Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1165 postów 19570 komentarzy

BEZ SMAKU

Katogoria - Iza Rostworowska. Crux sancta sit mihi lux / Non draco sit mihi dux Vade retro satana / Numquam suade mihi vana Sunt mala quae libas / Ipse venena bibas

Rada Ekranu. Luźne refleksje.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie wiem, czy ktoś ma koncepcję Rady i czy były jakieś rozmowy, bo mnie nie było. Jak ktoś wie, niech zaraz powie. Może zróbmy tu naradę Rady, o ile już gdzieś taka nie trwa.

Obejrzałam teraz do końca wywiad z Panem Oparą. Mówił teoretycznie dobrze. To, co chcieliśmy usłyszeć ( to, że w kontekście wiedzy o świecie nie jest realne, by te wysilki uratowały  Polskę, na razie pominę).

Czy możemy kolejny raz uwierzyć? (Niech Wasza mowa będzie tak, tak, nie nie, wszystko co inne od złego pochodzi.) Jak powiem "Nie wierzę",  tracę  poczucie sensu pisania.  Jak powiem "Tak", przepełnia mnie nadzieja, że  mam nikłą szansę zrobienia czegoś dobrego ( w moim mniemaniu) dla Polski.  Mogę też powiedzieć nie wiem i trwać tu jak jełop lub niewolnik.

Choć mam mieszane UCZUCIA ( notki o teologii uczuć oczywiście nie przeczytaliście. Szkoda, jesteście głąby, owce jednym słowem), jako katolik jednak wiem, że nieufność się nie opłaca, bo demotywuje,  traci się czystość, ( nie naiwność) więc Moc.

Rozważę jednak rozumem moje mieszane uczucia ( Wiara i Rozum).

Polska jest podzielona przez służby zasiekami z haków. Agentury  współpracują w rożnych projektach i negocjują z sobą na polu międzynarodowym, jawnie i niejawnie( wobec swoich mocodawców). [[Widzę tu wielu chłopaków i dziewczyn ze służb i "okolicy", czyli ludzi dorabiających sobie, więcej niż zwyklych blogerów, wiele więcej, mówiąc nawiasem, z niektórymi się nawet skolegowałam. Jestem z nimi szczera, oni ze mną nie do końca, ale pominąwszy.]]

Jest tak, że za jednymi portalami prawicowymi stoi Mossad ( wiemy za którymi), za innymi portalami prawicowymi sowieci ( też wiemy), i jest tak, że różne opcje WSI też mają swoje portale prawicowe. Każdy powołuje się na Ojczyznę i Prawdę, demokrację, nawet "Boga", gdzie tymczasem chodzi o interes na pierwszym miejscu, Ojczyznę na drugim ( jak stracą Ojczyznę i mszyce, gdzie pójdą?) i Boga na trzecim. Chcą więc rządzić na podobnych zasadach jak teraz, tylko trochę poluzowanych, jedni obiecują wspieranie biednych, inni matki z dziećmi, inni jeszcze inaczej chcą dysponować naszymi podatkami i zarządzać "kapitałem ludzkim".

Czy oni to robią, bo to są żli ludzie? Myślę, że  nie wiedzą co czynią, bo gdyby wiedzieli, zostawiliby swoje interesy, załozyli wory pokutne i na kolanach szli do Częstochowy. Tłumaczą to sobie tak;- ten świat upada,  nie przez nas oczywiście, tylko przez Onych,  my i tak nie mamy wpływu, nikt nie ma wpływu, więc  troszkę sobie na koniec uszczkniemy, a może nawet wymyślimy proch i jakoś tę Polskę przeprowadzimy przez dzieje, które zaplątały się w gordyjski węzeł, no i tego...

[ech, zaraz się wkurzę i mnie poniesie. Spokój, spokój, tylko spokojnie.]

Wyobraźmy sobie , że za Ekranem stoi na przykład. gen. Dukaczewski i jakieś skrzydło WSI. Wszystko jest pięknie, padają szczere słowa, internauci wybierają Radę. Rada radzi, taki skrypt, czy inny, takie tematy czy inne. Rada jest złożona w części z ich ludzi, w części z pozytecznych idiotów i nawet tym idiotom idzie się na rękę, piszą sobie, robią co chcą, zostają taką uwiarygadniającą  wisienką na torcie,  albo nawet opozycją, tyle, że kontrolowaną, wypieszczoną ( jak ci powiedzą, jak Bolkowi,  że jesteś świetny i uratujesz Polskę, skąd będziesz wiedział, że kłamią?) Blogerzy kupią sobie akcje i będą zainteresowani w pieniądzach, czyli w potrzymywaniu kliknięć ( patrz notka o seksie). Elektorat zobaczy nowe twarze w polityce, wypromowane na Ekranie, więc znów ze 4 lata mozemy kręcić lody i mieć spokój. Wszystko gra, Polska tonie.

Będzie więc tak, że w Radzie tam sobie coś powiem, z kimś się skłócę, napiszę o tym, dostanę brawa, itd.. Jak w czymś za bardzo przeszkodzę, zrobi się ze mnie fanatyka i wariata.

Jeśli ta hipoteza jest prawdziwa, jakie jest na to lekarstwo?

Lekarstwem jest "bądźcie świadomi" i "nie lękajcie się". Pisanie prawdy, tak, jak ja teraz robię. Stawianie jasnych warunków, tak, by oni pojęli, że Polska musi naprawdę pójść całkiem nową drogą nie ogladając się na nikogo. Do tego musimy mówić jednym głosem i pomagać sobie.

Na początek musimy z nimi wynegocjować Intronizację i muszą obiecać nie wspieranie wdów i sierot, ale wyrzucenie prawa, które wyprodukowały poselskie qrwy przez ostatnie 20 lat. To warunek wstępny.

Kto ma to obiecać i przysiąc w Częstochowie przed Najjaśniejszą Panienką, Królową Polski, w obecności hierarchów Kościola i kamer? Ci, którym obiecamy swoje głosy tu, na Ekranie. Mają to zrobić przed wyborami.

Swoją obecnosć w Radzie uzależniam od tego, czy uznacie te postulaty za swoje i zaczniecie je sami i z własnej woli głosić i rozgłaszać. Niedługi czas pokaże, czy jesteśmy silni i zwarci.

 

Modlitwa;

Boże, Ojcze Najmiłosierniejszy, nakłoń swe ucho na nasze wolanie..  Błogosław Polsce, naszej ukochanej Ojczyźnie, by zbawiła ludy świata Mocą Ofiary Twojego Syna, Pana Naszego i Króla Polski, Syna Maryi, naszej Królowej. Wrogów Twoich, zdrajców, kłamców i wiarołomnych pogrom.

Tysiąc lat temu przyjęliśmy Chrzest, niedawno Bierzmowanie (odnowienie chrztu), z rąk naszego papieża, kiedy wołał "Niech Zstąpi Duch Twój". Dziś pragniemy Intronizacji- Komuni z Chrystusem.. Niech ten akt miłości i pokory Twojego ludu odmieni świat i ocali go od Twojego gniewu, katastrofy i zniszczenia. Amen.

 

Bardzo dziękuję za Gratulacje. Czuję się zobowiązana wobec tych, którzy mi zaufali, dopóki nie zostanę odwołana.

[ hym, nawiasem, to jest tak;- Wy nam kobieto będziecie służyć, a my Wam za to pogratulujemy. Nie macie czego gratulować, bo to kamień u nogi, pomózmy sobie lepiej wszyscy wzajem, popierajmy Prawdę.]

 

KOMENTARZE

  • moje "rozumienie"
    zanim podzielę się refleksją powiem tak: nie koncentrujcie się na circ lecz na tym co napisała

    przypomniały mi się dwie rzeczy:

    1. Prymas Wyszyński kiedyś powiedział - "Kościół może poświecić Wolność ale nigdy Wiarę"- brzmi trochę niepokojąco - wolność niżej w hierarchii i do tego poświęcona na ołtarzu wiary..

    2. Jan Paweł II w książce Pamięć i Tożsamość pisał o fałszywym paradygmacie- "cogito ergo sum" - właśnie często tak działamy dokonując samoograniczenia.

    Wydaje mi się -WYDAJE ,że circ przecież nie proponuje czegoś nowego jest to trudne w 2011 roku ale jest to na miarę Historii, którą przecież mamy ambicję troszkę kreować a przynajmniej wpłynąć na jej bieg w sensie ocalenia m.in. Polski.

    Zmieńmy paradygmat oczywiście niech zrobią to ci których na to stać.

    a propos służb (circ teoretycznie ma rację) lecz proponuję- róbmy na razie swoje bez zbędnych dywagacji.
  • Chciałabym, by Rada Ekranu
    stworzyła ogólną wizję Nowego Ustroju Polski.
    Zarys Konstytucji opartej na porządku Objawionym, tak jak zrobił to Orban ( uzgodnili kto ma być jej autorem, uważam, że teolog, najlepiej prof. Guza, albo Bartnik, genialny dogmatyk, do spółki z prawnikiem), byśmy uzgodnili Paradygmat ustrojowy, zarysy prawa, nową ordynację wyborczą, strategię międzynarodową, strukturę Administracji, gospodarkę ( co państwowe co prywatne), ekonomię ( pieniądz), unikalny projekt edukacji, nową relację Państwa i Kościoła.
    Wszystko ściśle według chrześcijańskiego porządku wykładanego w Kościele papieży i z pomocą Kościoła.

    Nie mamy think -thanku i on musi powstać. Nie widzę kandydatów wśród naukowcow, może prof. Szlachta i Bartyzel. Jest też mnóstwo teologów.

    Chciałabym też, by Polacy się zjednoczyli na ile się da. Stanie się to, jak zrzekniecie się mamony, na rzecz Dobra. Teraz pchacie nas w przepaść własnym nierozumem.

    Zdaję sobie sprawę z tego, co towarzystwo które tu siedzi o tym myśli, ale nie ustąpię. W sumie, nie muszę poświęcać mojego czasu Polsce, mam mnóstwo zaległej roboty.
  • @CzarnaLimuzyna
    //"Kościół może poświecić Wolność ale nigdy Wiarę"//

    Bez Wiary nie ma wolności, chyba widać. Ten porządek wynika z porządku Objawionego. Jesteśmy wolni, jak decydujemy się być żebrakami, odrzucamy więc "świat", "mamonę" na rzecz wiary. Paradoksalnie wtedy, stajemy się bogaczami, w każdy sensie .

    "cogito ergo sum" - oczywiście, że fałszywy, nawet buddyści to wiedzą.
    Rozum Rewolucja postawiła na ołtarzu. I świat się popsuł.

    //Zmieńmy paradygmat oczywiście niech zrobią to ci których na to stać.//

    Osobiście też, ale To MUSI zrobić państwo, bo na paradygmacie buduje się ustrój, prawo, naukę.

    //a propos służb (circ teoretycznie ma rację) lecz proponuję- róbmy na razie swoje bez zbędnych dywagacji.//

    I róbmy na nowego Bolka? Jak długo jeszcze?
    Nie ma czasu.
  • @CzarnaLimuzyna
    Jesteś poetą, bardzo dobrym. Ja też jestem artystą.
    Zgadzamy się co do wizji.
    Zauważyłam, że tak samo myślą wszyscy artyści z wyższej półki.
    Jest nas w sieci więcej. Oczywiście liczebnie nie przeważymy prawników, ludzi służb, wojska, biznesmenów, ale świat stworzony jest hierarchicznie, na czubku duchowej drabiny stoją nieliczni, choć oni przegrywają metodą głosowania, zdychają w nędzy, są zabijani i krzyżowani.
    Tablice grobowe tych demokratów zasypał pył i pamięć o nich zginęła.
    Po artystach zostają pomniki i artefakty cywilizacji, bo oni tworzą jej Ducha.

    Znów nam nie uwierzą. I nie uwierzą Bogu.
    Wiele jeszcze razy ukrzyżują Chrystusa, zanim staną na Sądzie.
  • Broń Circ swoich racji
    przed tymi, którzy Cię wyszydzają, ale i przed tymi (może jeszcze bardziej), którzy Ci zbyt pochlebiają, ale też w imię prawdy oświeć mnie jakie służby stoją za jakimi portalami ("my wiemy", ale mnie oświeć, bym był bardziej ostrożny). A za nE kto stoi?
  • @circ
    Circ, bardzo dobry tekst. Jestem z Tobą w Twoim dążeniu do prawdy ;-) Poniżej wynotowałem moim zdaniem najważniejsze zdania z tego tekstu:

    1. "Jak powiem "Nie wierzę", tracę poczucie sensu pisania."
    2. "jako katolik jednak wiem, że nieufność się nie opłaca, bo demotywuje"
    3. "ech, zaraz się wkurzę i mnie poniesie. Spokój, spokój, tylko spokojnie."
    4. "Lekarstwem jest "bądźcie świadomi" i "nie lękajcie się". Pisanie prawdy"

    Dodałbym do tego: UMIAR. Po to by zdanie trzecie pojawiało się jak najrzadziej. Po to by nie dawać wrogowi oręża w postaci słów jak cepy.

    W takim działaniu jak tutaj zaufanie nie ma nic do rzeczy. Trzeba robić swoje i popierać POGLĄDY, OPINIE, WARTOŚCI, a nie ludzi, instytucje, ideologie czy portale. Portal nie spełnia już pożądanych standardów? Jak pokazuje NE można założyć nowy portal. Ludzie mogą nas zwodzić, ale opinie nie bardzo. Dużo ludzi dała się uwieść "patriotyzmowi" Bartoszewskiego, ale pewne opinie które głosił nie straciły przez jego umysłową starczą chorobę na aktualności przecież, nieprawdaż? Nawet Millerowi czy Oleksemu udało się powiedzieć kilka razy jakieś prawdziwe zdanie, które nie stało się fałszywe tylko dlatego że wypowiedziała je szuja?

    Stąd apel o UMIAR, bo w nadmiarze wszystko szkodzi, a z umiarem to nawet wiele używek ma zbawienne działanie. A jedna emocjonalna wypowiedź może zniszczyć lata budowania autorytetu.

    "Jak w czymś za bardzo przeszkodzę, zrobi się ze mnie fanatyka i wariata." - to też wbrew pozorom w dużej mierze zależy od Ciebie.

    Pozdrawiam!
  • circ
    Cieszę się, że jesteś w tej radzie

    pozdrawiam
  • @Petrus
    Sam musisz to osiągnąć. Przecież rozumiesz.
  • @norwid
    //Intronizacja wg. mnie niepotrzebna i nic nie zmieni nawet gdyby miała miejsce, więcej - dopiero by nas diabeł tępił. (tisze jediesz dalsze zajedziesz)//

    Jeśli to nie żart, muszę zapamiętać, że na twój rozum nie ma co liczyć.
  • @Igor Czajka
    //Circ, bardzo dobry tekst. Jestem z Tobą w Twoim dążeniu do prawdy.//

    Naprawdę dzięki.

    Zgadzam się we wszystkim, w Umiarze też.
    O umiar trudno tam, gdzie nie ma Prawdy.

    Pozdrawiam.
  • @kokos26
    Dzięki kokos.

    Bądźmy mocni prawdą.
  • Luźne refleksje
    Piszę, bo mam taką potrzebę. Piszę mało, bo i potrzeba jest mała. W zasadzie to wiem, że konkretna robota lubi rzeczowe dyskusje, w wyniku których wypracowane zostaną racjonalne ramy pod aktywność blogerów takich jak ja. Im mniej wielkich deklaracji, tym lepiej.
    Z drugiej strony, jeśli rada zacznie tworzyć księżycowe koncepcje, to nie mam nic do stracenia. Po prostu zamknę swój mały kramik. I tyle. Mój kramik nie ma znaczenia.
    Trzymaj się. I wojuj z głową na karku o własne racje, nie o Prawdę. Bo gdy każdy zacznie wojować o Prawdę, to zaczną się rozruchy. Inaczej, Prawdy nie da się tworzyć i podporządkować koncepcji, teorii, doktrynie takiej czy innej, Prawdę można tylko odnajdywać w życiu i na drodze. Z pokorą i wyobraźnią.
  • @circ
    Bardzo emocjonalne i ładne. Lecz tak się nie dowodzi, wróg to wykorzystuje. To słabość. Przewidywalność.
    Dlatego władze nie mogą być poetyczno - religijne. Muszą być rzeczowe, pragmatyczne, skuteczne, dynamiczne, minimalny czas reakcji, maksymalne, acz adekwatne środki, rzeczowa wiedza w każdym aspekcie, to nie my mamy mówić żóndowi co powinien, tylko żónd nam co wymyślił, a my na to, wow! Jakiż ten żónd clever, szybki i gibki! Jak reaguje, jak trzyma rękę na pulsie! No przygotowany do zajęć po prostu! Rząd, każdy rząd, ma makabrycznie potężne narzędzia do sprawowania władzy i planowania działań na przyszłość, my tak sobie plotkujemy po omacku, bez żadnych danych.
    Nic natomiast nie stoi na przeszkodzie, aby żónd nadstawił ucha na poetę, czy misjonarza, a nóż co mądrego powie i bedzie można wdrożyć..
    Co do rady. Najlepiej, żeby nie robiła nic pozatym co robi. Czyli jest. :D
  • @Piotr F. Świder
    //I wojuj z głową na karku o własne racje, nie o Prawdę.//

    Przemysl to co napisałeś trochę głębiej. Prawda jest jedna, ona wychodzi z ołtarza i promieniuje na kulturę, nauke, prawo ekonomię, wszystko.
    W tej cywilizacji zawsze były spory, ale o Prawdę. To nas jednoczyło i do niej zbliżało. Dzisiejszy świat zanegował Prawdę i mamy co mamy, ilu ludzi tyle "prawd" i prawo "multicentryczne"


    //Bo gdy każdy zacznie wojować o Prawdę, to zaczną się rozruchy.//

    Rozruchy są, jak każdy wojuje o własne racje.

    Nie poznaję Cię Swider. To na pewno Ty?
  • @Torin
    //Bardzo emocjonalne i ładne. Lecz tak się nie dowodzi, wróg to wykorzystuje. To słabość. Przewidywalność.
    Dlatego władze nie mogą być poetyczno - religijne. Muszą być rzeczowe, pragmatyczne, skuteczne, dynamiczne,//

    Kiedyś w rozmowie z Aleksandrem Nowakiem, załozycielem Przymierza Narodu Polskiego padło z jego ust bardzo wazne zdanie;-Chrześcijanie działają jawnie. Tym się różnimy od innych.

    To nie poezja, ale twardy realizm i pragmatyzm. Nie stać nas na kamerki i podsłuchy. Zresztą Uklad udowodnił tym, jak jest żałośnie nieskuteczny.
    "Prawda Was wyzwoli" i to nie jest jakieś tam sobie zdanko. Ono ma Moc Słowa i dynamizm stwórczy.
  • @Ciri
    Ja też nie doceniałam kiedyś Intronizacji i nie byłam zapatrzona w KK, a byłam Polakiem-patriotą, tak mi się przynajmniej wydawało. To zaprowadziło mnie do nikąd. Teraz wracam w pośpiechu. Poczytaj moje dwie poprzednie notki, jak znajdziesz czas wieczorem.

    Co do "ślepo zapatrzony"; wiara otwiera oczy, nie zamyka.
    Porządkuje umysł, uczucia, wiedzę.

    Zapoznaj się z ideą Intronizacji. Tyle ci mogę poradzić.

    Pozdrawiam.
  • @Ciri
    Ciri
    wyobraź sobie że ja np. doceniam Demaskatora mimo jego antykatolickiego "szaleństwa."
    Jak sądzisz czy Chrześcijaństwo nie jest tolerancyjne w stosunku do ludzi o innych świato(p)o(d)glądach?
    Bo ja myślę że JEST w przeciwieństwie od wielu ideologicznych konfesji.

    A co to znaczy sformułowanie "ślepo zapatrzonym w kościół?" Zauważ ,jak GWniana retoryka przeniknęły do polskiego dyskursu.

    Akurat niektórzy dostojnicy tegoż kościoła ze wzgardą odnoszą się do Intronizacji.
    Pozdrawiam.
  • @norwid
    Ale jak mają się do siebie Twoje ostatnie dwie notki?

    Są wewnętrznie sprzeczne. Masz zaburzenia osobowości?

    //"Człowiek przekonać Cię nie może, jedynie Duch który wieje dokąd chce, a Ty szum jego słyszysz."//

    Właśnie. Intronizacji chciał Chrystus. Przyjmiemy Go?
  • @circ
    Tak, to ja, najprawdziwszy.
    Nie neguję Prawdy. Neguję tylko jej zawłaszczanie. Nawet prorok w Starym Testamencie rzadko posuwał się w swym bezkompromisowym wojowaniu o przywrócenie Bożego Porządku na świecie do takiego zawłaszczania Prawdy. Miał świadomość, że jest prochem przed Obliczem Bożym.

    A Ty - wybacz - prawie w każdym wpisie głosisz: ja znam Prawdę nikczemnicy. Stąd tylko krok do następnego stwierdzenia, że jesteś Prawdą.

    To ostatnie jest o tyle prawdziwe, że jesteś prawdziwa, jaka jesteś. Kropka. Pod tym względem niczym nie różnisz się od innych ludzi. Każdy jest prawdziwy i stworzony na obraz i podobieństwo Boże.

    "Multicentryczne" są wszystkie koncepcje i doktryny prawdy, bez wyjątku, niezależnie od tego, czy gadają na ten temat filozofowie, teologowie, czy inni mózgowcy. Mimo to Prawda jest jedna.
    Jedyne, co z sensem może zrobić człowiek, to pochylić głowę przed Prawdą i wcześniej posypać ją pokutnym popiołem, żeby mu nie odwalało i nie kłapał jęzorem, że Prawda, Prawda i Prawda. Ja wam powiem, co jest Prawdą.

    Masz swoje racje, mogę je uszanować, ale - wybacz - walczysz tylko o propagowanie racji (koncepcji, doktryn, Objawień), w które wierzysz. Nie o Prawdę.

    O Prawdę to człowiek może zawalczyć tylko w jednym miejscu - we własnej duszy. Spotkać się z nią może tylko w sanktuarium Ducha Świętego, a nie w rozgorączkowanej polityce, czy przed Ołtarzem, który brata się Tronem. Przypominasz mi czasami Zelotów z Nowego Testamentu.

    Teraz mnie poznajesz? Polacy i katolicy nie muszą podzielać Twoich poglądów i mimo to być patriotami, kochać Boga i Ojczyznę, mieć odwagę na Honor. To nie jest aż taki monolit, żeby wszyscy mieli myśleć tak samo a myślącym inaczej odmawiać szansy na spotykanie we własnym życiu Prawdy.
  • vide cui fide
    Czytam wszystkie Pani posty, z wielką przyjemnością czytam, ale....

    Pan Bóg stwarzając czlowieka, nie stworzył człowieka świętego, wręcz odwrotnie, stworzył go grzesznym, chciał aby człowiek w swoim życiu samodzielnie doszedł do świętości.

    Jezus Chrystus nigdy nie powiedział, że kto wątpi, ten nie należy do mnie.

    Dlaczego Pani stawia TAK ostre kryterium, należy najpierw wynegocjować Intronizację... a jak nie wynegocjojujemy, to co? Naród Polski ma zginąc i Ojczyzna-Polska także?

    A może dane nam jest czekanie lata całe na Intronizację, tak aby WSZYSCY tego chcieli?

    Twierdzę, że misją Narodu Polskiego jest obrona ostatnich okopów w wojnie Nowego Wspaniałego Świata z Chrzescijaństwem, i osiągnięcie zwycięstwa w tej wojnie, a do tego potrzebna jest: idea (jaki ma być naprawiony usrój Rzeczypospolitej Polskiej - ma być to Polska socjalistyczna - tak jak chą tego w Brukseli, czy solidarna w oparciu o naukę Kościoła Katolickiego); dobra strategia i taktyka oraz Naród Polski ujęty w strukturę odporną na działanie agentur i wywiadów.

    Po rewolucji francuskiej oparto się na następujących wartościach: szczęściu, równości oraz braterstwie. Wizja ta nie należy do chrześcijańskiej wizji sprawiedliwości opartej na: prawie, wzajemnym miłosierdziu i hojności.

    Niech Pani nie odrzuca tych co jeszcze do Intronizacji nie dorośli, oni dorosną z czasem, dorosną....

    Pozdrawiam
  • @Piotr F. Świder
    Swider. Ja ci proponuję, byśmy nie mówili o sobie, to prowadzi do nikąd. Każdemu można zarzucić pychę i sprawa skończona.

    Odnośmy się do meritum. Jeśli gdzieś błądzę, wykaż mi to. Tak będzie uczciwie.

    //"O Prawdę to człowiek może zawalczyć tylko w jednym miejscu - we własnej duszy."//

    Tak, ale robi to także dla innych. Jak osiągnie, ma obowiązek się podzielić z innymi. Nie żyjemy dla siebie.

    //"Polacy i katolicy nie muszą podzielać Twoich poglądów i mimo to być patriotami, kochać Boga i Ojczyznę, mieć odwagę na Honor."//

    Nie chodzi o poglądy. Poglądy to racje ego, i lewackie pojęcie. Chodzi o Prawdę. Wszyscy mamy ją poznawać i głosić, a różnice w fundamentaliach usuwać w rozmowie. Wtedy możemy mówić Jednym głosem.
    Jak chcesz inaczej budować Jedność? Wszyscy mamy wyrzec się prawdy, bo mamy swoje różne "poglądy"?
    Jedność nie oparta na Prawdzie Objawionej jest hasłem Rewolucji Francuskiej i sowieckiej.
  • @circ @Piotr F. Świder @norwid @torin
    jak pokazuje ta dyskusja, nie można wyrzec się rozumu na rzecz ducha. nie można też ich oddzielić od siebie. prawda jest jedna, jednak rozproszona i każda droga dobra, która prowadzi do celu. cel musi być jeden, a co do monolitu, to różne mogą być jego konfiguracje.
    wróg, który nas infiltruje jednocześnie nam służy - pomyślcie o tym.
    bo jeśli tak, to czy warto z nim walczyć?
    - walki nie da się wygrać, bo jest nieskończona.
  • @thot
    //"Pan Bóg stwarzając czlowieka, nie stworzył człowieka świętego, wręcz odwrotnie, stworzył go grzesznym"//

    To herezja, która przeczy całemu Objawieniu. Bóg nie stwarza grzesznych. Mamy wolną wolę, sami odpowiadamy za grzech i ponosimy konsekwencje.
    Objawienie to Instrukcja Obsługi, piecyka gazowego na przykład. Jak postąpi Pan wbrew, nie tylko nie upiecze pieczeni, ale może zatruć całą rodzinę.

    //"chciał aby człowiek w swoim życiu samodzielnie doszedł do świętości."//

    Samodzielnie, bo z własnej dobrej woli, ale przecież każdy żyje wśród ludzi, plemion, albo narodu, dlatego poucz brata swego. Jezus wysyłał apostołów po dwóch, bo jeden nie ma lustra i miary.
    Naród od plemienia różni się tym, że powstał z Ducha. Plemiona powstały z natury i mają najwyżej zabobon.


    //"idea (jaki ma być naprawiony ustrój Rzeczypospolitej Polskiej - ma być to Polska socjalistyczna - tak jak chą tego w Brukseli, czy solidarna w oparciu o naukę Kościoła Katolickiego)"//

    Ma być Polska o ustroju takim, jak Pan Bóg przykazał. On nie doklejał etykietek do idei. Ogłosił porządek Prawdy. To wystarczy.

    Nie odrzucam nikogo, tłumaczę.
  • @imhotep
    //prawda jest jedna, jednak rozproszona i każda droga dobra, która prowadzi do celu. cel musi być jeden,//

    Cel pokazał Jezus Chrystus. Miłość.
    Do miłości opartej na Prawdzie Objawionej ma formować Kościół-Skała powołany przez Chrystusa. Kościól to mistyczna ciało Chrystusa, a na poziomie społecznycm Kościół to MY.
    Na poziomie Prawdy Kościół jest Drogą do Prawdy. Jedyną.

    Nasze osobiste drogi mogą być różne w szczegółach i charyzmatach, ale główna Droga jest poprzez Kościół, jego sakramenty, wykład, itd.


    [Ile razy moge powtarzać to samo? robię się nudna]
  • x
    "Nie chodzi o poglądy. Poglądy to racje ego, i lewackie pojęcie." - Więc jestem lewakiem i dopuszczam, możliwość, że można mieć takie poglądy jak twoje i różnić się pięknie.

    "Jedność nie oparta na Prawdzie Objawionej jest hasłem Rewolucji Francuskiej i sowieckiej."
    Więc jestem również francuzem i sowietem!

    "Jak chcesz inaczej budować Jedność? Wszyscy mamy wyrzec się prawdy, bo mamy swoje różne "poglądy"?"

    PRAWDA????????
    Ale rozmawiamy empirycznie? Pozostajemy w układzie SI, czy zaczynamy metafizyczyć? To prawie to samo co fizyka, tylko meta, a każdy Ci powie, że "metka" niezła jest tylko przedawkować nie należy...

    Albo znajdziesz w swojej prawdzie miejsce dla inności, nazwij sobie ją błądzeniem (lżej Ci będzie), albo zamieć mnie na osobną kupkę, bo to sekciarstwem jedzie. Monopol na prawdę, a kto nie z nami ten przeciw nam.
  • @circ
    "[Ile razy moge powtarzać to samo? robię się nudna]"

    dzięki za cierpliwość. nie nudna, - chcesz obdarować wszystkich prawdą, w którą mocno wierzysz.
  • @Torin
    //"Albo znajdziesz w swojej prawdzie miejsce dla inności, nazwij sobie ją błądzeniem (lżej Ci będzie), albo zamieć mnie na osobną kupkę, bo to sekciarstwem jedzie. Monopol na prawdę, a kto nie z nami ten przeciw nam."//

    To nie moja prawda, ale Prawda Objawiona wszystkim ludziom. Skoro wszystkim, jest dobra dla wszystkich. Nie każdy musi ją pojąć. Wystarczy 30%.
    Reszta niech ma swoje racje i żyje sobie jak chce, ale niech nie przeszkadza innym. Nie przeszkadzaj więc.

    "Pięknie się różnić" dotyczy formy, nie fundamentaliów.

    Jesli jedna kobieta ma czerwoną obcisłą suknię, druga zieloną powłóczystą, to pięknie się różnią. Jeśli obie są cnotliwe, mają ten sam fundament zasad. Na zonę będziesz szukał cnotliwej. Ktoś może ci zarzucić, że jesteś fundamentalistą i wtedy tłumacz mu co znaczy pięknie się różnić.
    Cnota bierze się z przyjętych wspólnie zasad, które zostały nam Objawione ( choć częściowo tkwią z naszej naturze, jednak za słabo).

    Gdyby nie wiedza objawiona, kobiety by się puszczały, a wtedy bylibyśmy dzikim plemieniem, lub różnymi plemionami, nie Narodem Polskim.
  • @Ciri
    //"Z całym szacunkiem, ale dlaczego próbujesz mnie nawrócić na swoją wiarę, "//

    To samo mogłabym teraz o Tobie powiedzieć. Tak to działa. Każdy dialog jest nawracaniem, każdy nawraca na co innego, na swoją niedojrzałość na przykład.

    Bardzo proszę. Wyłóż tu coś, co nas pogodzi, swoje poglądy, wizję.


    //"nie uznając mojego prawa do wolności wyznania i tego, że mam prawo wyznawać inną wiarę niż Ty "//

    Czy ja nie uznaję twojego prawa do wiary nawet w szatana? Wierz w co chcesz, ale to ty nie przeszkadzaj nam budować państwa na tym co jest mądre i w co wierzymy, tylko dlatego, że ty, Ciri akurat masz jakiś etap wiary w cośtam.

    //"Znam ideę Intronizacji - i nie jest ona wg mnie zgodna z nauką Jezusa, tą głoszoną w Biblii"//

    Wiesz Ciri. Twoje "według mnie" ciągle się zmienia w trakcie zycia.
    My, Polacy budujemy na niezmiennym, prawiecznym porządku.
    Celakówna została beatyfikowana. W procesie beatyfikacyjnym bada się zgodność głoszonej Prawdy z Biblią.
    Chyba nie chcesz poprawiać Kongregacji do Spraw Doktryny i Wiary.?
  • @Ciri
    Jan 18:
    ". Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego:
    Czy Ty jesteś Królem żydowskim?[...]
    Odpowiedział Jezus:
    Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom....."
  • @eska
    Przez Rozalię Jezus mówi: Polska nie zginie o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeżeli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości, inaczej, moje dziecko, nie ostoi się (Wyznania 82n).
  • @Ciri
    //"No właśnie - czyż więc nie przemawia pycha, żeby Jezusa uczynić Królem Polski"//

    Spytaj Jezusa, czy przemawia przez niego pycha. Już faryzeusze pytali.

    Przez Rozalię Jezus mówi: Polska nie zginie o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeżeli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości, inaczej, moje dziecko, nie ostoi się (Wyznania 82n)..

    //"Też uzurpujemy sobie prawo jak Żydzi do bycia narodem wybranym?"//

    Nie uzurpujemy sobie. Wybraliśmy Maryję, i Ona nas wybrała, o czym powiedziała pewnemu włoskiemu mnichowi, Mancinellemu i wielu innym.. Potem jej Syn nas wybrał i dał nam Misję, o czym wiele razy mówił i nadal mówi.
  • Niestety, nie jesteś radą,
    bo czytając Ciebie, dochodzi się do wniosku, że może coś z tego nE będzie.

    Jestem przeciwnikiem rady i mam nadzieję, że zamiast przeszkadzać innym, zajmie się własną wytwórczością w oparciu o swoje decyzje progamowe.

    Pomysł, aby unieważnić wszystkie prawa III RP i zacząć od początku popieram od lat.
  • @Ciri
    Nie wytłumaczysz - to nie pycha, to niezrozumienie przesłania, a raczej zrozumienie zbyt dosłowne. Tak naprawdę wypływa z lęku przed codziennością, taką, jaka jest.
    Jeżeli Intronizacja Chrystusa jest warunkiem nadziei na zmiany, to to zahacza o grzech przeciwko Duchowi Świętemu.
    Swoja drogą jestem dziwnie pewna, ze jak potrzeba przypili, to Komorowski Intronizację obieca.
    Kaczyński na pewno nie. I co wtedy???
  • @interesariusz
    Rada powstała po to, żeby reprezentować zdanie blogerów, jeśli nie jesteś zainteresowany, to masz prawo.
    Ale nie masz prawa pisać głupot > "zamiast przeszkadzać innym, zajmie się własną wytwórczością ".
    Póki co, nikt Ci w niczym nie przeszkadza. O co Ci tak naprawdę chodzi????
  • @
    Demokracja (gr. δημοκρατία demokratia "rządy ludu", od wyrazów δῆμος demos "lud", rozumiany jako ogół pełnoprawnych obywateli [1] + κρατέω krateo "rządzę") – ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli)

    Arystokracja (gr. ἀριστοκρατία aristokratia, od wyrazów ἄριστος aristos "najlepszy" + κρατέω krateo "rządzę")

    Plutokracja (gr. πλουτοκρατία plutokratia "rządy bogatych", od wyrazów πλοῦτος plutos "bogactwo" + κρατέω krateo "rządzę")

    Merytokracja - wieloznaczne pojęcie określające najczęściej system, w którym pozycje uzależnione są od kompetencji, definiowanych jako połączenie inteligencji i edukacji, weryfikowanych za pomocą obiektywnych systemów oceny (np. certyfikatów)[1].

    Ochlokracja (gr. ὀχλοκρατία ochlokratia - "rządy tłumu", od słów ὄχλος óchlos - "tłum, motłoch" i κρατέω kratéõ - "władam") – zwyrodniała forma demokracji, w której władza jest sprawowana bez żadnych struktur i zasad prawnych, bezpośrednio przez niezorganizowany i ulegający zmiennym emocjom tłum.

    Hierarchia - Słowo zawiera ono dwa greckie morfemy hier- (tak jak w hierós = święty, poświęcony, ofiarowany bogom) oraz arch- (ten sam co w arché = początek, pierwsza zasada).
  • @circ
    Z taką jasną deklaracją stałaś się m.in. moim reprezentantem w radzie. Dzięki!
  • @circ
    Uzupełnienie - w Grecji "demos" to byli wolni obywateli rodzaju męskiego.
    "Óchlos" to ta cała reszta, m.in. biedacy i niewolnicy.
    Czyli tak naprawdę wg Greków dzisiaj mamy ochlokrację, która wybiera sobie swoich przedstawicieli.:)
  • @Zeten
    Dzięki, zobaczymy co z tego będzie.

    Jutro zaś idę na spotkanie kierownictwa Przymierza Narodu Polskiego, poprzedzone Mszą. Zapraszają mnie wszędzie, bo mnie widać najbardziej.
    Komornicy mnie zjedzą, ale chciałabym zanim się wycofam
    spróbować połączyć wszystkie siły. No, prawie wszystkie.
    Myślę, że każdy ma dość tego co jest, ale nie wie jak zrobić inaczej.
    Musimy wyrzec się myślenia tym światem. Serio, nic nam się nie uda metodami jakimi działają wszyscy.

    Z takiego działania "nieświatowego" wyjdzie nam dopiero twardy realizm ekonomiczny.
  • @ciri @eska
    Intronizacja nie skutkuje państwem wyznaniowym. To nie tak. To błędny argument wysuwany przeciwko tej idei. Straszy się niewierzących i wątpiących tym, że będą musieli "uwierzyć".

    Przytoczę Mt 5,44-48
    43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

    Tak jak deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, a słońce świeci nad złymi i dobrymi, tak skutki Intronizacji rozciągną się na wierzących i niewierzących.

    Circ pisze o potrzebie wyrzucenia do kosza tego co zostało stworzone przez ostatnie 20 lat. Tak naprawdę z Intronizacją to również się wiążę. Po 2 tys lat to co było w Ewangeliach napisane zostało przez człowieka nadbudowane do tego stopnia, że giniemy w lawinie praw i przepisów. Ewangelie to w gruncie rzeczy gotowy program społeczny i polityczny, a przede wszystkim zrozumiały dla każdego. I oto tu chodzi, wrócić do korzeni i budować na solidnym fundamencie. I wierzący i niewierzący na tym skorzystają.

    Często jest tak, że nie rozumiemy pewnych rzeczy, dlatego zdajemy się na opinie znających temat. Gdy i oni nas nie przekonują zaczynamy sami szukać. Gdy nadal nie potrafimy zająć żadnego stanowiska obserwujemy jak rozwija się sytuacja, bo być może później uda nam się uzyskać odpowiedź. Ja poszedłem właśnie tą drogą w temacie Intronizacji i uzyskałem w końcu odpowiedź. Dlatego polecałbym aby ktoś kto nie jest przekonany do idei Intronizacji, obserwował rozwój sytuacji, a nie ją zwalczał w zarodku.

    Mamy w hierarchii kościelnej zwolenników i przeciwników Intronizacji, mamy wśród teologów zwolenników i przeciwników Intronizacji. Zobaczcie tylko z ciekawości kto zalicza się do przeciwników tej idei i dlaczego dziwnym trafem poszczególne osoby, środowiska, pisma czy wydawnictwa są identyczne z tymi którymi określamy jako liberalno-lewicowe, a z którymi nie możemy się zgodzić na płaszczyźnie gospodarki, polityki czy interpretacji historii.

    Pozdrawiam
  • @eska
    Ach, więc rada ma reprezestować zdanie autorów, komu ?

    Wolałbym, żeby mojego zdania nikt nie reprezentował, nawet, jeśli autor ze mnie marny.

    Według właścicieli rada ma jednak inne zadania.
  • @Ciri / @wszyscy
    pełna zgoda. - głoszenie prawdy jedynej i objawionej jest przeszyte lękiem, a nie miłością. przekonanie o wyższości jednej wiary nad drugą zamiast łączyć dzieli i antagonizuje ludzi. to ci, którzy chcą kontrolować masy na tym korzystają. ta dyskusja budzi we mnie takie same, jak u ciebe odczucia. głoszenie wyższości ducha nad rozumem i przeczące mu intelektualizowanie wiary zdaje się mówić samo za siebie. prawdziwa wiara to taka, której nie trzeba uzasadniać. - to ta, która płynie z duszy. dogmat forsowany na innych to po prostu polityka. wdając się w politykę zastępujemy jeden system kontroli drugim, opartym na podobnych zasadach- kto nie jest z nami, ten jest przeciw nam.
    nowy system musi być zbudowany na miłości - jedności wszelkiego stworzenia.
  • @Circ
    Rzekłaś.
    Uważam, że jeden ciężki ortodoks wiary dominującej w naszej przestrzeni, w radzie jest nawet wskazany, jeśli było by trzech zadumałbym się, pięciu odwrócił.
    Szkoda, że nie wypowiedział się żaden prawosławny, czy protestant, nie daj boże muzułmanin :)
    Uważam, że w sprawach naszej ojczyzny, każdy niezależnie od wyznania, jest równie ważny i nie należy zbierać 30% ortodoksów intronizacyjnych, ani na tejże "zawierzać" przyszłości państwa. Wręcz przeciwnie, do obecnych kłopotów dołoży się jeszcze ferment religijny i przekaz o fanatyźmie religijnym, braku tolerancji i na nic twoje zapewnienia, że nie. Tak bedzie. By było, na szczeście do tego nie dojdzie.
    Wskaż mi jeden kraj na przestrzeni dziejów, gdzie fundamentalizm religijny był motorem postępu i poprawy, a jeszcze raz zweryfikuje swoje stanowisko. Tzn. chodzi mi o motor napędzający, a nie bezużyteczny kloc pod maską przez który auto nie jedzie i całe jest nazywane zepsutym.
    Jest na świecie jeszcze kilka takich państw, większość ma szczęście leżeć na ropie, zakrawa to na cud boży, bo bez ropy, miałby sobie zamożny beduin wielbłąda i czasem zahandlował innym żywcem, jak by odchował trochę.
    Jak wiemy okres panowania religii bezkrytycznej, w każdym razie nieznoszącym krytyki, do palenia na stosie włącznie, w europie, był okresem wyjątkowego rozkwitu we wszystkich możliwych dziedzinach w tym humanitaryzmu i praw człowieka. A jak równi byli wszyscy! Z tym, że niektórzy dużo równiejsi, a chłopi pochodzili od chama więc dobrze im tak.
  • @Torin
    //fanatyźmie religijnym, braku tolerancji....Wskaż mi jeden kraj na przestrzeni dziejów, gdzie fundamentalizm religijny był motorem postępu i poprawy, a jeszcze raz zweryfikuje swoje stanowisko.//

    Polska Jagiellonów była w 100% krajem katolickim. Było to najbardziej tolerancyjne i przyjazne wszystkim królestwo na świecie, stąd żydzi zwali go "Paradise Judeorum".

    Ludzie. Czy Wy, którzy tu piszecie macie jakieś wykształcenie? Rozum?

    Korzystacie z googli, czy tylko mielicie, co wam Michnik na onet wrzuci?
    Jak wklepujecie w wyszukiwarkę, pewnie zatrzymujecie się na wiki, jak dzieci, co?
    Od kilku lat w wiki świeci pustka na Polsce Jagiellonów, a już 90% haseł jest redagowanych przez lewaków. Skąd macie wiedzieć, skoro Wasi rodzice wychowali się w blokach, i na Trybunie Ludu, a potem NIE?

    No i tak.
  • @Zeten
    Zeten.
    //"Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;"//

    Oni tego nie słyszą. Będą tę gadkę o fundamentalizmie powtarzać, bo im to Michnik wprał w mózg.

    Mówię, stwórzmy Legion. Módlmy się za nich. Tu nie pomoże tłumaczenie, oni są zahipnotyzowani.
  • @wszyscy/ diabeł w szczegółach, a bóg wszędzie.
    kochani, z tej dyskusji wynika, że zgadzamy się wszyscy, że naszym celem jest ogólne dobro. czy można liczyć na jego osiągnięcie w klimacie nękających nas podziałów i ścierających się racji? - podążanie tą samą drogą musi prowadzić do tego samego miejsca. to, co zawiodło musi zostać zmienione. lęk motywujący człowieka do tej pory trzeba zastąpić miłością, do tego świata, wszystkiego, co boskie. ja wiem, że to brzmieć może zbyt prosto, ale czyż nie w prostocie leży rozwiązanie? ci, którzy niszczą ten świat w swych przepełnionych lękiem szaleńczych planach, muszą ustąpić miejsca innym, którzy dobro wszelkiego stworzenia stawiają jako cel najwyższy.
    zaniechać należy walk i podziałów, porzucić sztywne dogmaty głoszone przez mędrców i kapłanów. prawa nie trzeba pisać, bo jest już dawno napisane - w nieskończonych przejawach życia w cały kosmosie. - tam jest bóg jedyny, poza ludzką mądrością i polityką.
  • @Ciri
    Mówimy o państwie.
    Państwo Jagiellonów było monarchią katolicką. W monarchii katolickiej żyli zydzi, muzułmanie i inne religie i narody.

    Przeczytaj "Polskę Jagiellonów" Jasienicy i nie myl elementarnych pojęć.

    "W drugiej części słynnego cyklu esejów historycznych Paweł Jasienica kreśli dzieje dynastii Jagiellonów, która stworzyła w drugiej połowie XV wieku potężne imperium, obejmujące Polskę, Litwę, Czechy i Węgry. Było to pierwsze w dziejach Europy państwo wielu narodów, wiar i kultur. I był to prawdziwy Złoty Wiek Rzeczypospolitej - czas wielkich przemian, kształtowania się nowych form życia państwowego, rozwoju nauki i kultury. "
  • @Ciri
    //"TOLERANCJA. To jedyna droga do tego, żeby skupić się na prawdziwych problemach, a nie rozdmuchiwaniu wojen religijnych."//

    Tolerancja, to słowo rewolucji francuskiej, komunistycznej, liberalizmu masońskiego, Michnika, Żakowskiego, Szczuki, gejów i innego lewactwa.

    Chrześcijanie używają słowa Miłość bliźniego.

    Mogę tolerować sowieta, Jaruzelskiego i Michnika, w moim kraju, ale ich nie pokocham.
    Tolerancja znaczy, że pozwolę im zyć i pozwolę szkodzić. Będę tolerancyjna dla wszystkich postaw, więc i szkodnictwa. Pozwolę im na wszystko.

    Miłość każe mi jednak bronić siebie i innych przed szkodnikami, więc tłumaczyć, przekonywac,stawiać warunki, a jeśli to nic nie da, odsunąć się, odciąć.

    Takie było katolickie państwo Jagiellonów.
  • @Ciri
    Sojka śpiewa o miłości, nie tolerancji.
    "aby żyć trzeba samego siebie dać"

    Ten, kto toleruje nie daje siebie. On tylko znosi wrzód na dupie.

    Zresztą, umiesz dać Jaruzelowi? No to daj mu siebie.

    Ja dziękuję i odwracam się, jak od wrzoda na dupie.

    Poczytaj Biblię Ciri, z zastanowieniem.
  • Jestem zmęczona blogowaniem, tłumaczeniem elementarza, tysiąc razy, sto tysięcy, latami.
    Ciągle to lenistwo intelektualne i duchowe, brak dociekliwości i głębi, brak zrozumienia pojęć.
    Mam ochotę to zostawić, w takich chwilach zderzenia z całą demokracją tego świata.

    Sieć to chaos; pisze profesor, krawcowa, licealista, komuch, neurastenik, agent, ateista i wielu innych. I mów tu do wszystkich na wszystkich poziomach i w ich języku. Mów o jedności, Prawdzie, prawie, konstytuacji, ustroju, ideach, państwie, kiedy oni nie pojmują elementarza.

    Jak można uważać, że monarchia katolicka nie była katolicka, bo mieszkali w niej żydzi i Litwini? To poziom intelektualny 10-latka, i to tępego.
  • @Ciri/ tolerancja
    zgoda. więc co masz na myśli mówiąc "...a ja lewactwa w moim kraju nie zamierzam tolerować...." ? : )
  • @Circ
    No to Ci dziękuję i już nie bedę niepokoił.
    Imhotep twoja wersja wydaje się dużo bliższa koncepcji jagielońskiej, przez co mniej szalona i fajna. Dziękuję.
    Notabene z Jagiełły był taki katol, że po cichu starym bogom dawał ogarek, co było powszechnie znane, w tym hierarchom :P
    Chrzest ogólnie Polska cwanie przyjęła, żeby komuś coś wytrącić, ale co ja tam wiem. Z googli jadę.
    W googlach całą Jasienicę (nie tylko Jagielonów) przeczytałem i nigdzie nie stało o inkwizycjach, raczej o tym co pisze Ciri, ale pewnie niedoczytałem. Co tak sprzątaczka i wrzód, jak ja, może wiedzieć.

    Do widzenia.
  • Polecam Was wyjście na wyższy poziom.
    Tu wszystko to, z czym się zgadzam w każdym słowie.

    http://www.radiomaryja.pl/query.php?__s=Tadeusz+Guz&__a=1
    Najwyższa półka.

    Zadajcie sobie tyle trudu, ile ja sobie zadałam,by to przesłuchać, a wtedy pogadamy.
  • @Torin
    Sprzątaczka i wrzód może zadać sobie trud i posłuchać ze zrozumieniem prof. Guza.
    Moja wiedza i rozumienie jest i od niego, nie ode mnie.
    Sama tyle bym wiedziała co wrzód i sprzątaczka.
    Lepiej uczyć się na wspólnych żródłach.
    Po co ja mam wam Guza referować.


    Tyle, że wy tego nie zrobicie, tak jak nie przeczytaliście o teologii uczuć, bo się wam nie chce.

    Nie mam czasu. Wolę zgłębiać co mają mądrzejsi ode mnie do powiedzenia.
  • @Ciri
    @circ
    "Ja dziękuję i odwracam się, jak od wrzoda na dupie."

    A gdzie miłość bliźniego i wiara w jego nawrócenie?
    Ciri 03.04.2011 03:59:53

    NO WŁAŚNIE! A gdzie miłość bliźniego i wiara w jego nawrócenie?
  • @Ciri
    "Zdrajców się wiesza - każda wina ma swoją karę....dobrowolny exodus i Krzyż na drogę."
    więc gdzie ta miłość i tolerancja? albo tolerujemy i wybaczamy, albo rozprawiamy się jak radzisz i wtedy niczym się od nich nie różnimy.
  • @imhotep
    Dziękuję za uzupełnienie mojego pytania bo właśnie o to mi chodziło a przez przeoczenie nie dodałem drugiego cytatu!
    Dziwna ta miłość i tolerancja w interpretacji Ciri!
    Pozdrawiam!
  • @circ
    Tak mądrze spokojnie zaczęłaś pisać no i jak zwykle nie darowałaś sobie! Musiałaś wszystkim nawciskać - zasłużenie lub nie - nieważne, byłe dowalić. Pycha z nieba spycha!
  • @Ciri
    //Słucham regularnie. Bardzo pouczające, i co więcej, otwarte i tolerancyjne.//

    I to jest właśnie myśl katolicka.
    Proponuję, by uznać ją za naszą wspólną wykładnię Prawdy dla Polski.

    Nic więcej.

    Słuchaj i niech cię to formuje, a staniesz się mądra.
  • @madera
    Miłość opiera się na prawdzie.

    Jaruzelski był wrzodem na dupie. Mówię to głośno z nienawiści do zła i miłości dobra.
    Prawda boli złych i błądzących, ale nie ma innego wyjścia, jak ją głosić, nazywając rzeczy po imieniu. Czynimy to dla dobra wspólnego, i to jest miłość bliźnich.
  • @madera
    Tak mądrze spokojnie zaczęłaś pisać no i jak zwykle nie darowałaś sobie!Musiałaś wszystkim nawciskać - zasłużenie lub nie - nieważne, byłe dowalić.//

    Miłosć to nie tolerancja zła, ani tani sentymentalizm.
    Miłość czasem boli, jak mówi prawdę.
    Miłość bez prawdy jest obłudą, nie ma miłości bez prawdy.
    To prawda leczy, nie uprzejmość dla błędu.

    Prawdę należy głosić spokojnie, ale jesli ktoś tysiuęczny raz upiera się przy błędzie, znaczy, że jest niedojrzały jak dziecko, alby krnąbrny. Dzieci uzcy się klapsem, a czasem powaznym laniem. Z miłości do prawdy i dla dobra dzieci.
  • Nie mam żadnej dyplomacji w mowie i zachowaniu i nie chcę mieć. To mój świadomy wybór.
    Moje wady mam na wierzchu, by wszyscy mogli reagować na zło, jeśli je znajdą we mnie. To jest dobre dla mnie i dla innych. Działam spontanicznie, dlatego nie jestem czas dobra i bezbłędna, bo i nie ma takich. Jak ulęgnie się we mnie zło, będzie na widoku, więc nieszkodliwe.
    To jest postawa chrześcijanina.

    Nie znaczy to, że nie robię wysiłków, by stawać się lepszą. Marne jednak mam owoce. To co we mnie dobre, nie ode mnie pochodzi. Złe też z zewnątrz.

    Nie jest światło, by pod korcem stało.
    Lucyfer, światło niosący.

    Prawda ma być na wierzchu.
  • @norwid
    w przypadkach, które wskazałeś intronizacji dokonali hierarchowie Kościoła - ergo - władzy świeckiej, to nie dotyczyło i prośba circ jest nadal aktualna

    @circ -> anihilacja setek tysięcy stron ustaw Sejmowych wydaje się sensowna, bo w momencie największej próby w 2010 roku Państwo Polskie nie zdało żadnego egzaminu - okazało jedynie tępą maskę bolandii. jedyni Polacy jacy zdali egzamin to ci pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, którzy niejako rozpoczęli cykl ogólnokrajowych egzorcyzmów. od nas zależy czy nawracanie "Zbiorowej kórwy szatana" uda się dopełnić, a Intronizacja Jezusa Chrystusa przez świeckiego władcę wybranego poniekąd demokratycznie mimo nieuchronnych oszustw wyborczych.

    i wtedy zobaczymy kto panicznie ucieknie, by wegetować w jakichś bańkach towarzyskich made in Goldman&Sachs niczym pop-celebryta i nieokiełznany sybaryta w jednym ex-premier Marcinkowski,
    a kto zostanie by zmierzyć się z prawdą ;)))
  • @Torin
    Izrael jest fundamentalny, szowinistyczny i rasistowski - i wszystkich poucza w kwestiach postępu ;))))
  • @sosenkowski
    Fałlujesz! :D
    To się nie liczy! Nie gadam! :p
    A jakby im odciąć amerykańską pępowinę to się zapadną w tamtejsze piachy..
    A'propos coś ostatnio oglądałem, że ortodoksy żydowskie zdecydowanie odcinają się od polityki prowadzonej przez państwo w szczególności kwestii "palestyńskiej". Rzadka rzecz..

    Gdyby było tak, że 1/3społeczeństwa jest to potrzebne jako coś w rodzaju odnowy moralnej, nowego zjednoczenia, solidarności, czegoś co zespoli społeczeństwo i tchnie wiarę w możliwość wyjścia z bagna. Jednocześnie, że nie jest to skierowane przeciwko komukolwiek, nikomu niczego nie narzuca i nie odrzuca. Akt dobrej woli.
    Te 2/3 co nie uważają tego za szczególnie potrzebne, zgodziłoby się, właśnie na zasadzie współ - czucia i solidarności. Jeśli jest im to potrzebne, niech będzie, wszak nic z tego złego nie może wyniknąć.
    Już widzę tą wdzięczność tej 1/3. He,he
    Pewnie jeszcze oburzenie, że co tak długo!

    Z tego co pisze Circ wyziera co innego. Imotep, ani ty możecie nie okiełznać potem tego żywiołu. Może się jeszcze okazać, że mu sprzyjacie.
    Ja się tego boję, nie wiem jak inni. Nie wywalę zdobyczy oświecenia, bo zostałem neofitą, wybaczcie. Jest jeszcze kilka zdobyczy cywilizacyjnych, które Circ by wywaliła, albo zamieniła na jedynie słuszne. Oczywiście dekretem i pod sankcją, żeby nabrało właściwej mocy! :D
    Grzmiałaby jednocześnie na oponentów: "Przecież to konieczne! Jak można tego nie widzieć!
    No ale jak się wychowało w blokach i czytało "NIE" to czego po takim motłochu się spodziewać!!"
    Cytowała by jednocześnie autorytety na poparcie swoich tez, a my przecieralibyśmy oczy ze zdumienia, sądząc, że ten autorytet właśnie przeczy tezie..
    "Lśnij potęgo kościołów, a naród zostanie w kajdanach"
  • @Torin
    //Nie wywalę zdobyczy oświecenia, bo zostałem neofitą, wybaczcie.//

    Zbudowanie auta i lodówki było owocem chrześcijaństwa, które Oświecenie przejadało 400 lat. Ta cywilizacja zawali się od tego psucia, a wtedy żegnajcie wszystkie zdobycze.

    Kto chce zachować zdobycze, kosztem Prawdy, straci je i siebie.
  • @Torin
    Szatan dał nam wiele zabawek, by zabrać wszystko, kiedy już zaprzemy się Boga całkowicie.
    Pójdziesz na dno oceany ze swoją walizką złota.
    A na pewno umrzesz i wtedy zdasz sprawę.
  • @circ
    Nie strasz, nie strasz bo się ze....
    Ty za to jak Cię pan Bóg stworzył będziesz pływać po morzach i oceanach sławiąc imię polskiej bandery! Jak to korek.
    Sprawę zdam i was też opiszę, może tam u góry w natłoku spraw nie dojrzeli...
    To auto i lodówka jest owocem chrześcijaństwa, czy zabawką szatana?
    I zabierze je nam szatan gdy się wyprzemy Boga, czy Bóg gdy nas stąd zabierze? Tak czy tak w plecy. :)
    Nie mam złota, ani nawet walizki, moje zdobycze gdzie indziej i oświecenia tez. Zresztą sama nazwa jest wiele mówiąca, tak jak wieki ciemne, albo jesień średniowiecza.
  • @Torin
    circ nie zmyśla - poczytaj proszę:
    http://jacek.kwasniewski.eu.org/reviews/Grant_SKROT_2.pdf
    - i proszę mi wierzyć w średniowieczy był wyższy poziom nauki niż TERAZ, a zwłaszcza w dziedzinach humanistycznych.

    np. Islam w XIIw wieku zatrzymał rozwój nauk ścisłych, ponieważ "WSZYSTKO zależy od Allaha"
  • @Torin
    //To auto i lodówka jest owocem chrześcijaństwa, czy zabawką szatana?//
    Jednym i drugim.


    //I zabierze je nam szatan gdy się wyprzemy Boga, czy Bóg gdy nas stąd zabierze?//

    Szatan nie zabierze, sami je stracimy.
  • @sosenkowski
    No wziąłem i przeczytałem.
    Jest to historia ciągłego zmagania teologii katolickiej z teoriami do niej zbytnio nie przystającymi. Flirt taki, gdzie jak ktoś za bardzo się wychylił, słychać było świst ostrza, albo co najmniej ostracyzm i głód.
    Mielenie w kółko kilku pozycji po cywilizacji która odeszła dawno i tylko szczęściu można podziękować, że nie wszystko spłonęło, no i arabom...
    Niestety trzymam z Galileuszem:)
    Ciekawe jest podkreślanie przez autora w wielu miejscach rozdziału państwa od kościoła. :)

    Nauka, ta naukowa, wzięła się z negacji, często jest arogancka, odrzuca autorytety, wręcz czad jest wtedy gdy się da autorytet powalić przygważdżając dowodami! :p
    Nie boi się, ani specjalnie zważa na kościoły i wyznania. "Wierzę" nie jest pojęciem nauki. "Wiem" prędzej i to nie do końca (Okcham:) )
    Ostateczna (chwilowo) odpowiedź nauki na wiarę: Nie ma dowodu, ze Bóg jest...ale nie ma też, że nie ma! :p

    Wtedy? Nie radzę, jeśli ci życie miłe.

    Qvo vadis? Czy chcesz udowodnić, że istnienie uniwersytetów w Europie jest zasługą kościoła kat? Czy głównym hamulcowym w tych że?
    Głównym przetrwalnikiem były klasztory, w najczarniejszym okresie zgoda..
    Żeby nie było, że ja taki wredny jestem. Mam świadomość, że wstecznictwo, czy jak wolisz zastój, nie wynikał tylko z doktryny religijnej, upadek rzymu, zarazy, wojny, nędza. Ja to wszystko wiem.

    To mamy tak:
    1)Rada Ekranu. Luźne refleksje.
    2)Chciałabym, by Rada Ekranu
    stworzyła ogólną wizję Nowego Ustroju Polski.
    Zarys Konstytucji opartej na porządku Objawionym
    3)Na początek musimy z nimi wynegocjować Intronizację
    4) Hola, hola!
    5)Kilka głosów, że Intronizacja w sprzeczności w Watykanem
    6)Burzliwe wystąpienia, że psy szczekają, a karawana jedzie dalej
    7)Kilka bardziej stonowanych głosów zwolenników
    8)Straszenie ogniem piekielnym
    9)Ciekawe (dla mnie) rozważania nad nauką średniowiecza i wpływem kościoła na nią.
    10)?

    P.S
    A, no z tym Allahem fakt, peszek...ale ich strata.
  • @Torin
    A pogrzeb ty za Galileuszem dokładniej.
    Np. tu;
    http://krajski.com.pl/820sksapienza.html


    . Jego Świątobliwość Benedykt XV dał nowe błogosławieństwa dziełu Intronizacji i tak określił jego program: „ Przez Intronizację pragniemy dać lepsze poznanie Jezusa Chrystusa i staramy się przywrócić Jego prawa nad rodziną i społeczeństwem”.
  • @Ciri
    Nie mamy wpływu na uczucia, tylko na umysł.
    Poczytaj o teologii uczuć.

    Naczytałaś się Michnika.
  • @circ
    http://krajski.com.pl/820sksapienza.html

    No stek pomówień na szacownego uczonego! :D
    Niewiele to zmienia, biografia Galileusza nie jest dla mnie światłem życia:)
    Konfabulatorem też nie był, gdyż prawdę objawił, którą znamy do dzisiaj. Chyba, że przyjdzie jakiś Einstein2 i go zwali z pomnika, to by było, bo on na tym postumencie sam nie stoi! Strach pomyśleć!:)

    Widzę, że Ci cholera przeszła i pochodnię odłożyłaś?
  • @Ciri/ a i k i d o- nie ma bata
    "Co innego wymierzenie sprawiedliwości, a co innego zemsta, która jest bardzo niską przesłanką wynikającą z nienawiści."

    to może drobny szczegół w tej debacie, ale kara nie mieści się w pojęciu tolerancji. nawet ta wysterylizowana z emocji(?) - to oczywiscie czysta teoria, bo emocji nie da się wyłączyć z czegokolwiek, a cóż dopiero z tak dramatycznego aktu.

    słowem tolerować i nie karać, pochłaniać miłością jak woda. w aikido przeciwnika pokonuje się empatią. atakujacy jest w stanie zachwianej równowagi, w fazie upadku. wykorzystując jego kinetykę umożliwić mu dotarcie do miejsca, do którego zmierza - do upadku.
    ale pomagając mu upaść, amortyzujemy jego nieuchronny impakt, chroniąc go przed zranieniem. jeśli zaatakuje raz jeszcze, to stanie się to samo...ośmieszony swą nierozumnością odchodzi z podkurczonym ogonem, albo jeśli gość, staje się sprzymierzeńcem na całe życie.
    - to jest tolerancja i miłość w akcji.
  • @Torin
    //Konfabulatorem też nie był, gdyż prawdę objawił, którą znamy do dzisiaj.//

    Może byś sprawdził zanim coś napiszesz, czy to co masz w głowie jest prawdą?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_geocentryczna

    "Z punktu widzenia kinematyki zarówno przyjęcie geocentrycznego jak i heliocentrycznego układu odniesienia jest prawidłowe. Względność ruchu gwarantuje bowiem swobodę wyboru układu odniesienia."
  • @imhotep
    //to jest tolerancja i miłość w akcji.//

    Miłość tylko. Tolerancja to pojęcie czysto lewackie, które ma ludziom namieszać i jak widać robi swoje.
  • @circ
    mowa była o tolerancji... masz rację to miłość.
  • @Ciri/
    "...kodeks kar zawarty w Biblii również odrzucasz?..."

    kodeks kar przeczy idei miłości bożej. jak ufać księgom, nawet świętym, gdy wszystko, co ludzką ręką tknięte jest skażone myślą i emocją?
  • @Torin
    Galileusz (w przeciwieństwie do Szacownego Kanonika Mikołaja Kopernika) był niedouczonym arogantem i dlatego zapewne jest patronem wszystkich krzykliwych antyklerykałów. może też dlatego wzorem swego idola owi aroganci piszczą, iż KRK nienawidzi ich, spiskuje i pali na stosach choć ani nie uwięził ani, nie spalił nawet Galileusza

    - ergo - nie idź tą drogą Torin, bo skończysz jako lewacki nadruk na koszulce vide bestia che ;)))
  • cholera tam
    czytam te prosta notke, a potem wasze tasiemcowe dyskuwije - dolazlem do polowy i sie zmeczyelem. moze poniedzialek, ok. doczytam se pozniej.
  • @Ciri
    '//A na uczucia mamy wpływ, ale zależy to tylko i wyłącznie od charakteru."//

    Nie mamy.
    przeczytaj choć 1/3 tego artykułu. To jest ważne, być to zrozumiała.

    http://circ.nowyekran.pl/post/8679,teologia-uczuc-dlaczego-politycy-sa-niedojrzali-wiec-nieodpowiedzialni
  • @Ciri
    //"W takim razie kodeks kar zawarty w Biblii również odrzucasz? "//

    Gdzie w Biblii jest kodeks kar???
  • @sosenkowski
    Masz ładny język. Muszę się od Ciebie uczyć.
    Dobra dusza z Ciebie.
  • @DelfInn
    Nie czytaj w tym wątku komentów, bo szkoda czasu.
    Oni niewiele wiedzą i nie rozumieją, bo mają niepoukładane.
  • @circ/ @ciri/ można
    "....Człowiek nie ma bezpośredniej władzy nad emocjami. Nie może ich sobie mocą świadomości czy siły woli po prostu nakazać czy zakazać. Właśnie dlatego poznawanie i przeżywanie własnych uczuć jest koniecznym warunkiem adekwatnej świadomości samego siebie i własnej sytuacji egzystencjalnej...."

    z szacunkiem dla powyższych dociekań. - właśnie dzięki poznaniu własnych uczuć człowiek może wpływać na swoje emocje. ich źródło tkwi w zakorzenionym w podświadomości sytemie przekonań. jeżeli dotrzemy do genezy reakcji na określony bodziec, to możemy ją dowolnie zmienić.
  • @imhotep
    Tak. Ale analizujemy umysłem.
    By umysł był zdolny do obiektywnej, nie subiektywnej analizy uczuć, musi przyjąć za miarę jakiś zewnętrzny system miar, porządek ważności zasad, system moralny.
    A tą jest Prawda Objawiona.

    Przykład. Ktoś analizuje swoje uczucia do żony i stwierdza, że wszystkie są bolesne. W pierwszym odruchu ma ochotę ją porzucić, albo zdradzić.
    To jest moralnie złe. Dlatego umysł medytuje Objawienie i naukę Kościoła opierającą się na Objawieniu, by podejmować działania Dobre, nie Złe moralnie.
  • @imhotep
    //z szacunkiem dla powyższych dociekań//

    Teologia w każdej dziedzinie prowadzi takie badania, pod kątem Prawdy.
    W dziedzinie prawa, ustroju, nauk o człowieku, nawet ekonomii itd.
    Kościól ma wielki dorobek naukowy.
    Wystarczy chcieć skorzystać. Kościół niczego nie narzuca siłą, wbrew temu co mowią o nim lewacy i różne typki.
  • @circ
    dziękuję, ale dobry to ja bym dopiero chciał być, dlatego sam z własnej woli nawracam siebie i przy okazji innych.

    kiedyś odrzuciło mnie obrzydzenie do demonów, które teraz tak łatwo budzą się w każdym, kto wychował się na kinie akcji lat 80-90, a zwłaszcza w Nacjonalistach sfrustrowanych przemianą PRL w Bolandię... i teraz szukam dobrej drogi do Ogrodów Pana ;)))
  • @circ/ historii kontroli umysłów cd
    "...Tak. Ale analizujemy umysłem..."

    takie dobrowolne ubezwłasnowolnienie czyż nie służy oddaniu kontroli nad własnym umysłem obcym mocom? - zanim to uczynię chciałbym dobrze wiedzieć kim są i jakie mają intencje ci, którzy powołując się na majestat boga nawołują do zaniechania samodzielnego myślenia. panowanie nad ludzką duszą i umysłem to zadanie numer jeden wszelkich reżimów, kościołów, kultów, dyktatorów wszelkiej maści...skąd my to znamy? - wybacz, tak, jak ty masz (uzasadnione) podejrzenia co do szczerości różnych grup, czy osób w naszym gronie, tak ja mam prawo węszyć niecne intencje wśród nawołujących do dobrowolnej i totalnej lobotomii w imię boga(!). nazywaj mnie niewiernym.

    "...Przykład. Ktoś analizuje swoje uczucia do żony i stwierdza, że wszystkie są bolesne. W pierwszym odruchu ma ochotę ją porzucić, albo zdradzić."

    gdyby je przeanalizował i sięgnął w swoją przeszłość, to odkryłby uderzające podobieństwo swego małżeństwa do układów panujących w domu rodzinnym. od nitki do kłębka, odnalazłby przyczynę tych uczuć. - n.p. matka miała uraz do swego męża i traktowała go w podły sposób, na co on.... - ten wzorzec utrwalił się w jego podświadomości i nadał ton przyszłym relacjom z kobietami. zrozumienie mechanizmu i znalezienie przyczyn daje szanse skorygowania matrycy i zmianę uczuć wobec żony.
  • @Ciri
    Bruno został skazany po 20 latach od pierwszego oskarżenia o herezję. skazano go za to, że twierdził, że Chrystus nie jest Bogiem, ale niezwykle zdolnym sztukmistrzem, magikiem, za pogląd, że Duch Święty był “duchem wszechświata”, że Szatan będzie zbawiony, itd. takie herezje były wtedy karalne śmiercią i nikogo to nie dziwiło, a zwłaszcza Bruno bo uciekał też przed stosami czekającymi na niego i u Kalwinów, i u Luteran, przez których był kolejno ekskomunikowany.

    i nie był to też wcale monopol Inkwizycji, Reformacja częściej za takie herezje pozbawiała wówczas życia. warto pamiętać że na jego skazanie nalegał Wenecki wielmoża Mocenigo, który poczuł się oszukany jego praktykami i wykorzystany ponad miarę, którą mógł znieść jego autorytet.

    jedyni którzy mu sprzyjali to anglikanie, bo wydał o nich antykatolicką publikację "Il spaccio della bestia trionfante", („Wyrzucenie tryumfującej Bestii”), ale nagrabił sobie na Wyspie krytykując zbyt zapalczywie profesorów Oxfordu i także stamtąd musiał uciekać ;)
  • @circ/ myśl w służbie prawdy?
    "...Teologia w każdej dziedzinie prowadzi takie badania, pod kątem Prawdy.
    W dziedzinie prawa, ustroju, nauk o człowieku, nawet ekonomii itd...."

    a więc użycie umysłu nie jest zabronione ? - nawet kosztem prawdy objawionej?
  • @Ciri/ o tym, co kochał inaczej
    "...w tym akurat przypadku kodeks Hammurabiego jest wprost idealny - oko za oko, życie za życie, ale na zasadzie równowagi we wszechświecie...."

    kodeks hammurabiego rzeczywiście bardzo prosty i elegancki, ale stworzony przez gościa, co po prostu kochał inaczej ; ). - za każdą zdrożnością kryje się przyczyna poza świadomością ją popełniajacego. państwo powinno być świadome swojej odpowiedzialności za kondycję swych obywateli. jeżeli któryś z nich dopuszcza się przestępstwa, to znaczy, że państwo dopuściło się jakiegoś zaniedbania. karanie obywatela jest wyrzeczeniem się swojej winy. na tym cierpią wszyscy, a państwo zaczyna chylić się ku upadkowi.
  • @Ciri
    //Wybacz, ale na ten temat to ja raczej czytam psychologię kliniczną i literaturę prof. Kępińskiego, Ewy Foley, Sondry Ray i podobnych psychologów, a nie notatki na Ekranie. Nawet nie wiem, czy jesteś psychologiem, bo na ten temat nie ma nic w opisie Twojego bloga.//

    Tam jest napisane na górze, dużymi literami, że autorem jest ks. M. Dziewiecki;

    Marek Dziewiecki (ur. 1954) - rzymskokatolicki duszpasterz, doktor psychologii, odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej.
    Kapłan Diecezji radomskiej, ekspert Ministerstwa Edukacji z zakresu przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie". Doktorat z nauk o wychowaniu uzyskał na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie w 1988. Jest adiunktem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Autor kilkunastu książek z dziedziny psychologii wychowawczej, przygotowania do życia w rodzinie, profilaktyki i terapii uzależnień. Stały współpracownik kwartalnika eSPe.

    Kępiński to komuch.
  • @Ciri
    //"Na podstawie powyżej przytoczonych danych i po uwzględnieniu luk w dokumentacji wydaje się, że można przyjąć liczbę KILKUNASTU TYSIĘCY osób straconych przez inkwizycję od XIII do XVIII wieku we wszystkich krajach, w których działała."http://pl.wikipedia.org/wiki/Inkwizycja#Liczba_ofiar""//


    Ciri. Czy ty możesz nie zarzucać mojego bloga sensacjami, które produkuje w necie lewactwo i służby sowieckie i masońskie? Trollujesz tu.

    http://www.bibula.com/?p=33407
  • @sosenkowski
    Teraz jestem lewakiem, typkiem i nadrukiem che! :)
    W tekście który poleciłeś mi przeczytać, znalazłem ustęp w którym, rzekomo, Galileusz uznał, iż dorobek średniowiecznej nauki funta kłaków warty. W tym sensie napisałem, że z nim trzymam. Potem nastąpiła fala, jaki to Galileo be. Nawet było zabawnie. Szczerze mówiąc nie do końca z jego twierdzeniem się zgadzam, ale już mnie to przestaje bawić, więc nie bedę szedł w zaparte.:)
    Jeśli nie chcę państwa wyznaniowego, w którym przed - każdy kto będzie prezentował zdanie odmienne, nieważne czy słuszne, czy nie, na początek dowie się, że jest - tu możecie sobie wypunktować wszystkie przytoczone określenia, szkoda mojego prądu na wypisywanie ich wszystkich, to co będzie po - gdy ktoś będzie miał inne zdanie?

    Wam cholera nie przechodzi tak łatwo...

    Pozdrawiam

    P.S.
    "@DelfInn
    Nie czytaj w tym wątku komentów, bo szkoda czasu.
    Oni niewiele wiedzą i nie rozumieją, bo mają niepoukładane."

    Tak, tak czytaj tylko te poukładane, znaczy Circ...
  • @Ciri
    //"Proszę bardzo - chciałabyś być jedną z tych 50-ciu tysięcy kobiet spalonych na stosie?
    (...) W kontekście liczby ofiar warto wspomnieć o “polowaniu na czarownice” w Europie. Całkowitą liczbę kobiet spalonych na stosie ocenia się na 50 tysięcy, z czego – jak wskazuje prof. Agostino Borromeo badający zachowane archiwa – jedynie 59 czarownic zostało straconych przez inkwizycję hiszpańską, 4 kobiety przez inkwizycję portugalską i 36 kobiet przez inkwizycję rzymską.""///

    Ciri. Czy tu umiesz rozumieć co czytasz? Tych 50 tys. nie spalił Kościół, ale ludzie świeccy w ramach "polowania na czarownice". Wiara w czarownice nie należała do Kościoła, ale pochodziła jeszcze z kultów pogańskich, szmanizmów.
    Lewactwo wszystko podciągnęło pod Kościół. Przecież wiki podręczniki, i cała wiedza historyczna pisana jest przez lewaków.


    Poniżej tekst w cudzysłowie, zwracam ci uwagę, bo jesteś bardzo nieskupiona na tym co czytasz. Masz totalną głupawkę.

    "W osłabionym społeczeństwie, pozbawionym naturalnych autorytetów i wzorów, w znacznym stopniu zdało to egzamin. W końcu była "Polska" Ludowa (wkrótce PRL), "Polska" Partia Robotnicza (wkrótce PZPR), "polscy" pisarze, poeci, itd. Dawało to złudne poczucie, że jest w miarę normalnie. Istniały też "polska" szkoła i "polskie" uczelnie. Początkowo zresztą, gdy brakowało nowych, stalinowskich kadr, nie mijało się to z prawdą. Ale po kilku latach nastąpiło dociskanie ideologicznego pasa, zaczęła się szybka wymiana kadry wychowawczej (na uczelniach i w szkołach), powstały nowe, obrzydliwe w treści podręczniki, inne były już zakazane. Można dziś sięgnąć do podręczników Heleny Michnik czy Marii Turlejskiej, aby się przekonać, ile były warte.
    Z uczelni wyrzucano zacnych uczonych o międzynarodowym autorytecie, ich miejsce zajmowały pospiesznie awansowane komunistyczne przybłędy, które normalnie nie miałyby tam nawet wstępu z racji braku rzetelnej wiedzy i przede wszystkim - pionu moralnego i obywatelskiego. Może mało kto dziś o tym pamięta, ale wtedy naukę zastąpiono pseudonauką, wiedzę - ideologią, a wychowanie - pseudowychowaniem. I trwało to dziesiątki lat!
    Należy jednak wiedzieć, że nie dokonało się to "samo", że to nie "ustrój" taki był, bo stali za tym konkretni ludzie. Co więcej, po 1989 roku wielu z nich utrzymało swą pozycję, maskując wcześniejszą rolę opozycyjnością i "walką" z komuną. Ale to oni są w głównej mierze odpowiedzialni za to, że poprzedni system nie został rozliczony, a kolaboranci napiętnowani. Zafundowali nam "grubą kreskę" oraz legendę, że to oni pierwsi podjęli walkę, że tylko oni mają szczególne zasługi, a więc idące za tym prawa określania, co ma być teraz. Przykładów mamy aż nadto: "opozycyjny" filozof Leszek Kołakowski, "opozycyjny" pisarz Ryszard Kapuściński, "opozycyjny" polityk Jacek Kuroń, "opozycyjne" czerwone harcerstwo, które w dodatku ma jakoby wielkie zasługi wychowawcze. Dokonano olbrzymiego zabiegu psycholingwistycznego, wmawiając nam, że czerwone nie było czerwone, tylko co najwyżej "różowe". Że jakoby kierowały nimi "impulsy moralne" (tak jak tow. Bronisławem Geremkiem), więc jakiekolwiek wypominanie im wieloletniej, stalinowskiej, komunistycznej przeszłości jest nie tylko grubym nietaktem - to prawie zbrodnia.
    I tu dochodzimy do sedna rzeczy - co się stało z polityką edukacyjną w III RP, w czyich znalazła się rękach i w jaką stronę została skierowana? Pierwszym zewnętrznym objawem, co się dzieje, była walka z "polskim nacjonalizmem" (tropiono i tropi się go wszędzie, z gorliwością godną stalinowców), a nawet ze słowem "narodowy" (tu kłania się osławiona dyskusja powadzona na ten temat w latach 90. w pewnej osławionej gazecie). Ale wysiłek główny został skierowany na walkę z "mitologią" naszych dziejów ojczystych, obnażanie naszej odwiecznej "nietolerancji" i powszechnego, krwiożerczego "antysemityzmu", w dodatku wynikającego ze zbyt dużych wpływów Kościoła katolickiego na nasze dzieje. Powołano do tego liczne instytucje "społeczne" w postaci stowarzyszeń (tropiących i węszących), organizacji, fundacji, ośrodków naukowych (w których kwitnie pseudonaukowa hucpa), klubów i centrów. Ich zadaniem jest podtrzymywanie sztucznej "dyskusji", wywoływanie nowych tematów i frontów "walki" z polskim "czymś tam", bezczelne "oczyszczanie" polskiej pamięci, stałe "poprawianie" historii i kształtowanie polityki edukacyjnej w ściśle określonym kierunku.
    Nie jest to jednak tylko nacisk określonych środowisk poprzez powołane czy też opanowane przez nich instytucje, albowiem staje się to polityką edukacyjną polskiego państwa. Przeciwwagi prawie nie ma, a wszelkie działania, obnażające nawet najbardziej ordynarne kłamstwa, są natychmiast zagłuszane lub całkowicie przemilczane. (..)
  • Tu na NE robi się horror taki jak na onecie.
    Czy ja mam tracić czas na edukowanie dzieci proletariatu?
    Zaniedbywać własne i uczyć jakieś cudze, tępe i bezczelne?
    Pełno lewactwa i jakichś licealistek, może kochanek czyichś.

    Dostaniecie bana, jak się nie zdyscyplinujecie umysłowo i nie zaczniecie głęboko dociekać w googlach.

    proszę mi tu podawać informacje sprawdzone we wszystkich żródłach i dbać o częściową przynajmniej wiarogodność żródeł, co oznacza przeczytania nazwiska autora i wklepanie w google, by widzieć czy lewak czy prawak.

    Bo wywalę.
  • @Ciri
    //"Jak księża zaczną się żenić i wychowywać dzieci, to wtedy pogadamy."//

    Dość tej durnoty.
    Na razie ci nie odpowiedam, a potem dam ci zasłużonego bana, za głupotę.
  • x
    "U bram, których wrota ociekały ze złota uniósłszy swoje ręce ku niebu
    Modlitwy szept męcząc ze sił swoich całych to Panu oddawał zwycięstwo
    U stóp ciągnął pochód obdarty z nadziei, skazany na tak powolne konanie
    I tylko słup ognia przypomnieć miał prawdę, iż niczem to przy tem co się stanie
    Na wieki wydało się tedy triumfu oblicze grozą nakryte
    Na klęczkach lub pełznąć to dane być mogło imieniem tak jego łaskawym
    Gdy patrzył to wicher u stóp jego stawał jak jaki niewolnik usłużny
    To tutaj, na ziemi, on Jego ramieniem układał kto mniej był to dłużny
    Lecz nawet ta jego sylweta karząca malała na tle domu Ojca
    Ten tutaj był mieszkał od samego początku do zupełnie samego końca
    Czego nikt już nie pojmie i niech nawet nędzny nie próbuje
    Klęcz i wykonuj w to jedno imię w które wierzysz i czujesz

    Lśnij potęgo kościołów, a zakon uczyńcie żebraczym
    Lśnij potęgo kościołów na tego królestwa odchodzie

    Pochodnie lizały ten widnokrąg krwawy na ranie po rzezi zaprzeszłej
    Gdy Amen rozlegnie się u sklepień niebios to wielki czas by zstąpić do piekieł
    To głos Boga słychać - bo głosu takiego największy i z ludzi nie wyda
    Struchlały byt wobec tajemnej potęgi jest niczem padliny ohyda
    Czem topór karzący przed okiem upadłych tem jawi się moc nad mocami
    Na sukna czerwieni stłamszone ofiary błagają o litość nocami i dniami
    Liżąc popiół i proch u stóp jego nie ważą sie głowy podnosić
    Nawet na myśl nie przyjdzie by wniwecz o łaskę poprosić
    Ten kielich co złotem objawia wieczności unosząc się wedle objawień
    Na miejsca, na których powinniście czekać napływa niczem płaszcz stary
    A jeno słuchajcie słów które mówione są bramą na wieki wskazaną
    Co było, a nie jest - nie pisze się w rejestr jak choćby i dobroć złamaną
    Niewinni są winni i tego nie pojmać rozumem człowieczym się nie da
    Bo gruzy odarte gdy krzyczeć by mogły i to skowyt ich sięgnąłby nieba
    Najświętsze to imię co słuchać nakazan dopiero po końcu lat stawi
    Jedyną i jedną konieczność i nakaz w tem sensie żywota objawi

    Lśnij potęgo kościołów, a zakon uczyńcie żebraczy
    Lśnij potęgo kościołów, a ludy pognajcie w kajdanach

    Tak na nic te bicze i szat rozdzieranie, nikt panem samego siebie nie jest
    Kolejna ofiara świętości ołtarzy przynosi znów siebie do ciebie
    Gdy znosząc nadzieję jaka by ona nie była nie zastalim w domach nikogo
    Ta ręka z pierścieniem wskazuje już długo którą trzeba iść drogą

    Lśnij potęgo kościołów, a zakon uczyńcie żebraczy
    Lśnij potęgo kościołów, nie dowiesz się co to dziś znaczy
    Lśnij potęgo kościołów, a zakon uczyńcie żebraczym
    Lśnij potęgo kościołów na znaku królestwa odchodzie

    Lśnij potęgo kościołów, a zakon uczyńcie żebraczym
    Lśnij potęgo kościołów, a ludy pognajcie w kajdanach
    Lśnij potęgo kościołów, a zakon uczyńcie żebraczy
    Lśnij potęgo kościołów, nie dowiesz się dziś co to znaczy"

    No to dawaj tego banana...
  • @Torin
    niech autor poszuka egzorcysty.

    Niech Bóg ma go w swojej opiece.

    Torin.
    Jeszcze raz będziesz mi tu szatanił, a dam ci bana.
  • @Ciri/ xyz
    "...Nie zapominaj jednak o genie morderców, czyli XYY - tu już chyba winy państwa nie znajdujesz? są przypadki beznadziejne..."

    cywilizowane społeczeństwo wie, że nic nie wie. osobniki z xyy zamiast likwidować, poddaje kłódce z telewizorem : ).
  • @circ/ bagdad cafe
    ((jak torin nie dostał bana, to może i mnie się uda? : )
    zamiast przyklejać ludziom nalepki - komuch, lewak, taki, owaki, czy nie lepiej rozprawiać się z konkretnymi poglądami? nie ma potrzeby ani sensu atakowania kogokolwiek, bo w żadnej walce nie ma zwycięzców. trzeba szukać sposobów pojednania wszystkich polaków, pozwólmy ludziom być, czym chcą, bo tylko wtedy wydobędziemy z nich wszystko, co najlepsze. prostym słowem i otwartością, tak, jak gdzieś powiedziałaś, że nie masz czasu na pokrętne taktyki.
    widziałem kiedyś film, tytuł "bagdad cafe", który świetnie ilustruje potencjał każdej jednostki. to, co na pozór beznadziejne i bez sensu, nabiera prawdziwego rozmachu i splendoru w zmienionym kontekście. wszystkim gorąco polecam.
    a tobie, circ, serdeczne dzięki za zainicjowanie tej dyskusji.
  • @imhotep
    //czy nie lepiej rozprawiać się z konkretnymi poglądami?//

    Czy ja mam życie spędzić na rozprawianiu się z tymi, którzy nie umieją inteligentnie wklepać w google słów kluczowych, by sięgnąć po prawdę?

    Nawet jak podstawię pod nos, nie czytają ze zrozumieniem.
  • @Circ
    życzę Ci cierpliwości w tym co robisz. Czasami tłumaczenie niewiele daje. W niektórych osobach relatywizm jest bardzo głęboko zakorzeniony, a umysł zamknięty na rozumienie, co to jest Prawda i na czym polega budowanie na prawdzie - co tez widać w komentarzach pod tym wątkiem.
    Chętnym polecam książki Feliksa Konecznego. To jest moim zdaniem lektura obowiązkowa dla wszystkich, bezwzględnie dla tych, którzy chcą budować lepszą Polskę!
    Znam takich, których Koneczny nawrócił i stali się głęboko wierzącymi katolikami.
  • Intronizacja
    Ja się zastanawiam: co komu zaszkodzi intronizacja Chrystusa na Króla Polski? Niewierzącym? Dla nich to kolejne gusło, abstrakcja. Innowiercom? Też nie widzę problemów. Co takiego w pojęciu ateisty, zmieni się po intronizacji Chrystusa Króla? Czy z ich punktu widzenia ich opór przed czymś takim nie jest irracjonalny? Dlaczego tak bronią się przed tym niedowiarkowie?

    Polecam:
    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=132%3Akrol-krolow-video&catid=35&Itemid=142
    oraz
    http://www.intronizacja.pl/
  • @Ciri
    @Ciri
    Co do inkwizycji, to jeżeli to nie żart, to wykazuje Pani wyjątkową ignorancję i wiedzę żywcem z onetu albo wybiórczej !
    Polecam na ten temat wpis @Norwida, to tak na początek.
  • @rozkat
    Co komu zaszkodzi intronizacja Chrystusa na Króla Polski? Niewierzącym? Dla nich to kolejne gusło, abstrakcja. Innowiercom? Też nie widzę problemów.

    No to jak pan nie widzi problemu, to proponuje zrobić Allacha patronem Polski i wpisac to do konstytucji. Według Pana logiki, Panu, katolikowi, to nie będzie w niczym przeszkadzać. Ot kolejne gusła.
    Żeby nikt nie śmiał znowu mojej propozycji traktować serio! Odwróciłem tylko sytuację w której pan Rozkrat nie widzi problemu.

    Kaliemu ukraść krowę - problem, Kali ukraść krowę - no problem.
    I kto tu stosuje relatywizm, w zależności od punktu siedzenia.

    Zamknięty umysł, przepraszam bardzo, ale na co?
    Znowu mógłbym odwrócić to zdanie.
    Tak się składa, że uważam się za dość otwartego, choćby dlatego biorę udział w tej dyskusji. Oczywiście oprócz tego, że mi marsjańskie służby płacą i michnik z onetem.
    Takich zwrotów używa się względem adwersarza, którego nie jesteśmy wstanie przekonać swoimi argumentami. Wina to adwersarza, czy naszych argumentów?
    Bywa różnie, ale po argumencie - zamknięty umysł, już wiadomo.


    Nigdy w życiu nie dostałem banana, może już czas?
    Banana nie, to może chociaż gruszkę. Lubię gruszki. :)
  • @Torin
    Sama obecność na Ekranie szanowny panie, to nie wszystko, żeby uważać się za kogoś, kto ma otwarty umysł.

    Jeżeli w katolickim kraju chrześcijańskiej Europy, dla pana jest wszystko jedno, czy Allach, czy Jezus Chrystus, to jaki sens dalej z panem dyskutować?
    Brak szacunku dla wartości, które prezentuje kultura łacińska, tym samym dla własnej tożsamości (?), dla katolików i chrześcijan, w końcu dla interlokutora, jest u pana wyraźny.
    Proszę jeść tego banana i smacznego życzę.
  • @rozkat
    Wie Pan jakoś, nie oceniam siebie przez pryzmat obecności, czy nie na danym portalu. Pisałem ponadto "w tej dyskusji", to nie to samo co obecność na Ekranie. Że użyje argumentów waszej strony: "Podtykam pod noc, a do nich nie dociera". Wpis nie musi być poważny, aż muchy spadają z wrażenia i zamiera ruch na ulicach, żeby być mądrym.

    "Allach, czy Jezus Chrystus = Brak szacunku dla wartości, które prezentuje kultura chrześcijańska, tym samym dla własnej tożsamości (?), dla katolików i chrześcijan.

    No to już muzułmanie mają jasność. Brakuje sankcji inaczej martwy przepis i cała robota na nic.

    "Żeby nikt nie śmiał znowu mojej propozycji traktować serio!" tego pan nie zauważył, cóż za wybiórczość.
    Nie to nie wybiórczość, po prostu w rozmowie o państwie, stawianie mesjaszy i proroków w jednym rzędzie jest obrazoburcze, bo wszak wiadomo który prawdziwy i jedyny "w katolickim kraju chrześcijańskiej Europy".

    No to reszta innowierców też ma jasność. A co tam! Wrzućmy do tego wora i ateistów. Należy im się, swołoczy.

    Faktycznie nie widzi Pan problemu.
    Szacunek mam, niewdzięcznie tylko dyskutuje, zamiast klęknąć przed autorytetem. Czy szacunek oznacza uległość bezkrytyczną?

    Banana jeszcze nie dostałem, jak dostanę to zjem smacznie, dziękuję z góry.
    Wspomniałem jednak, że wolę gruszki, ma ktoś kopsnąć gruszkę?:)
  • @Torin
    Wystąpiła errata u Pana Rozkrata. :)
    Wnikliwi zauważą zmianę. Coś jak zabawa czym się różnią obrazki. Dodam, że cytowałem, przez kopiuj/wklej...
    Każdy ma oczywiście prawo do edycji, nie neguję.

    Pozdrawiam
  • @Torin
    Co drastycznie zmieniłoby się w katolickiej Polsce w stosunku do muzułmanów, żydów, prawosławnych, krysznowców i innych, którzy u nas mieszkają i wyznają swoja wiarę, jeżeli miałaby miejsce intronizacja Jezusa Chrystusa? Czy w związku z tym działaby im się krzywda? Jesteśmy krajem, który przyjął swój chrzest ponad tysiąc lat temu. Ludzie innego wyznania i innej narodowości bywali i często dalej są polskimi patriotami, Polakami - jeżeli chodzi o przynależność państwową, nie etniczną - pomimo tego, że Polska zawsze była katolicka, wcześniej zdecydowanie bardziej niż teraz.

    Nic innego jak wiara i kultura pozwoliły nam jako narodowi przetrwać, pielęgnować swoje wartości, tożsamość. Przetrwaliśmy ponad 300 lat, pomimo nieobecności na mapie świata. To właśnie modlitwa, silna wiara i kultura, która często też była owocem wiary, okazały się silniejsze niż broń wroga.
    Jan Kazimierz, który ogłosił Maryję Królową Polski, przyjął jednocześnie żydów do Polski. Oni osiedlali się u nas bardzo chętnie i uważali nasz kraj za raj. „Polin” to po hebrajsku „kraj, w którym można odpocząć”, czyli Polska. Żyło im się lepiej, niż w ziemi obiecanej, a było to w średniowiecznej katolickiej Polsce z Maryją jako Królową.

    Na koniec polecam Konecznego, koniecznie.
  • @Torin
    Tak, co do erraty, to często poprawiam błędy, gramatyczne, stylistyczne i inne. Treść i sens zachowany, co można zobaczyć.
  • @rozkat
    Teraz Pan mówi już nieco inaczej. :)
    Nie lubię przeklejek, a sam czynię to sporadycznie, ale nie każę leniwym celować w koment o który mi chodzi:

    "Gdyby było tak, że 1/3społeczeństwa jest to potrzebne jako coś w rodzaju odnowy moralnej, nowego zjednoczenia, solidarności, czegoś co zespoli społeczeństwo i tchnie wiarę w możliwość wyjścia z bagna. Jednocześnie, że nie jest to skierowane przeciwko komukolwiek, nikomu niczego nie narzuca i nie odrzuca. Akt dobrej woli.
    Te 2/3 co nie uważają tego za szczególnie potrzebne, zgodziłoby się, właśnie na zasadzie współ - czucia i solidarności. Jeśli jest im to potrzebne, niech będzie, wszak nic z tego złego nie może wyniknąć."

    Jednak przed chwilą pisał Pan tak jak Ci co do których odnosił się dalszy ciąg tego samego wpisu:

    "Już widzę tą wdzięczność tej 1/3. He,he
    Pewnie jeszcze oburzenie, że co tak długo!

    Z tego co pisze Circ wyziera co innego. Imotep, ani ty możecie nie okiełznać potem tego żywiołu. Może się jeszcze okazać, że mu sprzyjacie.
    Ja się tego boję, nie wiem jak inni. Nie wywalę zdobyczy oświecenia, bo zostałem neofitą, wybaczcie. Jest jeszcze kilka zdobyczy cywilizacyjnych, które Circ by wywaliła, albo zamieniła na jedynie słuszne. Oczywiście dekretem i pod sankcją, żeby nabrało właściwej mocy! :D
    Grzmiałaby jednocześnie na oponentów: "Przecież to konieczne! Jak można tego nie widzieć!
    No ale jak się wychowało w blokach i czytało "NIE" to czego po takim motłochu się spodziewać!!"
    Cytowała by jednocześnie autorytety na poparcie swoich tez, a my przecieralibyśmy oczy ze zdumienia, sądząc, że ten autorytet właśnie przeczy tezie..
    "Lśnij potęgo kościołów, a naród zostanie w kajdanach"
    Torin 03.04.2011 16:55:58 "

    To jest właśnie to czego się boimy, w dużej części katolicy, w niemal absolutnej większości chrześcijanie. Ateiści zresztą też, ale już uznaliśmy, że to swołocz... :D


    Tylko proszę bez dygresji na temat średniowieczcze vs oświecenie, już było.
  • @rozkat i circ
    Nie karmić trolli.
  • @DelfInn
    Tak. Nie karmić trolli.
  • @circ
    Torina i Ciri banuję na miesiąc, bo zaniżają poziom.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej