Gorące tematy: Wspólnota Samorządowa RS Porozumienie Narodowe Smoleńsk Ogłoszenia Sklep RSS
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1160 postów 19632 komentarze

BEZ SMAKU

Katogoria - Iza Rostworowska. Crux sancta sit mihi lux / Non draco sit mihi dux Vade retro satana / Numquam suade mihi vana Sunt mala quae libas / Ipse venena bibas

Izrael Żydzi Polska - dyskusja w Klubie Ronina

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Liczba coraz lepszych debat i klubów rośnie ostatnio lawinowo, ludzie wykształceni zaczynają w końcu nadawać ton debacie publicznej, co jest nam potrzebne jak tlen w masie nieprofesjonalnego, kanalizowanego przez różne anonimowe opcje bełkotu.

Marzę o tym, by takie materiały pokazywały się w TRWAM. Redemptoryści powinni monitorować internet w poszukiwaniu takich materiałów, by cała Polska je ujrzała.

 

Nie będę rozstrzygać kto jest bliżej prawdy, bo jest to bardzo trudne ze względu na moje niedostatki wiedzy i słabość rozeznania spowodowane długim kontaktem z masą sugestywnych  śmieci w internecie i niedostatkiem autorytetów naukowych i moralnych w dotychczasowej  publicznej debacie w temacie zydów.. Jak myślę  o tym, przychodzi mi na myśl tylko ks. prof. Chrostowski i Guz.

Cieszy mnie to, że mamy tu różne intelekty i perspektywy, każda ważna. Wydaje się, że najbardziej wyraziste i ważkie argumenty padają ze  strony Brauna i Gontarczyka, choć przeciwstawne ze względu na różne obszary badawcze. Najsłabsze głosy to Terlikowskiego i Memchesa. Wildstein wypadł tu wcale nieżle ze swoją postawą najlepszych chęci.

Po debacie został niedosyt i przydałoby się, by to towarzystwo zbierało się częściej w innym też składzie, dopraszając i innych rozmówców, tak jednak, by ich liczba nie przekraczała czterech, bo robi się tłok.

 

KOMENTARZE

  • BRAWO IZA! ZACZYNASZ SPOSTRZEGAC NIUANSE I CENZURĘ. A TERAZ PRZYZNAJ PALMĘ PIERWSZEŃSTWA. UCZCIWIE.
    Bardzo dobrze spostrzegłaś co Służby Bertone robią z mediami OO.Redemptorystów. Dla mnie dowodem, że nakazały się zblatować z Esbecją było zatajanie prawdy o aferze na Kolskiej (rok 2004-2006). Znaczy - że od prawie dekady wiem i doświadczam tego złowrogiego milczenia.
    Prawda o "skomplikowanym sąsiedztwie z Żydami" na pewno się obecnie przedziera do Radio Maryja i TV Trwam oraz Naszego Dziennika. I ta dyskusja w Klubie Ronina (nieco ustawiona i niepełna niestety, bo nikogo z TELEWIZJI NARODOWEJ tam nie zaproszono, ani w ogóle z ruchu narodowego) to dobry krok. Dobrze, że się echo niesie.
    A ja Tobie, Droga Izo dopowiem - jakie były wcześniej drogi do przelamania zmowy antypolskiej w kwestii dialogu polsko-żydowskiego. W roku 2008 (30-go stycznia będzie już sześć lat) nagraliśmy filmy "CENTRUM DIALOGU POLSKO-ŻYDOWSKIEGO" przed ambasadą izraelską. Bardzo oczywisty pomysł. Postawiliśmy tam namiot, piliśmy herbatę i się wypowiadali zwykli ludzie, Polacy, świadkowie historii. Zobacz na te termosy z herbatą i filiżanki na stole - stoją i zapraszają do dialogu. Aż się chce pogadać z Żydami.
    I wiesz Iza, co było odkrywczego i pionierskiego w naszym działaniu? Ano to - że naszą, polską stronę nie reprezentowała osoba narodowości innej niż polska.
    Popatrz tutaj, doceń, zauważ datę - myśmy byli o pięć lat szybsi. Za to, że odważnie nasze środowisko przeorało bruzdę - Nieznani Sprawcy wyrzucili mnie z forum Fronda.pl i prawica.net, a na forum Rebelya.pl do tej pory nie chcą wpuścić.
    Powinnaś Droga Izo podawać dalej tę prawdę. Dzisiaj różni mędrkowie coraz śmielej poruszają temat, podejrzewam, że i kasę na temacie tłuką. Ale żeby paru mędrków zaczęło się wypowiadać - wcześniej musiało było zostać poruszone serce narodu. Myśmy to zrobili. Tymi ręcami trzymającymi komórkę nokia N70.
    http://www.youtube.com/watch?v=n7KnbN2Nd5g
  • @Eugeniusz Sendecki 02:32:31
    Witam!

    Dziekuje tez.....POLAKOM za wystąpienie,uPOminanie sie za swoje!

    Tylko to ,,Porozumienie,,.....to chyba cos,,innego,,!!!

    Gdzie jest TaMta....strona....?? pOrozumienia ..kogo z kim??

    ,,oni,,.....nigdy z NAMI.....nie beda.....rozmawiać !!

    Prosze POkazac nam....kiedy i gdzie???

    ......mieli cos dla Polski???

    Zabiorą to co....zostało !!

    Oni...zabrali innym....!!......będziemy u siebie....żebrakami,niewolnikami!!
  • @Eugeniusz Sendecki 02:32:31
    //Bardzo dobrze spostrzegłaś co Służby Bertone robią z mediami OO.Redemptorystów. Dla mnie dowodem, że nakazały się zblatować z Esbecją było zatajanie prawdy o aferze na Kolskiej (rok 2004-2006). Znaczy - że od prawie dekady wiem i doświadczam tego złowrogiego milczenia.//

    Nic nie pisałam o zblatowaniu. Czemu ty masz takie skłonności do przesady? Afera na Kolskiej to nie był jakiś wielki temat, by go poruszać, tym bardziej, że kamerki wszędzie to nie rozwiązanie. Trzeba zmienić ustrój Polski i wymienić ludzi, zamiast instalować kamerki którymi kręciłaby esbecja.
    Owszem, kamery powinny być w ręku wszystkich, nie niektórych, co widzimy w sądach ( zabranianie filmowania przez strony jest skandalem).

    A O. Rydzyk musi być dyplomatą, jedni go oskarżają o antysemityzm, drudzy o trzymanie z żydami. Jak tego nie widzisz, to jesteś ślepym megalomanem.
  • UKRYCI ŻYDZI CZY DWUŻYDZIANY POLAKÓW ?
    Terlikowskiemu, który już wcześniej siebie nazywał "duchowym żydem" oraz teraz Gontarczykowi, za ich wystąpienia w tym Klubie, to można spokojnie nadać tytuły CADYKÓW ROKU!!!

    "Musimy się odżydzić, albo marnie zginiemy w zażydzeniu" prof. Feliks Koneczny CYWILIZACJA ŻYDOWSKA
  • @Janusz Górzyński 06:29:25
    Witam!

    Dzięki za ,,wytłuszczenie,,własnego zdania!!
    Tez tam myśle .....Januszu!!

    Kiedy oni ....ZABIORĄ ...sie walkę o ..nasza Ojczyznę ??!!

    Braun tez,,ględził,,....i bedzie dalej podniecał..ukrytych...??

    Niech siada z Polakami i buduje ,,nasza,, Ojczyznę !!

    ......ZABIORĄ .....NAM....RESZTĘ .....a oni dalej 100 lat bedą

    ......dyskutować !!!.....źle sie dzieje....a co robi David w gazecie polskiej??

    Bardzo mu sie spieszyło ....??wiec nie chce.....POrozumienia??
    Pozdr serd i dzięki wielkie za ogrom pracy!! Nie warcz ,,tak,,na Izę!!TT.
  • @Janusz Górzyński 06:29:25
    Sory dodam tylko .....,że ,,oni,, to specjaliści od ....dialogów !!
    Dobrze im to ....POszlo z sąsiadem ...

    ....PALESTYNA...która to do dzisiaj jest okrężną .....murem!!

    .....największa dobroć i współpraca w sąsiedztwie .....piszą PO świecie!!

    ....to wydanie ...pełni DEMOKRACJI i wszystkich sPOtkań bogatego

    ...narodu,który gnębi,wyciska soki z biednej ludności Palestyny....??!!

    ....czeka nas....POdobna,bogata,wspaniała,jasna,zapewniająca w DE..
    ....klaracjach...heeee....współpraca !!pozdr serd.
  • @strumyk 12:00:31 NIE WARCZĘ ALE SZLIFUJĄ JĄ NA BRYLANT :)
    //......ZABIORĄ .....NAM....RESZTĘ .....a oni dalej 100 lat bedą

    ......dyskutować !!!.....źle sie dzieje....a co robi David w gazecie polskiej??

    Bardzo mu sie spieszyło ....??wiec nie chce.....POrozumienia??
    Pozdr serd i dzięki wielkie za ogrom pracy!! Nie warcz ,,tak,,na Izę!!TT.//

    WOJNA CYWILIZACYJNA W POLSCE TRWA NIEUSTANNIE!!!

    Polacy nie tylko, że są w tej wojnie osamotnieni, ale jeszcze - na skutek polityki divida et impera - do tego podzieleni i niestety skłóceni.

    Polaków może tylko zjednoczyć niezafałszowany Chrystus oraz Jego Matka, NMP Wniebowzięta Królowa Polski i Hetmanka Narodu Polskiego.

    Bez świętego życia i bez nadprzyrodzonych sił płynących z egzystencji w łasce eucharystycznej oraz bez różańca św. - wielkiej broni ofiarowanej nam z Nieba walce z diabłem - a także bez mądrości bożej wynikającej z Ewangelii i Tradycji Kościoła katolickiego po prostu nie poradzimy sobie z tej walce z siłami szatańskimi.

    TO JEST NIE TYLKO BEZWZGLĘDNA WOJNA EKONOMICZNA KOLONIZATORÓW PRZECIWKO POLAKOM ALE TAKŻE WOJNA KULTUROWA - PRAWDZIWY KULTURKAMPF - REALIZOWANY PRZECIWKO DUSZY NARODU POLSKIEGO.
    "Albowiem polem bitwy pomiędzy Bogiem i szatanem jest dusza ludzka" św. o. Pio

    To - czego teraz doświadczamy - jest nie tylko wojną cywilizacyjną, ale także wojną religijną.

    Ludzie - umęczeni, zestresowani, wystraszeni, ogłupiani, dezinformowani - dotąd nie pojmują, że stawką tej totalnej wojny jest czy będzie w kraju nad Wisłą, w samym sercu Europy, albo Święte Katolickie Królestwo Polskie katolickiego Narodu Polskiego, wzniesione na zasadach ewangelicznej wolności, miłości Boga i bliźniego oraz sprawiedliwości opartej o Dekalog - służące dobrobytowi i Zbawieniu wolnych Polaków albo też zaistnieje tutaj piekło, satanistyczna Szatanopolonia z amią diabelskich przybłędów w roli Spartiatów i masami niewolników Hellotów prowadzących życie demonów pod batutą sił wrogich Narodowi Polskiemu i nade wszystko Jezusowi i Królestwu Bożemu.

    Jeśli ktoś ma wątpliwości, że nie o dialog tu idzie, lecz o podbój ekonomiczny, kulturowy i religijny, to polecam na początek te materiały.

    Kto i za ile wyprzedaje tę Rumunię, Węgry i Polskę – bo przecież ktoś musi to robić, nieprawdaż – i coś z tego mieć – nieprawdaż?
    Kto i co z tego ma, bo w Polsce żadnych kokosów z tej wyprzedaży nie widać, przeciwnie – rząd Donalda Tuska na gwałt szuka pieniędzy, a to znaczy, że nasz nieszczęśliwy kraj wyprzedawany był za bezcen, w zamian za łapówki pod stołem. Co na to tajniacy z CBA? Tu mają zakazane węszyć?
    /Stanisław Michalkiewicz „NASZ DZIENNIK”)
    http://www.naszdziennik.pl/mysl-felieton/32162,nie-warto-sie-podlizywac.html#.UY0yNtYewF0.facebook

    ZBRODNICZOŚĆ WIELKIEGO KAPITAŁU I WOJNA EKONOMICZNA W POLSCE!!!

    Są ludzie, którzy całkowicie zniszczyli w sobie pragnienie prawdy i gotowość do kochania. Ludzie, w których wszystko stało się kłamstwem; ludzie, którzy żyli w nienawiści i podeptali w sobie miłość. Jest to straszna perspektywa, ale w niektórych postaciach naszej historii można odnaleźć w sposób przerażający postawy tego rodzaju. Takich ludzi już nie można uleczyć, a zniszczenie dobra jest nieodwołalne: to jest to, na co wskazuje słowo piekło[37].
    BENEDYKT XVI „ENCYKLIKA SPE SALVI - O NADZIEI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

    „Korzeniem zła jest chciwość pieniędzy” Św. Paweł z Tarsu

    Witold Kieżun - "UNIA rabuje bo to system kolonialny"
    http://www.youtube.com/watch?v=tPO_UJBvPm0
    http://www.youtube.com/watch?v=_zslcsJy6GI
    Witold Kieżun - "Patologia transformacji" (26.04.12)
    https://www.youtube.com/watch?v=Me3GBDUDS
    Witold Kieżun – KOLONIZACJA – „Polska neokolonią”
    http://www.bibula.com/?p=34439
    Mafia bankierska śmieje się w twarz głodującym
    http://rgrunholz.wordpress.com/2013/09/11/mafia-bankierska-smieje-sie-w-twarz-glodujacym/
    Prof. Kieżun o zagrożeniach ze strony Rosji
    http://www.radiownet.pl/publikacje/prof-kiezun-o-zagrozeniach-ze-strony-rosji
    Patriotyzm jest formą pobożności, istnieją bowiem trzy podstawowe formy pobożności: miłość Boga, miłość bliźniego oraz miłość Ojczyzny. Każda z nich jest oparta na sprawiedliwości Arcybiskup Fulton J. Sheen

    Syjoniści podzielili rynki w Polsce a Polaków zepchnęli do suteryny
    http://czeczetkowicz.neon24.pl/post/99554,kto-stoi-za-promocja-tolerancji-w-polsce
    Patologia Transformacji – Tekst został napisany na podstawie informacji zawartych w książce Pana Witolda Kieżuna, która omawia negatywne strony przemian w Polsce po 1989 roku na tle światowej gry bezwzględnego międzynarodowego kapitału.
    http://3obieg.pl/przemiany-po-1989-roku-poznaj-prawde-o-przyczynach-obecnej-sytuacji-w-polsce
    LIST DO PREMIERA – banksteryzm w Polsce!!!
    http://rebeliantka.neon24.pl/post/99567,dzialacz-solidarnosci-i-wynalazca-pisze-list-do-premiera-w-sprawie-nierzetelnych-bankow
    Projekt dobre państwo – prof. Kieżun
    http://www.youtube.com/watch?v=dHMcA0Ed-TU
    Rozmowy niedokończone - Straty w potencjale polskiego przemysłu i jego ułomna transformacja..
    http://www.youtube.com/watch?v=4H5qPbMsVPI
    Stanisław Michalkiewicz - Polska wobec kryzysu - TV Pelplin HD

    http://www.youtube.com/watch?v=RgmI8KgeMJ8

    Wielki biznes III RP ma rodowód służb specjalnych PRL. Czołówka postaci biznesu z tamtych lat tworzy dziś zwarty, zamknięty krąg rozgrywający karty w polskim biznesie. Przedsiębiorcy zaczynający w PRL przekazują dziś pałeczkę swoim dzieciom. Przypomnienie o tym wywołuje agresywną reakcję. Nie inaczej jest po słowach Jarosława Kaczyńskiego w wywiadzie prasowym o tym, że biznes jest przystanią ludzi z PRL.
    http://niezalezna.pl/45611-j-kaczynski-mial-racje-mamy-dowody-ze-grupa-trzymajaca-pieniadze-pochodzi-z-prl

    Kaczyński: Biznes często to przystań ludzi PRL
    http://www.rp.pl/artykul/107684,1044683-Kaczynski--Biznes-czesto-to-przystan-ludzi-PRL.html


    ” (Am 4.1.4), jedzą, piją, śpiewają, bawią się i nie troszczą o prawo
    „Biada beztroskim na Syjonie i pewnym siebie… Leżą na łożach z kości słoniowej …”
    Surowe są te słowa proroka Amosa, ale przestrzegają nas przed niebezpieczeństwem, które zagraża nam wszystkim. Co ukazuje to Boże orędzie, co stawia przed oczyma swoich współczesnych a także i naszymi? Niebezpieczeństwo spoczęcia na laurach, wygodnictwa, światowości w życiu i w sercu, stawianie w centrum naszego dobrobytu. To jest także doświadczenie bogacza z dzisiejszej Ewangelii, który zbytkownie się ubierał i codziennie obficie ucztował. To było dla niego ważne. A biedak, który stał u jego bram i nie miał czym się nasycić? To nie jego sprawa, jego nie dotyczyła. Jeśli rzeczy, pieniądze, światowość stają się centrum życia, pojmują nas, biorą nas we władanie a my tracimy właściwą nam tożsamość ludzką: ewangeliczny bogacz nie ma imienia, jest zwyczajnie „bogaczem”. Rzeczy, to co ma są jego obliczem – innych nie ma.
    http://www.radiomaryja.pl/kosciol/homilia-papieza-franciszka-wygloszona-do-uczestnikow-miedzynarodowego-kongresu-katechetycznego/

    Biada bogaczom obojętnym na nędzę bliźnich!
    http://gloria.tv/?media=505325


    PAŃSTWA SĄ PRZEZ MASONÓW TRAKTOWANE JAK SPÓŁKI Z O.O.

    Kolejny akt tragedii greckiej przed nami. Kraj, w którym w starożytności stworzono podwaliny ekonomii (jako nauki o prawach rządzących gospodarstwem domowym), znalazł się w tak głębokiej zapaści gospodarczej, że obecnie jest zmuszony do częściowej wyprzedaży swojego domu ojczystego. Na sprzedaż zostaną wystawione malownicze greckie wyspy.
    http://www.naszdziennik.pl/mysl/50548,kto-nastepny-pod-mlotek.html

    Wiara chrześcijańska pokazała, że prawda, sprawiedliwość, miłość nie są po prostu ideałami, ale rzeczywistością w najwyższym stopniu. BENEDYKT XVI „ENCYKLIKA SPE SALV - O NADZIEI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

    Doc. J. Kossecki O biurokracji bankowej w kontekście wyboru Papieża Franciszka
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4y25N6wcDO0

    Czterech na pięciu Amerykanów boryka się z bezrobociem, zagrożonych jest ubóstwem lub korzysta z programów socjalnych. Wyraźnie pogarsza się stan bezpieczeństwa ekonomicznego mieszkańców USA – alarmują analitycy. Będzie to miało konsekwencje polityczne
    http://www.pch24.pl/usa--prawie-80-proc--spoleczenstwa-ma-niepewna-sytuacje-ekonomiczna,16670,i.html#ixzz2aYAKbIYs

    „Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów [...] dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich” (Mk 10, 42-44).

    Kompendium Nauki Społecznej Kościoła
    http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/justpeace/documents/rc_pc_justpeace_doc_20060526_compendio-dott-soc_pl.html
    Prowadzenie biznesu zgodnego z Biblią
    http://www.pch24.pl/biznes-oparty-na-pismie-swietym--czemu-nie-,14831,i.html

    Papież Franciszek wezwał na Sardynii ludzi świata pracy do walki z kultem pieniądza i "pozbawionym etyki" systemem, który czyni z niego "bożka". Wśród ofiar takiego systemu wymienił ludzi starszych. Podkreślił, że "niektórzy mówią wręcz o ukrytej eutanazji". Płomienne przemówienie papież wygłosił w Cagliari, po wysłuchaniu słów bezrobotnego.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/franciszek-do-ludzi-pracy-walczmy-razem-z-kultem-pieniadza/mpy4t

    RZĄDZĄ POLSKĄ JAK SPARTANIE HELLOTAMI W SPARCIE, LECZ NA SZCZĘŚCIE WIĘKSZOŚĆ Z NICH TO TCHÓRZE I NIE MAJĄ LEONIDASA
    ORAZ SĄ UZBROJONYMI PO ZĘBY DZIADAMI NA SMYCZACH ŻYDÓW I METEKÓW, KTÓRZY POSŁUGUJĄ SIĘ TOTALITARNYMI NAUKAMI PLATONA, MACHIAVELIEGO, TALMUDU, ETC.

    http://www.youtube.com/watch?v=iZBHrEyW_pM


    NIGDY JA W SZCZEGÓLNOŚCI NIKOMU NIE ŁAJĘ CZOŁEM BIJĘ OSOBOM GANIĘ OBYCZAJE.

    Nie warczę na Izę, lecz szlifuję ja na brylant.

    Poza tym staram się być lustrem jest metod, bo wtedy lepiej widzi, że jej środki są złe.

    DLATEGO MOCNE KWANTYFIKATORY - STOSOWANE PRZEZE MNIE - SŁUŻĄ CELOM PEDAGOGICZNYM ....

    Iza jest przeze mnie targana na wysoki Olimp!!!!

    MUSZE WIĘC WYRZUCAĆ JEJ ZBĘDNE BAGAŻE, BO ZE STARYMI ŁADUNKAMI TAM NIE WEJDZIE :)

    Jak utrzyma ten kurs i nie wymięknie, to może zostanie Wielką Polką i Świętą ;)


    ***********

    //Sory dodam tylko .....,że ,,oni,, to specjaliści od ....dialogów !!
    Dobrze im to ....POszlo z sąsiadem ...

    ....PALESTYNA...która to do dzisiaj jest okrężną .....murem!!///

    "Cała sztuka w tym powiedzieć aby nawet nie chcieć wiedzieć"

    "Siekiera motyka jest ustawa żyd ma łamać wszystkie prawa"

    TRZEBA WYSTAWIĆ MUR IZRAELOWI papież Pius XI
  • Póki walczysz jesteś zwycięzcą!!! św. Augustyn
    http://www.youtube.com/watch?v=R0ywm8ILDYs DLACZEGO SZUKASZ POKOJU SKORO ZOSTAŁAŚ STWORZONA DO WALKI bł. Marta Ruben

    Czy we Francji dochodzi do zbiorowego opętania?
    http://www.pch24.pl/czy-we-francji-dochodzi-do-zbiorowego-opetania-,18260,i.html
    Czy we Francji dochodzi do zbiorowego opętania?
    Gdyby w którymś z europejskich krajów atakowano obce tu przecież meczety, wrzask mediów przerażonych ksenofobią mieszkańców Starego Kontynentu byłby tak przeraźliwie głośny, że nie słyszelibyśmy własnych myśli. Gdy jednak każdego tygodnia w samym sercu niegdyś chrześcijańskiej Europy dochodzi do napadów na kościoły, w mediach panuje głucha cisza. A przecież nie chodzi o zwykłe napady rabunkowe, tylko o profanacje z - często w ogóle nieukrywanym - podtekstem satanistycznym.


    Read more: http://www.pch24.pl/czy-we-francji-dochodzi-do-zbiorowego-opetania-,18260,i.html#ixzz2hLMHfvFZ
  • @Janusz Górzyński 20:03:41
    Może ty sam się wpierw wytargaj na Olimp ( z poziomu prawa na poziom zasady prawa)

    ' I nie będziesz dla nich mężem strofującym, są bowiem ludem buntowniczym. '
  • @Janusz Górzyński 20:03:41
    Kieżun mówi tak;- "W tej chwili ustaliliśmy, że 2 mln 100 tys ludzi wyemigrowało. Trzeba powiedzieć, że było to jednak żródło jakiegoś dochodu ( dla państwa- uwaga moja)'' I dalej liczy te dochody.

    Ja mam bardzo czułe ucho na państwowców i widzę, jak oni nieumieją spojrzeć z Olimpu filozofii, czyli spojrzeć na państwo z perspektywy racji normalnego człowieka, ale patrzą odwrotnie- z perspektywy racji panstwa patrzą na jednostkę. Liczą te globalne liczby i procenty, dzielą i mnożą, a wszystko pod kątem skarbu, bo ich tak nauczono i do tego ich się najmuje. To czysty marksizm, o czym właśnie mówi Guz (kto ma uszy, niechaj słucha)

    Myślę, że Bóg dopuszcza to draństwo, by na końcu całkowicie państwom odebrać wszelką władzę i budżety, by każda władza nauczyła się pokory i w przyszłości nie żyła kosztem innych, by miała respekt przed każdym człowiekiem, nienarodzonym, starcem, Daunem i podatnikiem, by miała świadomość, kto jest tu suwerenem. Słowo 'podatek'' winno zniknąć z języka na rzecz 'składki', bo nie ma prawa jeden opodatkować drugiego, ma zaś prawo oczekiwać, że ten się solidarnie złozy na wspólne dobro. I o tym winno się debatować, do tego zwoływało się sejmiki- szlachta się nieopodatkowała na wojnę, to wróg zabierał wszystko. Szlachta nieopodatkowała się na drogi, nie było dróg i grzęzły powozy w błocie. To państwo było jednak lepsze, bo ludzie żyli szczęśliwiej. Dziś podatki ciągnie się z biednych, czyli 90% ludzi, zamiast dać ludziom wolność od podatków i uświadamiać szlachtę, zagraniczną też, że jak zabrała, musi wziąć finansową odpowiedzialność, ale płacić ze swojego, nie z naszego.

    Mówię rzeczy które nie przyjdą ci do głowy, bo urodziłeś się w klatce i się wkurzasz, bo nie rozumiesz. Artyści to ludzie Olimpu z Bożego nadania, nie z ludzkich usiłowań.
  • @Janusz Górzyński 20:03:41
    Mówi Kieżun o bankach- mało mnie obchodzi, czy banki ma polska sitwa czy obca, polska jest tak samo zła, a często gorsza i okrutniejsza.

    Ta sitwa jednak winna się opodatkować na drogi, wojsko, itd, zamiast z nas łupić. Jeśli nie da się perswazją, trzeba różańcem ich wygnać, bo czołgów nie mamy.
  • @Janusz Górzyński 20:03:41
    Po co puszczasz mi tu tych Panów z Polskiego Lobby Przemysłowego?
    Po pierwsze nie mówią, czego byśmy nie wiedzieli, po drugie są piewcami gospodarki centralnie planowanej, czyli marksistowskiej.

    Mówisz o religii, modlisz się do Boga, a myślisz po marksistowsku. Taki z ciebie katolik.
    Zatrzymałeś się intelektualnie, czyli duchowo i stoisz w miejscu, myślisz nadal komuną, bo nie umiesz inaczej. Módl się do Ducha św. by pozwolił ci myśleć o polityce i gospodarce z perspektywy człowieka, nie państwa.

    Ci Panowie mówią, że naród zbudował wielkim wysiłkiem i nadal ten wysiłek chcą wkładać w karby państwa, bo nie oszukujmy się, socjalizm i kapitalizm to błędne systemy ustrojowe i jakiekolwiek transformowanie ich jest błędem. Z tego nic dobrego nie będzie.
  • @Janusz Górzyński 20:03:41
    Jesteś oszustem intelektualnym.
    I nie wklejaj mi tu oksymoronu i tasiemców, bo w kwestiach fundamentalnych nie masz racji.
    Lekarzu, lecz się sam i pilnuj szewcze kopyta.
  • Każde słowo ważne, np. fałszywy uniwersalizm (nowy Guz)
    http://www.youtube.com/watch?v=5lJTXNcvnlI
  • @circonstance 01:00:15 WYTRZEŹWIEJ!!!! Zobacz coś napisała a co powiedział Kieżun?
    //Kieżun mówi tak;- "W tej chwili ustaliliśmy, że 2 mln 100 tys ludzi wyemigrowało. Trzeba powiedzieć, że było to jednak żródło jakiegoś dochodu ( dla państwa- uwaga moja)'' I dalej liczy te dochody.//

    I SŁUSZNIE POWIEDZIAŁ prof. Kieżun, ALBOWIEM BOGACTWEM NARODÓW SĄ NARODY A NIE BRAK NARODÓW!!!
    Kieżun mówi o państwie, jako wspólnym dachu dla narodu, a nie o państwie kolonialnym, które za sprawą sowich kompradorów jest nastawione na wyzysk i eksploatacje dóbr.
    Tym się różni państwo suwerenne od kolonialnego, że panstwo suwerenne służy człowiekowi, który stoi przed narodem, a naród i państwo są dla niego oraz służą jego rozwojowi moralnemu i ekonomicznemu.

    xxxx

    //Ja mam bardzo czułe ucho na państwowców i widzę, jak oni nieumieją spojrzeć z Olimpu filozofii, czyli spojrzeć na państwo z perspektywy racji normalnego człowieka, ale patrzą odwrotnie- z perspektywy racji panstwa patrzą na jednostkę. Liczą te globalne liczby i procenty, dzielą i mnożą, a wszystko pod kątem skarbu, bo ich tak nauczono i do tego ich się najmuje. To czysty marksizm, o czym właśnie mówi Guz (kto ma uszy, niechaj słucha)//

    I WŁAŚNIE O TAKIM UJĘCIU KWESTII WYNIKAJĄCYM Z FILOZOFII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ MÓWIĄ WSZYSCY WYŻEJ ZALINKOWANI.
    ONI WŁAŚNIE MÓWIĄ O TYM, ŻE EKONOMIA TO ETYKA ŻYCIA GOSPODARCZEGO, A WIĘC MOŻE BYĆ ALBO KATOLICKA ALBO ANTYKATOLICKA (IDEOLOGICZNA - POGAŃSKA)

    XXXX

    "Myślę, że Bóg dopuszcza to draństwo, by na końcu całkowicie państwom odebrać wszelką władzę i budżety, by każda władza nauczyła się pokory i w przyszłości nie żyła kosztem innych, by miała respekt przed każdym człowiekiem, nienarodzonym, starcem, Daunem i podatnikiem, by miała świadomość, kto jest tu suwerenem.""

    TO JEST BANKRUCTWO PAŃSTWA POGAŃSKIEGO A NIE PAŃSTWA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO.
    PAŃSTWO CHRZEŚCIJAŃSKIE STOI NA TAKICH SAMYCH ZASADACH JAK CZŁOWIEK PRZED PANEM BOGIEM, A WIĘC OBOWIĄZUJE WŁADCÓW PAŃSTWA TAKIE SAME PRAWO JAK OBYWATELA - CZYLI DEKALOG.

    "Gdzie nie ma sprawiedliwości tam nie ma władzy" papież Leon XIII ENCYKLIKA O POCHODZENIU WŁADZY CYWILNEJ
    http://www.nonpossumus.pl/encykliki/Leon_XIII/diuturnum_illud/di.php
    Encyklika IMMORTALE DEI o państwie chrześcijańskim -papieża Leona XIII
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/leon_xiii/encykliki/immortale_dei_01111885.html

    xxxx

    // Słowo 'podatek'' winno zniknąć z języka na rzecz 'składki', bo nie ma prawa jeden opodatkować drugiego, ma zaś prawo oczekiwać, że ten się solidarnie złozy na wspólne dobro. I o tym winno się debatować, do tego zwoływało się sejmiki- szlachta się nieopodatkowała na wojnę, to wróg zabierał wszystko. Szlachta nieopodatkowała się na drogi, nie było dróg i grzęzły powozy w błocie. To państwo było jednak lepsze, bo ludzie żyli szczęśliwiej. Dziś podatki ciągnie się z biednych, czyli 90% ludzi, zamiast dać ludziom wolność od podatków i uświadamiać szlachtę, zagraniczną też, że jak zabrała, musi wziąć finansową odpowiedzialność, ale płacić ze swojego, nie z naszego.//

    ALE MY MAMY SYSTEM KOMPRADORSKI, A WIĘC PAŃSTWO NIE JEST BUTEM SUWERENNYM SUWERENNEGO NARODU, LECZ KOLONIĄ, W KTÓREJ RABUJE SIĘ WŁASNOŚĆ JAKĄ JEST OJCZYZNA Z JEJ SKARBAMI ORAZ OWOCE PRACY NIEWOLNIKÓW, KTÓRYM DLA OSZUSTWA INTELEKTUALNEGO NADANO TYTUŁY "OBYWATELI"

    XXX

    //Mówię rzeczy które nie przyjdą ci do głowy, bo urodziłeś się w klatce i się wkurzasz, bo nie rozumiesz. Artyści to ludzie Olimpu z Bożego nadania, nie z ludzkich usiłowań.//

    PIJACZKO NIE BREDŹ!!!!

    Skup się na tym co ludzi wartościowi - z doświadczeniem cybernetycznym i naukowym - postulują - UKAZUJĄC DROGI WYJŚCIA!!!

    I NIE GŁOŚ HEREZJI, ŻE NARODY SUWERENNE NIE POTRZEBUJĄ SUWERENNYCH PAŃSTW!!!

    No tak....ale Ty wyznajesz teorię, że na drogach w ogóle nie jest potrzebne obowiązywanie Kodeksu drogowego ;)
    ( Dodajmy tylko, że Kodeks nie musi być karykaturą prawa, jak to jest w Polsce!!!)

    Dlatego zapewne wyznajesz, że w działalności państwa i narodu nie są potrzebne żadne urządzenia służące wymianie dóbr, lub służące dobru wspólnemu.

    Twój wpis raczej ujawnia, że dokładnie przy takich "elitach" jak Ty - mógł tylko powstać "naród jełopów", który nawet nie poszedł na referendum w sprawie UWŁASZCZENIA NARODU MAJĄTKIEM PAŃSTWOWYM I KOMUNALNYM oraz tym samym przekazał całą substancję do roztrwonienia szachrajom!!!!

    PS

    Masz uszkodzony intelekt i w ogóle nie rozumiesz treści, które są publikowane, a nadto jak proste dziecko nie jesteś się w stanie skupić na ważnych i wymagających refleksji tematach.
    DZIWNY MASZ CHARAKTER I DZIWNE NAŚLADUJESZ ZACHOWANIA, KTÓRE RACZEJ CECHUJĄ OSOBNIKÓW POCHODZĄCYCH Z LUDÓW DZIKICH!!!

    Cechy takiego pustego gadulstwa mają właśnie żydowie :(
  • @circonstance 00:31:56 JAK SIĘ STAWIA ZARZUT TO POTRZEBNE SĄ DOWODY!!!!
    //Może ty sam się wpierw wytargaj na Olimp ( z poziomu prawa na poziom zasady prawa)

    ' I nie będziesz dla nich mężem strofującym, są bowiem ludem buntowniczym. '//

    CAŁY CZAS PODKREŚLAM ZA ŚW. AUGUSTYNEM, ŻE ZASADĄ PRAWA JEST "KAŻDEMU SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOŚĆ A NIKOMU KRZYWDA".

    I do nawet prości murzyni rozumieją!!!!

    JAK SIĘ STAWIA JAKIŚ ZARZUT TO PODAJE SIĘ DOWODY!!!

    NO ALE ŻYDZI I KOMUNIŚCI ŻADNYCH DOWODÓW NIE POTRZEBUJĄ DLA SWOICH ORZECZEŃ!!!
    Dlatego Twoje wnioski są bezdowodowe jak orzeczenia UBeckich sądów!

    ****

    Swoją drogą, to chciałby abyś kiedyś napisała swoją teorię o tym, że "poziom prawa" jest w kolizji z "poziomem zasady prawa", albo, że "poziom zasady prawa" znosi "poziom prawa".

    CZY ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ ZE SWOJEGO BEŁKOTU I BŁAZENADY?

    Postaraj się zrozumieć, że prawo należy do cywilizacji, a problem polski polega na tym, że naród należy do cywilizacji łacińskiej, ale prawo pochodzi w Polsce z cywilizacji żydowskiej, turańskiej i biznatyjskiej.

    Natomiast stosowanie prawa jest w rękach żydów i turańców!!!

    I NA TYM POLEGA POLSKI DYLEMAT I STAN BEZPRAWIA PRAWA!!!
  • @circonstance 01:03:22
    ///Mówi Kieżun o bankach- mało mnie obchodzi, czy banki ma polska sitwa czy obca, polska jest tak samo zła, a często gorsza i okrutniejsza.

    Ta sitwa jednak winna się opodatkować na drogi, wojsko, itd, zamiast z nas łupić. Jeśli nie da się perswazją, trzeba różańcem ich wygnać, bo czołgów nie mamy.///

    CIEKAWA TEORIA ??? WEDŁUG CIEBIE POLAK DLA POLAKA JEST GORSZY NIŻ NAZISTA I BOLSZEWIK W CZASIE OKUPOWANIA POLSKI???

    CZY TY NA PEWNO MÓWISZ O KULTURZE POLSKIEJ CZY O JAKIŚ WYTWORACH CYWILIZACJI PRZYBŁĘDÓW ŻYDŁACZACYCH COŚ PO POLSKU I NAZYWAJĄCYCH SIĘ "POLAKAMI DLA ZMYŁKI ???

    Gdybyś choć przeczytała jedną wartościową książkę Konecznego, to byś zrozumiała, że ODDANIE WŁADZY NAD PIENIĄDZEM OBCYM SIŁOM KOŃCZY SIĘ TRAGEDIĄ DLA TEGOŻ PAŃSTWA. Między innymi jednym z głównych powodów upadku I Rzeczypospolitej było fałszowanie monety polskiej przez żydów i prusaków.
    Poza tym już Kopernik stworzył teorię, że ZŁY PIENIĄDZ WYPIERA DOBRY PIENIĄDZ.... ale wątpię, abyś to mogła zrozumieć!!!!

    TY NAZYWASZ SIĘ KATOLICZKĄ ?
    PRZECIEŻ TY W OGÓLE NIE ZNASZ NAUKI KOŚCIOŁA?
    Żydzi i metekowie stworzyli banksteryzm, który opiera się na lichwokracji i na totaliźmie tworzenia pieniądza, który ma wbudowany mechanizm zdzierstwa i kryzysów - ubytek potrzebnego pieniądza na rynku!!!!

    Nic sie w tej sprawie nie zmieniło od czasów Piusa XI, a więc;
    "BEZ ICH ZGODY NIKT JUŻ NAWET NIE MOŻE ODDYCHAĆ"
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/quadragesimo_anno_15051931.html

    A może dla Ciebie Leon XIII, Pius XI i bł. Jan Paweł II to marksiści ???

    KOMPENDIUM NAUKI SPOŁECZNEJ KOŚCIOŁA
    http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/justpeace/documents/rc_pc_justpeace_doc_20060526_compendio-dott-soc_pl.html

    TO TEŻ DZIEŁO MARKSISTÓW??
  • @circonstance 01:34:17 CO POWYŻEJ JEST OKSYMORONEM ALBO OSZUSTWEM ?
    //Jesteś oszustem intelektualnym.
    I nie wklejaj mi tu oksymoronu i tasiemców, bo w kwestiach fundamentalnych nie masz racji.
    Lekarzu, lecz się sam i pilnuj szewcze kopyta.//

    WYMIEŃ KWESTIE FUNDAMENTALNE, KTÓRE NIE SĄ SŁUSZNE!!!!

    Ty w ogóle rozumiesz znacznie słów, które używasz ?

    PAŃSTWO MOŻNA ULECZYĆ W POJEDYNKĘ ???

    BEZPRAWIE W PAŃSTWIE MOŻESZ ULECZYĆ W POJEDYNKĘ ???

    Znów się upiłaś???


    TWOIM ZDANIEM NSZ NIE ULECZYŁY SIĘ SAME A DOPIERO "ULECZYŁO" ICH UB I INFORMACJA WOJSKOWA - NKWD???
    To dopiero karkołomne figury literackie i hermeneutyka godna bolszewika!
  • @circonstance 04:08:28 A w czym ten wykład jest niespójny z moimi wpisami i załączonymi treściami?
    Co jest niespójnego w wykładzie x. prof. Guza z tym co zamieściłem?
    Może teksty autorstwa bł. Jana Pawła II, albo Biblia, albo wypowiedzi Benedykta XVI i papieża Franciszka, lub też analizy i publicystyka kolportowane przez współpracowników TRWAM i NASZ DZIENNIK ?

    TO SĄ BŁĘDY FUNDAMENTALNE?
    MARKSISTOWSKIE ?

    CHYBA TRZEBA SIĘ CIEBIE BAĆ I NAPRAWDĘ POPROSIĆ JAKĄŚ GRUPĘ MODLITEWNĄ O POMOC DLA CIEBIE ????

    Jak można takie nonsensy wypisywać !!!!???

    To treści wygłoszone przez papieży są "OKSYMORONAMI" i "TASIEMCAMI" ???
    Po co Ty chodzisz do Kościoła, albo też nazywasz się tutaj DEFENSOR ECCLESIA skoro lżysz papieży i katolickie media ?

    Kieżun i Michalkiewicz postawili bardzo dobre diagnozy obecnego systemu kolonialnego w Polsce, a więc dlatego ich ustalenia stanowią ważny punkt odniesienia w dyskusji nad demontażem kolonializmu w Polsce, który musi upaść, albowiem pasożyty żyja tak długo póki nie zabiją żywiciela, albo zaatakowany organizm nie zacznie się na serio bronić.

    W POLSCE NAWALIŁA CAŁA SOMATYKA ORGANIZMU PAŃSTWOWEGO I NARODOWEGO, ALBOWIEM NAJPIERW ZAATAKOWANO DUCHA OFIARY, A WIĘC POLSKA JEST DZIŚ CHORYM CZŁOWIEKIEM PSYCHOSOMATYCZNIE, A WIĘC TRZEBA LECZYĆ DUCHA I CIAŁO!!!
  • @circonstance 01:34:17 ZDANIEM IZY PROF. BAJORSKI JEST OSZUSTEM INTELEKTUALNYM !!!!
    //Jesteś oszustem intelektualnym.//

    BO ZAPREZENTOWALEM STANOWISKO POLSKIEGO LOBBY PRZEMYSŁOWEGO I TELEWIZJĘ TRWAM ???

    Czyli Twoim zdaniem to są OSZUŚCI !!!!????????????????
  • @circonstance 01:32:40 Każdy plan i każde planowanie jest marksizmem?
    //Mówisz o religii, modlisz się do Boga, a myślisz po marksistowsku. Taki z ciebie katolik.//

    JESZCZE RAZ WSKAŻ NA TO CO JEST MARKSISTOWSKIE BO W PRZECIWNYM RAZIE BĘDĘ MUSIAŁ CIEBIE TRAKTOWAĆ WYŁĄCZNIE JAKO OSZUSTKĘ RZUCAJĄCĄ OBELGI ALBO OSOBĘ Z JAKIMŚ UPOŚLEDZENIEM UMYSŁOWYM?

    //Zatrzymałeś się intelektualnie, czyli duchowo i stoisz w miejscu, myślisz nadal komuną, bo nie umiesz inaczej. Módl się do Ducha św. by pozwolił ci myśleć o polityce i gospodarce z perspektywy człowieka, nie państwa.

    Ci Panowie mówią, że naród zbudował wielkim wysiłkiem i nadal ten wysiłek chcą wkładać w karby państwa, bo nie oszukujmy się, socjalizm i kapitalizm to błędne systemy ustrojowe i jakiekolwiek transformowanie ich jest błędem. Z tego nic dobrego nie będzie.//

    Zatrzymałem się umysłowo, bo Twoim zdaniem twierdzę, podobnie jak Kieżun i Bojarski, że w istocie - naród zmuszony do niewolniczej pracy za tzw. komuny zbudował znaczny majątek rzeczowy, na którego powstanie zresztą zaciągnięto zobowiązania kredytowe ?

    STWIERDZENIE OBIEKTYWNYCH FAKTÓW DOTYCZĄCYCH STANU AKTYWÓW ORAZ SPOSÓB I ALOKOWANIA - NIEZGODNY Z INTERESEM NARODOWYM I PAŃSTWOWYM - JEST "MARKSIZMEM" ?

    To - co wyżej napisałaś *- nie jest zwykła aberracją, ale szaleństwem i zboczeniem umysłowym pomieszanym z jakimiś spektakularnymi szachrajstwami!!!
    Prawdopodobnie Twoje wariacje są efektem tego, że nie rozumiesz materiałów jakie zostały zamieszczone, nie jesteś zdolna do ich przeanalizowania, ale dokładnie jak bolszewicy używasz haseł i sloganów, których krzyk ma zagłuszyć problemy i podnoszone treści.

    TWOIM ZDANIEM PLANOWANIE JEST OZNAKĄ I CECHĄ MARKSISTOWSKIEGO MYŚLENIA W EKONOMII ?

    Ekonomia jest etyką życia gospodarczego i każdy uczestnik nawet podstawowego kursu ekonomii, jaki jest w szkole średniej i na studiach powinien wiedzieć, że ekonomię państwa przyrównuje się do ekonomii gospodarstwa domowego, które jest pierwszym gospodarstwem w państwie.

    Zatem etyki mogą być tylko totalnie katolickie, albo sytuacyjne, a więc pogańskie i antykatolickie. Problemem jest zatem czy uznajemy zasady ustanowione przez Chrystusa, że JEDNI DRUGIM BRZEMIONA NOŚCIE, w ten ma prawo rządzić, który jest SŁUGĄ SŁUG, albo to odrzucamy.

    TY W SWOIM BEŁKOCIE TO ODRZUCIŁAŚ, BO NAZWAŁAŚ KOŚCIÓŁ I SAMYCH PAPIEŻY ZA MARKSISTÓW A KATOLICKIE MEDIA ZA MARKSISTOWSKIE!!!

    Czy zatem rodzina, która dysponuje budżetem i planuje przychody, rozchody, inwestycje długoterminowe i krótkoterminowe, etc, - jest marksistowską ???

    Twoim zdaniem fakt racjonalnego zarządzania pieniędzmi i innymi aktywami jest dowodem na "uprawianie marksizmu?! Wybacz, ale trzeba być wariatem, aby takie wnioski wysuwać.

    Każdy człowiek racjonalny wie, że rodzina musi postępować racjonalnie i racjonalizować swoje dochody i przychody, a gdy tego nie czyni to po prostu jest rodziną lekkoduchów.

    Każda rodzina do swojego rozwoju potrzebuje dachu nad głową i środków materialnych i duchowych.

    NARÓD BEZ PAŃSTWA JEST JAK BEZDOMNY BEZ DOMU!!!!

    Naród w ujęciu katolickim, to RODZINA RODZIN i jest organizmem, a marksizm jest wrogiem Narodu, każdej rodziny i każdego państwa, albowiem jest to system niewolniczy, który nie uznaje prawa do posiadania domu przez człowieka, przez rodzinę i przez Naród.
    Dlatego marksiści budowali hotele robotnicze, a żydoliberałowie budują kibutze ;)
    Marksizm i liberalizm to ideologie masońskie mające ten sam cel!




    Marksizm to teoria bezwzględnej walki klas społecznych zdefiniowanych przez Karola Marksa, jako wrogie sobie stany - Klasy.
    Klasy bowiem grupują według DIAMATU skonfliktowane grupy członków, które wiążą te same interesy. Marksizm odrzuca idee społeczeństwa stanowego, w którym wszystkie grupy społeczne i członki współpracują dla dobra wspólnego.
    Rewolucja - wg. Marksa - swoją wole i swoje dążenia musi narzucać innym grupom za pomocą terroru, aby zrealizować cele Rewolucji ukryte w doktrynie ordo in chao.

    Z teoriami marksistów rozprawiło się nieraz wnikliwie papiestwo, zwłaszcza gdy omawiano kwestię zasad podziału pracy dla realizacji wspólnego dobra, a także podział owoców pracy.
    Niniejszy przedmiot, a więc katolickiej ekonomii, jako alternatywy dla lewackich pomysłów - omówili w swoich encyklikach Leon XIII i bł. Jan Paweł II. Zatem każdy katolik powinien wiedzieć o czym jest mowa. Nawet ma obowiązek dokładnie znać Naukę Społeczną Kościoła. Co więcej ma obowiązek te nauki wchodzące w zakres doktryny katolickiej promować i bronić - KATOLICYZM NIE ZNA POJĘCIA WALKI KLAS, BO STAWIA NA WSPÓŁPRACĘ WSZYSTKICH STANÓW TWORZĄCYCH WSPÓLNY ORGANIZM SPOŁECZNY. Katolicyzm nie rewolucjonizuje, lecz jest awangardą kontrrewolucji.

    Walka klas - według marksistów - jest prowadzona aż do totalnego wyniszczenia lub zniewolenia przeciwnika, któremu zresztą obowiązkowo zamierza się wyprać mózg i poddać przemocy Rewolucyjnej Władzy. Celem Rewolucji jest totalne panowanie określonej - zawodowej - grupy społecznej, dyktatury proletariatu, złożonej z "profesjonalnych rewolucjonistów", która - w zgodzie z doktryną tej ideologii - ma rzekome "prawo" do totalnego panowania nad wszystkimi klasami w ten sposób, że te klasy w ostatecznym obrachunku się unicestwia - tworząc SPOŁECZEŃSTWO BEZKLASOWE - "równych" (najczęściej zrównanych z ziemią)!!! Paranoja tego systemu zakłada ideologiczną "równość", która de facto nigdy się nie zdarza w naturze, albowiem nie ma dwóch jednakowych ludzi. System DIAMATU więc nie może założyć, że stworzy dzięki zabiegom rewolucyjnym "surowiec społeczny", które uformuje do potrzeb panującej ideologii. Z tego tego powodu komunizm, socjalizm, etc, nie mógł zapanowac na stałe, albowiem ideologia przegrała z Naturą.

    PAŃSTWO - W UJĘCIU KATOLICKIM - TO WSPÓLNY DACH DLA NARODU, W KTÓRYM SĄ REALIZOWANE CELE ZIEMSKIE I PROWADZĄCE DO ZBAWIENIA, ALBOWIEM W KATOLICKIM PAŃSTWIE WŁADZA ŚWIECKA WSPÓŁPRACUJE Z KOŚCIELNĄ, A NAWET UZNAJE SUPREMACJĘ SIŁ DUCHOWYCH NAD FIZYCZNYMI.

    Zatem marksizm nie polega na tym - jak sugerujesz, że w tym systemie państwo dokonywało planowania inwestycji oraz przychodów i rozchodów, albo też parało się statystyką.

    Marksizm to ideologia, a nie matematyka, ani nawet księgowość czy inżynieria finansowa. Matematyka, księgowość oraz finanse są zawsze podporządkowane działaniom moralnym albo niemoralnym, albowiem jest dokładnie tak samo jak z karabinem, który może zostać użyty do celów związanych z obroną prawa albo do zrealizowania bezprawia.


    ZATEM KTO JEST KSIĘGOWYM, ALBO FINANSISTĄ, LUB DOKONUJE BILANSÓW PRZYCHODÓW I ROZCHODÓW, A TAKŻE PLANUJE PRZYCHODY I ROZCHODY, W TYM RÓWNIEŻ INWESTYCJE KRÓTKOTERMINOWE ALBO DŁUGOLETNIE - NIE OZNACZA, ŻE JEST MARKSISTĄ!!!

    Inaczej mówiąc, dla prostego dla Ciebie przykładu, to architekt wnętrz, który sporządza projekt i załącza do niego kosztorys, a także harmonogram realizacji inwestycji i dołącza zapotrzebowanie na środki w celu zrealizowania poszczególnych zadań i proponuje w tym celu INWESTOROWI rachunek przepływów pieniężnych oraz dyscyplinę budżetu zadaniowego - nie oznacza, że JEST MARKSISTĄ!!!!

    PODOBNIE JEST ZE WSZYSTKIM INNYM CO WYMAGA RACJONALNEJ DZIAŁALNOŚCI CZŁOWIEKA, ALBOWIEM KAŻDY CZŁOWIEK MUSI SIĘ LICZYĆ - W TYM CO CZYNI - Z DOBREM CAŁEJ WSPÓLNOTY, NIE TYLKO W RAMACH JEDNEJ GENERACJI LECZ WSZYSTKICH POKOLEŃ NALEŻĄCYCH DO NARODU, A NAWET DO CAŁEGO RODZAJU LUDZKIEGO.

    Faktu, że dokonuje się planów - niezależnie od rodzajów zrzeszeń - nie wynika istota marksizmu, ale to uchwalone plany pokazują kto je tworzy i wykonuje oraz pod wpływem jakiej myśli?

    Rodzaj dobra i jego motywacje ukazują nam w rzeczywistości z czym mamy do czynienia, a więc z jaką etyką stojącą u podstaw działalności współdzielczej. Zatem - używając semantyki ewangelicznej, to po owocach poznajemy. A wiadomo, że przecież złe drzewo nie może zrodzić dobrego owocu. STĄD MARKSIZM NIE OWOCUJE, LECZ RUJNUJE!!!

    Tylko Kościół i katolicyzm, dzięki Civitas Dei są zdolne realizować DZIEŁA BOŻE!!!!
  • @Janusz Górzyński 17:13:32
    Zarzucasz mnie nieistotnymi szczegółami, które wykształcony i myślący człowiek zna i widzi. Możesz takie rzeczy mówić komunistom, nie mnie.

    A teraz odpowiem ci na kilka zarzutów i czytaj uważnie, bym nie musiała się powtarzać, jak ty.

    //I SŁUSZNIE POWIEDZIAŁ prof. Kieżun, ALBOWIEM BOGACTWEM NARODÓW SĄ NARODY A NIE BRAK NARODÓW!!!
    Kieżun mówi o państwie, jako wspólnym dachu dla narodu, a nie o państwie kolonialnym, które za sprawą sowich kompradorów jest nastawione na wyzysk i eksploatacje dóbr.//

    Kieżun używa słowa naród instrumentalnie, zaraz wracając do państwa. To państwowiec jak Kaczyński. Nie słuchałeś go z tym nastawieniem, by to wyłowić, więc projektujesz na niego coś, czego on nie ma na myśli, bo gra na twoją modłę wyliczając katastrofy (które każdy widzi) a ja to słyszę, bo mam uczulenie na państwowców z tego względu, że posługują się uogólnieniami, wielkimi liczbami, statystyką i pojęciami wziętymi żywcem z socjalizmu- przede wszystkim myślą globalnie- ''zrobimy, damy pracę, wybudujemy przemysł, zbudujemy domy'', itd. Oni nie myślą i nie mówią kategoriami człowieka wolnego, np.- ''uwolnimy ludzi od złego prawa i zawyżonych podatków by zbudowali sobie domy, firmy rodzinne, banki, przemysł'' - to nie, oni mówią, my zrobimy, podwyższymy liczbę urodzeń, będziemy dbać o rodzinę, itd. O rodzinę to dba ojciec, a państwu wara od jego kieszeni i jego praw otrzymanych od Boga.To jest KOLOSALNA różnica. To państwo chce robić wszystko za obywatela, tak myślą państwowcy, mają ''wizję'' doskonałej maszyny. Mam tu takiego sąsiada, specjalistę od ''rewitalizacji starej tkanki miejskiej'', eksperta rozbijającego się po europejskich kongresach za nasze pieniądze. On jest przekonany, że to co robi jest święte i dobre, tymczasem co on robi? Jeżdzi po miastach i prezydentom, wójtom, proponuje dotacje unijne, by stare dzielnice objęli programem ''rewitalizacji'' tzn. wchodzi ekipa czerwonych cwaniaków, wysiedla ludzi, burzy niektóre domy, inne naprawia i robi tam raj na ziemii włącznie z projektowaniem durnych jarmarków, ''aktywizacją zawodową '' ludzi, i innymi nikomu niepotrzebnymi pierdołami- zrobili sobie z Europy CEPELIę i skansen, a z narodu niepełnosprawnych lobotomików. Tymczasem katolik powie,- nie mam wizji, nie wiem co ludzie zbudują w przyszłości, jak urządzą swoje domy i życie, bo nie jestem jasnowidzem, ale chcę, by państwo pilnowało tylko zasad ewangelicznych, resztę ludzie zrobią sami.

    Co słucham Kieżuna czy tych z Lobby Przemysłowego, to mi się nóż w kieszeni otwiera- oni tam użyli pojęcia ''zarządzanie kapitałem ludzkim'' ( między innymi neomarksizmami) Nawet ten zakonnik zorientował się, że sprzedają PRL i zwrócił im uwagę kilka razy, ale zobaczył, że mówi do głuchych.
  • @Janusz Górzyński 17:13:32
    //PIJACZKO NIE BREDŹ!!!!//
    //Znów się upiłaś???//

    ?
    Widziałeś mnie kiedyś pijaną podczas twoich długich pobytów u mnie?
    Widziałeś, bym piła cokolwiek prócz kawy i herbaty?

    Twoje zachowanie narusza chrześcijańskie normy zachowania i prawo.

    Nie masz zdolności honorowej, bym miała poświęcać ci więcej czasu.
    Miarka się przebrała.
  • @circonstance 20:05:25 BĄDŹCIE TRZEŹWI !!!!
    Upiłaś się gadulstwem i herezjami .... HAHAHA

    To stan dużo gorszy, albowiem dłużej się trzeźwieje a niekiedy w ogóle :(

    Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

    Faktycznie wrogość wobec państwa, jako dobra wspólnego Polaków mija się z prawem naturalnym i pozytywnym oraz jest aktem wrogim, a także anarchistycznym i rewolucyjnym ;)

    SPRZECIWIAĆ SIĘ IDEI SUWERENNEGO PANSTWA POLSKIEGO -WŁASNOŚĆ KATOLICKIEGO NARODU POLSKIEGO - TO TAK JAKBY ZAPRAGNĄĆ CAŁY NARÓD SKAZAĆ NA BEZDOMNOŚĆ!!!!

    Preambuła Konstytucji kwietniowej z 1935 roku napisana przez ks. Lutosławskiego i przyjęta przez Sejm RP.
    I. RZECZPOSPOLITA POLSKA.

    Art. 1. (1) Państwo Polskie jest wspólnem dobrem wszystkich obywateli.
    (2) Wskrzeszone walką i ofiarą najlepszych swoich synów ma być przekazywane w spadku dziejowym z pokolenia w pokolenie.
    (3) Każde pokolenie obowiązane jest wysiłkiem własnym wzmóc siłę i powagę Państwa.
    (4) Za spełnienie tego obowiązku odpowiada przed potomnością swoim honorem i swojem imieniem.


    „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”.... „Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1P 5,8)
  • Guz o tym, że tylko katolicyzm jest systemem tożsamościowym
    co oznacza, że człowiek jako byt substancjalny jest silniejszy i ważniejszy niż byt relacyjny, jakim jest społeczność, naród, państwo, w związku z tym celem państwa ma być dobro każdego człowieka, nie dobro państwa samo w sobie.
    I o zasadzie myślenia- człowiek rozumny myśli zasadą.

    http://www.youtube.com/watch?v=S1FCfBI0-WM
  • @circonstance 14:48:44 - ZRANIŁO MNIE TWOJE ODEJŚCIE OD CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ. BARDZO.
    Okradanie pacjentów polskich jest problemem fundamentalnym pod względem etycznym i stanie się pierwszorzędną sprawą polityczną w miarę jak coraz więcej pacjentów nie będzie dostawało należnych usług mimo płacenia ubezpieczenia. Dla mnie to, że wychwalany przez Ciebie Ksiądz Guz nie wsparł mnie w tej sprawie, nie wziął kwestii kamer w służbie zdrowia jako wiodącego tematu w swoich rozważaniach o naprawie Polski - jest dowodem, że nie jest mądrym polskim księdzem, czującym sprawę narodową. Raczej jest to kolejny powierzchowny mędrek z KUL-u, tak wyczuwam. Afera na Kolskiej jest wydarzeniem epokowym, ponieważ Polacy PO RAZ PIERWSZY W HISTORII oddolnie postawili się okradaniu w sposób systemowy. Zaskutkowało to łańcuchową reakcją w całym samorządzie warszawskim, bo im bardziej urzędnicy sprawę kryją - tym bardziej się odsłaniają. Ja tę reakcję nazwałem "pruciem się systemu".
    +
    No i brak Twojej refleksji na to, że nasza grupa - środowisko TELEWIZJI NARODOWEJ pięć lat (z okładem) przez ustawką w Klubie Ronina (bo to była ustawka) zainicjowało uczciwy medialny dialog polsko-żydowski - daje do myślenia.
    Górzyński jest od Ciebie lepszy, ponieważ uznaje argumenty innych i zachowuje się przyjaźniej. Przykro mi się robi, jak widzę Twoje ataki przeciwko temu czcigodnemu człowiekowi, tak dotkliwie prześladowanemu przez System.
  • TAUTOLOGIA !!!
    //Guz o tym, że tylko katolicyzm jest systemem tożsamościowym
    co oznacza, że człowiek jako byt substancjalny jest silniejszy i ważniejszy niż byt relacyjny, jakim jest społeczność, naród, państwo, w związku z tym celem państwa ma być dobro każdego człowieka, nie dobro państwa samo w sobie.
    I o zasadzie myślenia- człowiek rozumny myśli zasadą.//

    CAŁY CZAS MÓWIMY, ŻE KATOLICYZM KARMI POLSKOŚĆ!!!

    A czy ja lub ktoś z zacytowanych przeze mnie wyżej autorów tekstów, prelegentów, rozmówców, etc. - kierował się fałszywą statolatrią i traktował o państwo jako boga, albo traktował państwo jako byt - egoistyczny, działający sam dla siebie - BEZ OGLĄDANIA SIĘ NA PRAWA BOGA I PRAWA CZŁOWIEKA - oraz wartość najwyższą?

    STALE PODAJĘ TO CO JEST WAŻNE, A WIĘC TO, ŻE ZGROMADZENIE ŚWIĘTYCH POTRZEBUJE KOŚCIOŁA, ŚWIĄTYNI, GDZIE MOŻE WSPÓLNOTA POD KIERUNKIEM SWOICH PASTERZY REALIZOWAĆ SWOJĄ MISJĘ PRZEKAZYWANIA NAUKI JEZUSA, POGŁĘBIAĆ WIARĘ I WIELBIĆ BOGA ORAZ CELEBROWAĆ MSZĘ ŚW. I ODPRAWIAĆ NABOŻEŃSTWA, ETC.
    OCZYWIŚCIE, ŻE KOŚCIÓŁ CHRYSTUSA RADZIŁ SOBIE RÓWNIEŻ W KATAKUMBACH ALE CZAS KATAKUMB NIE JEST IDEALNY DLA KOŚCIOŁA. KOŚCIÓŁ DLA SWOJEGO DZIAŁANIA POTRZEBUJE RÓWNIEŻ BUDOWLI SAKRALNYCH I WOLNOŚCI, POMIMO, ŻE MUSI RÓWNIEŻ WYPEŁNIAĆ SWOJĄ MISJĘ W CZASACH WIELKIEGO UCISKU I PRZEŚLADOWAŃ A OD BUDOWLI SAKRALNYCH WAŻNIEJSZA JEST ŚWIĄTYNIA LUDZKICH SERC.
    Podobnie jest z potrzebami ludzi, bo człowiek może być bezdomny, albo rodzina może być bezdomna, ale czy to są warunki dla egzystencji rozwoju człowieka oraz rodzin ?
    Rolą państwa jest być bezpiecznym domem dla rodziny rodzin, na którą składają się poszczególni ludzie ukształtowani przez społeczeństwo i przez kulturę danego narodu, a więc kulturę rodziny rodzin, a samo państwo jest najwyższym superlatywem dla zrzeszenia, którym jest naród.
    Dlatego państwo i naród są dla człowieka, ale też dlatego każdy człowiek ma swoje obowiązki względem bliźnich, a więc wobec swojej rodziny najbliższej oraz względem rodziny rodzin, jaką jest Naród Polski. Tak jak normalny człowiek szanuje swój dom rodzinny tak samo normalny człowiek szanuje swoje państwo, a więc wspólny dom rodziny rodzin.
    Tak jak w domu rodzinnym musi panować zasada, że "każdemu należy się sprawiedliwości i miłość a nikomu krzywda", tak samo musi ta zasada działać państwie - w domu rodziny rodzin.

    O TYM JEST MOWA W MATERIAŁACH, KTÓRE ZAMIEŚCIŁEM !!!!
    Autorzy powyżej zamieszczonych materiałów, które z pogardą odrzucałaś i nazywałaś "oksymoronami i tasiemcami" to są papieże i kardynałowie oraz stosowne i kompetentne kongregacje, które działają w Watykanie.
    Dlatego powinnaś przyjąć do wiadomości, bo to są fakty niesporne, że papieże stoją na czele Kościoła katolickiego.
    Natomiast papieże - każdy w czasie swego pontyfikatu - oraz kompetentne kongregacje w Watykanie kierują i rządzą Kościołem katolickim w imieniu samego Chrystusa - GŁOWY MISTYCZNEGO CIAŁA CHRYSTUSA. Dlatego zawsze należy zachować gradację według zasady; Roma locuta causa finita, a więc RZYM PRZEMÓWIŁ SPRAWA ZAMKNIĘTA.

    Zatem x. prof. Tadeusz Guz, nie jest ponad papieżami i ponad Magisterium Kościoła, a jedynie powtarza to co głoszą od wieków papieże i doktorzy Kościoła, albowiem gdyby nauczał czegoś innego to byłby heretykiem.
    Również x. prof. Guz mówi to samo - w przedmiocie człowieka powiązanego z Bogiem i innymi ludźmi - co traktuje Nauka Społeczna Kościoła, a także nauka papieża Leona XIII o pochodzeniu władzy cywilnej i o państwie chrześcijańskim.

    IDIOTYZMY IZY!!!
    Iza m. in. napisała, że "ma czujne ucho na państwowców" i - jej zdaniem - nie można NIGDY powiedzieć, że ISTNIEJE KAPITAŁ LUDZKI, bo to także jej zdaniem jest herezją - i też jej zdaniem jest tożsame z ideologią kapitalizmu. Otóż jest to brednia nad bredniami, albowiem CZŁOWIEK STANOWI WIELKI SKARB, który ubogaca świat, a więc można powiedzieć, że KAŻDY SKARB JEST KAPITAŁEM!!! Jeśli ktoś wypowie się do swojej żony SKARBIE, to daje jej poznać, że stanowi ona dla niego NAJWIĘKSZY SKARB W ŻYCIU wśród wszystkich stworzeń Boga, a ten KAPITAŁ jest dla niego NAJWIĘKSZY, jaki jest mu przez Boga dany w życiu cywilnym. Nazywanie człowieka SKARBEM nie oznacza to samo co "wartość księgowa" dla Skarbu Państwa, albo dla firmy ubezpieczeniowej, lub traktowanie człowieka jako tworzywa niezbędnego do tego, aby stworzyć SUPER-PAŃSTWO. Być może urazy spowodowane przez socjalistów, liberałów, kapitalistów, powodują, że Iza posługuje się sloganami zamiast słowami i sama jest winna pomieszaniu języków oraz tworzenia własnych projekcji, które zastępują prawdziwą refleksję nad tymi zagadnieniami. Nadto warto dodać, że tak jak państwo i naród są dla człowieka tak samo człowiek jest dla narodu i państwa. Iza też w swoim domu ma obowiązki współdzielcze, lepiej już gorzej określone i lub lepiej albo gorzej wykonywane, ale NIEWĄTPLIWIE ONE ISTNIEJĄ I SĄ REALIZOWANE, niezależnie od tego z jaką motywacją są wykonywane. Jednak ideałem jest gdy wszelkie czynności są realizowania OMNIA DEI GLORIAM, a więc na większą chwałę Pana Boga. Służąc bowiem BLIŹNIM to również SŁUŻYMY PANU BOGU. Dlatego też w Polsce obowiązywała zasada wolności, do której wyzwolił nas Chrystus, który uczył bliźnich traktować jak Przyjaciół Pana Boga a gości ODWIEDZAJĄCYCH DOM niczym samego Boga - GOŚĆ W DOM BÓG W DOM.

    „Idźcie precz ode mnie przeklęci, w ogień wieczny, albowiem łaknąłem, a nie nakarmiliście mię", itd. (Mt 25,41-46).
    «Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie».
    «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili». I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25,31-46).

    KOLONIALIZM I WYZYSK NIE JEST WYMYSŁEM POLSKIM, ALBOWIEM KATOLICYZM SIĘ BRZYDZI TYM CO CZYNIĄ ŻYDZI I POGANIE.

    „...Stoimy w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżywała ludzkość (...) Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i anty-Kościołem, Prawdą i anty-Prawdą, Ewangelią a jej zaprzeczeniem (...) jest to czas próby(...) w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską, z wszystkimi jej konsekwencjami; ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów” (Bł.. Jan Paweł II)
    Człowiek nigdy nie zazna szczęścia kosztem drugiego człowieka niszcząc jego wolność i depcząc jego godność. (Bł.. Jan Paweł II)


    DLATEGO PROFESOR BOJARSKI MIAŁ PRAWO MÓWIĆ O KAPITALE LUDZKIM, JAKO O PEWNYM FAKCIE FUNKCJONUJĄCYM W RODZINIE, W NARODZIE I W GOSPODARSTWIE DOMOWYM ORAZ W EKONOMII PAŃSTWA ORAZ UŻYWAJĄC TEGO ZWROTU W OGÓLE NIE POPEŁNIAŁ HEREZJI WYNIKAJĄCEJ Z IDEOLOGII KAPITALIZMU, W KTÓREJ BOGACTWO JEST DOBREM SAMYM W SOBIE I BOGACENIE SIĘ NIE JEST SKRĘPOWANE EWANGELIĄ.

    Bowiem niespornym jest, że wprawdzie, jak to CELNIE ujął bł. Jan Paweł II "PRACA JEST DLA CZŁOWIEKA A NIE CZŁOWIEK DLA PRACY", to także pamiętajmy i o tym, że Apostoł Narodów św. Paweł powiedział, że KTO NIE PRACUJE NIECH NIE JE!!! A to jest właśnie moralność współdzielcza, która nakazuje czynić sobie ziemię poddaną i przez pracę służyć BOGU i BLIŹNIM!!! Oczywiście owoce PRACY STANOWIĄ ÓW KAPITAŁ, A TEN KAPITAŁ POWSTAJE PRZY UDZIALE I ZA SPRAWĄ "KAPITAŁU LUDZKIEGO". Ludzie więc za sprawą swojej kultury i swoich umiejętności praktycznych w ujęciu księgowym i finansowym stanowią - w żargonie branżowym - pewną "wartość kapitałową", w przedsiębiorstwie i w państwie katolickim najważniejszą, ale to jest tylko pojęcie opisowe - nie zmieniające antropologii chrześcijańskiej, potrzebne tylko w projektowaniu przedsięwzięć i zarządzaniu oraz w bilansowaniu efektów realizowanej pracy przez społeczność. Jednak te pojęcia, jakie stosowali prelegenci Lobby - "określenia branżowe", nie zmieniają treści, która by zmieniała ISTOTĘ CZŁOWIEKA I JEGO EGZYSTENCJALNY SENS ... Bojarski mówił dokładnie o panstwie i narodzie - czyli bytach politycznych powstałych dla dobra człowieka, w których jest miejsce na roztropną troskę o dobru wspólnym w Ojczyźnie, a więc w Ojcowiźnie Narodu Polskiego, w której każdemu Polakowi jest bezpiecznie i dobrze. Wykładowcy Lobby, a także Kieżun - podkreślali, że w domu Polaków, a więc w Polsce, właścicielami aktywów ojczystych powinni być przede wszystkim Polacy, a także Polacy powinni pracować dla swojego dobra i realizować takie dzieła, które służą polskim, narodowym interesom, bo tylko dzięki wspólnej organizacji Polaków - uwzględniającej dobro każdego członka wspólnoty, to każdemu Polakowi będzie po prostu dobrze.
    Kiedy Szanowna Izo mówisz o swojej rodzinie i o rodzinnych kapitałach, to bezcennymi są ludzie, którzy są członkami Twojej rodziny, a więc ich wiara, kultura, wykształcenie, sprawności, etc. - a w następnej kolejności będę inne wymieniane dobra, a więc kapitały rzeczowe pod postaciami np. mieszkań, ogrodów, fabryk, sklepów, bibliotek, pamiątek, i wszystkich innych przedmiotów, które każdemu człowiekowi i także całej rodzinie są do życia niezbędne.
    TAK I TO JEST FAKT NIESPORNY, ŻE W UJĘCIU EKONOMICZNYM TO NAJWIĘKSZYM KAPITAŁEM JEST ISTNIENIE TWOJEJ RODZINY, A W NASTĘPNEJ KOLEJNOŚCI WSZELKI MAJĄTEK DUCHOWY I MATERIALNY, A WIĘC Z RACJI TEJ, ŻE DYSPONUJESZ TYM KAPITAŁEM, WRAZ Z TWOJĄ RODZINĄ, TO TEŻ JESTEŚ (jesteście) KAPITALISTĄ (kapitalistami)!!!
    Pytanie jednak jest takie czy każdy kapitalista jest kapitalistyczny ?
    Wszak nawet był kapitał komunistyczny i socjalistyczny, a także nazistowski i faszystowski oraz jest lichwoliberalistyczny. I niewątpliwie jest kapitał Chrześcijański!!!! CZYM WIĘC ONE SIĘ RÓŻNIĄ MIĘDZY SOBĄ? Otóż różnią się powstawianiem, albowiem kapitały komunistyczne, socjalistyczne, nazistowskie, faszystowskie, lichwoliberalistyczne, kolonialne, etc. - ZOSTAŁY ZGROMADZONE Z RABUNKÓW DÓBR, KTÓRE NALEŻĄ DO WSZYSTKICH LUDZI!!! Następnie różnią się PRZEZNACZENIEM, albowiem kapitał Chrześcijański służy do REALIZOWANIA KRÓLESTWA BOŻEGO, a kapitały zgromadzone przez sitwy ideologiczne służą do realizacji UTOPII w ramach Civitas Diaboli.


    CZY NA PEWNO RELACYJNOŚĆ JEST DRUGORZĘDNA?
    Dokładnie W POWYŻSZYCH MATERIAŁACH, jakie wyżej zamieściłem - jest o tym mowa, że człowiek jest bytem substancjalnym i CAŁOŚCIWYM, ale to nie oznacza, przez tą kompletność człowiek jest silniejszy od społeczeństwa i od państwa oraz relacyjna bytowość człowieka jest w ogóle "drugorzędna", jak to dziwacznie ujęłaś.

    GDYBY CZŁOWIEK BYŁ SILNIEJSZY OD SPOŁECZEŃSTWA ORAZ PAŃSTWA TO NIE POTRZEBOWAŁ BY ŻADNEJ POMOCY OD BLIŹNICH I NIE POTRZEBOWAŁBY POTEM WCHODZIĆ Z INNYMI LUDŹMI W KOOPERACJE DLA ZREALIZOWANIA RÓŻNYCH POŻYTECZNYCH DZIEŁ.

    Żaden człowiek, nawet regluza, a więc zamurowany mnich odizolowany od świata, który kontempluje Boga - nie jest pozbawiony wszystkich relacji ze światem i z ludźmi. Zwykle temu mnichowi inni mnisi przynoszą pożywienie, książki, albo też wspólnie odprawiają Msze św. Poza tym regluza modli się o uświęcenie Kościoła, świata, rodzaju ludzkiego, etc. Można powiedzieć, że taki eremita pracuje nad UŚWIĘCENIEM WSZELKICH RELACJI!!!

    ŻADEN CZŁOWIEK NAWET NAJŚWIĘTSZY SAM SIEBIE NIE SPOWIADA, ALE POTRZEBUJE W TYM CELU KAPŁANA KTÓREMU WYZNA GRZECHY, BO BÓG OD MOMENTU STWORZENIA ADAMA UZNAŁ, ŻE ADAM NIE POWINIEN BYĆ SAM A OD CHWILI PRZYJŚCIA JEZUSA NA ŚWIAT PEWNYM JEST, ŻE CAŁY RODZAJ LUDZKI POTRZEBUJE KOŚCIOŁA CHRYSTUSA ABY GO UŚWIĘCIŁ I TYM SAMYM UKSZTAŁTOWAŁ ŚWIĘTE RELACJE CZŁOWIEKA Z BOGIEM I Z INNYMI LUDŹMI.

    Zatem każdy człowiek od swojego poczęcia żyje w relacjach z matką, a od chwili narodzin, bo już przy porodzie korzysta z relacji kompetentnych osób, jak położne i lekarze, którzy mu pomagają przyjść na ten świat - jest uczony tego, jak wykorzystywać dobre relacje i jak unikać relacji złych. Człowiek ma naturę kruchą dlatego potrzebuje całe swoje życie wzrastać w relacjach z Bogiem i bliźnimi, A WIĘC - mówiąc za św. Augustynem - każdy katolik musi wszczepiać się w Państwo Boże i pomnażać dobro jakim jest Civitas Dei.

    Stąd ów, jak to nazwałaś "silniejszy" - od społeczeństwa, państwa i być może w twoim rozumowaniu nawet od Kościoła - człowiek nie przyszedł by na ten świat bez relacji innych ludzi oraz nie poznał by Boga bez społeczności świętych ewangelizatorów ze Świętego Kościoła KATOLICKIEGO, ba nawet sam by się nie ochrzcił, a co dopiero nauczył się pisać i czytać a także wszystkich sprawności niezbędnych mu do życia w Kościele i w świecie.

    Człowiek całe życie więc poświęca na uczeniu się mądrości i na uświęcanie swoich relacji z Bogiem i bliźnimi. UCZYĆ SIĘ WIĘC KAŻDY CZŁOWIEK MUSI TAKŻE REGUŁ I ZASAD, KTÓRE KSZTAŁTUJĄ MIĘDZYLUDZKIE RELACJE ZWŁASZCZA TYCH JAKIE ZOSTAŁY OBJAWIONE PRZEZ PANA BOGA!!!

    Wbrew Twoim wnioskom, jakie napisałaś, które notabene nie wynikają z wykładu x. prof. T. Guza, to CZŁOWIEK JEST RÓWNIEŻ BYTEM RELACYJNYM, albowiem Bóg stworzył człowieka jako ISTOTĘ SPOŁECZNĄ, aby żył w przyjaźni i we współpracy z innymi ludźmi i budował Królestwo Boże . STĄD PRZYKAZANIE - Pana Jezusa - MIŁUJ BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO!

    Jednak państwo, aby należycie spełniało swoje funkcje i zadania musi w pierwszej kolejności MIŁOWAĆ BOGA i dlatego ponad państwem, narodem i człowiekiem jest organizacja supremacji sił duchowych nad fizycznymi - czyli Kościół katolicki, który tylko zna prawdziwego Boga i Go czci oraz Go sławi, a także z Bogiem jedna i uczy Miłości do Boga i Bliźniego, a także przez głoszenie Ewangelii i szafowanie sakramentami przybliża nam Królestwo Boże.

    Zatem można powiedzieć, że państwo chrześcijańskie, poddane autorytetowi Kościoła katolickiego czyni ideał Civitas Dei możliwym do zrealizowania.


    WOLNOŚĆ TO ORIENTACJA NA CZYNIENIE DOBRA, A NIE STAN SAMOZADOWOLENIA Z POSIADANEJ "WOLNOŚCI", KTÓRA NIESKRĘPOWANA CZYNI CZŁOWIEKA ISTOTĘ SWAWOLNĄ I NIERZADKO ZNIEWOLONĄ PRZEZ BŁĘDY I GRZECHY.

    Człowiek jest bytem relacyjnym, bo musi właściwie ukształtować swoje relacje z Bogiem i bliźnimi.

    RELACJE TRZEBA UŚWIĘCAĆ, ALBOWIEM KAŻDY CZŁOWIEK MA OBOWIĄZKI WZGLĘDEM BLIŹNICH I WSZYSTKO MUSI CZYNIĆ NA WIĘKSZĄ CHWAŁĘ BOGA!

    Do tego potrzebna jest MIŁOŚĆ, jako akt woli zorientowany na CZYNIENIA DOBRA!!!

    Amen

    ZASADĄ PRAWA JEST "KAŻDEMU NALEŻY SIĘ SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOŚĆ A NIKOMU KRZYWDA" św. Augustyn.

    Zasady prawa nie mogą być sprzeczne z normami prawa.

    KATOLIKÓW PRAWA ŻYDÓW I POGAN NIE OBOWIĄZUJĄ!!!

    MYŚL SPOŁECZNA SPRZECZNA Z FILOZOFIĄ CHRZEŚCIJAŃSKĄ JEST HEREZJĄ!!!

    18 Niechaj się nikt nie łudzi! Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. 19 Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. ( 1 List do Koryntian rozdz. 3 wers 18-19)


    „Szczęśliwość narodów od praw sprawiedliwych, praw skutek od ich wykonania zależy”
    Konstytucja 3 Maja, 1791
    „Prawnik musi się tedy zdecydować, do jakiej należy cywilizacji. Każda cywilizacja stanowi osobny świat moralny a prawodawstwo musi należeć do któregoś z nich i nie może być amoralnym”. Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej


    CO TO JEST PRAWO ?

    Jak podać definicję prawa, skoro wyraz ten posiada tyle znaczeń!
    Można mieć prawo do czegoś, czego prawo wręcz odmawia; tj., może się coś należeć według wszelkiej słuszności, ale i przeciwi się temu prawo pisane, obowiązujące lex lata; a zatem prawo może być w sprzeczności ze słusznością, z etyką, czyli po prostu może być bezprawiem. Bywają nawet takie czasy, iż bezprawie staje się regułą, a zawsze jest odziane w szatę prawa. ( Polska pod rządami PiS i „ministra” Ziobro AD 2005/7 - przy. Info 2)Słownik prawniczy mieści w sobie prawość, prawność, prawniczość, bezprawność i bezprawie. Ponieważ zaś jurisprudentia wymaga nieprzerwalności prawa, więc prawnik ustawi w szereg wszelkie prawo i prawem staje się choćby zniesienie wszelkiego prawa. Definicja musi objąć to wszystko, cały ten taniec prawa wraz z maskaradą, wszystkie dodatnie i ujemne strony prawniczości i prawnictwa, musi pomieścić w sobie tak prawo kroczące w parze z prawością, jako też pogrążone w nieprawości, bo ono także jest prawem. W określeniu muszą się zmieścić tak oderwane strony prawa, jako też paragrafiarstwo. Niejeden prawnik powie zresztą, że właściwie to dopiero jest prawem, co jest zakute w paragrafy. Wobec tego definicja nie może wypaść górnie.

    Prawo jest to system nakazów i zakazów, ustalający stosunki ludzkie. Gdzie są prawa, tam zachodzi przewidywanie, toteż trwałość jest nieodzownym przymiotem prawa. Inaczej nie zdołano by ustalić stosunków ludzkich, a bez stałości warunków bytu nie da się bytu urządzić. Prawo jest tedy ciągłe i obowiązuje stale bez jakichkolwiek przestanków, bez pauz. Prawo bywa z reguły wydawane na czas nieograniczony, z domniemaniem, że na zawsze. Gdyby nie to stosunki ludzkie byłyby wciąż zależne od przypadku i byłyby tylko przygodnymi, a nie ustalonymi.

    Bez domniemania, że prawo jest czymś stałym, ogarniającym całą przyszłość, nie byłyby się mogły wytworzyć żadne zrzeszenia ludzkie. Toteż wyjątkowo tylko wydaje się prawa na czas ograniczony, z oznaczonym terminem, a stanowi to właściwość przepisów tylko drugorzędnych.

    Prawo nie obejdzie się bez sankcji prawnych. Jest to przymus przeciwko nieposłusznym.

    Nakazy i zakazy mają genezę dwojaką. Mogą pochodzić z dobrowolnego porozumienia interesowanych celem obrony ich interesów, lecz bywają tekże narzucone interesowanym przez jakiś czynnik zewnętrzny, dysponującym przymusem.

    Nazwijmy te dwa rodzaje: prawem wyłonionym i narzuconym. Prawo narzucone okazuje zaś (wnosząc z doświadczenia) trojakie odmiany: może powstawać z życzliwości dla interesowanych: może być zgoła obojętne dla ich interesów, tkniętych przygodnie z przyczyn dalekich od wglądu w te interesy; nadto może być wprost nieprzyjaznym dla interesowanych i układanym umyślnie, by szkodzić ich interesom.

    Niektórzy poprzestają na stwierdzeniu, jako prawo jest przejawem siły. Prawo nie obejdzie się bez sankcji, ani sankcja bez siły, łatwo więc o pokusę do wnioskowania opacznego. Wszelkie prawo byłoby tedy właściwie prawem silniejszego, a gdy przyjdzie jeszcze silniejszy, powstanie automatycznie nowe prawo według jego woli.

    Bywa tak, lecz co to jest za prawo, i czy można przyjąć naukowo, że stanowi to istotną praw cechę? Z faktu, że siła może dyktować prawo, nie wynika wcale, żeby prawem miało być tylko to, co jest przejawem siły. Wśród rozmaitych rodzajów prawa jest i taki, ale to chorobliwy nowotwór. Nie można uznać prawa za igraszkę sił fizycznych, ażeby zniknęła wszelka powaga, żeby została tylko pięść. Kto bowiem uznaje, że prawo jest wynikiem siły, ten w konsekwencji uznaje prawo pięści. Nie można uważać za prawo do nadużycia prawa.
    Toteż musi się odróżniać „mala in se” od „mala, quia prohibita”. Znaczy to, że mogą być rzeczy i sprawy, które są prohibita, lecz wcale nie mala. Zakazanym może być samo nawet Dobro. Działanie zaś terroru ocenił już św. Augustyn w te słowa: „Qui ex timiore facit praceceptum, aliter quam debeat facit et ideo iam non facit”.

    Prawo może być tedy dobroczynne i złośliwe, pożyteczne, szkodliwe nieświadomie, lecz świadomie może być złem umyślnym. Jak w tym wszystkim doszukać się czegoś wspólnego?

    Jakimkolwiek jest prawo, zawsze nakłada odpowiedzialność. Wobec prawa nieprzyjaznego interesowanym, ci interesowani są odpowiedzialni za to, żeby postępować zgodnie z prawem tj., szkodliwie przeciwko sobie. Zło prawem usankcjonowane zakazuje czynić dobrze i pociąga do odpowiedzialności za postępowanie zgodnie ze słusznością. ( Przypadek z czasów PiS gdy piekarza ukarano za to że rozdawał nadmiar niesprzedanego chleba! - przypomina Info2 )

    Poczucie odpowiedzialności jest zaletą najwyższej wartości moralnej, ponieważ istnienie prawa na niej się opiera, a zatem prawo byłoby największą szkołą tej cnoty, gdyby samo prawo zawsze było cnotliwe. Jeżeli bezprawie stanie się prawem, czy brać na siebie odpowiedzialność za posłuszeństwo prawu jakimkolwiek ono jest, czy też raczej bywa się odpowiedzialnym za to, że się robi dobrze wbrew prawu, naruszające prawo? Ludzie uczciwi słuchają złych praw tylko pod groźbą przymusu, i to nawet ze znacznym ograniczeniem; są wypadki, że ponosi się śmierć za nieposłuszeństwo prawu i ponosi się ją chętnie. W Polsce wypadki tego rodzaju są nawet pospolite…A zatem bywają takie komplikacje z prawem, iż jest się moralnie odpowiedzialnym w kierunku przeciwnym, żeby przeciwić się prawu.

    Miewa się prawo do burzenia prawa; co więcej, ma się obowiązek opozycji.

    Tak dalece prawo rozwinęło się w istną dziedzinę kołobłędu.

    Gdy dochodzi do tego, że jest się odpowiedzialnym za zrzucanie z siebie odpowiedzialności, natenczas kurczy się dziedzina poczucia odpowiedzialności. Jeżeli stosunki tego rodzaju trwają dłużej, a obejmują znaczne dziedziny życia, natenczas musi po pewnym czasie nastąpić z tego skutek taki, iż poczucie odpowiedzialności będzie coraz bardziej słabnąć i będzie się raptownie zmniejszać ilość osób, rozumiejących wartości i godność tej zalety, która staje się cnotą publiczną, gdy jest praktykowana dobrowolnie.
    Dobrowolność prawa narzuconego?
    Odpowiedzialność narzucona?

    Poczucie odpowiedzialności szerzy się i doskonali tylko przy prawie wyłonionym, przy narzuconym ginie.

    Prawo prawu nierówne; może przyczyniać się do pomnażania cnót lub hodować zbrodnię, przewrotności, zakłamanie. Skoro prawo może mieć skutki dodatnie lub ujemne, należy stwierdzić, że istnieje prawo dwojakie: dodatnie i ujemne.

    Ujemnym jest wszelkie prawo, narzucające odpowiedzialność na korzyść zła.

    Dobro i zło nie są pojęciami prawnymi, lecz etycznymi. Prawo staje się nieuchwytnym w swym kołowaniu; chcąc je osadzić, musimy uciec się do środków pomocniczych spoza prawa. Nie wybrniemy z zawikłań, powodowanych prawem nieprawości, nie zdołamy zbudować teorii prawa, jeżeli nie wciągniemy etyki w całe zagadnienie.

    Prawo musi być rozważane i osądzane ze stanowiska moralności, albowiem winno być służką etyki.

    Możliwość używania prawa ku bezprawiu stanowi dowód wolnej woli ludzkiej.

    Człowiek może wszystkiego używać na dobre

    Czy Polska nie może być katolicka?
  • @Eugeniusz Sendecki 09:44:43
    Czy instalowanie kamerek należy do cywilizacji łacińskiej?
    Czy papieże, ludzie najbardziej na świecie świadomi że zło zakradło się do Watykanu instalują w Watykanie kamerki?
    JPII informowany o tym, że wokół niego kręcą się agenci powiedział- wolę starych i znanych niż nowych. Wiedział więc bez kamerek, bo ma rozeznanie duchów. Czy Jezus podglądał Judasza? Czy go wyrzucił, choć wiedział że go zdradzi?
    Używasz metod wroga, czyli marksistowskich i jeszcze zarzucasz mi odejście od cywilizacji łacińskiej i ''okrągłe słówka'', a twoje pretensje, że prof. Guz nie bierze kamerki lub nie robi salto mortale są śmieszne.

    Jesteś niepoważny. Zmień towarzystwo, bo nie widzisz jak głupiejesz wśród idiotów jakimi się otaczasz dla próżności.
  • @Janusz Górzyński 17:38:09
    Człowiek może być relacyjny, bo NAJPIERW jest bytem substancjalnym, czyli całościowym i unikalnym, stąd silnym w sobie i podległym tylko Bogu, bez niechcianych pośredników. I na to zamachuje się państwo, na nasze prawo do realizowania się intelektualnego, ekonomicznego, gospodarczego i twórczego w warunkach jak najpełniejszej wolności od danin, haraczy, ideologii, setek zbytecznych ciężarów nakładanych rzekomo dla dobra panstwa.

    //A czy ja lub ktoś z zacytowanych przeze mnie wyżej autorów tekstów, prelegentów, rozmówców, etc. - kierował się fałszywą statolatrią i traktował o państwo jako boga, albo traktował państwo jako byt - egoistyczny, działający sam dla siebie - BEZ OGLĄDANIA SIĘ NA PRAWA BOGA I PRAWA CZŁOWIEKA - oraz wartość najwyższą?//

    TAK!

    http://www.youtube.com/watch?v=4H5qPbMsVPI
    Cytuję.-'' Dla nas punktem najważniejszym jest polska racja stanu, autorytetem Eugeniusz Kwiatkowski.
    Raport jest dwuczęściowy, pierwsza część to diagnoza tego co się stało w okresie transformacji, druga to program pozytywny, wizja nowoczesnej reindustrializacji, czyli uprzemysłowienia Polski......( tu następuje gloryfikacja PRLu) i dalej wszystko racja, ale z perspektywy dobra państwa socjalistycznego, które zostało okradzione i teraz trzeba go odbudować według tych ekspertów, ale nie mówi się, że to była własność narodu; ogółu jednostek prywatnych i to one winny być beneficjentem reprywatyzacji, nie państwo socjalistyczne.

    Eugeniusz Kwiatkowski był świetnym organizatorem, ale niestety już wtedy wszystko budowano dla państwa. Państwo zaczęło przejmować wszystkie obszary gospodarki, a po wojnie ten proces trwał nadal, aż do całkowitej omnipotencji panstwa nad człowiekiem, bo jak mówi Guz, system raz nakręcony nie ustanie, aż zawłaszczy całość.

    I dlatego to Dmowski miał rację, nie Piłsudski z Kwiatkowskim którzy zbudowali podwaliny pod socjalizm, czyli komunizm marksistowski.

    Masz na ustach Dmowskiego, a słuchasz tych komunistów jak Boga i jeszcze linkujesz to g...
  • @Janusz Górzyński 17:38:09
    Takie tam padają pojęcia "świat wchodzi w III rewolucję przemysłową i my musimy się w te procesy wpisać'', albo ''zarządzanie zasobami ludzkimi''.
    Kto tego nie słyszy, niech sobie uszy przetka.

    Mnie tam tani patriotyzm nie zwiedzie. Stalin też zalecał patriotyzm bez Boga, a miemiecki socjalizm gloryfikował miłość do narodu, tyle, że niemieckiego.

    Jak nie staniemy się czuli na słowa, będziemy zawsze wpadać z deszczu pod rynnę.
  • @circonstance 19:27:56
    "oni tam użyli pojęcia ''zarządzanie kapitałem ludzkim'' ( między innymi neomarksizmami)"

    bo to jest język dzisiejszej nauki. oni to non-stop czytają w swojej fachowej literaturze i takie mają teraz zboczenie zawodowe ;)
  • @circonstance 19:54:46 Trudno wyjść z szoku :(
    //Człowiek może być relacyjny, bo NAJPIERW jest bytem substancjalnym, czyli całościowym i unikalnym, stąd silnym w sobie i podległym tylko Bogu, bez niechcianych pośredników. I na to zamachuje się państwo, na nasze prawo do realizowania się intelektualnego, ekonomicznego, gospodarczego i twórczego w warunkach jak najpełniejszej wolności od danin, haraczy, ideologii, setek zbytecznych ciężarów nakładanych rzekomo dla dobra panstwa.///

    Wyobrażasz sobie 40 milionów "substancjalnych" niezorganizowanych atomów działających każdy po swojemu bez żadnych relacji, bo i po co ? Wszak człowiek - według Ciebie - jest "silnym w sobie i podległym tylko Bogu", ale w takim razie po co Kościół, a także samorządy, wspólnoty, przedsiębiorstwa, itp. struktury skoro człowiek jest samowystarczalny i wszelka kultura relacji zbędna?

    PO CO MARSZE NIEPODLEGŁOŚCI RUCHU NARODOWEGO SKORO DO ZAMANIFESTOWANIA POTĘGI WYSTARCZA SPACEREK "silniejszego" od NARODU i PAŃSTWA "bytu substacjalnego" ? Jakoś więc Twoje teorie wynikające z błędnego pojmowania nauk x. prof. T. Guza nie wytrzymują konfrontacji z realną rzeczywistością.

    Nawet dla zachowania "podległości Bogu" - typie "substancjalny" - Jezus ustanowił Kościół, Urząd Nauczycielski, Apostołów, Księcia Apostołów w osobie św. Piotra-Kefasa, a także zostali ustanowieni szafarze sakramentów, kaznodzieje, katecheci i powstały dzieła miłosierdzia, szpitale, przytułki, jadłodajnie, sierocińce, a także z czasem - bo taka się pojawiła potrzeba służby bliźniemu - ustanowiono metropolie, diecezje, dekanaty, parafie, etc, oraz różne instytuty i zgromadzenia zakonne. Nadto Kościół zakładał szkółki niedzielne, domy rekolekcyjne, szkoły katolickie, uniwersytety etc. Ks. Piotr Skarga nauczał polityków jak bronić człowieka, naród i państwo katolickie, ale także tworzył banki dla ubogich. Także Kościół dopomagał ofiarom lichwy i tworzył potrzebne danej społeczności instytucje bankowe. Warto jeszcze dodać, że Kościół również założył zakony rycerskie, które broniły ludność chrześcijańską przed zbójcami i poganami. W Polsce taki ks. Trąba był autorem zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem, a ks. Mikołaj Kopernik uprawiał naukę w służbie społeczeństwa i państwa polskiego. Odkrył prawo, że zły pieniądz wypiera dobry pieniądz i zreformował politykę pieniężną w Polsce. Tenże Kopernik także zorganizował system obrony grodów i bezpieczeństwa sanitarnego w czasie oblężenia.
    Czytając Twoje wpisy, rzekomo inspirowane wykładami ks. Guza, to można by sądzić, że w ogóle Polska historia to jakieś dzieło komunistów, marksistów, kapitalistów, etc. - bo nie wiadomo dlaczego ludność się zorganizowała w zrzeszenie narodowe i budowała państwo?
    Doprawdy szokujące, że przez tyle wieków ludzie nie wiedzieli, że są "bytami substancjalnymi" - silniejszymi od panstwa i narodu ?
    Ale jak musieli być głupi ci papieże, którzy dawali impuls do tworzenia państw katolickich. Polska zaistniała w Europie politycznie, jako legalny podmiot prawa międzynarodowego na podstawie papieskiego DAGOME IUDEX.

    W OGÓLE KOŚCIÓŁ KATOLICKI PRZEZ DŁUGIE WIEKI, ZWŁASZCZA OD CHWILI UZYSKANIA TZW. DAROWIZNY PEPINOWEJ STAŁ SIĘ PAŃSTWEM KOŚCIELNYM, W KTÓRYM RZĄDY SPRAWOWAŁ KRÓL-PAPIEŻ ZE SWOIMI KARDYNAŁAMI-MINISTRAMI ORAZ ŚWIECKIMI URZĘDNIKAMI.

    Wiesz, że papież nawet miał armię, która prowadziła realne wojny i gwardia szwajcarska w Watykanie nie jest tutaj żadną fanaberią turystyczną, lecz spuścizną dziejową po tym okresie, gdzie działała potężna monarchia katolicka pod kierownictwem papieża????

    POZWOLĘ SOBIE NAPISAĆ DO KS. PROF. T. GUZA Z ZAPYTANIEM CZY JEST ON WROGIEM NOWOCZESNEGO, UPRZEMYSŁOWIONEGO, KATOLICKO-NARODOWEGO PAŃSTWA POLSKIEGO?

    A także zapytam czy jego wykłady mogą prowadzić do wniosków, że państwo chrześcijańskie jest wrogie wobec jednostki ?

    Poślę mu tez wykład Lobby Przemysłowego z zapytaniem czy uważa, że środowisko te jest wrogiem człowieka i realizuje totalitarne pomysły ?
  • @Janusz Górzyński 08:00:56
    "Wyobrażasz sobie 40 milionów "substancjalnych" niezorganizowanych atomów działających każdy po swojemu bez żadnych relacji, bo i po co ? Wszak człowiek - według Ciebie - jest "silnym w sobie i podległym tylko Bogu", ale w takim razie po co Kościół, a także samorządy, wspólnoty, przedsiębiorstwa, itp. struktury skoro człowiek jest samowystarczalny i wszelka kultura relacji zbędna?"

    wtrącę się, bo nie mogę zdzierżyć tej SKRAJNEJ BEZMYŚLNOŚCI. gdzie jest powiedziane, że jedno przeczy drugiemu? że w życiu człowieka nie ma wymiaru wspólnotowego? Circ, za x. Guzem i każdym przytomnym na umyśle człowiekiem zauważyła, że żeby była wspólnota to najpierw musi być jednostka, bo wspólnota jest wtórna wobec człowieka, który najpierw istnieje, a potem wchodzi w relacje. To jest dokładnie na odwrót, niż twierdzą marksiści, freudyści i genderowcy (m.in.), dla których podmiotem i substancją jest społeczeństwo, jako ewolut materii, a człowiek, jako jednostka, jest zredukowany do relacji wewnątrz tej substancji - jest jak palec u dłoni, stanowi element większej całości i dlatego "jednostka niczym, jednostka zerem". dopóki nie zostanie przywrócona normalność na tym polu, dopóki punktem wyjścia do wszelkich rozważań o wspólnocie nie będzie jednostka, rozumiana jako podmiot i osoba, dopóty będziemy się kręcić w ideologicznym kołobłędzie, takim, jak tu niestety prezentujesz - bo jak można dojść do wniosku, że personalizm neguje wspólnotę???
  • @insane 17:59:56
    Patrzysz na cały kontekst dyskusji czy tylko na jakiś fragment.
    Nie pisz mi andronów, które może stanowią przełom w myśleniu marksistów?
    Mi nie musisz tłumaczyć tego, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, który ma swoje prawa ale ma również obowiązki zadane mu przez Pana Boga.

    PO CO JAN PAWEŁ II NAUCZAŁ, ŻE PRZYSZŁOŚĆ WIEDZIE PRZEZ RODZINĘ ?

    Bo w swojej katechezie bł. JP2 wykazywał, że człowiek, jak już zauważył nawet Bóg - "nie powinien być sam", aby się najpełniej realizować.
    Naród jest organizmem składającym się z rodziny rodzin i o tym wyżej już napisałem, ale Iza cały czas sugeruje, że organiczne Civitas Dei to jest to samo co mechanistyczne struktury wykreowane przez ideologiczne Civitas Diaboli.

    W zasadzie w Izy wypowiedziach pobrzmiewa hermeneutyka lewacka gdyż gdy myśli o państwie to mówi o ZSRR, a gdy myśli o władzy to mówi Lenin.

    Dla mnie jest różnica pomiędzy narodem chrześcijańskim a ludem diabelskim a także jest kolosalna różnica pomiędzy państwem katolickim a państwem kolonialnym i ideologicznym.
    Po to też zamieściłem link do encykliki papieża Leona XIII o państwie chrześcijańskim aby wskazać na alternatywę dla państwa masońskiego.

    Najzabawniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że św. Paweł z Tarsu wiele miejsca swojego nauczania poświęcił kwestiom władzy i uległości wobec niej, a także wypełniania obowiązków wspólnotowych, lecz właśnie Iza totalnie odrzuca tę naukę i każde zarządzanie wspólnotami ludzkimi traktuje po prostu jako wyraz naruszania praw jednostki do pełnej realizacji.
    Iza również totalnie odrzuca koncepcję realizacji wolności we wspólnocie, albowiem ma osobiste rozumowanie zawodowej i społecznej aktywności - poprzez tworzenie dzieł artystycznych realizowanych w odosobnieniu.
    Jednak nie tylko społeczeństwu są potrzebni malarze, rzeźbiarze, etc. - ale również piekarze czy wojskowi, a wówczas zadania społeczne są wykonywane wspólnie i z podziałem na zadania oraz pod konkretnym kierownictwem.
    Jeśli więc mówimy o piekarnictwie, to za nim kryje się cała sieć kooperacyjna, która tworzy maszyny, formy, mąki, przyprawy, etc. - to wszystko wymaga organizacji i kapitałów, w tym również "kapitałów ludzkich", a więc osób wyposażonych w różną wiedzę i w sprawności.
    MAJĄTKIEM RZECZOWYM SIĘ ZARZĄDZA - A WIĘC AKTYWAMI PŁYNNYMI I STAŁYMI, KTÓRE NASTĘPNIE SIĘ RACJONALNIE WYKORZYSTUJE ALBO PODDAJE OBRÓBCE I DYSTRYBUUJE ORAZ WYMIENIA SIĘ NA INNE DOBRA OKREŚLONE NAJCZĘŚCIEJ W ŚRODKACH PŁATNICZYCH.

    To tych wszystkich zadań w dziedzinie organizacji i realizowania produkcji i handlu potrzeba ludzki, którym przewodzą kierownicy posiadający umiejętności menedżerskie.

    Niewątpliwie majątek rzeczowy służący gospodarce jest kapitałem, ale ludzie zdolni do wykonywania swoich zadań i obowiązków zawodowych są w tym procesie realizacyjnym "kapitałem ludzkim".

    Czepiać się można wszystkiego, bo przecież jak ktoś ma urazy wyhodowane na jakiś negatywnych doświadczeniach, to będzie mówił, że żołnierz to jest zawodowy i płatny morderca, a więc państwo nie powinno tworzyć struktur "płatnych morderców" bo z tego powodu staje się strukturą zła. Jednak czy to na pewno jest prawda i czy państwa i narody nie potrzebują armii zabezpieczających interesów wspólnoty w przedmiocie bezpieczeństwa wszystkich obywateli i zgromadzonego przez nich majątku?

    Zresztą czy artysta malarz może wykonać swoje dzieło bez pomocy ze strony producentów papieru, płócien, farb, pokostów, sztalug, etc.?
    Czy artysta malarz zawsze sam od podstaw buduje swoje pracownie czy jednak korzysta z pomocy producentów materiałów budowlanych, murarzy, nadzoru budowlanego, transportowców, etc. ???

    WEDŁUG MNIE CZŁOWIEK JEST BYTEM SUBSTANCJALNYM, ALE ABY SIĘ ROZMNAŻAŁ POTRZEBUJE STRUKTUR MIŁOŚCI W FORMIE MAŁŻEŃSTWA OSÓB PRZECIWNEJ PŁCI, KTÓRE PO ZAWARCIU ZWIĄZKU Z KOŚCIELE STAJĄ SIĘ JESZCZE PEŁNIEJSZYM I OWOCUJĄCYM JEDNYM CIAŁEM - JAK NAUCZA TEOLOGIA KATOLICKA.

    Rodzina jest organizacją społeczną o złożonych zadaniach i posiadającą kapitały i na ogół je pomnaża, także "kapitały ludzkie". Przeto, że skarbem rodziny są dzieci, to nie znaczy, że rodzina tkwi w herezji "kapitalizmu". Nadrzędnym celem rodziny chrześcijańskiej jest zrodzenie potomstwa i "wychowanie obywateli dla nieba" (Leon XIII, Pius XI)
    W rodzinie rolę kierownictwa spełniają rodzice, a władza do realizowania zadań wychowawczych i wspóldzielczych została im nadana przez samego Pana Boga. Rodzina jako struktura społeczna została zaprezentowana i uświęcona przez Świętą Rodzinę, a więc wspólnotę osób żyjących w społeczeństwie i wykonującej codzienne obowiązki współdzielcze.

    OSOBNYM PYTANIEM JEST CZY FAKTYCZNIE CZŁOWIEK MUSI SIĘ REALIZOWAĆ W DOWOLNYCH DZIEDZINACH WEDLE WŁASNYCH UPODOBAŃ I FANTAZJI?

    Kościół ceni bardziej skromne życie i samoograniczanie się w konsumpcji dób materialnych i również duchowych - a także sprzeciwia się pracoholizmowi i szafowaniu swoimi siłami dla realizowania celów światowych.

    CIĄGLE WIĘC NIE ROZUMIEM WROGOŚCI IZY WOBEC POSIADANYCH KAPITAŁÓW, WOBEC NARODU I WOBEC PAŃSTWA ???

    Chyba, że wytłumaczymy to wyłącznie na niwie myślenia żydowskiego i destrukcyjnego, opartego o postulat realizacji masońskich celów, które mieszczą się w poniższym programie.

    GLOBALNE PLANY MASOŃSKIEJ BESTII

    Kłamstwo unicestwia życie duchowe; morderstwo życie cielesne... Nieustannie unicestwiać: oto taktyka sił szatańskich" (A. Mager OSB).
    „Planem masonerii jest zniszczyć Kościół zepsuciem obyczajów" św. Maksymilian M. Kolbe

    Plan Bestii prowadzący ku jednemu Rządowi Światowemu
    Oto CELE MASONERII, czyli składniki "piekielnej mikstury" trującej do dziś znękaną ludzkość, a sformułowanej przez Weishaupta, potem Marksa oraz współczesnych im Iluminatów:
    - zniszczenie monarchii i wszelkich uporządkowanych form rządów narodowych;
    - zniesienie własności prywatnej i dziedziczenia tej własności;
    - zniszczenie wszelkiej religii, a chrześcijańskiej w pierwszej kolejności;
    - zniszczenie patriotyzmu, ducha narodowego;
    - zniszczenie rodziny, życia rodzinnego;
    - zniesienie instytucji małżeństwa;
    - ustanowienie grupowego, poza rodzinnego wychowania dzieci.

    Ten plan Iluminatów przetrwał do czasów dzisiejszych w niezmienionej postaci.
    Jest planem New Age.
    Jest planem globalnej Bestii

    Uprawnienie sprzeczne z etyką jest bezprawiem. PAŃSTWO I PRAWO W CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ prof. Feliks Koneczny


    NWO szczegółowo przewidziane przez Dostojewskiego

    Zaczynam od nieograniczonej wolności, lecz kończę na nieograniczonym despotyzmie”. Najkrótsza droga do spełnienia wiedzie przez totalną dyktaturę: „Ludzkość musi być podzielona na dwie nierówne części. Dziesiąta część otrzymuje wolność osobistą i nieograniczoną władzę nad pozostałymi dziewięcioma dziesiątymi. Tamci zaś zatracają osobowość, stają się stadem i bezgraniczne posłuszeństwo doprowadza ich w drodze przekształceń do niewinności pierwotnej, do jakiegoś raju przedhistorycznego, w którym jednak będą musieli pracować. Środki, które proponuje autor w celu odebrania woli większości i przerobienia jej w stado za pomocą odpowiedniego kształcenia szeregu pokoleń, są bardzo interesujące i logiczne.” )
    .... „Każdy członek społeczeństwa pilnuje drugiego i ma obowiązek denuncjować go. Każdy należy do wszystkich, wszyscy do każdego. Wszyscy są niewolnikami równymi w niewolnictwie. Zaczyna się od zniżenia poziomu wykształcenia, wiedzy, talentów. Wysoki poziom wiedzy i talentu dobry jest tylko dla uzdolnionych. Nie trzeba ludzi uzdolnionych! (…). Wypędza się ich i skazuje na śmierć. Cyceronowi odcina się język, Kopernikowi wykłuwa się oczy, Szekspira się kamienuje! Oto jest szygalewszczyzna! Niewolnicy muszą być równi! Nie było nigdy ani wolności, ani równości bez despotyzmu, lecz w stadzie musi być równość. (…) Byle rodzina, byle miłość – a już rodzi się pragnienie własności. Zabijemy to pragnienie. [b]Puścimy w ruch pijaństwo, oszczerstwo, denuncjację! Rozplenimy niesłychaną rozpustę! Każdego geniusza zgasimy w kołysce.
    „Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli” (Ewangelia św. Jana 8, 32)


    DODAM NA KONIEC, ŻE MAM CZUJNE UCHO WOBEC TYCH WSZYSTKICH REFLEKSJI, KTÓRE W IMIĘ WOLNOŚCI NISZCZĄ STRUKTURY DOBRA, A DO NICH RÓWNIEŻ NALEŻĄ RODZINA, NARÓD, PAŃSTWO.

    "Natura ludzka sama z siebie nie może się rozwijać, a każdy człowiek potrzebuje kultury uzdrawiającej i uświęcającej relacje. My z natury chcemy chodzić, ale chodzić musi nas ktoś nauczyć" prof. Piotr Jaroszyński
    http://www.youtube.com/watch?v=WMtosQJDibo

    MYŚLĘ, ŻE ZA POMOCĄ SPECYFICZNEGO ŻYDOWSKIEGO MYŚLENIA MOŻNA NAWET ZNISZCZYĆ, ALBO UŻYĆ SZKOŁĘ REALIZMU CHRZEŚCIJAŃSKIEGO DO CELÓW BUNTOWNICZYCH, MASOŃSKICH I REWOLUCYJNYCH.

    Wybaczcie, ale nikt sam z siebie nie może być tak pokrętny, fagmentaryczny, nihilistyczny, zakłamany, etc. - KTOŚ ZA TAKIM MYŚLENIEM I ZA TAKĄ RETORYKĄ STAĆ MUSI!!!

    Kultura idiotów jest także dziełem cwaniaków, którzy ją społeczeństwom narzucili podstępem i za pomocą prania mózgów.

    "Masoneria chce zniszczyć Kościół korupcją obyczajów" św. Maksymilian Kolbe
  • @circonstance 19:54:46 PISARZE DO PIÓR A MALARKI DO SZTALUG ;)
    //Eugeniusz Kwiatkowski był świetnym organizatorem, ale niestety już wtedy wszystko budowano dla państwa. Państwo zaczęło przejmować wszystkie obszary gospodarki, a po wojnie ten proces trwał nadal, aż do całkowitej omnipotencji panstwa nad człowiekiem, bo jak mówi Guz, system raz nakręcony nie ustanie, aż zawłaszczy całość.

    I dlatego to Dmowski miał rację, nie Piłsudski z Kwiatkowskim którzy zbudowali podwaliny pod socjalizm, czyli komunizm marksistowski.

    Masz na ustach Dmowskiego, a słuchasz tych komunistów jak Boga i jeszcze linkujesz to g...//

    POLSKA PRZEGRAŁA WOJNĘ Z NIEMCAMI, ALBOWIEM ŹLE INWESTOWANO W ARMIĘ, A POCHÓD NIEMCÓW NA POLSKĘ W TAKIEJ SKALI BYŁ MOŻLIWY Z POWODU BRAKÓW W BRONI PRZECIWPANCERNEJ I PRZECIWLOTNICZEJ!!!

    Faktem jest, że gdyby nie sowiecki cios w plecy, to nie wiadomo, jakby się to wszystko zakończyło.

    NIESPORNYM JEST RÓWNIEŻ TO, ŻE POLSKA WOJNĘ PRZEGRAŁA A NARÓD BYŁ BEZ PARDONU MORDOWANY, ALBOWIEM ELITA POLITYCZNA BARDZIEJ MYŚLAŁA O WŁASNYCH INTERESACH NIŻ PRZEJMOWAŁA SIĘ LOSEM NARODOWEJ WSPÓLNOTY I PAŃSTWEM, KTÓRE BYŁO BY ZDOLNE W TEJ WALCE - WOJNIE CYWILIZACYJNEJ - PROWADZONEJ NA ŚMIERĆ I ŻYCIE Z AGRESYWNYMI SĄSIADAMI SIĘ - OBRONIĆ!!!

    Niestety pomimo rozwoju ruchu narodowego w II RP nie udało się w tak krótkim czasie zbudować monolitu duchowego i kinetycznego, który byłby zdolny do wielkiego solidaryzmu społecznego i SPRZECIWU WOBEC MASONOKRACJI I WIELKIEJ LICHWY.

    Wspólnota katolicko-narodowa potrzebuje nie tylko pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy, ale również organizatorów przemysłu i całych gałęzi gospodarczych, a także kierowników polityki narodowej.
    Oczywistym jest, że świat jest w różnych fazach rozwoju i są pewne tendencje, których lekceważyć się nie powinno. Nawet jeśli się one nazywają "3-cią rewolucją industrialną", bo przecież modernizacja technologicznych i organizacyjnych rozwiązań nie jest tym samym co zmiana tożsamości człowieka i deformacja jego kultury.
    Zapamiętaj jednak, że dzięki katolicyzmowi, który wiązał i motywował Naród Polski do czynów, pomimo rządów masońskich w II RP, to właśnie za sprawą cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej kultury, Polska była krajem, który się najszybciej w ówczesnym świecie rozwijał a Naród Polski się bogacił. Poziom życia ówczesnych Polaków w Polsce był wyższy niż Włochów w Italii.

    Jesteś w wielkim błędzie sądząc, że narodowcy II RP nie mieli planów modernizacji państwa polskiego!!!
    MUSIAŁBYM JEDNAK TEMU TEMATOWI POŚWIĘCIĆ WIELE MIEJSCA POCZĄWSZY OD ADOLFA DOBOSZYŃSKIEGO A SKOŃCZYWSZY NA PROF. RYBIŃSKIM.

    Zatem polecam choćby w zastępstwie ten wykładzik!!!

    Prezydent Stalowej Woli - Andrzej Szlęzak o Ruchu Narodowym:
    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/11035/prezydent-stalowej-woli---andrzej-szlezak-o-ruchu-narodowym?fb_action_ids=252367261578266&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%7B%22252367261578266%22%3A686028571408180%7D&action_type_map=%7B%22252367261578266%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D
    "Powiem dosadnie jestem za stary, by mnie niedouczone chłystki próbowały ustawiać".

    TO POJĘCIE POLSKIEJ RACJI STANU TEŻ JEST SOCJALISTYCZNE ??? ;)

    Czyli Waszym zdaniem walka o niepodległość Polski była niepotrzebna?
    http://www.youtube.com/watch?v=CBO7f7Cu8Dc

    To Dmowski z Paderewskim się wygłupili ? :(
  • @Janusz Górzyński 19:56:07
    Czyli to było w ramach przekomarzania? sam już nie wiem. gadajcie sobie dalej sami.
  • @insane 17:59:56 REASUMUJĄC DEBATĘ!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=lVZN78kz20c
    NIC OD CZASÓW DMOWSKIEGO JEŚLI CHODZI O POWIERZCHOWNOŚĆ REFLEKSJI NIC SIĘ DOTĄD W POLSCE NIE ZMIENIŁO.

    Pozostaje tylko to odsłuchać, albowiem nawet już się pisać nie chce.

    MÓJ BOŻE NIGDY NIE SĄDZIŁEM, ŻE ZNAJDĄ SIĘ TACY "KATOLICY", KTÓRZY NIE ROZUMIEJĄ NAWET NAUKI ŚW. TOMASZA Z AKWINU, ŻE "WŁASNOŚĆ JEST DLA PORZĄDKU ALE SŁUŻYĆ MA WSZYSTKIM"....

    Stąd też nie mogę pojąć, że w umysłach łże-katolików może zrodzić się awersja do panstwa katolicko-narodowego, które również posiada własność i posiada zdolność do sprawiedliwej współpracy wszystkich członków zrzeszonych w spółdzielniach, w spółkach, prywatnych przedsiębiorstwach dla wspólnego dobra, wspólnych potrzeb i wspólnych Wielkich Celów ....

    Skąd u was taka sztuka wyciągania wniosków rozmijających się z przekazywanymi treściami???

    WARIATKI!!!

    Nauka Społeczna Kościoła, encykliki Libertas, O pochodzeniu władzy cywilnej, O panstwie chrześcijańskim, etc, - to dla Was "marksizm", "socjalizm", "komuna", etc.


    JUŻ PAŃSTWO POLSKIE ODDAŁO WŁADZĘ DO KREOWANIA PIENIĄDZA MIĘDZYNARODOWYM LICHWIARZOM, A SYSTEM TEN WPROWADZIŁ NAS W NIESPŁACALNE DŁUGI, ALE MI TO NADAL TA LEKCJA NIE STANOWI ŻADNEJ LEKCJI DLA "SPRYWATYZOWANYCH UMYSŁÓW" ;)

    Chaos nie jest źródłem porządku, podobnie jak głupota i fałszywe przekonania niczego dobrego nie stworzą.

    WIELKIE DZIEŁA MOŻNA WYKONYWAĆ TYLKO WE WSPÓŁPRACY I PLANOWO ORAZ Z KONSEKWENCJĄ.

    Już Cyceron wiedział, że "aby być wolnym to trzeba być niewolnikiem prawa"

    PROBLEMEM POLSKI I ŚWIATA JEST TO, ŻE ZAPANOWAŁY WSZĘDZIE TALMUDYCZNE I BIZANTYJSKIE ZASADY W USTANAWIANIU I STOSOWANIU PRAWA, A NIEWOLA IDZIE PRZEZ SYSTEM LICHWOKRATYCZNY, KTÓRY RÓWNIEŻ ZRODZIŁA CYWILIZACJA ŻYDOWSKA, KTÓRA GARDZI WOLNOŚCIĄ JEDNOSTKI I PRAWDĄ.

    PIENIĄDZ ZŁODZIEJSKI I JEGO WŁADCY

    Szefom Wall Street brak wrażliwości ludzkiej i kwalifikacji etycznych
    http://gosc.pl/doc/1576800.Szefom-Wall-Street-brak-wrazliwosci-ludzkiej-i-kwalifikacji

    Planowany kryzys ekonomiczny - Janusz Lewicki - Stop Nowemu Porządkowi Świata - 11.07.2012
    http://www.youtube.com/watch?v=hJ6PunG94HY&feature=share

    Dariusz Brzozowiec "Realny kryzys i alternatywny pieniądz", Kielce, 2.03.2013
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_GCv0nMykwI

    Święty Ambroży powiedział także: „Czymże jest lichwa, jeśli nie zabiciem człowieka?".
    Święty Jan Chryzostom: „Nic nie jest bardziej haniebne i okrutne niż lichwa".
    Święty Leon: „Skąpiec, który utrzymuje, że wyświadcza swemu sąsiadowi przysługę, podczas gdy go oszukuje, jest niesprawiedliwy i zuchwały… Ten, kto wśród innych zasad pobożnego prowadzenia się nie będzie pożyczał swoich pieniędzy na lichwę, będzie cieszył się wiecznym odpoczywaniem… podczas gdy ten, kto bogaci się z krzywdą dla innych, zasługuje w zamian na wieczne potępienie".
    W roku 1311 na soborze w Wiedniu papież Klemens V ogłosił nieważność całego świeckiego prawodawstwa, popierającego lichwę, a „wszyscy, którzy popadają w błąd uporu, utrzymując, że wymuszanie lichwy nie jest grzechem, powinni być ukarani jako heretycy".
    Vix pervenit
    Benedykt XIV
    1 listopada 1745 r. papież Benedykt XIV ogłosił encyklikę Vix pervenitzaadresowaną do biskupów włoskich, poświęconą lichwie i innym nieuczciwym dochodom, w której lichwa i pożyczanie pieniędzy na procent są jasno potępione. 29 lipca 1836 r. papież Grzegorz XVI rozciągnął tę encyklikę na cały Kościół. Mówi ona:
    „Natura grzechu zwanego lichwą ma swoje właściwe miejsce i źródło w kontrakcie pożyczki. Ten finansowy kontrakt uzgodniony między stronami żąda, z samej swej natury, żeby jedna osoba zwróciła drugiej tylko tyle, ile otrzymała. Grzech polega na tym, że czasami kredytodawca żąda więcej, niż pożyczył. Zatem utrzymuje on, że należy mu się pewien zysk poza tym, co pożyczył, ale jakikolwiek zysk, którzy przekracza sumę, jaką pożyczył, jest bezprawny i lichwiarski.
    Nie można darować grzechu lichwy dowodząc, że zysk nie jest wysoki czy nadmierny, lecz raczej umiarkowany czy mały… Prawo rządzące pożyczkami polega nieodzownie na równości tego, co jest pożyczone i zwrócone… Dlatego, jeśli ktoś otrzymuje odsetki, musi zwrócić przywłaszczone mienie zgodnie z wzajemnym zobowiązaniem sprawiedliwości…"
    W 1891 r. papież Leon XIII w encyklice Rerum novarum napisał: „(2) Zło powiększyła jeszcze żarłoczna lichwa, którą aczkolwiek Kościół już nieraz potępił w przeszłości, ludzie jednak chciwi i żądni zysku uprawiają w nowej postaci". http://www.michaeljournal.org/lekja4.htm

    ZNISZCZYĆ ŻYDOWSKĄ DYKTATURĘ PIENIĄDZA
    http://www.youtube.com/watch?v=7GLu3vWTPoY
    http://www.youtube.com/watch?v=pzj-_3CNn6I
    http://www.youtube.com/watch?v=DoM57eQFyIg&feature=player_embedded

    CIEKAWE JAK IZA ZAMIERZA UWOLNIĆ CZŁOWIEKA Z POMINIĘCIEM ZASAD CYWILIZACYJNYCH ?

    Mówicie dużo o wolności człowieka, a totalnie nie macie pojęcia czym jest wolność, jak ją realizować i jak też obronić!!!
  • @Janusz Górzyński 08:00:56
    //POZWOLĘ SOBIE NAPISAĆ DO KS. PROF. T. GUZA Z ZAPYTANIEM CZY JEST ON WROGIEM NOWOCZESNEGO, UPRZEMYSŁOWIONEGO, KATOLICKO-NARODOWEGO PAŃSTWA POLSKIEGO?

    A także zapytam czy jego wykłady mogą prowadzić do wniosków, że państwo chrześcijańskie jest wrogie wobec jednostki ?

    Poślę mu tez wykład Lobby Przemysłowego z zapytaniem czy uważa, że środowisko te jest wrogiem człowieka i realizuje totalitarne pomysły ?//

    Tak zrób.

    I zanim to zrobisz, nie interpretuj po swojemu moich słów, bo czynisz to błędnie i wkładasz mi coś, czego nie powiedziałam, bo słabo rozumiesz zasadę wiary.
  • @insane 17:59:56
    //Circ, za x. Guzem i każdym przytomnym na umyśle człowiekiem zauważyła, że żeby była wspólnota to najpierw musi być jednostka, bo wspólnota jest wtórna wobec człowieka, który najpierw istnieje, a potem wchodzi w relacje. To jest dokładnie na odwrót, niż twierdzą marksiści, freudyści i genderowcy (m.in.), dla których podmiotem i substancją jest społeczeństwo, jako ewolut materii, a człowiek, jako jednostka, jest zredukowany do relacji wewnątrz tej substancji - jest jak palec u dłoni, stanowi element większej całości i dlatego "jednostka niczym, jednostka zerem". dopóki nie zostanie przywrócona normalność na tym polu, dopóki punktem wyjścia do wszelkich rozważań o wspólnocie nie będzie jednostka, rozumiana jako podmiot i osoba, dopóty będziemy się kręcić w ideologicznym kołobłędzie, takim, jak tu niestety prezentujesz - bo jak można dojść do wniosku, że personalizm neguje wspólnotę???//

    Bardzo ci dziękuję za to zwięzłe streszczenie istoty którą usiłuję wytłumaczyć trollującemu tu Górzyńskiemu, któremu brakuje rozumienia ZASADY ewangelickiej i ciągle podpiera się Dekalogiem, jak żyd. Kiedy mu mówię, że gdyby wystarczył Dekalog, nie musiałby przyjść Jezus, on interpretuje moje słowa jako odrzucenie, czy marginalizowanie Dekalogu.
    Jezus ZASADĄ miłości ( dla prawa ustrojowego) ujawnił to, na jaki sposób byt substancjalny jakim jest człowiek realizuje się w życiu społecznym, że czyni to w sposób absolutnie wolny, bo stoi wyżej niż byt relacyjny którym jest wspólnota, plemienna na przykład jak w judaizmie.
    Tym samym nikt nie ma prawa realizować polityki na sposób marksistowski, czyli tak, jak interpretuje to Górzyński;

    //To tych wszystkich zadań w dziedzinie organizacji i realizowania produkcji i handlu potrzeba ludzki, którym przewodzą kierownicy posiadający umiejętności menedżerskie.

    Niewątpliwie majątek rzeczowy służący gospodarce jest kapitałem, ale ludzie zdolni do wykonywania swoich zadań i obowiązków zawodowych są w tym procesie realizacyjnym "kapitałem ludzkim".//

    Przecież to czysty marksizm.
    W tym języku nie można wypowiedzieć żadnej prawdy, ani nawet z nim polemizować, bo ten język zniekształcił prawdę zastępując ją pojęciami bezbożnymi, typu "kapitał ludzki''.

    Za Wiki- ''Kapitał, to pojęcie z dziedziny ekonomii i finansów, oznaczające dobra (bogactwa, środki, aktywa) finansowe, szczególnie, gdy służą one rozpoczęciu lub kontynuacji działalności gospodarczej. Jest jednym ze środków wytwórczych, obok: pracy, przedsiębiorczości i ziemi, które są potrzebne do rozpoczęcia produkcji.

    W szerokim kontekście, kapitał to "samopomnażająca się" wartość. Taka definicja wskazuje po pierwsze na fakt, że kapitałem nie muszą być jedynie pieniądze i dobra, ale też technologie i inne niematerialne wartości. Po drugie mówi o tym, że nie każdy pieniądz (dobro/technologia) jest kapitałem, a jedynie ten zainwestowany, czyli taki, którego posiadanie daje właścicielowi tytuł do renty (w postaci odsetek, renty, opłaty licencyjnej itp).''

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kapita%C5%82_%28ekonomia%29

    Nawet autor tego pojęcia w wiki nie ośmielił się dodać tu Człowieka;

    ''Kapitał może występować w trzech formach: finansowej, technologicznej (materialnej: maszyny, urządzenia; niematerialnej: projekty rozwiązań technologicznych, programy komputerowe, patenty, prawa autorskie), towarowej.''

    Dopiero neomarksizm traktuje ludzi jako kapitał spodziewając się renty z tego haniebnego handlu towarem ludzkim. To neo-niewolnictwo.

    [ My się nie przekomarzamy. Górzyński się tu ze mną spoufala bezczelnie i wykorzystuje moją dobroć, można ponadto powiedzieć, że rości sobie prawo do zarządzania mną ]
  • "I odszedł smutny. Miał pewien sposób myślenia o sobie, dokąd dochodzi,
    i jak mu Chrystus pokazał zupełnie inną perspektywę, czystą Ewangelię, w relacji z Nim, która jest relacją miłości, zrezygnował, ale jak zrezygnował, odchodząc już był smutny''- biskup Ryś

    http://www.youtube.com/watch?v=Y-QzIR4YyVY
  • @Janusz Górzyński 02:11:30
    Co do Dekalogu jeszcze. Bóg w Osobie Syna nie znosi Dekalogu, ale całkiem go przeinterpretowuje poprzez miłość i ten fakt potwierdza objawiając swoje pełne Imię- 'Ojciec'- "Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał''- pierwsze imię Boga to "Jestem...", więc Jestem....Ojciec, co jest dla żydów całkowitą nowością, dlatego trudno im przyjąć Jezusa jako Syna i miłość nie sprawiedliwość jako ZASADĘ prawa.
    W jaki sposób Jezus patrzy na Boga?- 'Abba'- Ojciec. To Jego patrzenie na Boga staje się centrum objawienia chrześcijańskiego i my mamy od Jezusa nauczyć się tego NOWEGO patrzenia na Boga, który objawił się żydom jako sprawiedliwy, a nam jako miłosierny. Jest więc i sprawiedliwy, i miłosierny. Prawo mamy wpisane w sumienie, a miłość ma być świadomym wyborem duszy. Zydzi nie wiedzieli, że człowiek ma nieśmiertelną duszę, choć ST kilka razy o tym wspomina pośrednio a przynajmniej tego nie rozumieli tak, jak nam to objawiono. Jest to więc całkowicie nowa jakość i jeśli jej nie posiądziemy w pełni, zwichniemy się jak zydzi, zaprzeczymy tym sprawiedliwości egzekwując ją mechanicznie, interpretując wszystko poprzez materię, nie ducha, lub rozdzielając.
    Ta miłość ma się pojawić nie tylko na wargach, ale w sercu które jest centralą decyzyjną dla intelektu i woli.

    Jeśli więc Bóg to Ojciec nas wszystkich bez wyjątku ( nawet jak ktoś jest ''synem diabła' czyli marnotrawnym), to nikt nie ma prawa powiedzieć tu na ziemii, że dziecko Boga jest kapitałem dla kogoś.
    Każdy z nas należy tylko do Ojca, a Ojciec stworzył wszystkie byty jako substancjalne, czyli osobne, nie będące częścią żadnej całości.

    Chemia dobrze definiuje substancję.

    ''Substancja – substancja jednorodna, o stałym, określonym składzie chemicznym, jakościowym (co do rodzaju atomów pod względem liczby atomowej i ewentualnie, co do poszczególnych rodzajów atomów w cząsteczce) i najczęściej także ilościowym (liczby atomów różnych rodzajów w cząsteczce); zbiór atomów lub cząsteczek spełniających kryterium stałości składu.''

    Każdy człowiek jest więc unikalną w sobie substancją, nie ma takiej drugiej w kosmosie. Nie można więc mówić o kapitale ludzkim jako o masie, wyodrębniać z nas jakiejś jakości wspólnej i ją grupować dla jakichś choćby szczytnych celów, chyba, że każdy z nas wyrazi taką wolę z osobna, że czasowo oddaje swoją suwerenność dla dobra wspólnoty, religii, kultury, zycia, by np. podczas wojny. Trzeba tu przemyśleć ( zapytać filozofów) sprawę ślubowania w wojsku i kary śmierci za dezercję, czy w świetle Ewangelii są słuszne.

    W czasie pokoju nikt nie ma prawa odbierać nam tej wolności, chyba, że jesteśmy groźni i niepoczytalni.

    Ustrój państwa winien dać nam takie prawo, które uniemozliwiłoby istnienie monopoli zarówno państwowych jak prywatnych, a z tym wszelkiego 'zarządzania', które nijak nie ma się do służby człowiekowi.
    Nawet w rodzinie męska pycha ma przestać myśleć o kobiecie jako o przedmiocie który ma być zarządzany. Posłuszeństwo kobiety ma być całkowicie dobrowolne i być 'ekwiwalentem' miłości męża. Bunt kobiety przeciwko mężowi powinien raczej dać mu do myślenia, niż powodować opór i presję.
    Nowoczesne technologie są tak zaawansowane, że każde gospodarstwo może tanim kosztem produkować energię do własnych potrzeb.
    Liczba ludności w stosunku do powierzchni ziemii jest taka, że każdy może mieć własną działkę i na niej gospodarować żyjąc z sąsiadami w zgodzie, bo to jest naturalne.
    Tak należy myśleć o NOWYM panstwie.
  • @circonstance 17:16:41 WYSŁUCHAŁAŚ ZBOCZONA UMYSŁOWO OSOBO WYKŁADÓW LEWANDOWSKIEGO
    Iza nazywa teorię Kredytu Społecznego - Duaglasa i następnie rozwiniętą oraz dopracowaną przez zakonnika Evena - twórcę MICHAELA - socjalizmem

    Iza nazywa Naukę Społeczną Kościoła - socjalizmem

    Iza nazywa papieży - socjalistami

    Iza nazywa DYSTRYBUCJONIZM G. K. Chestertona - socjalizmem

    Iza nazywa telewizję TRWAM - socjalistyczną

    Iza nazywa solidaryzm społeczny - socjalizmem

    Iza nazywa ochronę obywateli i mienia narodowego pod różnymi postaciami własności - socjalizmem

    Iza nazywa nakaz Chrystusa JEDNI DRUGIM BRZEMIONA NOŚCIE - socjalistycznym

    Iza każdą działalność państwa - prowadzoną w interesie Polaków oraz mającą na celu obronę lub rozwój polskiej gospodarki, albo każdą państwową inwestycję - określa dzielami socjalistycznymi
    Czyli np. żupy solne, albo też inne dobra, a także wszelkie dochody z królewszczyn były już - zdaniem Izy - za czasów Polski Piastów, a potem Jagiellonów, a następnie królów elekcyjnych - pierwszymi przedsiębiorstwami socjalistycznymi. Zapewne królowie dysponujący dobrami i wykorzystującymi je pomnażania dochodów wykorzystywanych do celów państwowych byli socjalistami ? Być może nawet torowali drogi wiodące ku PRLowi?

    Pewnie husaria, która służyła panstwu - także była wojskiem socjalistycznym ?

    NAIWNA IZA MNIEMA, ŻE ISTNIEJĄ NA ŚWIECIE JAKIEŚ WOLNE RYNKI ? Chyba krawców...??? hahahaha Albo na ALEGRO - handel starociami ;)
    Jak można nie widzieć tego, że świat został podzielony pomiędzy korporacje, które podzieliły sobie rynki i eksploatują je w sposób jak blender owoce cytrusowe? W tych układach biada każdemu, nawet państwom, które weszły by pomiędzy "wódkę i zakąskę".


    IZA WIERZY W TO, ŻE tzw. POWAŻNE PAŃSTWA - będące podmiotami polityki - POZWOLĄ NA NIESKRĘPOWANĄ DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ W KAŻDEJ SFERZE AKTYWNOŚCI NAUKOWEJ ALBO BIZNESOWEJ KOMUKOLWIEK, zwłaszcza państwom i narodom, które uprzemiotowiły ?

    Przykład Polski pokazuje wyraźnie, że sąsiednie państwa będące podmiotami polityki i nawet "przyjazne nam " USA nie są zainteresowane funkcjonowaniem żadnej siły ekonomicznej i politycznej w środkowej Europie.

    ATOMOWA WOLNOŚĆ!!!

    Co by było gdyby grupy różnych Felków w państwie chciały w imię wolności produkować dowolne narkotyki, albo bron bakteriologiczną, lub też broń chemiczną, albo atomową ???? POZWOLIŁA BYŚ ?

    W zasadzie dlaczego w imię wolności nie można pozwolić na fałszowanie monety albo banknotów? Każde zajęcie co przynosi dochód, rozwój i zadowolenie powinno być dozwolone. CZY PAŃSTWO ZATEM POWINNO TO REGULOWAĆ PRZEZ PRAWO ?

    Fałszować można wszak wszystko, a więc tytuły naukowe, podręczniki do szkół, wyniki badań naukowych, etc. ZATEM ZERO PROCEDUR I PRAW ? WOLNOŚĆ PONAD WSZYSTKO ?

    OCZYWIŚCIE W IMIĘ WOLNOŚCI NALEŻY POZWOLIĆ NA WSZYSTKO, A KTO BY SIĘ TEMU SPRZECIWIŁ - TO SOCJALISTA!!!!

    Czy Ty naprawdę czegoś nie zażywasz co jest niebezpieczne dla właściwego funkcjonowania mózgu ???

    A MOŻE FAKTYCZNIE MASZ POD ŁÓŻKIEM JAKIEŚ NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI CHEMICZNE, KTÓRE PROMIENIUJĄ?

    Już starożytni Grecy wiedzieli, że ludzi się nie "uwalnia" do wolności, ale się ich wychowuje i kształci do wolności. BOWIEM PRAWDZIWA WOLNOŚĆ JEST DO CZEGOŚ A NIE OD CZEGOŚ!!!

    Jesteś np. wolna i możesz dzięki tej wolności grać na skrzypcach, ale - aby tę wolność zrealizować, to trzeba podjąć trud zdobywania umiejętności.

    POWODY ROZWALENIA PRLu i OGRABIENIA POLAKÓW Z AKTYWÓW ORAZ Z WŁADZY NAD GOSPODARKĄ I FINANSAMI.
    Czy Ty nie rozumiesz, że żydy dlatego postanowiły rozwalić państwa we Wschodniej Europie, gdyż obawiały się tego, że narody wypracowały znaczny majątek - nawet za NIEEFEKTYWNEJ komuny, który po obaleniu ich wpływów -w tych krajach - może zostać użyty do wyzwolenia gojów i ich emancypacji ? Dlatego IV-ta Międzynarodówka, w której działali Geremek, Michnik, etc. - ogłosiła program nowej rewolucji, albowiem PRL i inne państwa postkomuny - zdaniem trockistów - zbudowały "kapitalizm państwowy".

    KAPITAŁ
    Oczywiście, że w każdym systemie występuje kapitał. W cywilizacji katolickiej takim kapitałem jest miłość bliźniego zawierająca się w imperatywie JEDNI DRUGIM BRZEMIONA NOŚCIE.

    W tradycjonalistycznych społeczeństwach kapitałem społecznym były również dobre obyczaje i honor, a kapitałowym zabezpieczeniem rodziców na starość były ich dzieci.

    KAPITAŁEM W BIBLIOTEKACH SĄ KSIĄŻKI!!! Choć nie wszystkie są kapitalne, albowiem bywają też heretyckie i trujące bardziej niż jad żmii.

    "Mocne jest jako śmierć miłowanie" (Pnp 8,6).

    Jezus w sprawie Dekalogu, powiedział, że nic nie zmienia w prawie. Chrystus rzekł żydom; gdybyście słuchali Mojżesza słuchali byście i mnie!!!

    Nauka miłości Boga i bliźniego, potocznie zwana dwoma przykazaniami miłości Pana Jezusa, to - jak zauważył św. Tomasz z Akwinu - skrócona nauka Dekalogu. Zatem trzy pierwsze przykazania DEKALOGU dotyczą miłości Boga, a pozostałych siedem dotyczy miłości bliźniego.

    "Bóg, Stwórca wszystkiego, powołał nas do życia w tym celu, byśmy Go poznali i miłowali. Nasz Stwórca ma więc wszelkie prawo do tego, byśmy Mu służyli. Otóż Bóg, kierując człowiekiem, mógł był poprzestać na przepisach prawa naturalnego, które w sercu człowieka, stwarzając go, wypisał, i mógł był dalszy rozwój tego prawa uregulować zwykłą Opatrznością.
    Zamiast tego wolał On dać przepisy, byśmy ich słuchali w ciągu wieków, mianowicie od początków rodzaju ludzkiego aż do przyjścia i nauczania Jezusa Chrystusa, sam nauczył człowieka przykazań, które naturę, obdarzoną rozumem, obowiązują wobec Niego – Stwórcy: Multifafiam multisque modis olim Deus loquens Partibus in Prophetis,
    novissime diebus istis locutus est nobis in Filio („Kilkakrotnie i w rozmaity sposób przemawiał Bóg niegdyś do Ojców przez Proroków, a ostatnio w tych dniach przemawiał do nas przez Syna”[3].
    Z tego wynika, że żadna religia nie może być prawdziwa prócz tej, która polega na objawionych słowach Boga. To objawienie, które rozpoczęło się z początkiem rodzaju ludzkiego i kontynuowało się w Starym Testamencie, Jezus Chrystus sam w Nowym Testamencie ukończył. Jeżeli jednak przemówił Bóg – a że w samej rzeczy przemówił, 2to poręcza historia – rzeczą dla każdego jasną jest, że jest obowiązkiem człowieka
    bezwarunkowo wierzyć w objawienie Boga i słuchać Jego przykazań bez zastrzeżeń. (papież Pius XI )
    http://rossolineum.com/druga-czytelnia/kat/mortalium-animos.pdf

    ***

    Wraz z przyjściem Jezusa i z realizacją Jego misji dokonują się dzieła najważniejsze, a mianowicie przekazana zostaje ludziom Ewangelia Jezusa i miłość Boga do rodzaju ludzkiego zostaje przypieczętowana Męką i Krwią Chrystusa - Syna Bożego - na Kalwarii.

    ZATEM SZCZYTEM MIŁOŚCI BOGA DO LUDZI JEST EUCHARYSTIA.
    Przeto w ofierze Chrystusa zawiera się istota prawdziwej miłości.

    Zatem dzięki sakramentom zostaje odbudowana uszkodzona przez grzech pierworodny natura człowieka, a Eucharystia - będąca pokarmem i życiem dusz staje się habitualnym pierwiastkiem - natury samego Boga w duszy chrześcijanina.

    Dlatego bez życia w Łasce habitualnej odbudowanie Królestwa Bożego jest niemożliwe, albowiem tylko Jezus Eucharystyczny ma moc dawania duszom życia oraz zjednoczenia rodzaju ludzkiego przez Miłość.

    INACZEJ MÓWIĄC TYLKO GŁUPI GRZESZY, ALE JESZCZE GŁUPSZY ZWLEKA Z SAKRAMENTEM POKUTY, A SKOŃCZONY KRETYN LEKCEWAŻY ŻYCIE EUCHARYSTYCZNE!!!

    Niestety psalmista napisał, że ILOŚĆ GŁUPCÓW NA ŚWIECIE JEST NIEOGRANICZONA, a prosty lud polski wiedział, że BEZ BOGA ANI DO PROGA!!!

    Biblia uczy, że jeśli chcesz zachować życie, to musisz zachowywać przykazania oraz kto grzeszy jest dzieckiem diabła.

    /Pan Jezus rzekł Żydom:/ "Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego". (J 8, 44)

    Amen



    MIŁOŚĆ DO WSZYSTKICH POWOŁANIEM CZŁOWIEKA
    Bóg jest miłością i miłości wymaga od stworzonego przez siebie człowieka. Ponieważ każdy człowiek został obdarowany przez Stwórcę wolnością, może czynić z siebie dar, którym obdziela innych.

    1. Na czym polega nasza miłość do Boga? J 14,23-24
    Pierwszemu człowiekowi, i nam również, Bóg wyznaczył jedyną drogę do szczęścia i wielkości. Tym, co może nas uszczęśliwić, jest oparta na głębokiej miłości przyjaźń z Bogiem i wszystkimi ludźmi. Miłość do Boga polega na wypełnianiu Jego przykazań, Jego woli ukazanej nam przez nauczanie Jezusa. W pełni miłuje Boga ten, kto każdą swoją czynność stara się wykonać zgodnie z życzeniem Ojca niebieskiego, czyli tak, aby się Jemu podobała.
    Żeby poznać wolę Boga, trzeba ciągle naradzać się z Ojcem niebieskim, ciągle zastanawiać się nad tym, czego On od nas oczekuje w danym momencie, w chwili wykonywania określonego zadania, pracy lub czego się spodziewa po naszej rozmowie prowadzonej z drugą osobą. Aby odkryć wolę Bożą, można się też zastanawiać nad tym, jak Chrystus lub Maryja postąpiliby na moim miejscu. To wewnętrzne „naradzanie się” z Bogiem jest podstawową modlitwą chrześcijanina, która powinna trwać bez przerwy.

    2. Na czym polega miłość do bliźniego? 1 J 3,17-18
    Miłość polega zasadniczo na obdarowywaniu drugiego w taki sposób, że przyczyniamy się do jego autentycznego i wszechstronnego rozwoju. Swoją pełnię osiągnie człowiek dopiero w niebie, dlatego przez autentyczną miłość powinniśmy przede wszystkim pomagać mu w osiągnięciu wiecznego zbawienia. Mamy dawać człowiekowi to, czego potrzebuje do wzrostu i do pełni szczęścia, szczególnie wiecznego. Druga osoba potrzebuje naszej życzliwości, prawdy, obecności, rady, czasami pomocy materialnej, naszego serca. Potrzebuje jednak przede wszystkim prawdy Bożej, Ewangelii, która pomaga osiągnąć życie wieczne. To, co dajemy drugiemu, czym mu usługujemy, ma przyczyniać się do jego rozwoju fizycznego, duchowego, moralnego, intelektualnego, religijnego, społecznego itp. i przede wszystkim ma mu pomóc osiągnąć pełną doskonałość w niebie.

    3. Jaka jest zależność między miłością do Boga i bliźniego a uczuciem? Mk 12,29-30
    Często mianem miłości do Boga określa się pewne uczucia, przeżywanie wielkich uniesień emocjonalnych, wzruszeń np. na modlitwie, na Mszy św. lub na różnych nabożeństwach. Miłość do Boga nie polega jednak na samym tylko doznawaniu uczuć, lecz na wypełnianiu Jego woli rozpoznanej przez głos sumienia, Ewangelię, różne okoliczności życia itp. Miłość do Boga opiera się na ciągle podejmowanych, świadomych i dobrowolnych decyzjach.
    Może być tak, że ktoś wzrusza się do łez w kościele, a w życiu nie dba wcale o układanie wszystkiego zgodnie z wolą Bożą, czyli z Jego przykazaniami. Zdarza się też odwrotnie, że człowiek o słabej uczuciowości, który nie przeżywa silnych wzruszeń ani w kościele, ani na modlitwie, usilnie stara się wszystko wypełnić w swoim życiu zgodnie z życzeniem Pana.
    Uczucie nie jest istotą miłości do Boga, choć może pomagać w wypełnianiu Jego woli, np. człowiek uczuciowo zafascynowany Bogiem może się z większą łatwością zdecydować na stałe służenie Mu. Gdy ktoś zbytnią wagę przywiązuje do przeżywania różnych uczuć w dziedzinie religijnej, może nieraz wystygnąć w prawdziwej miłości do Boga. Tak dzieje się np. z człowiekiem, który modli się tylko wtedy, gdy sprawia mu to przyjemność, gdy „ma nastrój”, a zaprzestaje rozmowy z Bogiem, gdy nie ma na to „ochoty”.
    Bardzo często miłość do drugiego człowieka również utożsamiana jest z uczuciem, z odczuwaniem do niego sympatii, życzliwości, przychylności czy nawet pożądania seksualnego. Prawdziwa miłość do drugiego człowieka opiera się nie na samym uczuciu, lecz na decyzji woli: chcę drugiemu służyć niezależnie od tego, co odczuwam, chcę go uszczęśliwiać nawet wtedy, gdy jest mi uczuciowo obojętny, pragnę go rozwijać, nawet — gdy odczuwam do niego niechęć, chcę, żeby był w niebie, chociaż wyrządził mi krzywdę. Temu pragnieniu służenia, rozwijania i uszczęśliwiania drugiego człowieka może towarzyszyć uczucie zafascynowania, oczarowania nim, np. przyjacielem, narzeczoną, dzieckiem. Ten uczuciowy składnik miłości nie stanowi jednak jej istoty, choć jest dość ważny w życiu. Ponieważ miłość jest obdarowywaniem drugiego, dlatego jest w niej miejsce również na obdarowywanie uczuciem, np. serdeczności, życzliwości, sympatii, tkliwości, czułości itp. W małżeństwie jedną z form okazywania sobie wzajemnej miłości jest również współżycie seksualne. Okazywanie serdecznych uczuć drugim jest prawdziwą służbą, gdyż ułatwia im życie, rodzi optymizm, dlatego też powinno mieć jak najczęściej miejsce, np. przez uśmiech, życzliwe słowo, pochwałę, docenienie, uścisk dłoni itp. Nie można jednak poprzestawać w życiu na samym tylko okazywaniu drugiemu swoich uczuć. W wielu bowiem wypadkach potrzebuje on od nas konkretnej pomocy w rozwiązywaniu trudnej sprawy życiowej, ekonomicznej, naszej modlitwy, naszej znajomości Ewangelii itp.

    4. Jak miłować drugiego człowieka, gdy rodzi się w nas niechęć do niego? Mt 5,43-48
    Miłość, jakiej wymaga od nas Chrystus, polega na służeniu drugiemu, na szukaniu jego szczęścia i wzrostu, na życzeniu mu zbawienia. Obdarowywać można drugiego i służyć mu nawet wtedy, gdy wydaje nam się niesympatyczny, niemiły, np. z powodu wyrządzonej nam krzywdy, której nie potrafimy zapomnieć. Bóg chce, abyśmy kochali wszystkich bez wyjątku ludzi, nawet tych, którzy nas skrzywdzili. Miłość do tych osób powinna ujawnić się w okazywaniu im różnych form pomocy, np. przez modlitwę, wsparcie w potrzebie itp. Nieraz trudno jest pozbyć się uczucia niechęci do drugiej osoby, zwłaszcza gdy zostaliśmy przez nią skrzywdzeni. Można w pewnej mierze przełamywać niechęć przez doszukiwanie się pozytywnych stron drugiego człowieka, jego zalet, przez przypominanie sobie dobra, jakie nam kiedykolwiek okazał, przez uświadamianie sobie, że Chrystus pragnie jego zbawienia, że posiada stworzoną przez Boga nieśmiertelną duszę itp. Wyświadczanie dobra niemiłym osobom stanie się dla nas łatwiejsze, gdy przypomnimy sobie słowa Chrystusa: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Warto też pamiętać, że nawet najgorszy człowiek może stać się wielkim świętym dzięki łasce Chrystusa, czego przykładem są liczni nawróceni święci, np. św. Paweł. O łaskę przemiany i nawrócenia powinniśmy szczególnie prosić dla osób, które naszym zdaniem są „bardzo złe”.

    5. Dlaczego mamy miłować nieprzyjaciół i przebaczać im? Na czym polega to przebaczenie? Rz 12,17-21
    Przebaczenie polega zasadniczo na tym, że pomimo doznanych krzywd nie mszczę się na drugim człowieku, nie reaguję wobec niego według zasady: „oko za oko, ząb za ząb” (por. Mt 5,38), np. nie wyładowuję na nim swojej złości przez dokuczanie mu, krytykę, obmowę, urabianie złej opinii, lecz — pomimo ewentualnego żalu i rodzącej się niechęci — robię coś, co przynosi mu korzyść, np. modlę się o jego nawrócenie, o ducha autentycznej pokuty, proszę Boga o jego zbawienie, o przebaczenie mu grzechów, udzielam mu pomocy w potrzebie itp. Kto miłuje swoich nieprzyjaciół, podobny jest do Ojca niebieskiego, który „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi” (Mt 5,45), i do Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który przybity do krzyża modlił się za swoich oprawców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).
    Okazywanie miłości i przebaczenie wrogom daje im szansę poprawy. Nie mszcząc się za doznane krzywdy, nie odpłacając złem za zło, dajemy drugiemu człowiekowi przykład, jak należy postępować. Przykład zaś bardziej niż słowa pobudza do zmiany życia. Odpłacając dobrem za zło możemy skłonić drugiego człowieka do zastanowienia się nad sobą i do nawrócenia. Dlatego też św. Paweł uczy: „Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę” (Rz 12,19-20). Te „węgle żarzące” to pewien twórczy niepokój, zastanowienie się nad sobą czy nawet zawstydzenie się z powodu nieoczekiwanego dobra, którym odpłacono człowiekowi za jego złość, dokuczanie, nienawiść i krzywdy.
    Jeżeli za zło odpłacamy złem, jeżeli kierujemy się zasadą „oko za oko”, „ząb za ząb”, powiększamy tylko istniejące w świecie zło. Gdy dokuczamy komuś dlatego, że nam dokuczył, wzmagamy w nim tylko jeszcze bardziej nienawiść i chęć odwetu. Gdy obrazimy drugiego, bo i on nas obraził, nie zrodzimy w nim żalu do siebie samego, lecz do nas, co nie ułatwi mu zmiany życia.

    Katechizm ks. kardynała. Gasparriego

    O miłości
    529. Co to jest miłość?
    Miłość jest to cnota nadprzyrodzona, która sprawia, że miłujemy Boga nade wszystko dla Niego samego, a siebie samych i bliźniego dla Boga.
    530. W jaki sposób mamy przede wszystkim okazywać Bogu swą miłość?
    Miłość swą mamy Bogu okazywać przede wszystkim przez zachowanie jego przykazań.
    531. Jakim jeszcze sposobem możemy Bogu okazać swoją miłość?
    Swoją miłość możemy Bogu jeszcze okazać uczynkami, które wprawdzie nie są nakazane, Bogu są miłe, a nazywają się nadobowiązkowymi.
    532. Jak przepada miłość ku Bogu?
    Miłość ku Bogu przepada przez każdy grzech śmiertelny; ale utrata łaski przez grzech śmiertelny niekoniecznie pociąga za sobą utratę wiary i nadziei.
    533. Jak winniśmy miłować siebie samych?
    Siebie samych winniśmy miłować, szukając we wszystkim chwały Bożej i naszego wiecznego zbawienia.
    534. Czy winniśmy miłować bliźniego?
    Bliźniego winniśmy miłować aktami wewnętrznymi i zewnętrznymi, to jest darować urazy, wystrzegać się wyrządzania mu szkody i krzywdy i dawania mu zgorszenia, spieszyć mu według sił z pomocą w potrzebach, a zwłaszcza przez uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała.
    535. Jakie są uczynki miłosierne co do duszy?
    Uczynki miłosierne co do duszy są następujące:
    1. wątpiącym dobrze radzić;
    2. nieumiejących pouczać;
    3. grzeszących upominać;
    4. strapionych pocieszać;
    5. urazy chętnie darować;
    6. przykrych cierpliwie znosić;
    7. za żywych i umarłych się modlić.
    536. Jakie są uczynki miłosierne co do ciała?
    Uczynki miłosierne co do ciała są następujące:
    1. łaknącego nakarmić;
    2. spragnionego napoić;
    3. nagiego przyodziać;
    4. podróżnego w dom przyjąć;
    5. chorego odwiedzić;
    6. więźnia nawiedzić;
    7. umarłego pogrzebać.
    537. Czy miłość, którą winniśmy miłować bliźniego, obejmuje także nieprzyjaciół?
    Miłość, którą winniśmy miłować bliźniego, obejmuje także nieprzyjaciół, bo oni także są bliźnimi naszymi, a Bóg sam dał nam to przykazanie i zostawił nam przykład.

    Źródło; http://www.piusx.org.pl/katechizm/10




    MIŁOŚĆ DO WSZYSTKICH POWOŁANIEM CZŁOWIEKA
    Bóg jest miłością i miłości wymaga od stworzonego przez siebie człowieka. Ponieważ każdy człowiek został obdarowany przez Stwórcę wolnością, może czynić z siebie dar, którym obdziela innych.

    1. Na czym polega nasza miłość do Boga? J 14,23-24
    Pierwszemu człowiekowi, i nam również, Bóg wyznaczył jedyną drogę do szczęścia i wielkości. Tym, co może nas uszczęśliwić, jest oparta na głębokiej miłości przyjaźń z Bogiem i wszystkimi ludźmi. Miłość do Boga polega na wypełnianiu Jego przykazań, Jego woli ukazanej nam przez nauczanie Jezusa. W pełni miłuje Boga ten, kto każdą swoją czynność stara się wykonać zgodnie z życzeniem Ojca niebieskiego, czyli tak, aby się Jemu podobała.
    Żeby poznać wolę Boga, trzeba ciągle naradzać się z Ojcem niebieskim, ciągle zastanawiać się nad tym, czego On od nas oczekuje w danym momencie, w chwili wykonywania określonego zadania, pracy lub czego się spodziewa po naszej rozmowie prowadzonej z drugą osobą. Aby odkryć wolę Bożą, można się też zastanawiać nad tym, jak Chrystus lub Maryja postąpiliby na moim miejscu. To wewnętrzne „naradzanie się” z Bogiem jest podstawową modlitwą chrześcijanina, która powinna trwać bez przerwy.

    2. Na czym polega miłość do bliźniego? 1 J 3,17-18
    Miłość polega zasadniczo na obdarowywaniu drugiego w taki sposób, że przyczyniamy się do jego autentycznego i wszechstronnego rozwoju. Swoją pełnię osiągnie człowiek dopiero w niebie, dlatego przez autentyczną miłość powinniśmy przede wszystkim pomagać mu w osiągnięciu wiecznego zbawienia. Mamy dawać człowiekowi to, czego potrzebuje do wzrostu i do pełni szczęścia, szczególnie wiecznego. Druga osoba potrzebuje naszej życzliwości, prawdy, obecności, rady, czasami pomocy materialnej, naszego serca. Potrzebuje jednak przede wszystkim prawdy Bożej, Ewangelii, która pomaga osiągnąć życie wieczne. To, co dajemy drugiemu, czym mu usługujemy, ma przyczyniać się do jego rozwoju fizycznego, duchowego, moralnego, intelektualnego, religijnego, społecznego itp. i przede wszystkim ma mu pomóc osiągnąć pełną doskonałość w niebie.

    3. Jaka jest zależność między miłością do Boga i bliźniego a uczuciem? Mk 12,29-30
    Często mianem miłości do Boga określa się pewne uczucia, przeżywanie wielkich uniesień emocjonalnych, wzruszeń np. na modlitwie, na Mszy św. lub na różnych nabożeństwach. Miłość do Boga nie polega jednak na samym tylko doznawaniu uczuć, lecz na wypełnianiu Jego woli rozpoznanej przez głos sumienia, Ewangelię, różne okoliczności życia itp. Miłość do Boga opiera się na ciągle podejmowanych, świadomych i dobrowolnych decyzjach.
    Może być tak, że ktoś wzrusza się do łez w kościele, a w życiu nie dba wcale o układanie wszystkiego zgodnie z wolą Bożą, czyli z Jego przykazaniami. Zdarza się też odwrotnie, że człowiek o słabej uczuciowości, który nie przeżywa silnych wzruszeń ani w kościele, ani na modlitwie, usilnie stara się wszystko wypełnić w swoim życiu zgodnie z życzeniem Pana.
    Uczucie nie jest istotą miłości do Boga, choć może pomagać w wypełnianiu Jego woli, np. człowiek uczuciowo zafascynowany Bogiem może się z większą łatwością zdecydować na stałe służenie Mu. Gdy ktoś zbytnią wagę przywiązuje do przeżywania różnych uczuć w dziedzinie religijnej, może nieraz wystygnąć w prawdziwej miłości do Boga. Tak dzieje się np. z człowiekiem, który modli się tylko wtedy, gdy sprawia mu to przyjemność, gdy „ma nastrój”, a zaprzestaje rozmowy z Bogiem, gdy nie ma na to „ochoty”.
    Bardzo często miłość do drugiego człowieka również utożsamiana jest z uczuciem, z odczuwaniem do niego sympatii, życzliwości, przychylności czy nawet pożądania seksualnego. Prawdziwa miłość do drugiego człowieka opiera się nie na samym uczuciu, lecz na decyzji woli: chcę drugiemu służyć niezależnie od tego, co odczuwam, chcę go uszczęśliwiać nawet wtedy, gdy jest mi uczuciowo obojętny, pragnę go rozwijać, nawet — gdy odczuwam do niego niechęć, chcę, żeby był w niebie, chociaż wyrządził mi krzywdę. Temu pragnieniu służenia, rozwijania i uszczęśliwiania drugiego człowieka może towarzyszyć uczucie zafascynowania, oczarowania nim, np. przyjacielem, narzeczoną, dzieckiem. Ten uczuciowy składnik miłości nie stanowi jednak jej istoty, choć jest dość ważny w życiu. Ponieważ miłość jest obdarowywaniem drugiego, dlatego jest w niej miejsce również na obdarowywanie uczuciem, np. serdeczności, życzliwości, sympatii, tkliwości, czułości itp. W małżeństwie jedną z form okazywania sobie wzajemnej miłości jest również współżycie seksualne. Okazywanie serdecznych uczuć drugim jest prawdziwą służbą, gdyż ułatwia im życie, rodzi optymizm, dlatego też powinno mieć jak najczęściej miejsce, np. przez uśmiech, życzliwe słowo, pochwałę, docenienie, uścisk dłoni itp. Nie można jednak poprzestawać w życiu na samym tylko okazywaniu drugiemu swoich uczuć. W wielu bowiem wypadkach potrzebuje on od nas konkretnej pomocy w rozwiązywaniu trudnej sprawy życiowej, ekonomicznej, naszej modlitwy, naszej znajomości Ewangelii itp.

    4. Jak miłować drugiego człowieka, gdy rodzi się w nas niechęć do niego? Mt 5,43-48
    Miłość, jakiej wymaga od nas Chrystus, polega na służeniu drugiemu, na szukaniu jego szczęścia i wzrostu, na życzeniu mu zbawienia. Obdarowywać można drugiego i służyć mu nawet wtedy, gdy wydaje nam się niesympatyczny, niemiły, np. z powodu wyrządzonej nam krzywdy, której nie potrafimy zapomnieć. Bóg chce, abyśmy kochali wszystkich bez wyjątku ludzi, nawet tych, którzy nas skrzywdzili. Miłość do tych osób powinna ujawnić się w okazywaniu im różnych form pomocy, np. przez modlitwę, wsparcie w potrzebie itp. Nieraz trudno jest pozbyć się uczucia niechęci do drugiej osoby, zwłaszcza gdy zostaliśmy przez nią skrzywdzeni. Można w pewnej mierze przełamywać niechęć przez doszukiwanie się pozytywnych stron drugiego człowieka, jego zalet, przez przypominanie sobie dobra, jakie nam kiedykolwiek okazał, przez uświadamianie sobie, że Chrystus pragnie jego zbawienia, że posiada stworzoną przez Boga nieśmiertelną duszę itp. Wyświadczanie dobra niemiłym osobom stanie się dla nas łatwiejsze, gdy przypomnimy sobie słowa Chrystusa: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Warto też pamiętać, że nawet najgorszy człowiek może stać się wielkim świętym dzięki łasce Chrystusa, czego przykładem są liczni nawróceni święci, np. św. Paweł. O łaskę przemiany i nawrócenia powinniśmy szczególnie prosić dla osób, które naszym zdaniem są „bardzo złe”.

    5. Dlaczego mamy miłować nieprzyjaciół i przebaczać im? Na czym polega to przebaczenie? Rz 12,17-21
    Przebaczenie polega zasadniczo na tym, że pomimo doznanych krzywd nie mszczę się na drugim człowieku, nie reaguję wobec niego według zasady: „oko za oko, ząb za ząb” (por. Mt 5,38), np. nie wyładowuję na nim swojej złości przez dokuczanie mu, krytykę, obmowę, urabianie złej opinii, lecz — pomimo ewentualnego żalu i rodzącej się niechęci — robię coś, co przynosi mu korzyść, np. modlę się o jego nawrócenie, o ducha autentycznej pokuty, proszę Boga o jego zbawienie, o przebaczenie mu grzechów, udzielam mu pomocy w potrzebie itp. Kto miłuje swoich nieprzyjaciół, podobny jest do Ojca niebieskiego, który „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi” (Mt 5,45), i do Jego Syna, Jezusa Chrystusa, który przybity do krzyża modlił się za swoich oprawców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).
    Okazywanie miłości i przebaczenie wrogom daje im szansę poprawy. Nie mszcząc się za doznane krzywdy, nie odpłacając złem za zło, dajemy drugiemu człowiekowi przykład, jak należy postępować. Przykład zaś bardziej niż słowa pobudza do zmiany życia. Odpłacając dobrem za zło możemy skłonić drugiego człowieka do zastanowienia się nad sobą i do nawrócenia. Dlatego też św. Paweł uczy: „Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę” (Rz 12,19-20). Te „węgle żarzące” to pewien twórczy niepokój, zastanowienie się nad sobą czy nawet zawstydzenie się z powodu nieoczekiwanego dobra, którym odpłacono człowiekowi za jego złość, dokuczanie, nienawiść i krzywdy.
    Jeżeli za zło odpłacamy złem, jeżeli kierujemy się zasadą „oko za oko”, „ząb za ząb”, powiększamy tylko istniejące w świecie zło. Gdy dokuczamy komuś dlatego, że nam dokuczył, wzmagamy w nim tylko jeszcze bardziej nienawiść i chęć odwetu. Gdy obrazimy drugiego, bo i on nas obraził, nie zrodzimy w nim żalu do siebie samego, lecz do nas, co nie ułatwi mu zmiany życia.

    Katechizm ks. kardynała. Gasparriego

    O miłości
    529. Co to jest miłość?
    Miłość jest to cnota nadprzyrodzona, która sprawia, że miłujemy Boga nade wszystko dla Niego samego, a siebie samych i bliźniego dla Boga.
    530. W jaki sposób mamy przede wszystkim okazywać Bogu swą miłość?
    Miłość swą mamy Bogu okazywać przede wszystkim przez zachowanie jego przykazań.
    531. Jakim jeszcze sposobem możemy Bogu okazać swoją miłość?
    Swoją miłość możemy Bogu jeszcze okazać uczynkami, które wprawdzie nie są nakazane, Bogu są miłe, a nazywają się nadobowiązkowymi.
    532. Jak przepada miłość ku Bogu?
    Miłość ku Bogu przepada przez każdy grzech śmiertelny; ale utrata łaski przez grzech śmiertelny niekoniecznie pociąga za sobą utratę wiary i nadziei.
    533. Jak winniśmy miłować siebie samych?
    Siebie samych winniśmy miłować, szukając we wszystkim chwały Bożej i naszego wiecznego zbawienia.
    534. Czy winniśmy miłować bliźniego?
    Bliźniego winniśmy miłować aktami wewnętrznymi i zewnętrznymi, to jest darować urazy, wystrzegać się wyrządzania mu szkody i krzywdy i dawania mu zgorszenia, spieszyć mu według sił z pomocą w potrzebach, a zwłaszcza przez uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała.
    535. Jakie są uczynki miłosierne co do duszy?
    Uczynki miłosierne co do duszy są następujące:
    1. wątpiącym dobrze radzić;
    2. nieumiejących pouczać;
    3. grzeszących upominać;
    4. strapionych pocieszać;
    5. urazy chętnie darować;
    6. przykrych cierpliwie znosić;
    7. za żywych i umarłych się modlić.
    536. Jakie są uczynki miłosierne co do ciała?
    Uczynki miłosierne co do ciała są następujące:
    1. łaknącego nakarmić;
    2. spragnionego napoić;
    3. nagiego przyodziać;
    4. podróżnego w dom przyjąć;
    5. chorego odwiedzić;
    6. więźnia nawiedzić;
    7. umarłego pogrzebać.
    537. Czy miłość, którą winniśmy miłować bliźniego, obejmuje także nieprzyjaciół?
    Miłość, którą winniśmy miłować bliźniego, obejmuje także nieprzyjaciół, bo oni także są bliźnimi naszymi, a Bóg sam dał nam to przykazanie i zostawił nam przykład.

    Źródło; http://www.piusx.org.pl/katechizm/10


    Geneza zła
    http://gloria.tv/?media=502215
    Zło związane jest z darem wolności i odrzuceniem Stwórcy https://www.youtube.com/watch?v=5tbt8DfMeh8

    Geneza upadku aniołów.

    Bóg stworzył świat duchowy i duchy zostały poddane próbie miłości. Nikogo bowiem nie można zmusić do miłości, nawet aniołów, bo miłość jest aktem woli – wyborem serca. Bóg więc poddał wszystkie anioły takiej próbie (próbie miłości), w której pycha największego (Lucyfera – niosącego światło) została starta przez najmniejszego z Archaniołów Michela – Michała – KTÓŻ JAK BÓG.

    Wybór miłości jest możliwy jedynie w warunkach wolności, a więc Bóg dał aniołom wolność wyboru, aby duchy stworzone przez Boga mogły dokonać aktu woli czyli wyboru pomiędzy wiernością lub nieposłuszeństwem względem Boga. Zatem aniołowie stanęli przed alternatywą wyboru pokory, wierności, posłuszeństwa i miłości lub niewierności, nieposłuszeństwa, pychy i nienawiści.
    Biblia mówi, że Szatan został strącony z nieba jak błyskawica, a wraz z sobą zgarnął 1/3-cią gwiazd, a więc tych aniołów, które sprzeciwiły się Bogu, jak Lucyfer, który wypowiedział sławetne non serviam – „nie będę służył” Bogu.

    Mistycy wskazują na powód buntu – rewolucyjnej reakcji zbuntowanych przeciwko Bogu duchów – ujawnienie im planów dotyczących stworzenia. Upadłe anioły nie pogodziły się z tym, że Bóg w swoich planach tak bardzo wywyższył człowieka.
    Demony zatem, to anioły, które nie chciały zaakceptować planów Boga i dlatego nie mogły dłużej – jako nieprzyjaciele Pana Boga - przebywać w Jego otoczeniu i zostały strącone z Nieba. Dlatego też diabły, szatany, demony, biesy, czorty, etc. – swój buntu przeciwko Panu Bogu, ze wszystkimi tego konsekwencjami, starają się szerzyć wszędzie - gdzie tylko mogą działać. Występując przeciwko planom Pana Boga dążą do osłabienia potencjału Królestwa Bożego i kuszą do zła ludzi.

    Szatan pytany przez egzorcystów - ilu ich jest ? Odpowiedział, że „gdybyście mogli widzieć, rzeczywistość duchową, to wokół was było by czarno”. Nie było by w ogóle światła, bo wszystko przysłaniały by duchy nieczyste.

    Bóg nie stworzył zła. Zło jest bowiem ściśle związane z darem wolności i z odrzuceniem Stwórcy, który jest pełnią Dobra, Mądrości, Piękna, Sprawiedliwości i Miłości.

    Bunt przeciwko Bogu zaowocował stanem nicości, bo poza Bogiem jest tylko pustka.

    Szatan chce nade wszystko udowodnić Panu Bogu, że człowiek nie jest godzien tej miłości jaką mu Bóg ofiarował. Szatan zatem oskarża ludzi przed Bogiem „dniem i nocą” oraz wykazuje, że grzeszny człowiek nie był wart Męki Chrystusa, chwały Krzyża, przelanej Świętej Krwi Zbawiciela.

    Bóg jednak mówi Szatanowi - NIE!!! Bóg okazuje człowiekowi wielką miłość i przede wszystkim – największy przymiot Boga - miłosierdzie, które jest bezgraniczne i jest środkiem – kołem ratunkowi – dla każdego człowieka, który jest w drodze, albowiem człowiekowi jest dane raz się narodzić i umrzeć, a ostatecznymi miejscami pobytu w wieczności są albo niebo albo piekło. Dlatego każdy może jak syn marnotrawny wrócić do Ojca i odwołać się do Jego miłosierdzia, aby odzyskać błogosławieństwo i życie.

    Geneza upadku człowieka.

    Szatan już w Raju postanowił się zemścić na ludziach i przekreślić plany Boga. Zatem uknuł intrygę i obmyślił plan kuszenia pierwszych rodziców. Uwił sobie na drzewie dobra i zła –gniazdo. Jak wiemy z Biblii, to zgodnie z zaleceniem, rozkazem, Pana Boga – Adam i Ewa tylko z tego jednego drzewa nie mogli spożywać żadnych owoców! Bóg im tego zabronił – dla ich dobra. Wiedza bowiem tajemnic wszelkiego dobra i zła jest bowiem toksyczna i niebezpieczna dla człowieka i prowadzi do śmierci.

    Szatan przez dialog z Ewą rozpoczął proces kuszenia człowieka.
    Szatan wykorzystał słabość Ewy, pewnie wynikającej z ciekawości – łatwowierności, próżności, pychy i skłonności do posiadania więcej niż już miała.
    W swoim kuszeniu posłużył się sugestią, że po spożyciu owocu z drzewa dobra i zła staną się jako bogowie – BĘDĄ RÓWNI BOGU.

    Szatan wykorzystał słabości natury Ewy i następnie jej wpływ na Adama, który okazał się bardzo zgubny dla pierwszych rodziców i całego rodzaju ludzkiego.

    Adam i Ewa po spożyciu owocu z drzewa dobra i zła poczuli się nadzy, albowiem rozbudzone zostały ich wszystkie namiętności i ukazał się im natura grzechu.

    Przez grzech pierworodny człowiek utracił swoje panowanie nad ciałem, uszkodzona została natura ducha wcielonego, a teraz – przez ów grzech – ciało zostało poddane różnorakim namiętnościom i zaczęło górować nad ludzkim duchem. Człowiek, aby panować nad swoim ciałem potrzebuje wiele wysiłku i ćwiczenia się w cnotach.

    Od chwili popełnienia grzechu pierworodnego zostaje wywrócony cały porządek, jaki wcześniej panował i świat materialny uległ zniszczeniu. Pozostały zgliszcza. Adam przestał żyć w symbiozie z Bogiem, a co więcej – z powodu swojej nagości i odkrycia swojej nędzy zaczął się ukrywać przed Bogiem.

    Bóg zapowiedział Adamowi, że za to co uczynił, to teraz będzie umierał.

    Śmierć nie jest tutaj jakąś szczególną karą, zemstą Boga na człowieku, ale błogosławieństwem, albowiem przez śmierć przychodzi na człowieka uwolnienie od skutków zła jakie na siebie sprowadził. Gdyby człowiek żył w Raju w stanie nieśmiertelności ze swoją uszkodzoną przez grzech naturą, to jego stan byłby po prostu nie do zniesienia.

    Wypędzenie więc pierwszych rodziców z Raju tylko oznacza, że człowiek miał odtąd podjąć trud oczyszczenia skażonej przez grzech natury, aby następnie do Raju powrócić,

    Naprawa uszkodzonej przez grzech natury, odbywa się między innymi za sprawą cierpień i łask, jakie człowiek od Boga otrzymuje.

    Śmierć jako lekarstwo na zło!!!

    Głowa szatana została zmiażdżona przez Zbawiciela.

    Bóg zapowiedział, że sam spłaci – przez Swoją Mękę i Krzyż – wszystkie konsekwencje grzechu człowieka.

    Bóg-Ociec posłał w tym celu na ziemie swojego Syna, aby ukazać moc wynikającą z zaufania Bogu-Ojcu do końca i okazać bezgraniczne posłuszeństwo, jakie zlekceważyli Adam i Ewa, gdy zostali skuszeni przez węża .

    Jezus więc umarł w pierwszej kolejności z powodu odbudowania posłuszeństwa Bogu-Ojcu a w następnej kolejności aby zbawić rodzaj ludzki.

    W tym akcie Męki i Śmierdzi wyraża się szczyt miłości Boga do człowieka.

    Natomiast wraz ze śmiercią starego Adama, którego uosabia Jezus-Adam – następuje wskrzeszenie nowego Adama, który w ten sposób odbudowuje zniszczoną naturę i daje obietnicę wskrzeszenia każdemu człowiekowi, który zachowuje wierność z Bogiem i ofiarowuje Bogu i bliźnim swoją miłość.
  • @Janusz Górzyński 12:05:00
    Twoje gadanie jest tak podobne do prawdy jak socjalizm do Ewangelii.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej