzy z nas, szczególnie władza wybrała na swojego Pana szatana.
    I teraz trzeba obrać Chrystusa za naszego Króla i to sie stanie chcecie tego czy nie. Zrobimy to my, katolicy z pomocą Maryi, która podeptała węża. Niewiasta obleczona w słońce już działa na ziemii, na co dowodem cuda słońca w Medziugorie i po całym świecie.
  • @Freedom
    Być może dlatego, że rozumie, że konstytucja dotyczy czegoś tak marnego (w porównaniu z Bogiem) jak organizacja jednego z państewek na planecie Ziemia (a więc organizacji storunków między ludźmi na określonym terytorium) a Królestwo Chrystusa jest nie z tego świata.//

    Tak właśnie szepcze szatan, że jesteśmy nikim.
    Tymczasem jesteśmy dziećmi Boga, a ziemia w kosmosie jest polem Jego Zwycięstwa nad szatanem.
  • @Asadow
    //Ale okazało się, że jest przepis (przez przeoczenie) - "Głodnych nakarmić".
    Państwo - swoim zwyczajem długo radziło i ustanowiło przepisy szczegółowe, wykonawcze, rozporządzenia i dyrektywy, przyznało w końcu fundusze - i - ktoś w końcu z urzędu musiał tego biedaka nakarmić. Jakimś cudem gość jeszcze dychał. Po tym jak go nakarmili i odżył, znalazł pracę, wezwał pogotowie zamkowe i żył długo i szczęśliwie. Tak oto z przymusu ustawowego wynikło dobro.//

    Nie, nie. To nie tak sie odbędzie. Nie będzie przepisów. Jak nastaną ludzie dobrzy, będą bez przepisów wiedzieć jak zaradzić złu. Nie będzie złodziejstwa administracyjnego, wypływania rzeki pieniędzy na bzdety, nie będzie władzy korporacji. Ludzie zaczną w końcu zarabiać normalnie i dzielić sie z innymi. Bo dziś nie ma czym sie podzielić. 99% ludzi to nędznicy odarci z owoców swojej pracy, albo pozbawieni mozliwości pracy. Przez kolejnych marksistów, teraz liberalnych.

    Korwin to zasłona dymna. Jak tamci zbankrutują, narają nam Korwina.
  • @Asadow
    Mówił do Anny Dąbskiej, że jest Królem, ale czeka byśmy go obrali.
    Powiedział, że nasza decyzja jest konieczna, by sie dokonało.


    Jest na razie księciem, Synem Boga i Królowej Polski.
  • @RAJan
    > "Szkoła austriacka" jest nade wszystko za standardem złota,
    > gdzie jest niedopuszczalna jakakolwiek "kreacja pieniądza z powietrza".

    Niestety, pisze Pan od rzeczy. Są głosy w tej szkole, które chcą standardu złota, ale nie ma tego złota, w Polsce prawie w ogóle. Po drugie, standard złota i rezerwa częściowa są od siebie niezależne, więc przy standardzie złota i rezerwie częściowej prywatne banki nadal mogą kreować pieniądz dłużny z powietrza, bo wystarczające jest, że ta rezerwa częściowa ma pokrycie w złocie. Po trzecie, w szkole austriackiej dominuje nurt promujący rezerwę częściową, np. na konferencji "Polska bez długu" z udziałem JKM przedstawiciel Instytutu Misesa mówi wyraźnie "jestem zwolennikiem WOLNEJ BANKOWOCI OPARTEJ O REZERWĘ CZĄSTKOWĄ" (http://www.youtube.com/watch?v=NX01yzX9F0s 14:10). To nie jest zbieg okoliczności, że rezerwa częściowa i wynikająca z niej pozycja prywatnych banków jest tak silna w tych "Wolnych Krajach" zadłużonych po uszy.
  • @circ
    Dzięki za ten opis. Spróbuję go za chwilę pojąć.
  • @Poruszyciel
    Nie ma sie co zatrzymywać, gnoza i żydowskie pokręcenie.
    Prawda jest prosta- Tak Synowi Bożemu, lub Nie.
  • @circ
    //Nie, nie. To nie tak sie odbędzie//
    Ależ wiem.
    Pokazuję tylko, że mantra liberałów opiera się na nieprawdziwych aksjomatach:
    "dobro wyklucza przymus"
    "miłość wyklucza przymus"
    itd.

    Pomyłkę tą łatwo jest przeoczyć, bo często przymus związany jest ze złem. Jednak przymus sam w sobie nie jest złem.

    Circ, musisz wyjaśnić swoją wizję państwa i bezprawia, bo biedni adwersarze myślą, że bronią świat przed groźną teokracją, w której inkwizycja będzie rozliczać poddanych z udziału w roratach i rekolekcjach :)))))))
  • @Freedom
    > Zapraszam na swojego bloga - jeśli Pan zechce się przekonać
    > co myślę o rezerwie częściowej:

    Dziękuję. Ja wiedziałem wcześniej, że Pan jest przeciwnikiem rezerwy częściowej, dlatego zaadresowałem mój komentarz również do Pana, aby zauważył Pan, że ten libertariański "bastion obrony Wolnych Krajów" jest także zapleczem politycznym gwałcicieli z Pana notki. I widać na tym przykładzie, że bazowanie wyłącznie na wolności prowadzi do kompletnie sprzecznych ze sobą postulatów liberalnych, z których wygra silniejszy, mający większe zaplecze. Dla szerszej ilustracji dodam, że GPS.65 jest zwolennikiem, aby każdy drukował sobie tyle własnych pieniędzy ile mu się podoba, bo wolność w tym zakresie jest ponad inne sprawy. Pan natomiast widzi krzywdę człowieka wynikającą z takiej dowolności i jest przeciwnikiem rezerwy częściowej, czyli zwolennikiem ograniczenia wolności w tym obszarze, mimo nicku Freedom. Czy to Pana nie zastanawia? Ograniczamy wolność w drukowaniu pieniędzy lub kreowaniu ich enterem bankowej klawiatury i czynimy coś dobrego dla ludzi, eliminujemy ten zbiorowy gwałt ekonomiczny i możliwość dmuchania baniek spekulacyjnych przez wielkie drapieżniki. Czy nie ma tu sprzeczności? Gdy patrzymy z pozycji wolności to mamy pomieszanie z poplątaniem, a gdy patrzymy z pozycji miłości do ludzi i ich dobra to nabiera sensu. Dlatego miłość na pierwszym miejscu.
  • @Poruszyciel
    Ta cała dyskusja to żenada i rozmowa o fikcji. Pieniądz jest fikcją, wiec wartość wszystkiego jest fikcją, jakies dodruki, branie z rezerwy, utrwalają stan rzeczy, a chorobę uśmierza sie tu tabletką przeciwbólową. To wróci później. Nie da sie bez końca przesuwać katastrofy.

    Cała szkoła austriacka to masoński bzdet, mający na celu jeszcze bardziej zaciemnić szwindle i zbrodniczy system.
  • @Poruszyciel świetna wprawka przed batalią i jednocześnie doskonały przykład
    Ciekawi mnie czy mimo EWIDENTNYCH przykładów tutaj wskazanych ci naiwni w swoim/ czy też im zaaplikowanym ? / zaufaniu a jak widać całkowicie niekompetentni liberałowie dalej będą upierać się przy swoich błędach.

    Najczęściej nie stać ich na nic więcej po za udawaniem, że sprawy nie było i nadal są liberałami "z krwi i kości" i : ))) prawdopodobnie tak właśnie jest.

    Czy w ogóle są w stanie pojąć , że ktoś ich zwyczajnie wrabia , wykorzystuje i robi z nich usłużną masę propagandową ?
    Gdzie ich wolna myśl, zdolność do łączenia faktów, spojrzenie z innej perspektywy w tym krytycznej, że o prostym czytaniu ze zrozumieniem nie wspomnę ?

    Nauczyli się jak tefałen każe i gada dobre to "znaczy sie dobre", jak powiedzieli że książka dobra to znaczy się dobra.

    Gorzej gdy oni robią to celowo, dezinformują , sieją zamęt, mieszają w umysłach i oszukują ludzi pozornym dobrem .

    Tu mamy ledwie drobną wprawkę z tym co się będzie działo za jakiś czas w imię tej "wolności". Liberalne pomioty myśli masońskiej NIE tolerują chrześcijaństwa, a katolicyzmu szczególnie.

    Jedno co mnie pociesza to fakt że oni wszyscy są na szczęście tylko chwilowo "pod wpływem" , są tylko oszukani i stąd gadają , obserwują i myślą jakby oczadzieli :)))

    Prawda nas wyzwoli !!!

    ....i tym całkowicie liberalnym hasłem kończę dzisiejszą aktywność tutaj :)))

    Pozdrawiam
  • @Asadow
    Już ci to nieraz wyjaśniałam. Sęk w tym, że patrząc w przód trzeba mieć bardzo twrczą wyobraźnię i dobre czucie wiary.
    Wtedy wyłaniają sie obrazy prawdziwej i nieskrępowanej wolności chrześcijańskiej.
    Poczytaj o państwie jagiellonów i dodaj do tego osiągnięcia techniki, to sobie wyobrazisz.

    Może pozbieram kiedyś i naszkicuję tekst, by działał na wyobraźnię.
    Przeczytaj jakąś ksiązkę ks. Ivana Nowotnego ( to pseudonim)- opisuje tam swoje wizje mistyczne dotyczące nowego świata.
    Pisze pod pseudonimem, bo księdzu nie wypada mieć wizji mistycznych.

    http://ksiegarniamaryja.pl/z-aniolem-do-nowego-swiata-p-213.html
  • @Poruszyciel
    Bardzo mądrze Pan uzasadnił i skonkludował.
  • @Asadow
    > Było sobie państwo liberalne. Każdemu było wolno robić, co kto chce.

    Nieporozumienie na samym początku :)
    To nie jest państwo liberalne - to jest anarchia.

    Albo inaczej - żeby uniknąć nieporozumień słownych
    - to nie jest państwo WOLNOŚCI -
    a o takim rozmawiamy i o takie nam chodzi.
    (mówiąc "nam" mam na myśli siebie, GPS.65 i Michalkiewicza, za nikogo więcej nie ręczę)

    Cała ta absurdalna dyskusja sprowadza się do tego, że słowo "liberalne" jest przez każdego rozumiane inaczej - dlatego postulowałem już jego nieużywanie.

    Nam to słowo nie jest do niczego potrzebne - jeśli je źle rozumiemy - i liberalny oznacza "róbta co chceta" - to my mówimy takiemu liberalizmowi NIE
    - bo my się opowiadamy za "obroną ewangelicznej dobrowolności - wolnej woli jako daru od Boga" jako zasadą stanowiącą państwo
    (a nie za słowem "liberalizm")

    Więc jeśli Pan zaczyna pytanie od "boło sobie państwo (jakiekolwiek) - każdy mógł robić, co kto chce"

    To ja dalej nawet nie czytam - tylko przerywam i zwracam uprzejmie uwagę, że NIE O TAKIM PAŃSTWIE MÓWIMY !!! (nie o tym jest dyskusja)

    Rozumie mnie Pan?
  • @Poruszyciel
    > Pan natomiast widzi krzywdę człowieka wynikającą z takiej dowolności
    > i jest przeciwnikiem rezerwy częściowej, czyli zwolennikiem
    > ograniczenia wolności w tym obszarze, mimo nicku Freedom.
    > Czy to Pana nie zastanawia?
    > Czy nie ma tu sprzeczności?

    Nie,
    dlatego, że to jest bardzo logiczne i spójne - poprostu pomieszał Pan pojęcia w cytowanym fragmencie.

    słusznie Pan pisze, że ta krzywda wynika z dowolności (a ja bronię dobrowolności - a nie dowolności)

    Następnie pisze Pan NIESŁUSZNIE, że ja jestem "zwolennikiem ograniczania wolności w tym obszarze"
    - a ja jestem zwolennikiem ograniczania SWAWOLI (a nie wolności)

    Tak jak napisałem w pierwszym komentarzu na samej górze - cała ta burzliwa dyskusja wynika z JEDNEGO WIELKIEGO NIEPOROZUMIENIA co do znaczenia słowa wolność.

    Wolność (ta prawdziwa, dobra, pochodząca od Boga) = dobrowolność = wolna wola.
    I odnosi się do relacji między ludźmi w tym sensie, że skoro każdy człowiek jest wolny - to znaczy, że właściwa może być tylko taka definicja wolności, która zawiera w sobie (określa) granice między wolnością jednego człowieka względem drugiego.
    Tylko taka definicja będzie mówić o tej prawdziwej, dobrej wolności.


    Proszę zauważyć, że Chrystus mówi o sześciu przykazaniach, w kontekście drogi do życia wiecznego - i wszystkie oczywiście odnoszą się do relacji między bliźnimi: (Mt19,16-19)
    "Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, (19) czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!"

    Rezerwa cząstkowa - jak Pan zapewne wie - to poprostu bardzo wyrafinowany sposób kradzieży - zakaz kradzieży nie jest oczywiście ograniczaniem wolności - tylko służy OCHRONIE wolności.

    Tak jak każde inne prawo (państwowe, tu na ziemi) - które broni człowieka przed przymusem ze strony drugiego człowieka - nie jest ograniczeniem wolności tylko jej OCHRONĄ.

    Jest natomiast ograniczeniem swawoli i dowolności w postępowaniu.

    A swawola, dowolność, "róbta co chceta", itd. - NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO z tą prawdziwą wolnością otrzymaną od Boga.
    Stąd tyle nieporozumień - bo oczywiście brzmią podobnie (nawet zawierają w sobie kluczowe cząstki wyrazów: swaWOLA oraz doWOLNOŚĆ)

    PS. Dziękuję za ten Pana kometarz - bardzo dobrze, że Pan o to zapytał.
    I zgadzam się - Miłość na pierwszym miejscu - ale miłość jest w sercu, w świecie ducha - a świecie fizycznym nie ma detektora miłości ani nie można jej zadekretować (co to byłaby za miłość gdyby była przymusowa) - natomiast przymus jest materialny, fizyczny - można go jasno zidentyfikować i jest kompletnym przeciwieństwem dobrowolności.
    Więc tylko na jego podstawie możemy stworzyć prawną normę rozstrzygającą będącą w zgodzie z Bożym przykazaniem Miłości.
  • @Poruszyciel - "Szkoła austriacka" jest oparta na tzw. standardzie złota...
    ...(chodzi tutaj o jakikolwiek cenny kruszec, więc także srebro, itd.), a nie na jakiejkolwiek keynesowskiej "rezerwie częściowej" (proszę mi znaleźć choć w jednej pracy Misesa, Hayeka, czy choćby Rothbarda wzmiankę jedynie o chęci "kreacji pieniądza z powietrza", a nie się niedorzecznie powoływać na jakiegoś byle młokosa, który wypowiada się wyłącznie we własnym marginalnym imieniu, a nie bynajmniej reszty "Austriaków", podobnie zresztą jak tow. Mikke nie jest żadnym wyznacznikiem dla KoLiberalizmu) i stąd nic Panu nie da propagandowo-lewackie wypaczanie tych faktów, skoro wystarczy tylko wejść na oficjalną stronę Instytutu Misesa, aby się móc o tym jednoznacznie przekonać.

    http://mises.pl/blog/2011/11/15/mises-zasada-solidnego-pieniadza/
  • @Freedom - oni tutaj wyznają niestety wizję Barabasza...
    ..., a nie bynajmniej libertariański/wolnościowy aksjomat nieagresji/antyprzymusu Chrystusa, który gdyby chciał się okrzyknąć już tu na ziemi Królem Izraela (lub jakiegokolwiek innego przemijającego państwa), to by się nie dał ukrzyżować dla wiecznego Królestwa Niebiańskiego (tego już Faryzejska Circ i jej odmóżdżeni klakiernicy zupełnie nie pojmują).
  • Cytat z "Królestwa Niebieskiego" z 2005 roku nt. m.in. tutejszych Fanatyków.
    Rycerski mnich: "Nie ufam "wierze". Pod przykrywką "wiary", fanatyzm różnych szaleńców nazywa się "wolą bożą". Pod przykrywką "wiary", widziałem zbyt wielu morderców. Świętość przejawia się w czynach i odwadze występowania w obronie tych, którzy nie mogą bronić się sami. I w dobroci. To czego pragnie Bóg jest tutaj (w sercu) i tutaj (w rozumie). Twoje czyny sprawią, że będziesz dobrym człowiekiem lub nie."
  • @Freedom
    rozumiem.
    A czy pan zrozumiał, o co chodziło mi w tej historyjce?
    Bo ja to wyraźnie napisałem.
    Nie o tłumaczenie istoty państwa liberalnego, tylko o wykazanie, że nieprawdą jest, że przymus wyklucza dobro.

    //Michalkiewicz jako człowiek wierzący i myślący wie, że jakiekolwiek DOBRO może wyniknąć tylko z dobrej woli (dobrowolnie) - nie można wymusić Dobra Konstytucją ani przepisami.//

    I jeszcze jedno: to, że pokazuję, iż powyższe zdanie jest nieprawdziwe, nie oznacza, że chcę wymuszać dobro konstytucją i przepisami.
  • @Asadow - dlaczego zatem Jezus nie przymuszał nawet 12 Apostołów...
    ...do bezwzględnej mu uległości, tylko niezmiennie dawał im Wolną Wolę podążania za nim jedynie tam, gdzie sami uznają we własnym sumieniu za stosowne (przecież nawet "celibat" nie został im narzucony siłą, lecz co jedynie zaproponowany na drodze Wolnego Wyboru).

    Ponadto sam przykład Krzyżowców nawracających przymusem na chrześcijaństwo podbitych sobie ludów nie miał w sobie nic z DOBRA, albowiem zupełnie wypaczał dobrowolną Ewangelizację Pana Chrystusa.

    Dlatego też tacy jak Pan (co chcą przemocą i gwałtem na innych wymuszać poddaństwo) są całkowitym wynaturzeniem uczniów Chrystusowych (którzy za parawanem bezdusznej "religijności" dopuszczają się najgorszych zbrodni względem Wolności Sumienia).
  • @Asadow
    > A czy pan zrozumiał, o co chodziło mi w tej historyjce?

    Tak, zrozumiałem - i już Panu odpowiadam:
    Oczywiście, że przymus wyklucza dobro.

    Dobro i Zło są w sercu, w człowieku i uzewnętrzniają się jako intencje.
    Dobro może wynikać tylko z dobrej woli - dobrowolności - jak sama nazwa wskazuje.

    Zdarzenia, fakty - nie są same w sobie ani złe ani dobre - dopiero kryjące się za nimi intencje są istotą Dobra lub Zła.

    Jeśli kogoś trafił piorun - to nie mamy do czynienia ze Złem - tylko z nieszczęściem.
    Jeśli biedny znalazł na chodniku zgubiną monetę - to nie mamy do czynienia z Dobrem - tylko ze szczęściem, z fartem.

    Mało tego - to samo zdarzenie, ten sam fakt - może być dobry albo zły, w zależności od intencji w ludzkim sercu właśnie.

    Gdy ktoś Pana popchnie na ulicy, chcąc Pana upokorzyć - to stało się Zło.
    Gdy ktoś Pana popchnie na ulicy, żeby uratować Pana przed nadjeżdżającym samochodem - to stało się Dobro.

    W pana historyjce "ktoś w końcu z urzędu musiał tego biedaka nakarmić" - skoro MUSIAŁ to nie czynił tego z dobrej woli, z potrzeby serca - nie ma więc mowy o dobrej intencji - nie mamy więc do czynienia z Dobrem - tylko z wykonywaniem obowiązków słóżbowych i przepisów.

    A Pan chce to zrównać to z sytuacją, kiedy np. ktoś z dobroci serca odjął by sobie od ust i oddałby głodnemu własne śniadanie - żeby nakarmić bliźniego.

    Różnica wydaje mi się oczywista, Panu nie?
  • @RAJan
    //Dlatego też tacy jak Pan (co chcą przemocą i gwałtem na innych wymuszać poddaństwo) są całkowitym wynaturzeniem uczniów Chrystusowych (którzy za parawanem bezdusznej "religijności" dopuszczają się najgorszych zbrodni względem Wolności Sumienia).//

    Możemy sobie tak wmawiać nieistniejące poglądy, do niczego to nie prowadzi.
    Z autorką wątku zgadzam się, co do krytyki liberalizmu czy libertarianizmu.
    Jeśli chodzi o konstruktywną wizję państwa i prawa, jak rozumiem - według Circ prawo w ogóle nie jest potrzebne, wystarczy że Państwo zajmie się głoszeniem słowa Bożego, a jego funkcjonariusze skoncentrują się na realizacji świętości, jak w poniższym opisie:
    Świętość przejawia się w czynach i odwadze występowania w obronie tych, którzy nie mogą bronić się sami. I w dobroci. To czego pragnie Bóg jest tutaj (w sercu) i tutaj (w rozumie). Twoje czyny sprawią, że będziesz dobrym człowiekiem lub nie."

    Ja nie mam tak daleko idących pomysłów, wierzę że prawo jest potrzebne, ale oparte na:
    1. Posłuszeństwie Bogu,
    2. Poprzez uznanie najważniejszego przykazania, jakim jest Przykazanie Miłości,
    3 i przez realizowanie go w życiu osoby, rodziny i Państwa.

    Jeśli z takich zasad wywnioskuje pan w sposób logicznie spójny, że należy ogólnie - "przemocą i gwałtem na innych wymuszać poddaństwo" - proszę przedstawić swój wywód. Może wspólnie znajdziemy w nim błąd, a jeśli nie - uznam że Przykazanie Miłości nie może być podstawą prawa.
    Trzeba jednak pamiętać, że w szczególnych przypadkach przymus jest konieczny, ale to dopuszcza również libertariańska konstrukcja prawa, prawda?
  • @RAJan TY NIE MASZ KOMPLETNIE NAWET FUNDAMENTÓW WIEDZY . TO PEWNE
    Nie masz pojęcia o czym piszesz.

    AUSTRIACY to tacy sami MONETARYŚCI jak cała obecna banda finansowa.
    Mało tego to ICH TEORIE są ODPOWIEDZIALNE ZA OBECNY ŚWIATOWY STAN FINANSÓW.

    Nie masz kompletnie pojęcia o ekonomii, ani prawie , które kreuje podaż pieniądza ale bełkoczesz coś trzy po trzy.

    ZOBACZ CO GŁOSZĄ TWOI IDOLE
    1. Podaż pieniądza ma regulować rynek poprzez Bank centralny i BANKI PRYWATNE.
    *TAK SIĘ DZIEJE DZISIAJ NA CAŁYM ŚWIECIE
    2/Prawo musi zezwalać na kreację pieniądza przez banki prywatne
    *TAK SIĘ DZIEJE DZISIAJ - możesz założyć bank i kreować pieniądz.
    3/Obrót pieniądza w tym pożyczkowy nie może być ograniczony
    *Tak się dzisiaj dzieje / możesz pożyczać ile wlezie na lewo i prawo/
    4 Ceny są wynikiem wyłącznie woli producenta / sprzedawcy
    *Tak się dzieje dzisiaj
    5 Popytem i podażą reguluje wyłącznie rynek
    *Tak się dzieje dzisiaj
    6*O ilości pieniądza decydują mechanizmy rynkowe.
    Tak się dzieje / nie opłaca się drukowanie kasy gdyż traci na wartości - w relacji do np. zadłużenia na jedno wychodzi co przed drukiem./

    Austriacy to MONETARYŚCI i rynek (w tym dekoniunkturę) regulują kasą (!!!) kto tego nie widzi ten kiep.

    Oni są jak komunistyczny demagodzy. Wali się pali się ale i tak będą wrzeszczeli LIBERALIZM !!! Tak jak za komuny Paliło się i trzeszczało ale w koło wszystko wyło , że jedynie "DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA i tylko on jest drogą"

    Błąd gospodarek leży w czymś totalnie innym i tu FREEDOM jest najbliżej istoty problemu choć ja to widzę nieco inaczej.

    Liberalizm obali rządy lokalne i ....doprowadzi do JEDNEGO RZĄDU ŚWIATOWEGO !!! Gdy to załapiesz będzie dla Ciebie za późno.
  • @Freedom
    > > Czy nie ma tu sprzeczności?
    --
    > Nie, dlatego, że to jest bardzo logiczne i spójne -
    > poprostu pomieszał Pan pojęcia w cytowanym fragmencie.

    Ciekawi mnie, które pojęcia pomieszałem i co Pan rozumie pod pojęciem SPRZECZNOŚĆ. Skoro "to jest bardzo logiczne i spójne" to proszę mi wytłumaczyć, dlaczego wychodząc od wolności Pan i GPS.65 (za którego Pan ręczy) dochodzicie do zupełnie sprzecznych wniosków:
    1. Freedom - likwidacja rezerwy częściowej, czyli zakaz kreacji pieniądza z powietrza
    2. GPS.65 - żadnej rezerwy, każdy może drukować tyle swoich pieniędzy ile mu się podoba
    Przecież to są dwa skrajnie różne rozwiązania, zupełnie sprzeczne ze sobą, a Pan pisze, że nie ma w tym sprzeczności, że jest to logiczne i spójne.

    > słusznie Pan pisze, że ta krzywda wynika z dowolności
    > (a ja bronię dobrowolności - a nie dowolności)

    Proszę mi wyjaśnić różnicę między dowolnością i dobrowolnością na powyższym przykładzie. Czy to, że każdy może drukować tyle swoich pieniędzy, ile tylko chce, jest dowolnością, czy dobrowolnością?

    > Następnie pisze Pan NIESŁUSZNIE, że ja jestem
    > "zwolennikiem ograniczania wolności w tym obszarze"
    > - a ja jestem zwolennikiem ograniczania SWAWOLI (a nie wolności)

    Ponownie proszę o wyjaśnienie na przykładzie, czy możliwość drukowania dowolnej ilości pieniędzy z powietrza jest przejawem swawoli, czy przejawem wolności?

    > Tak jak napisałem w pierwszym komentarzu na samej górze -
    > cała ta burzliwa dyskusja wynika z JEDNEGO WIELKIEGO
    > NIEPOROZUMIENIA co do znaczenia słowa wolność.

    Zgoda. Musimy sobie wyjaśnić, czym jest wolność i czemu ona ma służyć.
  • @Freedom
    Jeszcze w ramach porządkowania pojęć.

    > Oczywiście, że przymus wyklucza dobro.

    Przestępców wsadza się pod przymusem do więzienia. To uwięzienie przestępcy jest dobrym czynem. Mamy przymus i dobro. Nie wykluczają się.

    > Zdarzenia, fakty - nie są same w sobie ani złe ani dobre
    > - dopiero kryjące się za nimi intencje są istotą Dobra lub Zła.

    Sama intencja nie determinuje czynu dobrego i złego. Gdy chcę podać koledze młotek i rzucę go tak, że trafię go w skroń i zabiję, intencja jest dobra, a czyn zły. Gdy pod wpływem kłamstwa głosuję, aby państwem rządził kłamca, intencję mogę mieć dobrą, ale wybór kłamcy do rządzenia państwem nie jest dobry.
  • Zapraszam kolegów do notki o naturalizmie.
    Skoro żródłem liberalizmu jest naturalizm, a jest to udowodnione, to wolnośc liberalna bazuje na instynkcie, nie wolnej i świadomej woli opartej na sumieniu.

    Liberalizm prowadzi więc do zezwierzęcenia, bo ma żródło w naturze/instynktach.
  • @Poruszyciel
    Proszę mi wybaczyć - czasami może zbyt dużych skrótów myślowych używam, chcąc ograniczyć treść komentarza - więc po kolei:

    >co Pan rozumie pod pojęciem SPRZECZNOŚĆ.

    Pod pojęciem sprzeczność mam na myśli sprzeczność logiczną - i mówię oczywiście tylko za siebie - tzn. pyta Pan mnie czy nie widzę sprzeczności w tym, że jestem obrońcą wolności a chcę ograniczyć swawolę banków - i ja uważam, że takiej sprzeczności logicznej nie ma bo swawola to zupełnie coś innego niż wolność.
    Kreacja pieniędzy przez prywatne banki jest de facto okradaniem wszystkich pozostałych użytkowników danej waluty - bardzo wyrafinowanym bo ludzie nie zdają sobie z tego sprawy - ale jak ktoś nie wie, że został okradziony - to wcale nie znaczy, że kradzież nie nastąpiła.

    Przeciwdziałanie (ograniczenie procederu) kradzieży jest oczywiście OBRONĄ ludzkiej wolności - a nie jej ograniczeniem. To wydaje mi się oczywiste - bo dobrze pojęta wolność oznacza dobrowolność w relacjach między ludźmi.
    Jeśli ktoś przywłaszcza sobie SAMOWOLNIE moją własność (nawet bez mojej wiedzy) - a nie jest to moja dobrowolna decyzja, że mu ją przekażę - to jest to kradzież.
    Jeśli dobrowolnie bym się na to zgodził, to wtedy oczywiście o kradzieży nie ma mowy - a więc nie następuje naruszenie niczyjej wolności.

    I tu dochodzimy do dwóch różnych - nie tyle wniosków - co pomysłów na ograniczenie tego procederu: mojego i GPSa, które wcale nie są sprzeczne logicznie - tylko diametralnie różne:

    (na marginesie, nie ręczę za GPSa personalnie - napisałem, że ręczę za to, że kiedy GPS.65 mówi o "państwie wolności" - choć on sam używa niefortunnego moim zdaniem określenia "państwo liberalne" - to na pewno nie ma na myśli, że "każdemu wolno robić co kto chce" - odnosiłem się do słów Asadow'a)

    > 1. Freedom - likwidacja rezerwy częściowej, czyli zakaz kreacji
    > pieniądza z powietrza
    > 2. GPS.65 - żadnej rezerwy, każdy może drukować tyle swoich
    > pieniędzy ile mu się podoba

    Moją koncepcję Pan dobrze zrozumiał.
    Natomiast mam wrażenie, że nie do końca zrozumiał Pan koncepcję GPSa.
    Otóż GPS traktuje pieniądz jak każdy inny towar (i tu się istotnie różnimy skrajnie - bo ja jestem przekonany, że pieniądz dzisiaj to tylko bezwartościowy, umowny symbol - albo inaczej - moja "teoria normalności" wymaga użycia tak pojętego pieniądza - co w XXI wieku i tak jest już faktem)

    GPS po pierwsze - o ile dobrze pamiętam - chce powrotu do pieniądza opartego o kruszec - więc istotnie pieniądz miałby jakąś realną wartość.
    Po drugie - i ważniejsze - GPS traktując pieniądz jak towar, słusznie zakłada, że monopol jest zawsze zły - i jego koncepcja ma na celu głównie zniesienie monopolu państwa w zakresie obowiązującej waluty.
    I wreszcie po trzecie - i najważnieszje - takie pojęcie jak "rezerwa częściowa" traci sens w koncepcji GPSa - bo skoro nie ma monopolu walutowego - i każdy może sobie dobrowolnie wybrać walutę której chce używać - to logiczne jest, że każda próba kreowania takiej waluty z powietrza (albo nawet z kruszcu) - oznaczać będzie spadek jej wartości - każdy więc w każdej chwili będzie mógł z niej zrezygnować na rzecz innej, silniejszej waluty.
    Także wbrew pozorom - koncepcja GPSa wychodząc od wolności również logicznie dochodzi do ochrony ludzkiej wolności (dobrowolności w używaniu takiej czy innej waluty - bo z pewnością zakłada pełną JAWNOŚĆ w poczynaniach poszczególnych emitentów)

    Ja osobiście nie jestem do niej tak optymistycznie nastawiony jak GPS z bardzo praktycznego względu - nie myślałem o tym i nie wyobrażam sobie powstawania nowej, prywatnej waluty - a co dopiero wielu walut - technicznie uważam to za skomplikowane i nie warte zachodu - TYM BARDZIEJ, że uważam iż moja koncepcja "pieniądza jako umownego symbolu" daje o niebo większe możliwości jeśli chodzi o likwidację obecnych podatków.

    Natomiast na pewno nie uważam, żeby kocepcja GPSa była logicznie sprzeczna z obroną ludzkiej wolności (wolnej woli) - to poprostu inny od mojego pomysł na ograniczenie kreowania pieniądza z powietrza.


    > Ciekawi mnie, które pojęcia pomieszałem (...)
    > Proszę mi wyjaśnić różnicę między dowolnością i dobrowolnością na
    > powyższym przykładzie. Czy to, że każdy może drukować tyle
    > swoich pieniędzy, ile tylko chce, jest dowolnością, czy dobrowolnością?

    To, że każdy może drukować dowolną ilość swoich pieniędzy jest DOWOLNOŚCIĄ postępowania - ale jeśli ten ktoś nie może NIKOGO przymusić do przyjęcia swoich wydrukowanych pieniędzy (do posługiwania się nimi) - to nie narusza niczyjej wolności - ba każdy DOBROWOLNIE może ich NIE PRZYJĄĆ.
    Jeśli natomiast ktoś "drukuje pieniądze" i PRZYMUSZA kogokolwiek w jakikolwiek sposób do ich przyjęcia (używania) - to nie ma mowy o dobrowolności i jest to naruszenie ludzkiej wolności (wolnej woli)
    (i nie ma znaczenia czy przymus jest fizyczny, dosłowny czy podstępny, bazujący na niewiedzy, czy też zalegalizowany prawnie jak dzisiaj w przypadku banków)


    Grupy pojęć, które Pan pomieszał to:
    - wolność, dobrowolność i wolna wola - to jedno - i oznacza brak przymusu
    - a dowolność i swawola - to dugie - i oznacza "każdemu wolno robić co kto chce"

    jedno zawiera w swojej definicji konieczną granicę - bo przecież wolność dotyczy każdego człowieka - a więc wolność jednego nie może kolidować z wolnością innego człowieka - stąd relacje między nimi muszą być właśnie dobrowolne - bo to oznacza, że obaj są wolni w tej relacji.

    drugie nie zawiera żadnych granic - i może być logicznie prawdziwe tylko dla jednego człowieka na bezludnej wyspie - w każdym innym przypadku, swawola jednego koliduje ze swawolą drugiego i ją wyklucza - więc taka definicja "wolności" byłaby logicznie sprzeczna wewnętrznie - a więc nieprawdziwa.
  • @Poruszyciel
    PS. Jeśli moja powyższa odpowiedź Pana satysfakcjonuje - tzn. osiągnęliśmy porozumienie co do tego czym jest wolność - to chętnie odpowiem na kolejne Pana pytanie tzn. dlaczego uważam, że przymus wyklucza dobro. Pozdrawiam.
  • @Freedom
    Cytat z sieci;

    Ptasior pamięta wykłady jednego ze swoich ulubionych Profesorów, który wielokrotnie przypominał o antyreligijnym charakterze socjalizmu Marksa. Profesor mówił między innymi: że zdaniem socjalistów konflikt pomiędzy polityką a religią jest ilustracją historycznie koniecznego procesu emancypowania się instytucji państwa spod kurateli religii, a szczególnie politycznych ambicji Kościoła. Socjaliści przyznawali wprawdzie, że: chrześcijaństwo odegrało znaczącą rolę w budowaniu Europy w jej wymiarze ideowym, ale ich zdaniem: jest to już przeszłość i dlatego religia chrześcijańska jest dzisiaj wyłącznie domeną życia prywatnego, a polityczne roszczenia Kościoła to reakcyjna uzurpacja.

    W dalszej części wykładu Profesor pokazywał, że z ideologii społecznej socjalizmu wyrosły jego trzy historyczne postaci: 1) socjalizm internacjonalistyczny, czyli komunizm, 2) socjalizm narodowy, czyli nazizm, 3) socjalizm liberalny, czyli liberalizm.
  • Jedno co sie daje zauważyć w argumentacji liberałów, to fakt
    że oni myślą na wspak.
    Głoszą Dekalog pisany lewą ręką, bo nawet Dekalog ma pierwsze przykazanie na pierwszym miejscu, nie ostatnim.

    Liberałom zalezy na pierwszym miejscu na własności, czyli "nie pożądaj rzeczy bliźniego swego'', co jest ostatnim przykazaniem.

    Pierwsze przykazanie ( miłości) plasuje sie u nich na ostatnim.

    Mistrzem przewrotności jest kto? -szatan!
  • Socjalizm liberalny- hehe
    hehehe.

    Czyli liberalizm.
  • @RAJan
    //dlaczego zatem Jezus nie przymuszał nawet 12 Apostołów...
    ...do bezwzględnej mu uległości, tylko niezmiennie dawał im Wolną Wolę podążania za nim jedynie tam, gdzie sami uznają we własnym sumieniu za stosowne (przecież nawet "celibat" nie został im narzucony siłą, lecz co jedynie zaproponowany na drodze Wolnego Wyboru).//



    ''Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: "Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami 32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli".
    33 Odpowiedzieli Mu: "Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: "Wolni będziecie?""
    34 Odpowiedział im Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. 35 A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. 36 Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. 37 Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. 38 Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca". 39 W odpowiedzi rzekli do Niego: "Ojcem naszym jest Abraham". Rzekł do nich Jezus: "Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. 40 Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. 41 Wy pełnicie czyny ojca waszego". Rzekli do Niego: "Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga".
    42 Rzekł do nich Jezus: "Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. 43 Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. 44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. 45 A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. 46 Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie? 47 Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście".
    48 Odpowiedzieli Mu Żydzi: "Czyż nie słusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?" 49 Jezus odpowiedział: "Ja nie jestem opętany, ale czczę Ojca mego, a wy Mnie znieważacie. 50 Ja nie szukam własnej chwały. Jest Ktoś, kto jej szuka i sądzi. 51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki". 52 Rzekli do Niego Żydzi: "Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy - a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. 53 Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?" 54 Odpowiedział Jezus: "Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: "Jest naszym Bogiem", 55 ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. 56 Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał [go] i ucieszył się". 57 Na to rzekli do Niego Żydzi: "Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?" 58 Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM". 59 Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego.''


    Z wolności może pochodzić grzech, a z miłości NIGDY.
    To z miłości jest wolność, nigdy odwrotnie.
  • @circ - tą Twoją socjalistycznie zamordystyczną politykę "miłości"...
    ...już POmyleńcy z Kaczystami przed Wami uprawiali i teraz mamy tego efekty w postaci wynędzniałych pensji i astronomicznych podatków.

    Także niech już się Wam podobne kato-lewactwo za urządzanie państwa nie bierze, bo nic dobrego z Waszego analfabetyzmu gospodarczego i tak nie będzie (za bardzo macie we łbach "marksistowską teologią wyzwolenia" namieszane, tak jak zresztą Ci wszyscy eurokołchozcy ChaDecy).
  • Musicie mi wybaczyć, że nie zamierzam marnować cennego czasu na Wasze...
    ...obłąkańcze majaczenia, ale gdybym chciał się do każdego tutaj irracjonalnego posta (z dennego poziomu "Manifestu komunistycznego" Marksa) ustosunkowywać, to zabrakłoby mi go na sensowniejszą lekturę.
  • @RAJan
    //POmyleńcy uprawiają liberalizm jak zapomniałeś. A miłość postponują jak liberałowie.//

    Wszystko co uprawiają marksiści (socliberałowie) jest zamordystyczne i katolików oskarżają o zamordyzm, kiedy katolickie kraje znane były i są z tolerancji i prostego prawa jakich nigdzie na świecie nie ma i nie było.

    Ciekawa ta przewrotność. Pokaż mi katolickie państwo, które byłoby bardziej zamordystyczne od liberalnego.
    I pokaż mi jedno niezamordystyczne liberalne panstwo.
    Klamco.
  • @RAJan
    Marks był satanistą ( wiersz Oulanem przeczytaj i jego historię), żydem i małpą, która przedrzeźniała chrześcijaństwo.

    Teraz wy go przedrzeźniacie mówiąc, że Jezus był liberałem.

    Religie bez Boga i heretyckie Jego naśladownictwa kończą w piekle.
  • @Freedom
    Dziękuje Panu za chęć wyjaśnienia swojego stanowiska i wolę porozumienia. Niestety, w Pana rozumowaniu widzę cały czas błędy.

    > Pod pojęciem sprzeczność mam na myśli sprzeczność logiczną
    > [...] pomysłów na ograniczenie tego procederu: mojego i GPSa,
    > które wcale nie są sprzeczne logicznie

    Pan postuluje pełną rezerwę 100%, a GPS postuluje brak rezerwy, czyli "nie rezerwa". Postulat istnienia czegoś i postulat nie istnienia tego czegoś są sprzeczne. Pan postuluje monopol państwa na emisję pieniądza, a GPS mówi "nie monopol" i żadnej regulacji w tym zakresie. Sprzeczność! Pan postuluje zakaz kreacji pieniądza, a GPS postuluje nie zakazywanie tego. Zakaz i brak zakazu stoją ze sobą w sprzeczności. WOLNO coś robić jest zaprzeczeniem dla NIE WOLNO tego robić. To jest sprzeczność logiczna. Nie jest prawdą to, co Pan napisał, że te postulaty nie są sprzeczne. Dziwię się, że muszę tłumaczyć taki elementarz.

    Drukowanie dowolnej ilości pieniędzy przez obywateli nazwał pan dowolnością, a swoje rozwiązanie polegające na zakazie drukowania pieniędzy zalicza Pan do wolności/dobrowolności/wolnej woli, bo protestuje Pan, gdy ja to nazywam "ograniczeniem wolności w tym obszarze" i na dodatek twierdzi Pan, że to ja mieszam pojęcia (!). Jeśli istnieje zakaz robienia czegoś, czyli NIE WOLNO tego robić to jest to zaprzeczenie wolności/dobrowolności w tym zakresie. NIE WOLNO, czyli brak WOLNOŚCI. Nawet jeśli jest wola tego, to nie ma możliwości działania zgodnie z wolą bo NIE WOLNO. To Pan miesza pojęcia i fałszuje ich znaczenie, nazywając wolnością stan, gdy NIE WOLNO. Nawet przyjmując Pana błędną terminologię, GPS-owa dowolność jest niezgodna z Pana wolnością, bo zaliczył Pan dowolność (GPSa) i wolność (swoje rozwiązanie) do dwóch niezgodnych ze sobą pojęć.


    Przechodząc teraz do Pana definicji:

    > - wolność, dobrowolność i wolna wola - to jedno - i oznacza brak przymusu
    > zawiera w swojej definicji konieczną granicę - bo przecież wolność dotyczy
    > każdego człowieka - a więc wolność jednego nie może kolidować z wolnością
    > innego człowieka - stąd relacje między nimi muszą być właśnie dobrowolne

    Na wstępie, utożsamianie wolności i wolnej woli jest nieporozumieniem. To są dwa różne pojęcia. Przyjmując, że chodzi o wolność to jej definicja jest też nie wiele warta. Zakłada Pan, że istnieje granica wolności, za którą znajduje się wolność innego człowieka i twierdzi, że tak pojęta wolność to brak przymusu. Przecież sam fakt istnienia granicy, której nie wolno Panu przekroczyć jest przymusem przebywania w wyznaczonym tą granicą obszarze wolności. Nie wolno Panu go opuszczać, więc to jest przymus. Pan pisze "brak przymusu", a on w Pana definicji istnieje. Znowu sprzeczność. W praktyce za próbę przekraczania tej granicy można zostać zastrzelonym, więc to jest skuteczny przymus nie przekraczania tej granicy.

    Druga sprawa to istnienie tajemniczej granicy, która nie wiadomo, gdzie przebiega. Wyobraźmy sobie prosty model - teren, na którym żyją dwie osoby. Zgodnie z Pana definicją, osoba A może mieć 99% tego terenu do swojej dyspozycji, a osoba B może mieć pozostałe 1% terenu w do swojej dyspozycji i wszystko jest ok, obie są wolne dopóki nie przekraczają granicy swojego obszaru wolności, za którą rozpoczyna się wolność drugiej osoby. Wyobraźmy sobie miliard ludzi, z których mała grupa ma 99% tego obszaru, a pozostałe 1% obszaru należy do reszty ludzi. Tak właśnie działa liberalny totalitaryzm, który, tę granicę po cichu przesuwa, aż 99% obszaru należy do małej grupy animatorów liberalizmu a pozostałe 1% dla tłoczącej się tam reszty ludzi.

    > - a dowolność i swawola - to dugie - i oznacza "każdemu wolno robić co kto chce"
    > [...] nie zawiera żadnych granic - i może być logicznie prawdziwe tylko dla
    > jednego człowieka na bezludnej wyspie - w każdym innym przypadku,
    > swawola jednego koliduje ze swawolą drugiego i ją wyklucza

    Niestety, ponownie definicja zawiera błędy. Każdy człowiek w każdej sytuacji ma granice, których nie może przekroczyć. Jest przymuszony do przebywania w obszarze wyznaczonym przez te granice. Musi oddychać i jeść, czyli ma ograniczenia, które wyznaczył mu Stwórca. Nawet ten jeden człowiek na bezludnej wyspie jest przymuszony do samotności, nie może założyć rodziny, nie może iść na koncert, nie może doświadczyć miłości drugiego człowieka, jest skazany na śmierć, po której nikt go nie pochowa i nie wspomni. On ma mnóstwo ograniczeń, których nie mają ludzie żyjący w rodzinach wśród swojego narodu. Mimo wolnej woli tego człowieka, przebywanie na tej bezludnej wyspie jest dla niego więzieniem, które uniemożliwia dokonanie tego, co może być przedmiotem jego wolnej woli.

    Nie rozumie Pan lub nie ufa tłumaczeniom Circ, więc niech Pan zaufa swojemu własnemu rozumowi i uporządkowanemu myśleniu, które wyklucza akceptację dla pojawiających się w nim sprzeczności. Sprzeczności w Pana rozumowaniu oznaczają, że to, co Pan głosi zawiera fałsz, nie jest prawdą. Proszę nie ustawać w jej szukaniu :-)
  • @Freedom
    > chętnie odpowiem na kolejne Pana pytanie tzn. dlaczego uważam,
    > że przymus wyklucza dobro.

    Dałem panu dowód współistnienia przymusu i dobra w jednym czynie. W przedstawionym przykładzie przymus jest nawet niezbędny, aby czynić dobro. Przymus i dobro współistnieją i nie wykluczają się. Ma Pan dowód. Jeśli Pan uważa, że jest inaczej, że przymus wyklucza dobro, proszę wskazać, która moja teza jest nieprawdziwa:
    1. Bandytę osadza się w więzieniu przymusem.
    2. Uwięzienie bandyty jest dobre.
    3. Współistnieje razem przymus i dobro. Nie wykluczają się.
  • @Poruszyciel
    A ja dziękuję za Pana sprzężenie zwrotne - myślę, że zmierzamy w dobrym kierunku - tzn. zaczynamy się nawzajem rozumieć - choć oczywiście nawet rozumiejąc się w pełni nie musimy się ostatecznie zgodzić - ale zrozumienie to podstawa!

    Co do sprzeczności postulatów mojego i GPSa:
    Ma Pan oczywiście rację wymieniająć te "sprzeczności" w naszych koncepcjach, czyli, że zakaz i brak zakazu stoją ze sobą w sprzeczności.

    Dlatego napisałem, że są to diametralnie różne pomysły - faktycznie sprzeczne ze sobą ALE w tym sensie, że nie można ich połączyć w jedno rozwiązanie - tzn. trzeba by wdrożyć albo jedno albo drugie rozwiązanie.

    ALE przecież NIE TAKĄ sprzeczność mi Pan zarzucał - nie o taką sprzeczność chodziło !!! :)

    Pan pytał czy nie jest sprzecznością to, że będąc zwolennikiem obrony wolności jestem jednocześnie za ograniczeniem dowolności kreowania pieniądza. Przywołam ten fragment, żeby Pan nie szukał:

    > Pan natomiast widzi krzywdę człowieka wynikającą z takiej dowolności
    > i jest przeciwnikiem rezerwy częściowej, czyli zwolennikiem
    > ograniczenia wolności w tym obszarze, mimo nicku Freedom.
    > Czy to Pana nie zastanawia?
    > Czy nie ma tu sprzeczności?

    I tak jak napisałem, nie jest to sprzeczność, ponieważ przeciwdziałanie kradzieży, uniemożliwienie jej (lub jeśli Pan woli "ograniczenie złodziejowi dowolności w wyborze sposobu kradzieży")
    - jest oczywiście OBRONĄ wolności (obroną wolności ofiar kradzieży w tym przypadku) - a nie ograniczeniem wolności złodzieja, bo "robię co mi się podoba" TO NIE JEST WONOŚĆ, tylko swawola.

    Mam wrażenie, że tu jest sedno niezrozumienia - w definicji wolności - ale o tym za chwilę.

    Tak samo rozwiązanie GPSa, choć diametralnie różne - ma ten sam cel - OBRONĘ WOLNOŚCI - a więc również nie można powiedzieć, że stoi w sprzeczności z tym, że GPS jest zwolennikiem wolności.
    I znowu mówimy o obronie wolności ofiar kradzieży (a nie złodzieja) - polegającej na tym, że złodziejski emitent waluty nie może nikogo okraść BEZ JEGO ZGODY. (bo "ofiara" musi dobrowolnie korzystać z jego waluty, żeby mógł ją w ten wyrafinowany sposób okradać)

    Ze względu na pewną karkołomność tej koncepcji - oraz teoretyczną możliwość nadużyć, której GPS chyba nie bierze pod uwagę - uważam, że nie jest ona najlepsza - ale powtarzam, nie można powiedzieć, że stoi w logicznej sprzeczności z moją - jeśli chodzi o cel jakim jest OBRONA WOLNOŚCI.


    A wracając do definicji wolności - bo to jest mam wrażenie KLUCZ DO ZROZUMIENIA.
    Ale na szczęście jest to czysto LOGICZNA zagwozdka - a nie pojęciowa jak w przypadku Dobra i Zła - oraz przymusu i konieczności (co też nas czeka za chwilę - jeśli porozumiemy się co do wolności - i będziemy szli dalej w rozmowie ;)

    Otóż - niech Pan spróbuje stworzyć definicję wolności.
    Zaznaczam, że mówimy o dobrej wolności, tej którą otrzymaliśmy od Boga (dlatego dla mnie to oczywiste, że wolność = wolna wola - ale to nawet nie ma znaczenia dla naszej dyskusji w tej chwili)

    Proszę zdefiniować słowo "wolność" - czyli coś co ma każdy człowiek - bo mówimy przecież o wolności człowieka - w sensie gatunku ludzkiego - a nie jednej, konkretnej osoby.
    Definicja z natury rzeczy musi być logiczna i zawsze prawdziwa, tzn. w każdej sytuacji, niezależnie od okoliczności - to chyba jasne, bo gdyby "wolność" raz znaczyła jedno, a kiedy indziej co innego - to oczywiste, że byłyby to 2 różne rzeczy, mimo tej samej nazwy (tak jak zamek i zamek (w drzwiach oraz murowana budowla)
    To zadanie czysto logiczne. Co znaczy słowo "wolność"?

    Czekając na Pana wnioski, chcę tylko jeszcze zauważyć, że skoro Pan argumentuje w miarę logicznie, że samo istnienie jakiejkolwiek granicy jest ograniczeniem wolności - to znaczy, że mimowolnie zdefiniował Pan wolność jako brak granic (bo tylko wtedy taki argument będzie logiczny)
    To jest jasne, prawda?
    (i mówimy oczywiście o granicy tego co nam wolno, o granicy swobody działania, prawda? a nie o granicy fizycznej, terytorialnej)

    Dlatego jestem pewien, że to definicja wolności jest źródłem nieporozumienia.

    Bo proszę zauważyć, że JEŚLI zdefiniujemy wolność jako brak przymusu - to w tej definicji nie ma przecież mowy o żadnej granicy - i wówczas pana argumentacja przytoczona parę zdać wyżej przestaje być logiczna (a właściwie powinienem powiedzieć nie dotyczy tego o czym mówimy, czyli braku przymusu)
    Pozdrawiam.


    PS.
    > Jeśli Pan uważa, że jest inaczej, że przymus wyklucza dobro,
    > proszę wskazać, która moja teza jest nieprawdziwa:
    > 1. Bandytę osadza się w więzieniu przymusem.
    > 2. Uwięzienie bandyty jest dobre.
    > 3. Współistnieje razem przymus i dobro. Nie wykluczają się.

    Nieprawdziwa jest teza numer 2.
    Ale upieram się, żebyśmy najpierw doprowadzili do końca kwestię zdefiniowania wolności - zanim zagłębimy się w temat Dobra i Zła - a właściwie rzeczownika "Dobro", przymiotnika "dobre" i przymiotnika odrzeczownikowego "Dobre"
    ;)
  • @Freedom
    Gdybym był świadkiem sytuacji, w której zostałby Pan zaatakowany przez bandytę, to mam Panu nie pomagać, "bo uwięzienie złoczyńcy przemocą nie byłoby dobre"?
    Dobrze - będę go namawiać, żeby dobrowolnie dał się związać. Jeśli się nie zgodzi - trudno.
  • @Asadow
    ;) znowu Pan mnie próbuje sprytnie podejść, ale proszę zrozumieć, że mówi Pan o dwóch różnych rzeczach:
    1) bezinteresownej pomocy w potrzebie - w tym przypadku przyjściu na ratunek bliźniego (i to jest oczywiście Dobro) oraz
    2) uwięzieniu złoczyńcy - które przecież następuje później - i nie jest ratunkiem tylko przewidzianą przez prawo karą.
    (Uwięzienia zresztą dokonuje sąd czyli tzw. wymiar sprawiedliwości - a nie Pan)
    Uwięzienie nie jest ani Dobrem ani Złem - jest co najwyżej usprawiedliwionym działaniem, koniecznością, konsekwencją uczynienia Zła przez "bandytę" - czyli karą.

    Proszę zauważyć, że gdyby na ulicy podszedł do mnie bandyta, wyjął "nóż" i powiedział "wyskakuj z kasy" (nie dotykając mnie fizycznie) - na co Pan stojąc obok wyciągnąłby "pistolet" i powiedział "schowaj to i zjeżdżaj głupcze" - na co bandyta schowałby "nóż" i powiedział "tylko żartowałem, sorry za ten głupi żart" i poszedł w swoją stronę. To wg prawa do przestępstwa nie doszło - o uwięzieniu kogokolwiek, w KONSEKWENCJI tego zdarzenia nie ma mowy.

    Ale niemniej jednak Dobro i Zło się dokonało:
    - bandyta podjął działania w celu wyrządzenia komuś Zła czyli krzywdy (chciał uczynić mi coś WBREW mojej woli) jest więc tu Złym człowiekiem,
    - a Pan uczynił Dobro polegające na tym, że bezinteresownie pomógł bliźniemu w potrzebie - ratując mnie przez Złem.
  • @Freedom
    PS.
    > Ale niemniej jednak Dobro i Zło się dokonało

    Oprócz "bandyty" i "obrońcy" jest tu jeszcze "napadnięty" - pierwsi dwaj czynią odpowiednio Zło i Dobro - ja nie mogę tu UCZYNIĆ ani Dobra ani Zła- mogę jedynie wewnętrznie, w sercu odpowiedzieć na to Dobrem lub Złem: przebaczając lub złorzecząc "bandycie"
  • @circ - Twoi socjalistyczni PO-PiS'dowcy o liberaliźmie nie mają pojęcia...
    ...podobnie zresztą jak Ty sama, albowiem Wolnościowy Klasyczny Liberalizm jest wrogiem podwyższania jakichkolwiek podatków, jak i generalnie jest przeciwny temu Twojemu "państwu opiekuńczemu", albowiem jedynie w tzw. "państwie minimum" (tzn. nie mieszającym zupełnie do spraw socjalnych i gospodarczych, a wyłącznie stojący na straży zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom, co by ich Wolność była w pełni poszanowana) widzi sens wedle zasady "by chronić i służyć".

    Co się zaś tyczy teokracji, to ta nigdy w historii nie była oazą WOLNOŚCI, lecz właśnie stricte a la komunistycznego zniewolenia i to zarówno na płaszczyźnie wyznaniowej, jak i generalnie systemowej (jakoś państwa muzułmańskie niewiele lepiej funkcjonują od marskistowskich, skoro fanatyzm ideologiczny jest tam ważniejszy od prawa obywatelskiego).

    Państwem opartym na klasycznym liberalizmie jest chociażby HongKong (stojący na czele praktycznie niemal wszystkich rankingów wzorowej gospodarności), do którego Watykan na polu gospodarczym nie ma się nawet co równać, pomimo że budżet tego drugiego jest zasilany ze wszystkich placówek kościelnych na całym świecie, zaś ten "tygrys azjatycki" żadnym kolonializmem się wspierać nie musi.
  • @circ - Jezus Chrystus był Wolnościowcem, a zatem Klasycznym Liberałem...
    ..., kiedy wszelkiej maści socjalistyczni Marksiści (i to zarówno Ci "bezbożni", jak i "pobożni") są pospolitymi złodziejskimi zamordystami i dlatego właśnie Twoje podatkożerne kato-lewactwo tak sobie upodobało "marskistowską teologię wyzwolenia", w której również WOLNOŚĆ jest gwałcona na każdym praktycznie kroku (dlatego też w PRLu, jak i w tej Twojej "polityce miłości" stawia się wyłącznie na zniewolenie człowieka przez Lewiatana i nic więcej).
  • @Freedom
    //2) uwięzieniu złoczyńcy - które przecież następuje później - i nie jest ratunkiem tylko przewidzianą przez prawo karą. //

    Miałem raczej na myśli uwięzienie złoczyńcy w uścisku ramion ludzi dobrej woli, a następnie - uwięzienie go przez skrępowanie dłoni - ciągle aby zapobiec jego agresji, a nie - ukarać.

    ;-)
  • @Asadow
    :) no to nie o takim uwięzieniu mówimy - Pan opisuje już techniczne aspekty obrony przed bandytą :)

    To też jest osobny temat - ale obrona aby się dokonała - musi być skuteczna - czasem wystarczy, że Pan stanie przy mnie z boku, czasem będzie trzeba fizycznie napastnika powstrzymać - a w ekstremalnych przypadkach skazać na miejscu na odebranie życia, jeśli nie będzie innego sposobu powstrzymania :(
  • @Freedom
    > ALE przecież NIE TAKĄ sprzeczność mi Pan zarzucał
    > - nie o taką sprzeczność chodziło !!! :)

    Tak, ma Pan rację! To mój błąd. Przepraszam. Dziękuję, że zwrócił Pan na to uwagę. Pierwotna sprzeczność, którą pokazałem w podejściu wolnościowym polegała na tym, że Pan jako wolnościowiec o nicku Freedom mówi NIE WOLNO drukować obywatelom swoich pieniędzy, NIE WOLNO kreować ich z powietrza. Wprowadza Pan zakaz w tej sprawie, czyli ogranicza możliwość działania ludzi w tym obszarze. Nawet jeśli ktoś ma taką wolę i zamiar to Pana postulat mówi NIE WOLNO. To jest właśnie paradoks podejścia wolnościowego i to, co nazwałem pomieszaniem z poplątaniem, gdy jedynym kryterium oceny jest enigmatyczna wolność, która, jak wynika już z naszej dyskusji, jest trudna do zdefiniowania i jednolitego rozumienia przez różnych ludzi.

    Inną kwestią, na którą chcę zwrócić uwagę jest to, że Pana postulat nie wynika z przeciwdziałania przemocy fizycznej obywateli, od której wychodzi GPS. Zatem jest to nie tylko sprzeczność postulatów u Pana i GPS, ale także niespójność źródeł, na podstawie których artykułowane są postulaty.

    Meritum mojej wypowiedzi, w której wskazałem na sprzeczność między podejściem wolnościowym a wprowadzaniem zakazów (NIE WOLNO) dla obywateli było to, że w podejściu wolnościowym mamy bałagan i występowanie takich wolnościowych paradoksów jak pokazany wyżej, natomiast oceniając Pana postulat z pozycji miłości mamy właśnie porządek i spójność. Wprowadzamy rzeczywisty monopol państwa na emisję pieniądza w ilości odpowiadającej ilości dóbr, bo to jest dobre dla ludzi, przynosi dobre owoce, w przeciwieństwie do owoców, jakie przynosi kreacja pieniądza z powietrza, czyli owoców takich jak spekulacja, ekonomiczny wyzysk i to co Pan nazwał "zbiorowym gwałtem ekonomicznym". Kryterium wolności jest niejasne i pełne sprzeczności, a kryterium miłości jest uporządkowane i spójne.

    > jest oczywiście OBRONĄ wolności (obroną wolności ofiar kradzieży
    > w tym przypadku) - a nie ograniczeniem wolności złodzieja,
    > bo "robię co mi się podoba" TO NIE JEST WONOŚĆ, tylko swawola.

    Ależ prywatne banki komercyjne w Polsce wcale "nie robią co im się podoba". Przestrzegają ściśle prawa bankowego i podlegają nadzorowi w tym zakresie. Nie ma zatem swawoli, o której Pan pisze. Nie może Pan tego nazywać swawolą, a jeśli Pan to tak nazywa to nie wiadomo dlaczego. Chyba tylko dlatego, że Panu się to nie podoba, bo przekracza dopuszczalne granice wolności uznawane przez Pana właśnie. Inny wolnościowiec powie, że chce prawa do aborcji, że nie wolno mu tego zakazywać, bo chce świadomie planować rozwój swojej rodziny, a Pan powie, że to nie jest wolność tylko swawola. Dla GPS możliwość drukowania dowolnej ilości pieniędzy przez każdego jest wolnością, a nie swawolą oraz ustanowienie państwowego monopolu na emisję pieniądza stoi w sprzeczności z ideą wolnościowego państwa. To są te paradoksy i sprzeczności widoczne w podejściu wolnościowym (liberalnym).

    W Pana wypowiedzi widzę jeszcze jeden błąd myślowy. Miesza Pan cel, jaki chce Pan osiągnąć ze szczegółowym działaniem, które do tego celu prowadzi. Pisze Pan, że zakaz NIE WOLNO (kreować pieniędzy z powietrza) jest wolnościowy, bo służy w oczywisty sposób "obronie WOLNOŚCI" ofiary kradzieży. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu, że zakaz drukowania pieniędzy przez obywateli jest ograniczeniem obszaru dozwolonych rzeczy, więc w tym obszarze obywatel traci niezależność, staje się zależny od państwa, państwo ogranicza obywatela, ogranicza działania obywatela w imię "obrony jego wolności". Dlatego Pan mając na uwadze cel (obrona wolności) takie ograniczenie swobody obywatela nazywa działaniem wolnościowym. Tak powstaje misz-masz pojęciowy, który wolnościowcy (liberałowie) starają się porządkować, a jednocześnie są autorami tego bałaganu i go właśnie tworzą. Dlatego oceniając działania tylko z pozycji wolności będziemy mieli zawsze taki galimatias w głowie. Miłość jest jedynym kryterium, które porządkuje relacje na wszystkich szczeblach: relację do Boga, stosunek osoby do samej siebie, relacje dwóch osób, przez rodzinę, sąsiadów, naród, aż po inne narody, czyli całą ludzkość.

    > dla mnie to oczywiste, że wolność = wolna wola

    Nie. Niech Pan porzuci tę oczywistość. To są dwa różne pojęcia. Wolna wola to jest dar dany człowiekowi od Boga, który polega na tym, że jego intelekt dokonuje wyboru tego, co uważa za dobre. Taki wybór może skutkować zamiarem posiadania tego czegoś. Dopiero potem ujawnia się wolność człowieka, gdy może ten zamiar zrealizować, lub brak wolności, gdy nie może. Gdy wolna wola człowieka wybiera z miłości wyłącznie dobro to staje się on całkowicie wolny, bo Bóg wyznaczył człowiekowi taki obszar wolności. Zakazał zła i nakazał miłość, z której płynie samo dobro. Tę wolność człowieka daną przez Boga może ograniczyć inny człowiek i jego ludzkie prawo niezgodne z prawem Bożym.

    > JEŚLI zdefiniujemy wolność jako brak przymusu

    Taka definicja wolności jest błędna.

    -----

    > > 2. Uwięzienie bandyty jest dobre.
    > Nieprawdziwa jest teza numer 2.
    > [...]
    > 1) bezinteresownej pomocy w potrzebie - w tym przypadku przyjściu
    > na ratunek bliźniego (i to jest oczywiście Dobro) oraz
    > 2) uwięzieniu złoczyńcy - które przecież następuje później -
    > i nie jest ratunkiem tylko przewidzianą przez prawo karą.

    Proszę wybaczyć, ale uzasadnienie tego, że uwięzienie bandyty nie jest dobre, jest bez sensu. Zarówno ratunek niesiony ofierze napadu jest dobre, jak i ochrona społeczeństwa przed dalszą działalnością bandyty jest dobra, jak też wymierzenie kary przestępcy jest dobre, bo jest aktem sprawiedliwości. Sprawiedliwość jest dobra. Nadal prawdziwa jest moja teza, że przymusowe uwięzienie bandyty jest dobre. Zatem nadal współistnieje przymus i dobro. Nie wykluczają się, w przeciwieństwie do tego, co Pan twierdzi, że się wykluczają.

    W Pana rozważaniach proszę nie szukać na siłę argumentów obrony liberalnej ideologii, ale rozstrzygać, jak jest naprawdę, jak jest w rzeczywistości. Tylko prawda, czyli zgodność z rzeczywistością.
  • Jedyną alternatywą dla reżimowego socjalizmu jest tylko wolnościowy libertarianizm!!!
    http://nczas.home.pl/wazne/wspolczesny-merkantylizm-krotka-historia-psucia-pieniedzy/
  • Niech żyje WOLNOŚĆ! Precz z socjalistycznym zamordyzmem!!!
    Wklepcie sobie w YouTube:

    "Ron Paul on Jay Leno 12/16/11 (polskie napisy)"

    To zobaczycie czym jest Wolnościowe podejście.
  • @circ
    Przeczytałem cały artykuł i wszystkie komentarze.

    I nadal nie mam pojęcia, skąd bierze się ta chorobliwa nienawiść do ludzi kierujących się w swoim życiu zasadami biblijnymi, lecz nie wyznającymi np. stereotypu Prawdziwego Patrioty Polaka Katolika. Nikt nie ma monopolu na prawdę.

    Drugi kierunek chorobliwej nienawiści skierowany jest natomiast do ludzi ceniących sobie Boży dar wolnej woli. A co jeśli uznaję, że najlepszą METODĄ (a nie celem samym w sobie) dla realizacji postulatu miłości do bliźnich jest pozostawienie im jak najwięcej wolności i jednocześnie dobrowolna pomoc na własną rękę? Rozumiem, że najwygodniej jest pomagać z czyjejś kieszeni (państwo), bo kiedy trzeba samemu coś zrobić...
  • @circ
    "I teraz trzeba obrać Chrystusa za naszego Króla i to sie stanie chcecie tego czy nie."
    Tzn. decyzja ilu osób jest potrzebna, "by sie dokonało"? Wystarczy zwykła większość 50,0001%? A może jakaś kwalifikowana? 67%? Czy może 99%? Poza tym uznanie Jezusa Królem Polski byłoby niezłym umniejszenim w obliczu tego, że jest Władcą Wszechświata.

    "Jak nastaną ludzie dobrzy, będą bez przepisów wiedzieć jak zaradzić złu."
    To jest dopiero utopia. Nie zreformujesz serc wszystkich ludzi. Nie na tej ziemi. Jakieś prawo to konieczność. Inaczej naród żydowski nie dostałby tych wszystkich przepisów.
  • @pawelooss
    Nie ma żadnej nienawiści.
    //Jak postanawiasz służyć sobie, nie tracisz mojej miłości, ale ja ciebie opuszczam dopóki nie zmienisz zdania. Nie ma mowy o żadnej współpracy bo ci nie ufam.//

    Trzeba się zdecydować, czy Bóg jest na pierwszym miejscu, czy wolność zewnętrzna (zwana dalej wolnością).
    Zresztą stawianie wolności jako głównej zasady budowania państwa jest kłamstwem, ponieważ zaraz zaczyna się tworzenie tysięcy paragrafów, w jakich wypadkach ta wolność może być ograniczona.

    //To jest dopiero utopia. Nie zreformujesz serc wszystkich ludzi. Nie na tej ziemi. //
    U ludzi to nie możliwe, ale dla Boga wszystko jest możliwe.
  • @circ, @Asadow
    "Dodajmy tu, że chrześcijaństwem nie jest ewangelicyzm, ani protestantyzm, a liberalizm właśnie tam powstał, jest cheretycki i rozumie to tylko ten, kto rozumie wiarę Kościoła."
    Jedni mogą tak uważać. Inni natomiast mogą wczytywać się w Słowo Boże i widzieć naocznie, że nawet w Dekalogu jak byk stoi zakaz składania modłów do obrazów i rzeźb, a KK np. nie przeszkadza to w budowaniu takich w milionach egzemplarzy. To tylko jeden przykład łamania jasnych i prostych zasad. Nikt nie ma monopolu na prawdę. Całości też ludzkim umysłem nie da się ogarnąć, stąd tyle różnic między religiami. Religiami! Bo wiara to co innego, to żywa więź.

    "U ludzi to nie możliwe, ale dla Boga wszystko jest możliwe."
    A jednak Żydzi, mimo iż byli Narodem Ukochanym, dostali prawa i to bardzo szczegółowe.

    W ogóle każde tworzenie prawa niesie za sobą różne wyjątki i wyjątki od wyjątków. Dlatego zawsze trzeba myśleć, jak takie rzeczy minimalizować.

    Ja np. zauważyłem z historii, że wolność gospodarcza jest metodą do najszybszego wzbogacania się społeczeństwa. Dzięki temu nie potrzeba 50000 ustaw o regulacji i wytwarzaniu każdego przedmiotu jak w gospodarce centralnie planowanej, tylko wystarczy jedna o swobodzie gospodarczej. O, i fajnie.
  • @pawelooss
    1. Część Biblii jest kontekstowa, nie można odczytywać Genesis czy Exodus w ten sam sposób co Ewangelie. Chcesz stosować stare zakazy i prawa - cofnij się w czasie, zostań niewolnikiem w Egipcie itd. itd.

    2. //zauważyłem z historii, że wolność gospodarcza jest metodą do najszybszego wzbogacania się społeczeństwa//
    Obecna sytuacja polityczna na świecie - kryzys demokracji - jest w znacznej części konsekwencją liberalizmu przełomu XX i XXI w. Wolność gospodarcza nie ma mechanizmów zabezpieczających przed oligarchizacją i monopolizacją. O, i nie fajnie...
  • @Asadow
    1. Nie jestem do końca do tego przekonany, ale zgadzam się, że cofanie się do starego zakonu przybitego do krzyża nie jest zbyt... powiedzmy praktyczne. Jednak pewne zasady zostały powtórzone w nowym (także ten przytoczony przykład), także tutaj już nie ma żadnych wątpliwości, czy się do nich stosować. http://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog#Dekalog_w_Nowym_Testamencie

    Zresztą nie chodziło mi tu o żadne dysputy teoretyczne, tylko chciałem zauważyć tę agresję, z którą autorka wypowiadała się o osobach różniących się poznaniem i zrozumieniem Pism. Nienawidzę stereotypów, a takie myślenie: Polak = Katolik = Święty oraz Liberał (ogromnie szerokie znaczeniowo pojęcie) = Protestant = Szatan uważam za kompletnie bezsensowne. Po każdej ze stron znajdują się różni ludzie, choć oczywiście w pewnych środowiskach mogą przeważać osoby o określonych cechach, lecz to nie usprawiedliwia zakładania klapek na oczy i ślepego szufladkowana. Bo np. do osób wywołujących wojny religijne (z różnych stron) można mieć poważne wątpliwości, czy naprawdę wyznawały to chrześcijańskie podejście, które deklarowały biorąc udział w "walce".
  • @Asadow
    2. Są to słuszne i uzasadnione obawy, które każdy rozsądniejszy wolnościowiec powinien zawsze brać pod uwagę. Także jak fakt, że nie żyjemy już w XIX w., który choć przyczynił się do poważnego skoku cywilizacyjnego (także na naszym podwórku mamy IMHO świetny przykład Rzeczpospolitej Krakowskiej), to dzisiaj mamy nieco inne problemy jak np. wadliwą gospodarkę walutową (wtedy pieniądz był przynajmniej na czymś oparty).

    Nie jestem więc głuchy na takie głosy i odrzucając na wstępie wszelkie dogmaty staram się dochodzić do jakichś miarodajnych dowodów i wyników. Może nie mam takiej wiedzy, ani nie czuję się kompetentny, aby wyrażać kategoryczne sądy np. nt. mechanizmu tworzenia się monopoli (wszak jestem maturzystą i dopiero zaczynam zgłębiać temat;), to jednak przychylam się do opinii, że wiele ograniczeń np. bariery wejścia spowodowanych jest właśnie przez samo państwo. Czasem są to formy doskonale zawoalowane, np. dotacje czy odpowiednio "skrojone" ustawy (lubczasopisma?). Ale wtedy zostaje już złamany jeden z podstawowych warunków rynku, tzn. równość wszystkich graczy, w wyniku czego powoli tworzy się patologia.

    Najnowszym doskonałym przykładem na to, że nic nie jest dane na zawsze, są telefony komórkowe. Przez kilkanaście lat niekwestionowanym potentatem była Nokia. Kontrolowała nawet ponad połowę rynku, można więc chyba powiedzieć, że wykazywała już pewne cechy monopolu. Przez kilka ostatnich lat zaczęła jednak olewać życzenia konsumentów i odtąd jej pozycja systematycznie spada na rzecz Samsunga. Nie dostała dzięki Bogu żadnej dotacji czy też nie była sztucznie podtrzymywana w inny sposób, więc jej błędne decyzje miały bezpośredni wpływ na rynek i spowodowały odejście klientów do konkurencji.

    Także jeśli chodzi o walkę z monopolami, to prędzej skupiłbym się już na roli państwowego monopolu przemocy, który winien wymuszać i zapewniać równe warunki wszystkim podmiotom oraz dbać o to, by konsumenci byli rzetelnie informowani o zakupywanych dobrach i nie byli przez przedsiębiorców oszukiwani. Wydaje mi się, że wtedy zwykli ludzie samodzielnie lepiej, bo własnymi pieniędzmi, poradzą sobie z ukaraniem niesfornej firmy, która zagarnęła dużą część "tortu", niż jakiś urząd z biurwami oderwanymi od rzeczywistości, gdzie cały czas na styku państwo-prywaciarz istnieje zagrożenie korupcji.

    Pozdrawiam. ;)
  • @pawelooss
    Kto będzie szedł w pierwszym szeregu na marszu libertarian?
    Lobbyści, iluminaci chcący skrycie wszystkimi rządzić i skorumpowani politycy. Albo nie - nie oni. Ktoś kogo oni wynajmą.
    Dla nich hasła - wolność, równość szans, brak przywilejów oznacza, że już na starcie - są uprzywilejowani.
    Mają dostęp do mediów, mogą wypromować swoje sługi, mają środki by przekupić ciała prawodawcze i zwykłych ludzi - jeśli potrzebują.

    //Ale wtedy zostaje już złamany jeden z podstawowych warunków rynku, tzn. równość wszystkich graczy, w wyniku czego powoli tworzy się patologia.//

    No właśnie - to jedna z fikcji założycielskich libertarianizmu.
    Nie ma równości w ziemskich sprawach. Nigdy!
    To ciążenie w stronę patologii jest immanentną cechą ustroju liberalnego. To jak tworzenie się galaktyk i gwiazd. Drobne różnice gęstości na początku powodują, że za jakiś czas w jednym miejscu jest jądro gwiazdy a w innym - zimna pustka.
    Kiedy majątek jest skupiony w rękach nielicznych - to samo dzieje się z władzą. Ponieważ głodny sprzeda swoją wolność za kęs chleba.

    Wolność, jako podstawowa zasada budowy państwa nigdy się nie obroni. Ponieważ fałszywie rozumiana wolność jest tak na prawdę otwarciem się na niewolę zła. Właśnie po to, aby zachować wolność trzeba budować na twardszym fundamencie, na takim, który pozwala odróżnić wolność prawdziwą od fałszywej.

    Również pozdrawiam!
  • @Asadow
    >> "Lobbyści, iluminaci chcący skrycie wszystkimi rządzić i skorumpowani politycy. Albo nie - nie oni. Ktoś kogo oni wynajmą."
    Na pewno tak, tylko nie wierzę, że nie infiltrują także wszystkich pozostałych środowisk.

    >> "mają środki by przekupić ciała prawodawcze"
    Zawsze ktoś takie ma. Ale byłoby to dużo trudniejsze, gdyby chcieli wykorzystać w tym celu grupę wolnościowców domagających się radykalnego zmniejszenia ilości ustaw, ustępów i paragrafów, do których dałoby się dopisywać owe lubczasopismowe kruczki. Nie byliby po prostu w takim środowisku wiarygodni. Chyba że masz na myśli, iż skupiliby się na swej "działalności" już po takiej gruntownej reformie prawa, kiedy dostaliby się do władzy, a zwykli aktywiści zadowoleni korzystnymi zmianami przestaliby już tak szczegółowo kontrolować poczynania tych na górze --- z tym się zgodzę. Ostrożności nigdy za wiele i zawsze trzeba bacznie patrzeć, czy ktoś nie chce naginać przepisów dla partykularnych korzyści.

    >> "No właśnie - to jedna z fikcji założycielskich libertarianizmu. Nie ma równości w ziemskich sprawach. Nigdy!"
    W takim przypadku jest również nieprawdą, że kobieta w swych prawach jest równa mężczyźnie. Owszem w wielu kulturach tak właśnie jest, ale patrząc z naszej perspektywy nie jest to żaden powód do szczycenia się taką postawą czy pobierania z niej wzorców. Jasne, na rynku (który też jest pewną utopią -> pojęcie modelu rynku doskonałego) czy uogólniając na świecie nie ma równości, bo z naturalnych uwarunkowań być nie może. Jednak dyskutując o sposobie dobrej organizacji państwa chyba zgodzimy się ze sobą w punkcie, że względem prawa każdy podmiot czy jednostka powinny być jednakowo równe, a Temida ślepa. To zawsze niedościgniony ideał, do którego należy stale starać się dążyć.

    >> "Kiedy majątek jest skupiony w rękach nielicznych - to samo dzieje się z władzą. Ponieważ głodny sprzeda swoją wolność za kęs chleba."
    Dokładnie, nie przeczę temu. W dodatku to coraz pilniejszy problem. Że zacytuję klasyka: "Daj mi władzę do tworzenia pieniędzy, a nie dbam, kto tworzy prawa". ;)

    >> "Wolność, jako podstawowa zasada budowy państwa nigdy się nie obroni."
    Może Cię zaskoczę, ale tutaj też mógłbym przyklasnąć. Wolność w potocznym rozumieniu to zbyt szerokie pojęcie - od stalinizmu do stirneryzmu. Już w pierwszym swoim komentarzu napisałem, iż uważam wolność za metodę, środek do realizacji pewnych działań, a nie za cel sam w sobie. Powtórzę, nie jestem dogmatykiem. Ponad to stawiam moralność i dobre prawo skutecznie egzekwowane. Jestem minarchistą, czyli zwolennikiem państwa minimum, ale to wcale nie oznacza, że jednocześnie ma być ono wątłe. Jak armia zawodowa - mniejsza, lecz bardziej wyspecjalizowana - często wygrywa z liczebniejszą, choć poborową, tak samo owo państwo wycofując się ze zbędnego regulowania pewnych działów życia, powinno skupić się nad tym, do czego pierwotnie zostało powołane: do ochrony przed przemocą i wyzyskiem jednego człowieka przez drugiego.
  • @pawelooss
    //Na pewno tak, tylko nie wierzę, że nie infiltrują także wszystkich pozostałych środowisk.//

    Jasne, że infiltrują :-)
    Tylko, że państwo poddane Chrystusowi nie jest im na rękę, a państwo liberalne, czy oparte na zasadach libertariańskich - jak najbardziej.
    Czy nie daje do myślenia, dlaczego komuniści w Polsce tak przyklasnęli transformacji do gospodarki wolno-rynkowej w latach 90-tych?
    A to, że PO wywodzi się ze środowisk KLD - dla tych, którzy nie pamiętają chodzi o Kongres Liberalno-Demokratyczny z Bieleckim, Lewandowskim oraz Tuskiem - w drugiej linii?

    Nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek przy zdrowych zmysłach mógł chcieć czegoś innego, niż minimalizacji aparatu państwowego. Przecież wszystkie te funkcje niczego nie produkują, zatem zmniejszają GDP per capita. Oczywiście, zarządzanie jest potrzebne, dlatego to "rozwadnianie" produktu narodowego w końcu się opłaca - o ile ilość etatów państwowych jest rzeczywiście minimalna.
    Freedom i w końcu też GPS.65 chyba załapali, że Circ et consortens nie chodzi o państwo nakazowo-rozdzielcze, z planową gospodarką itp. tylko o sam początek aksjologii: czy Bóg jest na pierwszym miejscu, czy wolność (jakakolwiek - w tym momencie definicja nie ma znaczenia).
    GPS-o podobni postulują, że religia jest sprawą prywatną i nie należy jej stosować do konstruowania ustroju prawnego państwa (lub jego braku jak chce Circ). My zaś chcemy Boga wpisanego na pierwszym miejscu do konstytucji i podporządkowania wszelkich praw i zasad - Prawu Bożemu.
  • @Asadow
    >> "Czy nie daje do myślenia, dlaczego komuniści w Polsce tak przyklasnęli transformacji do gospodarki wolno-rynkowej w latach 90-tych?"
    Karykatura prywatyzacji na pewno była dlań bardzo kusząca. ;)

    >> "GPS-o podobni postulują, że religia jest sprawą prywatną i nie należy jej stosować do konstruowania ustroju prawnego państwa (lub jego braku jak chce Circ). My zaś chcemy Boga wpisanego na pierwszym miejscu do konstytucji i podporządkowania wszelkich praw i zasad - Prawu Bożemu."
    Ogólna koncepcja brzmi całkiem nieźle, ale wyłącznie jako wstęp do rozważań. Teraz należałoby już spróbować sformułować praktyczne rozwiązania i zanalizować szczegóły, w których tkwi ten diabeł. Bo dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a np. we wszelakich wojnach religijnych ludzie również powoływali się na Boga, realizując jednocześnie koncepcje będące kompletnym zaprzeczeniem Jego nauk. Wtedy dyskutanci mogliby już pociągnąć temat dalej, bo ja na razie nie mam nic więcej do dodania.

    Pozdrawiam. :)
  • @pawelooss
    //Ogólna koncepcja brzmi całkiem nieźle, ale wyłącznie jako wstęp do rozważań. Teraz należałoby już spróbować sformułować praktyczne rozwiązania i zanalizować szczegóły, w których tkwi ten diabeł.//
    O, i fajnie! Zgadzamy się w 100%.
    To obecnie wielkie wyzwanie przed katolickim ruchem społecznym.
    Na razie są "kawałki". Tu, na NE - proszę odwiedzić blog "Jaxa". U Tomasza Urbasia można znaleźć także wiele świetnych pomysłów. Oczywiście nie można pominąć nauczania społecznego Kościoła Katolickiego, w tym - wielkiego bogactwo myśli pozostawionego nam przez Jana Pawła II.
    Myślę, że są to wciąż rzeczy nie wystarczająco poznane i spopularyzowane. Potrzeba też, aby do zapaleńców dołączyli naukowcy i eksperci.
    Dużo pracy... ale to bardzo ludzkie podejście.
    "Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam przydane..."
    Kiedy zapytać autorkę tego bloga - jakie konkretnie ma recepty, odpowiada - słuchać Ducha Świętego, otworzyć się na Boga - nie potrzebujemy deklaracji i punktów, tylko oddania się w opiekę Bożej opatrzności.
    Uważam, że jest to bardzo mądra postawa. Niestety wymaga ona wielkiej dojrzałości, no i wiary - jak ziarnko maku - a jednego i drugiego nam bardzo brakuje. Dlatego w równym stopniu, a może nawet bardziej, niż pisanie programów gospodarczych i politycznych - drogą do zbudowania ładu społecznego opartego na Prawie Bożym jest modlitwa i post. Brzmi to jak utopia? Musi. Stworzenie Królestwa Niebieskiego na ziemi będzie wielkim cudem, przekraczającym wszelkie uzdrowienia, dary języka i przepowiadanie przyszłości. Po ludzku - to nie ma prawa się udać...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej